Dodaj do ulubionych

Alchemia 24/25.05 Kraków, kabanet objazdowy

26.05.02, 00:10
Sprawozdanie (rymowanka-zasypianka)

Gorąca noc,emocji moc
myśli jak z proc
( szybują-wiecie...)

Atrakcyjną się czujesz,
gdy tak szybujesz
(w następne stulecie )

Egoizm "na maksa"
do rangi urasta
(problemu)

Lecz nie przerasta
ni piwa ni ciasta
( bo czemu?)

***
Hej trollu czy fnollu
nie zostaw nas w pollu
(samych)

Kommu, ach kommu
zostawisz nas fnollu
(brak danych)

Gdy fnolla wolla
Cóż począć zdołła
Ta_ biedna

Chyba,że złożży
i prośby dołożży
Trzcina i Wredna

***
Czczy to jest czczkawka
poranna ?...może....

Nnam czczkawkę
wyppadło mieć rankiem...
gdy... zorze.....


Obserwuj wątek
    • kwieto Re: Alchemia 24/25.05 Kraków, kabanet objazdowy 26.05.02, 00:15
      hik!
    • kwietoklon Re: Alchemia 24/25.05 Kraków, kabanet objazdowy 26.05.02, 00:27
      uciekl mi kwieto
      w proso
      boso
      i gdzies tam schowal
      w lanach
      zlocistych
      nie boj sie mily milosci
      jam z Twojej krwi
      i kosci
      stworzymy skrzydla
      Jednosci
      bedziemy saczyc sie w niebo
      az sie roztopi
      w wonnosci
      naszej wolnej milosci
    • ta_wredna_trzcina Re: Alchemia po trzcińsku 26.05.02, 12:15

      przepis pierwszy na pzdr

      najlepiej
      o zmierzchu,
      w błękitnej poświacie,
      weź słomy chocholej,
      ją wyłóż na blacie...
      poczekaj, nie krewko,
      dwunastą podszewką
      fnollową(dopiero!)
      ją zarzuć,
      na słomie niech legnie

      tymczasem na boku
      garść przypraw
      przygotuj
      tych słońcem spalonych
      tych ostrych...najwredniej

      a obok
      niech w garze
      realność się warzy
      mieszana Tej_ ręką
      cieplutką od ręki
      tej - małą chochelką

      i trzcińskim oczarem
      dmuchnijmy nad garem,

      by, wreszcie, o świcie,
      w poświaty błękicie,
      wyjść w hejnał, wysoko,
      w dzień nowy
      i w życie

      p(ragnący?)
      z(drowia?)
      d(usznego?)
      r(adujmy się!?)

      t.
    • ta_mar_ta Klapka i trąbka 26.05.02, 13:58
      Bardzo proszę o pomoc bo już nie wiem. Poszłam ze znajomymi w wikend do lokalu.
      Owszem towarzystwo było kulturalne i spodziewałam sie normalnego picia a nie
      awantury, to mi mąż pozwolił, bo jak bydło się szykuje to mi nie pozwala.
      Szliśmy z okrągłego placu, tylko Jacek coś przepatrzył i się nie załapał, ale
      tak szliśmy i szliśmy i doszliśmy do fajnego lokalu co była w nim przedtem
      chemia Alka, znaczy pralnia, ale już czuć nie było tylko ściany jeszcze trzeba
      odmalować i ludzie tam siedzieli i normalnie pili. Po pierwszym piwie
      przedstawiliśmy się sobie, bo taki jeden to chciał nawet dowód osobisty żeby
      okazać i trochę woskiem okapał tak dokładnie oglądał i mam na to dowód,że to
      prawda. Pewnie ćwiczył do spisu powszechnego, to mu wypadało. Inni mieli lat
      mniej-więcej tyle ile wypadło ale nikt nie wygladał i dlatego zrobiło się
      śmiesznie, no więc jak tak było to zadzwonił telefon. Uchyliłam klapkę ale nic
      nie bylo słychać, bo u Alka było mocne uderzenie metalem czy czymś. I tak było
      dużo razy i dużo razy otwierałam i zamykałam klapkę i to mogło wyglądać że
      specjalnie tak robię. Ten co siedział obok aż oczy miał okrągłe i zobaczyłam że
      zaczyna myśleć. No bo takie zamykanie i otwieranie to może być jakiś znak a ten
      pan na pewno czytał Frojda. No to sie strasznie zdenerwowałam i zaczełam śmiać
      się z tego bo to mój mąż dzwonił i przez niego otwierałam i zamykałam te klapkę
      a wiem,że jakby wiedział, toby przestał i sam poszedł na piwo. Ale może dobrze
      że dzwonił i poszlam do niego z zamknietą klapką, bo potem jedna ta_ka lała
      wosk w herbatę i wyszedł jej słonik z zadarta trąbą a ja już wiem bez Frojda co
      to znaczy. Potem to już herbaty pożyczyć nawet nie można było żeby sobie też
      takie szczęście wylać, bo te kobiety spały i spały ale one maja telefony bez
      klapek i jedna nawet ta_ka mówiła,że śniła jednorożca bo po piwie tak ma.
      No to nie wiem czy lepiej z klapką czy bez klapki.
      _____________________________________________________________________________
      Ekkice, jak obiecane było z podziękowaniem za ofiarowany czas
      Ta_
    • Gość: fnoll Re: Alchemia 24/25.05 Kraków, kabanet objazdowy IP: *.bydgoska.krakow.pl 26.05.02, 14:37
      o, reta!
      fnoll nie znal kabaneta...

