c2h3oh
06.06.26, 23:49
Wątek ten dedykuję głownie facetom z przyczyn poniższych.
Generalnie szanuję kobiety za ich emocjonalność, której im trochę zazdroszczę.
Na skutek obserwacji postrzegam ją jako jazdę na deskorolce po karkołomnej trasie, na której rozpaczliwie starają się utrzymać równowagę.
Stąd mój ogromny szacunek.
Ale jest też bariera, której facet nie powinien przekraczać, a przynajmniej w tej równowadze.
Po jej przekroczeniu zmienia się wszystko, wszystkie uczucia się resetują.
Zawsze mnie korciło, żeby ją przekroczyć, aż ciekawość zwyciężyła.
Mogę powiedzieć, że było bardzo ciężko, ale było warto.
Jazda na deskorolce bardzo się uspokoiła i mogłem to wszystko docenić.