Gość: Basia
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
23.05.02, 22:49
Długo zastanawiałam się czy napisać.. Próbuję pozbierać się po zerwaniu 15-
letniego związku. Zostałam zamieniona na osobe z "mniejszym przebiegiem".
Pracuję,wychowuję dziecko,czasem nawet udaje mi się śmiać, ale ciągle jest we
mnie poczucie winy że może nie zrobiłam czegoś lub zrobiłam cos co spowodowało
że on wybrał inną.
Pewien filozof powiedział że czas leczy rany tylko zapomniał powiedzieć jak
długi jest ten czas. Ja już sie z tym "bujam" prawie rok. Na zewnątrz
usmiechnięta, nieźle wyglądająca (staram się pokazać że na nim świat się nie
kończy), w środku kompletna galareta.
Czy tak już będzie zawsze?!! Kiedy poczuję się wartościową kobietą?!!
Czy naprawdę miatą kobiety jest facet z którym ona jest?
B.