      moze muza nie ta?

      bo ja, daje slowo
      wole raczej - umyslowo ;)
      • ta_mar_ta Alchemia ,zgubione pzdr 26.05.02, 20:36
        Gość portalu: fnoll napisał(a):

        > o, reta!
        > fnoll nie znal kabaneta...
        >
        > moze muza nie ta?
        >
        > bo ja, daje slowo
        > wole raczej - umyslowo ;)

        Fnollu , zgubiłeś pzdr, turlało się o świcie zawodząc : "fnoooooolllllluuuuu"
        cichutkim głosikiem. Podniosłam, przytuliłam , łezki otarłam i zwracam...proszę...
        oto Twoje pzdr

        Ta_ machająca łapkami

      • trzcina Alchemia - umysłowi 26.05.02, 20:50
        Gość portalu: fnoll napisał:


        ....

        >
        > bo ja, daje slowo
        > wole raczej - umyslowo ;)


        jak na ...inteligenta;)
        całkiem nieźle rymnięta tu puenta


        • kamfora Ja chcialabym zapytac 26.05.02, 20:54

          Czy beda jakie zdjecia z imprezki?

          Do forumowego tablo?
          • Gość: fnoll Re: Ja chcialabym zapytac IP: *.bydgoska.krakow.pl 26.05.02, 21:08
            od razu sie zarzekam, ze te czerwone oczy i zmetnialy wzrok, to tylko od
            monitora naturalnie!

            pzdr (o! jest!)

            fnoll


            gdy znalazlo sie pozdro
            to zaraz sie ozdro-
            poczulem -wialy
            tzn kompletny
            (inaczej - caly)

          • wredna2 Tablo... 26.05.02, 21:22
            Nasze nowe tablo
            pikne bedzie diablo
            beda fotki z Kodaka
            a w nich nowa jakosc taka!

            W ciemnosci uwieczniona chwila
            fnoll Warke Strong wychyla
            Ta_ z Trzcina w dalszej chwili
            tez szklanice plynu przechyli,
            ekika co do bufetu fika
            po nowa porcje jablecznika,
            mineralna dla zaspanej z "dwa"
            bedzie fotka jak nic dla ta_bla!

            A wszystko u Alchemika
            wiec ta magia wcale nie znika
            w tablo, chociaz wirtualne
            fotki wkleimy calkiem realne!


            wr.


            • kamfora Re: Tablo... 26.05.02, 21:27

              Jestem pod wrazeniem!
    • ta_mar_ta Ulotność w kabanecie 26.05.02, 22:38

      Kamfora napisała: ( na wątku "autorymowanka samokrytyczna" dn 26.05)

      >Tylko wisniowke
      >niech Vicca schowa
      >Pod kotlet lepsza
      >jest Wyborowa

      >:-)))))

      >PS Tez bym chciala do Kabanetu...
      >(Moge grac na instrumentach perkusyjnych, czyli
      >lyzeczka stukac w kieliszek przed kolejnym wystapieniem ;-)


      Kamfora dała znakomitą i smakowitą próbkę swojego talentu a instrumenty
      perkusyjne są pożądane :) Naradzimy sie na stronie ;)) i wydamy werdykt

      1/3 zespołu
      Ta_


      • trzcina Portret 1.jpg 26.05.02, 23:05

        fotka pierwsza : Ekika

        Ekika...
        wiadomo, że fika,
        to taka, co bryka,
        w realu przemyka
        i migiem gdzieś znika,
        gdy oczy zamykasz...
        otwierasz i pytasz:
        "Tu była Ekika???"

