Co jest grane

27.01.05, 09:16
Jak to jest, ze najpowazniejsze moje zwiazki okazuja sie chore, a te
dawniejsze, traktowane przeze mnie z lekkim przymruzeniem oka - dla zabawy
powiedzmy - w ktore nie angazowalem sie az tak emocjonalnie, byly ok ?

Szczerze mowiac, nie bardzo to rozumiem.
    • hubkulik Re: Co jest grane 27.01.05, 09:21
      Nadmierna powaga to choroba.

      Pozdrawiam Hubert
    • ramyus Re: Co jest grane 02.06.05, 09:58
      No i do dzis tego nie wiem.
    • witch-witch Re: Co jest grane 03.06.05, 14:49
      Tak miewa wiele osób. Sam nie jesteś. Porozmawiaj z innymi ludźmi na ten temat.
      Napisz na czym polega to co nazywasz chorobą. Co nie funkcjonuje w tych
      związkach, w których angazujesz się uczuciowo?
      • ramyus Re: Co jest grane 03.06.05, 19:07
        Dysonans pomiedzy tym ile daje, a tym ile ktos chce dawac mi.
        • witch-witch Re: Co jest grane 03.06.05, 20:15
          ramyus napisał:

          > Dysonans pomiedzy tym ile daje, a tym ile ktos chce dawac mi.
          ..........
          To znany temat.=)))
          Jednak uważam,że jeżeli dawać to szczerze od serca i szczodrze, ale najpierw
          trzeba wiedzieć komu i czy jest tego wart. Jak mówią nie rzucaj pereł pomiędzy
          swinie.
          • tilly Re: Co jest grane 03.06.05, 20:27
            Sek w tym ze puki nie zaczniesz dawac nie dowiesz sie czy warto.Ale ile mozna
            dawac nie otrzymujac nic w zamian?!Mam juz cos takiego za soba i nie polecam.A
            uwazam ze rzecz w tym ze im sie jest starszym tym sie czlowiek bardziej stara w
            zwiazkach bo czeka na ten jeden jedyny moze nawet ostatni!Trzeba jednak wiedziec
            ze nie zawsze to ze my chcemy wystarcza do szczescia.Jednym slowem nic na sile ,
            nie trafiles jeszcze na odpowiedni "okaz":-)Ludzi ktorzy lubia brac nie barkuje
            ,a tych ktorzy chca dawac jest nie wiele i czesto padaja ofiara tych pierwszych
            ludzac sie ze to milosc:-(
Pełna wersja