toszansa
15.01.05, 17:31
Chyba od zawsze staram się tak żyć, aby je zachować. A raczej: chyba starałam
się. Bo teraz trochę mi się poplątały kierunki.
Jeśli skupiam się przede wszystkim (albo nawet wyłącznie) na zachowaniu
poczucia bezpieczeństwa, to może coś mnie omija? Coś, co wcale nie okazałoby
się niebezpieczne?