        Nie -wielka to tyka,
        gdy chwycisz patyka,
        Ekika już znika...
        Gdzie indziej już fika? :(

        c.d.n.

        Pewnie, że się naradzimy
        czy Kabanet poszerzymy?

        t.



        • trzcina Portret 2.jpg 27.05.02, 00:14

          szybko, zanim stchórzę;)

          fotka druga :wredna2

          Czas zedrzeć woal z łba tajemnicom -
          Wredna niewredne ma wcale lico
          lecz nawet jeśli senek ją zmorzy,
          niechże się ocknie, OKO* otworzy

          lancet w powietrze rzucony świsnął...
          rozmówca zastygł, sznur zmacał, zwisnął...

          *i usta!
    • pastwa Re: Alchemia 24/25.05 Kraków, kabanet objazdowy 27.05.02, 00:37
      Wierszowanie ma ten plus, ze nawet opis wyuzdanego szaleństwa połączonego z
      widowiskowymi ekscesami w samym centrum miasta, można odebrać jako poetyczny
      pląs motyla oczarowanego mrowiem ludzi w sercu miasta.

      Wiem, ze nic nie wiem

      Pastwa
      • trzcina Re: Alchemia 24/25.05 Kraków, kabanet objazdowy 27.05.02, 00:48
        pastwa napisał:


        [....]
        >
        > Wiem, ze nic nie wiem
        >
        > Pastwa

        jeśli tak skromnymi środkami udało nam się do tej fundamentalnej dla ludzkiej
        jednostki konkluzji Cię skłonić...;), nie jest źle?
        t.

        • pastwa Re: Alchemia 24/25.05 Kraków, kabanet objazdowy 27.05.02, 01:01
          Właśnie, tylko do takiej konkluzji, a przypuszczam, że mogłybyscie skłonić
          człowieka do mniej lapidarnych mysli.
          • kwieto Re: Alchemia 24/25.05 Kraków, kabanet objazdowy 27.05.02, 01:21
            Pastwa, oszczednosc stylu jest teraz w modzie :"))
          • trzcina Re: Alchemia 24/25.05 Kraków, kabanet objazdowy 27.05.02, 01:25

            O konkretach myślisz z przejścia z wirtualu w real czy o imprezie jeno? Na
            forum niełatwo, co oczywiste, bez upubliczniania prywatności nie własnej. Można
            ew.: gdzie? ile (ludzi, trunków, godzin?).Chyba,że narodziny innej jakości
            komunikacji okołoforumowej Cię do refleksji głębszej zachęcić mogą. Ale to było
            już wałkowane, zdaje się?
            Się pomyśli.
            Ty - pytaj, po prostu.
            t.
            • trzcina Dopisek 27.05.02, 01:30

              A weź pod uwagę, że możemy byc jeszcze oszołomieni;) i odpowiedź nieprędka...
              t.
            • pastwa Re: Alchemia 24/25.05 Kraków, kabanet objazdowy 27.05.02, 01:39
              To juz nie pytam, agent Moulder ze mnie żaden, więc zakazanych "X" tajemnic z
              archiwum krakowskiego, nie próbuje nawet wydrzeć.

              Pozdrawiam
              • trzcina Re: Alchemia 24/25.05 Kraków, kabanet objazdowy 27.05.02, 01:48

                Urazę węszę? Bardzo się mylę?
                A bardzo mnie ciekawi, co Cię dokładnie ciekawi?
                Bo dalej nie wiem.
                No cóż...
                pozdrawiam
                t.
                • pastwa Re: Alchemia 24/25.05 Kraków, kabanet objazdowy 27.05.02, 01:55
                  Jakaz tam uraza, zwyczajnie zmylony zostałem tytułem watku, spodziewałem sie
                  więc jakiejs soczystej relacji, a tu zastałem niespodziewanie ulotną poezję
                  zrozumiałą w pełni tylko wtajemniczonym osobom, stąd te moje marudzenie.

