Dodaj do ulubionych

Lęk - regulacja emocji

10.07.26, 09:17
W dyskusji o smutku wiele ciekawych i pomocnych wypowiedzi było.

To mam pytanie - jak regulować czy zarządzać lękiem, żeby nas nie zalał?
Obserwuj wątek
    • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 10.07.26, 13:50
      Po pierwsze psychotropy.

      Po drugie jeszcze mocniejsze psychotropy.

      Po trzecie utrwalające efekt mocnych psychotropów psychotropy.

      Po czwarte przedłużające działanie mocnych psychotropw psychotropy.

      Po piąte zajęcie się.

      Po szóste nie karmienie lęków.

      Po siódme ciężka robota behawioralna terapeutyczna.

      Po ósme hydroxyzynka w ramce za szkłem z mloteczkiem i napisem w razie potrzeby zbij szybkę.

      Jeszcze orgazmy i netflixy 😆

      A jak ktoś stosować tego wszystkiego nie chce to zawsze może sobie załatwić uzależnienie od benzo jak ma za mało problemów.
      • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 10.07.26, 14:42
        Może jeszcze psychotropy ułatwiające przyswajalność pozostałych psychotropów 😆
      • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 10.07.26, 21:05
        Psychotropy psychotropami, ale w końcu nie jest Ci obca ta ciezka robota terapeutyczna, myślałam, że podzielisz się wnioskami.
        • afq Re: Lęk - regulacja emocji 10.07.26, 22:06
          Zależy jakie lęki
          Ale leki są przy tym w użyciu jak najbardziej
          Bo co tu terapia kiedy wszystko straszy i nic nie wygląda na możliwe
          Często terapeuta wyśle do psychiatry
          A jeśli są do pracy to na pewno nie samodzielnej na podstawie cudzych rad, nawet najlepszych, tylko do terapeuty i potem może i do psychiatry
          Lęk... Ale to nie jest tak prosty temat jak biegunka
          • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 08:10
            afq napisał:

            > Zależy jakie lęki

            O zdrowie swoje i najblizszych, o to, czy poradzę sobie z wyzwaniami, które stawia przede mną życie. I też takie codzienne, mniejsze. To znaczy nie jest tak, że to mi bardzo przeszkadza w życiu, ale wolałabym, zeby mi nie dokuczały, znów jak że smutkiem wolałabym nie przeżywać lęku, choć wiem że to utopijne, lek ostrzega przed niebezpieczeństwem i jest funkcjonalny, jeżeli nie jest nadmierny. A jak porównam siebie z innymi to wydaje mi się, że u mnie nadmierny.

            > Ale leki są przy tym w użyciu jak najbardziej

            Wiem, pomagają. Tylko problem w tym że benzodiazepiny uzależniają, nie można ich brać jak mi się wydaje dłużej niż 2 tygodnie, inny lek przeciwlękowy ma takie działania uboczne, że bałabym się go brać.

            > Bo co tu terapia kiedy wszystko straszy i nic nie wygląda na możliwe
            > Często terapeuta wyśle do psychiatry

            Wiem.

            > A jeśli są do pracy to na pewno nie samodzielnej na podstawie cudzych rad, nawe
            > t najlepszych, tylko do terapeuty i potem może i do psychiatry
            > Lęk... Ale to nie jest tak prosty temat jak biegunka
            >
            Moja bezpłatna juz się skończyła, może od jesieni trzeba by czegoś jeszcze poszukać, ech.
        • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 10.07.26, 22:13
          Ale tam już były wnioski 😆

          Piąte- czujesz lęk, rozładuj, zajmij się czymś albo haftowaniem albo pieczeniem jagodzianek albo martwym ciągiem, co tam wolisz.

          Szóste - nie rób z lęku tematu. Obsmiewaj. Ja żyję ostatnio,z miałem straszny lęk czy zdołam wziąć na ręce noworodka i jak to coś wykąpać a gdy miał dziesięć miesięcy zyebal mi się z łóżka. Nie wierz lękom to tylko durne myśli, rzadko się sprawdzają.

          Siódme- tego co powyżej nauczyła mnie terapia dialektyczna.

          Ósme- jasne.

          Orgazmy, netflixy- podobne do zajęcia się czymś, zamiast się zastanawiać jak rozładować lęk, użyj naturalnych stabilizatorów nastroju i zwykłych przyjemności, życia nie ciągłego leczenia się i teraputyzowania.
          • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 10.07.26, 22:29
            Może po prostu wnioski były nie po linii bo zbyt przyziemne. Chciałaś filozofii a dostałaś... życie
          • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 08:19
            Właśnie mam z tym problem, żeby nie robić z lęku tematu. Mam skłonność do zamartwiania się i przesadnego odczuwania.

            Planowanie przyjemności też szwankuje, mam teraz tyle obowiązków, że często brak czasu albo siły. Najczęstszą moja prz6jemnoscia są książki albo net.

            Tak ostatnio nie myślałam o lęku, nie przeszkadzał mi tak bardzo, ale teraz czekam na wyniki badań, co wywołało temat.
        • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 01:27
          I nie Mona. Nie!!!!

          Terapia to nie wnioski, terapia to doświadczenie.

          Mogę Ci wrzucić tipy, ćwiczenia, zadania, ale nie podzielę się wnioskami bo sam teraz widzę, że wnioski to doświadczenie.

          Tym nie da się Mona podzielić.

          Z terapią jest jak z pizzą. Każdy wybiera swoje sześć składników. Swoich składników. I nikt inny nie rozumie ich fenomenu.
          • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 08:34
            Wiem, najlepsze do nauki jest doświadczenie.

            Właśnie sobie przypomnalam, że mam bardzo dobra książkę napisana przez terapeutów poznawczo-behawioralnych na temat radzenia sobie z depresja i lękiem. Jest tam cała masa ćwiczeń zaczerpniętych z CBT, muszę zacząć je przerabiać.
      • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 07:55
        Co do zajęcia się czymś i nie karmienia lęków to nie bardzo wiem, gdzie jest granica między wypieraniem a nie karmieniem.
        • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 07:57
          I u mnie nie hydroksyzynka, a ziolka w nadmiernym stresie 😀
          • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 09:51
            Ja Mona wysiadam. Sorry ale rower tylko w terenie a nie rowerek stacjonarny. Nie dam rady, zajedziesz mnie
            • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 10:23
              Sporo mi napisałeś, dzięki.
    • c2h3oh Re: Lęk - regulacja emocji 10.07.26, 23:11
      Doprawdy nie wiem jak Wy się leczycie czy też psychoterapełcicie.
      Neuroasocjacja + racjonalizacja = recepta na fajne życie.
      Proste jak budowa dzidy. Nawet halinki swojego czasu na forum wizaz o tym dużo pisały.
      Wiem z wiarygodnego źródła, bo znam jedną stamtąd.
    • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 08:37
      Co do moich metod to u mnie najlepiej się sprawdza modlitwa/medytacja plus wiara w Opatrzność Boza, to pozwala mi radzic sobie w najtrudniejszych sytuacjach.
      • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 09:27
        Przecież każdy lęk ma inną przyczynę, a każda przyczyna swoją metodę na radzenie sobie z nią. Uniwersalnie to wszystkie lęki leczy sprowadzenie do jedynego lęku przed objawami abstynencyjnymi. A ogólna lękliwość, kiedy cokolwiek co się dzieje wzbudza niepokój przed nieszczęściem, to ocena swojej życiowej pozycji, nieufność, niepewność swojej roli.
        • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 09:40
          Co masz na mysli pisząc o objawach abstynencyjnych?

          Nieufność do siebie, to miałaś na myśli? A konkretnie Co oznacza niepewność swojej roli?
          • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 10:01
            Regulację emocji czymś co je tłumi. I to wcale nie musi być coś fizycznego, alkohol, tabletki, ale i kompulsywne czynności, których niemożliwość wykonania też doprowadza do abstynencyjnej agresji, czy autoagresji. Ja ci twojej życiowej pozycji, roli przecież nie podyktuję, tę sobie musisz zobaczyć sama, przyjąć, odrzucić, zmodyfikować na akceptację siebie na swoim miejscu.
            • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 10:17
              Masz na mysli życiowe pozycje z analizy transakcyjnej np. Ja jestem OK, ty jesteś OK?
              • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 10:28
                Nie. Transakcyjność to jest zwłaszcza potrzebna przy syndromie oszusta, to np wyje z Trampka.
                • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 10:35
                  To role takie jak np. matka?
                  • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 10:53
                    Nie rozumiem o jskiej zyciowej roli/ pozycji piszesz?
        • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 10:21
          yadaxad napisała:

          >Uniwersalnie to wszystkie lęki leczy sprowadzenie do jedynego lę
          > ku przed objawami abstynencyjnymi.

          Nie rozumiem dlaczego i jak może leczyć?
          • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 10:41
            To było nawiązanie do pytania jak się pozbyć lęków, nie wprost do określania ciebie, Brajcik to opowiedział wierszem. Kto wie, może to była rada - kup sobie kozę.
        • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 10:39
          Ciekawa też jestem, czy taką ogólną lękliwość da się sterapeutyzowac, czy to może już taka wrodzona/nabyta skłonność, która pozostanie?
          • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 10:48
            Nie, to jest nabyte. Człowiek się rodzi z całkowitą akceptacją siebie, zewnętrzne warunki z którymi się zetknie mu ją nadgryzają czy odbierają. Poznawanie zagrożenia to nie lękliwość, normalne nie jest jak każdy stuk wywołuje podskoczenie, tego się z jakiegoś powodu nabywa.
            • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 10:51
              Ciekawo mnie jeszcze jak łączy się akceptacja z lękiem?
              • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:00
                Łączy się, ale tego przecież nie da się przepracować na forum, bo nie obowiązuje tu tajemnica "spowiedzi". Jakoś umiałaś wybronić się przed przekroczeniem bariery przy wszystkich terapeutach, z którymi się zetknęłaś.
                • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:19
                  Będę miała jeszcze kilkutygodniowe warsztaty dotyczące radzenia sobie z emocjami, tylko muszę czekac, bo duzo chętnych. Ale pewnie najlepiej byłoby przepracowac na indywidualnej. Troche, na bieżaco przepracowywałam, jedno ważne ćwiczenie muszę jeszcze zrobić. I pewne lęki sa racjonalne, tylko moze natężenie zbyt duze u mnie.
                  • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:26
                    Lęk przed czymś jest normalny, błędny bywa sposób reagowania, powiązywanie go, uciekanie od niego nie w te drzwi.
                    • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:38
                      yadaxad napisała:

                      > Lęk przed czymś jest normalny, błędny bywa sposób reagowania, powiązywanie go,
                      > uciekanie od niego nie w te drzwi.

                      I to jest chyba sedno. Powinnam ćwiczyć nie zachowania unikające, tylko rozwiązujące dany problem, ktory budzi lęk. W większości tak robię, tylko pewne trudne rzeczy odkładam, co nie jest dobre.
                • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:41
                  Kurcze, nie wiem jakiej bariery, o której mi od jakiegoś czasu piszesz.
                  • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 12:03
                    Bo ją widać w różnych rozmowach, choć nie wiem czy widać, bo by się ją wtedy lepiej opisało, raczej czuć i wtedy dostajesz z irytacji tego kto w nią stuknie głową bęcki w dyskusji. Ale to jest coś na tyle osobistego, że na forum się nie rozbierze. To już twój indywidualny los i albo trafisz na kontakt, który ci pozwoli ją rozebrać i poczuć luz, albo ją sobie obudujesz bardziej, bo cię chroni i jakieś to tulenie się do niej też ci będzie dawać jakąś pewność. W końcu to ważne tylko dla ciebie, bo tak czy inaczej na forum się pogada, a radę w każdej sytuacji jak sobie poradzić z czymś praktycznym odbierzesz, czy ktoś to w tobie akceptuje czy nie.
                    • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 12:21
                      Może jedna rzecz podejrzewam, bo sporo osob zwracało mi na to uwage, ale może jest to ukryte w podswiadomosci, nie wiem.
            • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:23
              Tylko czy na tę lękliwość mozne terapia naprawde pomoc?
              Kiedys chyba źle zrozumiałam w tym temacie terapeutkę i zwątpiłam.
              • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:27
                Jprdl Mona
                • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:37
                  Wiesz co? To już jest poziom trollingu
                  • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:40
                    brightsun napisał:

                    > Wiesz co? To już jest poziom trollingu
                    >
                    Uważam, że nie. W końcu byłam na tyłu terapiach i efekty mnie nie do końca zadowalają. Ale może to kwestia tego, co napisała Yada, że lęk będziemy odczuwać, kwestia jak reagujemy i co robimy.
                    • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:52
                      To się zadowol wreszcie! Efekt zależy od zrzucenia barier przed terapeutą a Tobie wszyscy coś robią, zrobili, nigdy sama biedna Moncia!
                      • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 12:18
                        To już z psychoanalizy wynika, że większość naszych zaburzen wynika z dzieciństwa 🙂

                        Obecnie dużo mówi się o traumie, w tym c-PTSD.
                        • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 12:21
                          No tak, tak, my biedusie
                        • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 12:51
                          Wynika i nie chodzi nawet tak bardzo o to co ma się rodzicom za złe, bo to przynajmniej sobie się uświadamia. Tylko o to co się wkoduje jako instynktownie jako dobre i robienie inaczej wywołuje niezgodę w psychice jak robienie czegoś niestosownego, czy ocenianie czegoś jako nie do przyjęcia. Ty byłaś całe życie kontrolowana i masz tę kontrolę w podświadomości jako rzecz dobrą i słuszną, nawet jak jesteś przeciw kontroli ciebie przez rodziców. To wychodzi instynktownie, jak sobie napiszesz, że nie masz problemów z pierwszą córką. No jak? Nie możesz mieć problemów z dorosłym człowiekiem ze swoim życiem. Ona może mieć swój problem, z którym ci się zwierzy, w którym umiesz, zechcesz, czy nie, jej pomóc. Ale nie dowiesz się o tym problemie, jeśli ona wie, czy podświadomie czuje, że ty jesteś ukształtowana, że masz, czy nie masz z nią problem. Sama przyznajesz, że możesz działać w nadkontroli. Czy to robi dobrze drugiej córce? Usamodzielnia ją, pomaga opanować samej życie? Nie. Ale robisz tak, bo masz w matryce wkodowane, że to jest słuszne działanie, a inaczej jest się nie działającym w w sferach przyzwoitości.
                          • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 13:03
                            I to terapeutyzowanie się książeczkami też jest kontrolą. Nigdy nie poruszy tego czego Mona nie chce poruszyć. Pozorowane działania i jak mewy w Gdzie jest Nemo- daj daj. Wnioski daj
                            • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 13:10
                              Te moje pytania o rady to tez z dzieciństwa , od ojca, zawsze bylo - ja ci wytłumaczę, poradzę.
                              • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 13:16
                                Mona przestań!!!

                                Ch z tym z czego, jedyne pytanie jest co z tym robisz dzisiaj poza obwinianiem
                                • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 13:20
                                  I dobrze wiesz że żadne pytania nie są problemem tylko odpowiedzi które w kółko dostajesz, udajesz że nie slyszysz, że masz skleroze albo nie rozumiesz. A jak już te bariery zejdą to i tak nie wdrożysz bo nie po linii, wymagające
                                  • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 13:21
                                    Ojca też ostatecznie w ogóle nie słuchałaś?
                                    • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 13:24
                                      Ktoś Ci tu ruszył teraźniejszość-córki ale musiałaś wrócić do nieboszczyka

                                      Bo tak Ci łatwiej
                                      • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 14:40
                                        Nie, to o teraźniejszości córki też usłyszałam. Tylko muszę się łapać, gdzie wchodzi nadopiekuńczość i nadkontrola i wycofywac. No i ona jest niepełnosprawna, to bardzo utrudnią zdjęcie kontroli. Tym bardziej trudno czesto zlapac granice nadopiekuńczosci,, ze pewne rzeczy staly sie oczywiste i nawykowe. Ale ona jest mądra, często sama wskazuje gdzie przesadzam.
                                        • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 15:02
                                          Niepełnosprawność wymaga właśnie więcej pracy nad -sprawnością-. Za lenia można coś robić, bo jak będzie musiał, to sobie poradzi. A ktoś taki nie może zostać bezradny bez pomocy. I trzeba znieść, że pozna jak wygląda, kiedy czegoś nie chce, bo woli być wyręczany. Akurat ja nie uważam, że to było złe, że przeżyła sytuację z pomocą rodzicom, ma pomoc, to sobie to poukłada, a i takie doświadczenie poszerza jej życiową wyobraźnię. Brajta jazda po tobie za opiekę nad nimi jest zupełnie od czapy, co pod paragrafem się miałaś znaleźć za zaniedbanie? A rozważania co i jak z nimi, to zupełnie inny lewel.
                                          • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 15:10
                                            Pod paragrafem dekalogu tylko ten zyebany bo jest o szanowaniu starych a nie szanowaniu dzieci
                                            • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 15:12
                                              Ale jak nie ma w dekalogu to w rodzinnym jak najbardziej wg mnie powinenen być paragraf na takie pomysły. Może nawet jest, to pewnie zależy od statusu prawnego córki
                                              • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 15:26
                                                Ale o tym dyskusja nie ma żadnego sensu bo to sprawa po prostu poglądów
                                          • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 15:48
                                            W pewnych dziedzinach jest całkiem sprawna, np. robienie zakupów jedzeniowych, ona to prawie samodzielnie ogarnia, z pewną może moja pomocą. Chodzi do supermarketu, a jak ma wątpliwości to dzwoni lub pisze do mnie, to powinnam ograniczyć, żeby decyzje podejmowała częściej samodzielnie. Nawet do apteki czy warzywniaka chodzi sama z karteczką (mutyzm wybiórczy lęk przed rozmawianiem z ludźmi). I daje radę. Zamawia też sobie rzeczy przez internet, z minimalnym czasem moim nadzorem.
                                            Ma kilkoro dobrych znajomych 'internetowych', w tym jedna przyjaciółkę, z którą pisze prawie na okrągło. Jest twórcza, ogarnia tworzenie w szablonach wiki 'mangowe', gra trochę w RPG, gdzie trudniej jest, bo sporo ludzi, nie zawsze empatycznie nastawionych.
                                            Zależałoby mi, żeby jeszcze w realu umiała. się znaleźć w grupie, współpracować, nie bać się. I żeby była bardziej zdyscyplinowana w porządkach domowych, no ale ja nie świece tu za donrym przykładem.
                                            A co najważniejsze, żeby zaczęła rozmawiać z ludźmi, pracuje nad tym na terapii.
                                            • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 15:52
                                              Super!
                                            • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 16:17
                                              To oczywiście doskonale. Masz wokół niej kompetentnych i jakiej samodzielności ją uczyć, na co naprowadzać, to z nich musisz "wyduszać". Ja mogę tylko ogólnik, że nie zostawać w miejscu, bo akurat w tej chwili jest spokojnie i miło, tylko wciąż się męczyć z parciem do przodu.
                                              • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 16:47
                                                Tak, też mnie naszła podczas tej rozmowy myśl, żeby porozmawiać z jej terapeutka w sprawie samodzielności i mojej nadkontroli. Tym bardziej, że ona właśnie tym się zajmuję, w tym ośrodku jest dużo osób, które trzeba uczyć samodzielności.
                                    • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 14:50
                                      brightsun napisał:

                                      > Ojca też ostatecznie w ogóle nie słuchałaś?
                                      >
                                      Różnie.
                          • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 14:48
                            Tak, zgadza się.
                            Druga córka robi postępy, jeździ na terapię, po pierwsze przekonała się do uczestnictwa w terapii, chociaż było trudno, po drugie jeździ tam sama. Zżyła się z asystentem, który przychodzi do domu i czasem z nim wychodzi.
                            Dalszy etap, to żeby zaczęła uczestniczyć w zajęciach grupowych, też pomału, najpierw w jednych, pewnie od jesieni trzeba będzie próbować.
                            I ze mną podejmuje też trudniejsze wyzwania, jeszcze z pewnym lękiem.
                            • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 14:49
                              Z tą zgoda to było do Yady.
            • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:42
              Fakt, jako dziecko, nastolatka czy młoda dorosla bylam odwazniejsza, ex mnie "wykończył".
              • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:45
                To dotyczy nabycia lękliwości. Chociaż jako dziecko/nastolatka miałam fobie społecznną (tu już "zasługa" rodziców), która praktycznie mi przeszła, może nie jestem śmiała wobec mało znanych czy nieznajomych, ale ogólnie raczej ok.
          • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:00
            Nie, nie da się. Jak mi bachor spadł z łóżka od razu pozbawiłem się sądowo władzy rodzicielskiej bo przecież już nigdy nie mógłbym się nim zająć, nie?
            • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:05
              A co udowodniło ci to, że jesteś najgorszy na świecie i tylko udajesz dobrego rodzica?
              • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:14
                Zlekceważenie tego że ten robak ruchliwy, postawienie wyżej ważnego telefonu i pracy nad dziatwę. Potem myśl że może nic nie robić, nikomu nie mówić bo mi go odbiorą więc znowu postawienie swojej potrzeby nad jego zdrowie.

                No i korba poczuć winy murowana. Kołowrotek dla chomika
    • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 15:50
      Mona a powiedział Ci ktoś kiedykolwiek że uganiasz się za beztroskim życiem po prostu a nie że masz oj surowego krytyka, lęki, brak akceptacji itp?
      • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 15:58
        Może Ty po prostu, głupio zabrzmi ale jesteś rozpieszczona?

        Nie wierzę że to piszę ale może kontrola nauczyła Cię wygody i żądania beztroski.

        Ciekawym co w Twojej głowie zachodzi jak Ci rzucam: po prostu rozpasana, rozpieszczona, rozkapryszona może nawet rozwydrzona
        • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 16:16
          brightsun napisał:

          > Może Ty po prostu, głupio zabrzmi ale jesteś rozpieszczona?

          To tez, niestety.
          >
          > Nie wierzę że to piszę ale może kontrola nauczyła Cię wygody i żądania beztroski

          W sumie ta kontrola to też było w pewnym sensie bezpieczeństwo, szczególnie finansowe. Chociaż w moich pracach nie było wygodnie, było stresująco często. Do tego też musiałam się przystosować.
          >
          > Ciekawym co w Twojej głowie zachodzi jak Ci rzucam: po prostu rozpasana, rozpie
          > szczona, rozkapryszona może nawet rozwydrzona

          Rospasana i rozwydrzona to nie.
          >
          • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 16:26
            Raczej w życiu nie chodzi o to, by w nim było jaknajbardziej niewygodnie.
            • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 16:30
              Ma być giga bezpiecznie ale też z działaniem pod samodzielność i umiejętność rozwiązywania problemów, korzystanie z zasobów to też daje bezpieczeństwo.
              • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 16:43
                brightsun napisał:

                > Ma być giga bezpiecznie, ale też z działaniem pod samodzielność i umiejętność ro
                > związywania problemów, korzystanie z zasobów to też daje bezpieczeństwo.
                >
                Tego nie było. Samodzielności mam przyspieszony kurs teraz, również umiejętności rozwiązywania trudnych problemów, szczególnie jeżeli w to rozwiązywanie trzeba włączać innych ludzi, o zasobach też stałe zapominam, muszę je sobie porządnie wypisać plus wypisać to, co szczególnie trudnego ostatnio załatwiłam.
                • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 17:09
                  O zasobach się nie pamięta tylko je wykorzystuje.
                  • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 17:39
                    Znowu jak tylko weszło zadanie terapeutyczne zaczęłaś okłamywać siebie i nas, że można dokonać skutecznej autoterapii.

                    Nie kłam
                    • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 17:58
                      Ale komediowo to byłaby świetna scenka. Kelner Cię pyta czy chili czy jalapeno a Ty chwilkę, tylko ściągę wyjmę. Jestem wyrozumiała. Kelner- słucham? Przepraszam to nie to. Jeszcze sekundka. Kelner- spokojnie, cierpliwy jestem, Ty na to: a ja, a ja.... i szukasz i wreszcie: ja też. I knedle robie najlepsze, kelner: pani to my tu gotujemy. Ty: już, już, o mam psze pana, tu sobie napisałam szybkie podejmowanie decyzji. Kelner- naprawdę? Więc jaka decyzja? Ty- a o co pan pytał? Chili czy jalapeno. Właściwie to mam tu napisane że lubię tylko pieprz 😆
                      • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 18:56
                        Modesz sie smiac, ale dopoki nie wypiszę tych zasobow i nie utrwalę w pamięci to nawet nie wiem z czego moge korzystać, a moze i korzystam, ale nowe trudne zadania wywoluja lęk, a tak mam podstawe, zeby uwierzyc w siebie.
                        • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 19:03
                          Mona ja się nie śmieję. Ja omawiam funkcjonalność, ona się bierze z ćwiczeń a nie z wykucia jak tabliczki mnożenia. Dokładnie o tym mówimy od dwóch dni, może dwóch lat.
                          • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 19:33
                            Bierz pod uwagę, że Mona swoje zasoby dowartościowała religijnością. To silnie stwarza dysonanse.
                            • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 19:51
                              A to słuszna uwaga
                    • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 17:58
                      To sa dwa zdania z terapii, ktorych jeszcze nie wdrozylam.
                      • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 18:05
                        Aha czyli kontynuujesz terapię bez terapeuty 😆
                        • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 18:10
                          No ale dopszsz, niech będzie. Czemu ma służyć zadanie z listą zasobów?

                          Żeby nie było ja wiem po co takie rzeczy robiłem no i chyba właśnie dlatego mam drobne zastrzeżenia 😆
                          • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 18:51
                            Lista zasobow po to, zebym się umacniała, ze podołam wyzwaniom, ze mam ku temu zasoby.

                            Podobnie to drugie cwiczenie - zobaczyc ile i jakie trudne zadania juz wykonałam ,dałam radę, wiec i w przyszłosci dam.
                            • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 19:01
                              To jest przeogromna szkoda że to nie poszło pod omówienie.

                              Nie wiem jak wyjdzie u Ciebie ale ja tam wykreslalem, dokładałem, niektóre rzeczy przeceniłem, niektóre beznadziejnie nie doszacowalem.

                              A poza wszystkim ja to pamiętam bo to omawialiśmy. Omawialiśmy w jakich sytuacjach wykorzystywałem już te zasoby, w jakich jeszcze mogę, kiedy przy kim się blokują, jakie relacje mogą zmarnieć i dlaczego.

                              Dlatego jak już robisz sama to sobie zrób z kilkukrotnym omówieniem, pogadaj sobie, może się nagraj
                              • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 19:05
                                Trochę wymieniałam przy terapeutce te zasoby, trochę pokazywała mi, gdzie zadziałały. No fakt, ze za krotko.
                • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 17:10
                  Przyspieszony kurs? Czyli jednak jesteś młodsza ode mnie?
                  • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 18:01
                    Rozwiązywałam różne problemy życiowe, ale teraz mam dużo innych, nowych zadań, których rozwiązywania się uczę (i zeby nie bylo, wykonuję).
            • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 16:33
              Kurde to o pracy było, a ja myślałem że o wychowywaniu 😆

              No ale tak ani nie jest dobrze jak wypas ani jak całkiem prze pcone
            • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 16:39
              yadaxad napisała:

              > Raczej w życiu nie chodzi o to, by w nim było jaknajbardziej niewygodnie.

              Tak, ale to naiwność oczekiwać, że zawsze będzie wygodnie.
              • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 16:43
                Ciekawe że jak uderzyłem we właściwość a nie psychologicznie rzeczy to od razu bardziej życiowo, przyziemnie, praktycznie i pragmatycznie.

                Giga ciekawe
          • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 16:27
            Mona nie o kasę idzie, w chol mega bananowych dzieciaków nie jest rozpieszczona. To chodzi o to czy się wyręcza, usuwa pyłki, nie ma wymagań czy obowiązków
            • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 16:50
              brightsun napisał:

              > Mona nie o kasę idzie, w chol mega bananowych dzieciaków nie jest rozpieszczona
              > . To chodzi o to czy się wyręcza, usuwa pyłki, nie ma wymagań czy obowiązków
              >
              Wymagania były głównie dotyczące nauki, co zresztą zaowocowalo dobrymi studiami i dobra praca.

              Obowiązków, szczególnie domowych było zbyt malo.
      • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 16:11
        brightsun napisał:

        > Mona a powiedział Ci ktoś kiedykolwiek że uganiasz się za beztroskim życiem po
        > prostu a nie że masz oj surowego krytyka, lęki, brak akceptacji itp?
        >
        Wiem o tym 🙂 Najbardziej chciałabym utopijnie żyć bez lęku, bez smutku i bez wstydu. I wygodnie i bez większych problemów.
        To przeciwieństwo tego, o czym uczy wiara i wskazuję zdrowy rozsądek, że trudności są i będą i że trzeba w nich zwracać się o pomoc do Boga (to akurat robię), żeby sobie z nimi poradzić.
        • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 16:12
          I chyba rozszczepiam często włos na czworo z tymi moimi rozkminami 😊 W sumie nie żyje mi się źle, w porównaniu z tym, co bywało.
          • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 17:11
            Ty się po prostu terapeutyzujesz i na tym Ci schodzi życie
            • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 18:03
              Nie, to raczej przyjemność ( forum). W zyciu mam naprawde duzo unnych zajęć.
            • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 18:03
              Trochę terapeutyzuję tez.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka