Gość: .
IP: 217.97.203.*
02.12.04, 10:42
Schemat:
Rano na 8:30 do pracy, zanim sie wroci i zrobi kolo siebie to 17-ta
potem m-dzy 17-ta a 18-ta obiad,
nastepnie praktycznie czas wolny ale kogo nie spytasz to nikt nie ma czasu na spotkania
miedzyludzkie bo albo ktos jest zajety, albo juz kazdy woli w domu....
Czas ucieka, i patrze ze obracam sie w stalym srodowisku , ktore za bardzo mi nie pasuje.
Monotonia, staly schemat... czlowiek sie zamyka. Wyjazdy -dobrze, kazdy ocenia ze super,
ze otwarty, ale po powrocie szara rzeczywistosc.
Co zrobic, moze podsuniecie jakis pomysl na te 5-8 godzin po pracy. 2/3 doby to praca i sen..
a dalej?
Cholery juz dostaje - patrze , ze jestem sam, imprezy ok jak ja zrobie to jest dobrze, ale zeby
tak ktos cos zaproponowal.....