                  Pozdrawiam :-)
                  • trzcina Re: Alchemia 24/25.05 Kraków, kabanet objazdowy 27.05.02, 02:02

                    Pozdrawiam wzajemnie.
                    Tytuł wątku nie mylący, może jedynie zapowiedź sprawozdania. Pozwól nam się
                    chwilkę pocieszyć:), myślę, że relacjorefleksja się pojawi - nie tu, to tam...
                    Z forum wyszło, na forum wejdzie.
                    Cierpliwości...
                    t.
                    • pastwa Re: Alchemia 24/25.05 Kraków, kabanet objazdowy 27.05.02, 02:04
                      ;")))))

                      • trzcina Re: Alchemia 24/25.05 Kraków, kabanet objazdowy 27.05.02, 02:07

                        spokojniejsza spać się udaję...topór (wł. toporek) odłożony;))
                        t.
                  • wredna2 Pastwa..., kabanet objazdowy 27.05.02, 02:10
                    A takie nietrudne do spelnienia byly kryteria i moglbys tez nalezec Pastwo do
                    grupy wtajemniczonych...
                    widzisz sam, jaka szanse straciles, szanse rozumienia poezji lotnej i ulotnej jak
                    ten motyl na łace ukwieconej...
                    a jak wredna zaluje, ze nie mogla Ci spojrzec w Twe oko niewrednie...


                    pastwa napisal/a:

                    ... a tu zastałem niespodziewanie ulotną poezję
                    > zrozumiałą w pełni tylko wtajemniczonym osobom....
                    • pastwa Re: Pastwa..., kabanet objazdowy 27.05.02, 02:26
                      No proszę i jeszcze się nade mną wrednie pastwią :-(

                      Ps. puszczam Ci zatem oko na dobranoc.
          • wredna2 interpretacja fotki 2... 27.05.02, 01:28
            Pastwo , nie kapujesz?
            Wredna okazala sie nie taka znow wredna przy blizszym poznaniu i choc generalnie
            troche przysypiala, to zawsze budzila sie we wlasciwym momencie i jak rzucila
            wtedy cietym dowcipem, to jakby skalpelem chirurgicznym po oczach...

            wrttt...
            • trzcina Re: interpretacja fotki 2... 27.05.02, 01:34

              toć ledwo na oczy widzę, w efekcie...

              t.po/pod/przy/wy/cięta
              • wredna2 Re: interpretacja fotki 2... 27.05.02, 01:55
                trzcinko mila, w Twoja strone niechcacy tylko" machlo" mi sie tym zardzewialym
                narzedziem z powodu slabej koordynacji wredno-ruchow...przyloz swietlika, powinno
                pomoc...:)))

                wr.
              • wredna2 osobiste... 27.05.02, 01:57
                no i oczywiscie pozdrawiam Cie serdecznie tym lada moment bladym switem..

                choc jeszcze"... slowik to, a nie skowronek sie zrywa..."
                wr.
                • trzcina Re: osobiste... 27.05.02, 02:04

                  zaraz się rozświergoli...czas spać
                  dobranocka wr.
                  t.
            • pastwa Re: interpretacja fotki 2... 27.05.02, 01:35
              Wredna to,ze Tyś nie jest wredna, tom ja wiedział juz na podstawie Twych
              forumowych baletów.
              • wredna2 Re: interpretacja fotki 2... 27.05.02, 01:39
                To czego zlotko jeszcze nie rozumiesz???
                Wirtualny skalpel zamienilam tylko na realny... troche zardzewialy :(
                • pastwa Re: interpretacja fotki 2... 27.05.02, 01:42
                  Juz wszystko rozumiem, więc w wierszowaniu radosnym nie przeszkadzam.
    • trzcina relacja1.txt 28.05.02, 00:06
      To było tak...
      Zaczęło się zupełnie niewinnie. O 20.00, na placyku. Okrągłym. Rozpoznawanie
      poszło całkiem przyzwoicie. Padło nieuchronne pytanie o asertywność. Nicki -
      sztuk pięć - zafurczały w powietrzu. Twarze pokerowe. Nikt nie ujawnił
      zaskoczonego rozczarowania. Nie rozległy się piski, nie trzepotały rzęsy.
      Czekanie. Na resztę. Czyli na Godota. Planowanie. Gdzie. Decyzja zapadła.
      Zmierzch też.
      Kazimierz. Ostrożnie, żeby nie spłoszyć. Krok za krokiem. Pomrukujące widmo
      kichy nad nami.
      21.00 Alchemia w świecach. Zamawiamy. Mineralna. Warka Strong. Jabłecznik.
      Pytania skaczą do gardeł. Wiek. To pewnie bylo pierwsze zaskoczenie. Błyska
      flesz. Dokumentacja pierwszych niepewności.
      23.00 Jeden nick odchodzi. Zmieniamy stolik. Między barem, a nocą w drzwiach.
      Rozmawiamy. O nas tutaj i tam. O oczekiwaniach. Potrzebach. Herbata i
      jabłecznik. I piwo. O tym, kogo widzimy. Kogo się spodziewaliśmy. Dlaczego tak
      właśnie. O spotkaniach w necie. O między nami byłych rozmowach. O przyszłości.
      4.30 Herbata i jabłecznik. I piwo. Za drzwiami poświata niebieska.
      Ekranopodobna. Nierealni się.
      5.00 Zamykają. Swit za oknem na spust. Jeszcze herbata. Gaśnie świeczka.
      Ciemno. Dzień w szparach. Rozmawiamy, chyba? Ale o czym? Już bezsenni? Gdzieś
      za nami Alchemia kończy szychtę.
      6.10 Wychodzimy. Pewnie brzydcy. Krok za krokiem. Kraków zaczyna sobotę.
      6.50 Kawa pod hejnałem. Mocna. Zmeczenie pali w oczy.
      8.10 Wychodzi autor zdarzenia. I reżyser?
      9.30-15.00 Sen.
      15.00-16.30 Knajpka. Obiad.
      16.30 Na Forum. Nabywamy nowy login. Wspólny. Dziwnie. Widzieć nicka z drugiej
      strony. Przy klawiaturze. Z twarzą. Rękami.
      20.00 Dworzec. Bez chusteczek.

      c.d.n. ?
      t.
      • ekika Re: do pastwy ....priv.. 28.05.02, 11:18
        Pragnę przypomniec szpetnie
        jakem Ekika nieśmiała...
        żem jako pierwsza o Ciebie
        się Pastwo ...upomniała.

        a było to mniej więcej
        zaraz
        dnia nastepnego...
        po ogłoszeniu Spotkania
        gości z forumu tego

        I chcielim w Twe Oko spojrzeć
        jak Wredna napisala
        bo na tym przecież polega
        realu Magia cała

        O ile na myśl że z Kabnetem
        oko-w- oko....drrrżżłam
        To spojrzeć w błekity Fnolla
        Przyjemność była nie maaała

        Dlatego..po krótce ujmując
        niedosyt pewien czuje
        że paru osób nie było
        i mężotelefon pilnuje (:(:(:

        i że niczym Kopciuszek
        co o północy goni.....

        A w domu ?...groch od maku
        A w myśli......"co tam ONI"...???



        Ekika...co fika..i znika ...
        ...bez jabłecznika. Hej!






        • pastwa Re: do ekiki....priv.. 28.05.02, 14:36
          Osłodziłaś mi tym ślicznym wierszykiem ( i pamięcią )moją nieobecność ;"))))

          Ps.stalowo szaro niebieskie spojrzenie, zatem slę...


          Pastwa cały w dorszach upaćkany
    • ta_mar_ta Chemia Alchemii 29.05.02, 20:30
      I jeszcze głowy wsparte na ramionach bliźniaczo, oczy zasłuchane, myśli
      szybujące i nieuporządkowane, świt za oknami i w głowie. Dobre słowa i dobra
      cisza, ciepłe szybkie dotknięcie jak lekarstwo, BYCIE.
      Dziekuję
      Ta_

      Netu dalej nie mam, co za los ! klikam z kawiarni :(((
      • Gość: Malek1 Do Trzcinki i innych z Kraka Gniazda IP: *.pppool.de 29.05.02, 21:56
        Trzcinko,
        dzieki za przesylke. Fajna zabawa. Szkoda, ze u mnie jedzowata zona nie
        pozwala.
        Pa - HeMa
    • ta_mar_ta Alchemia, kabanet objazdowy 01.06.02, 00:43
      Hej,
      czy Wy wieta?
      mam już neta!
      Pisać do Was,
      fnolla, Kwieta
      mogę!
      List tak długi
      jak stonogę
      też!
      Nie ta
      jakość życia
      jest
      bez neta
      pisze Wam
      Ta_co_bez_neta
      była
      całkiem
      jakby
      nie_Ta_
      _____________
      :) Ta_
      • Gość: wredna2 Re: Alchemia, kabanet objazdowy IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.06.02, 01:17
        No nareszcie
        ma Ta_ neta
        bo i wredna
        jakby nie ta
        kiedy neta nie ma Ta_
        i do kafejki lata...
        hahaha




        ta_mar_ta napisał(a):

        > Hej,
        > czy Wy wieta?
        > mam już neta!
        > Pisać do Was,
        > fnolla, Kwieta
        > mogę!
        > List tak długi
        > jak stonogę
        > też!
        > Nie ta
        > jakość życia
        > jest
        > bez neta
        > pisze Wam
        > Ta_co_bez_neta
        > była
        > całkiem
        > jakby
        > nie_Ta_
        > _____________
        > :) Ta_

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka