Dodaj do ulubionych

STARA PRZYJACIOLKA MEZA!!!-Pomocy;(((

28.01.05, 12:21
Witam wszystkich bardzo serdecznie!Moze dla kogos bedzie to smieszne,ale dla
kazdego jakis problem jest wielki i szanujmy to.Licze na Was,wierze,ze sa
osoby ,ktore moga mi pomoc.Postaram to strescic;Rok temu wyszlam za maz,moj
partner poznal mnie ze swoimi dobrymi przyjaciolmi,przynajmniej on tak
twierdzi,jego przyjaciolka z mlodosci nie polubila mnie ,ja ja rowniez,glupie
miny ,spojrzenia na meza jakby naprawde zrobil cos zlego,ona wpatrzona w
niego jak w obraz,czulam sie jak jego kochanka a nie jego zona,nie bylo
miedzy nimi nic ,tak twierdzi maz,poza tym ,ze kilka lat temu ona za nim
szalala,lecz dla niego byla tylko kumpela.Nie chce go ranic mowiac wprost,ze
nie mam ochoty jej widziec,bo widze,ze nie moze pogodzic sie z tym ,ze jest
druga i tak zostanie,choc sama nie wiem,maz kilka razy nazwal mnie jej
imieniem,ale wiem,ze kazdy sie moze pomylic ,ale nie kilka razy,boli to mnie
bardzo .Nie wiem co robic?czy powiedziec stanowczo nie?Bo uwazam,ze prawdziwy
przyjaciel powinien byc szczesliwy jezeli i my jestesmy!A ona jest zalamana!
Prosze pomozcie mi sie pozbierac!Kocham meza i jestesmy szczesliwi.
Obserwuj wątek
    • psychoguru Spoko 28.01.05, 12:41
      anihsa napisała:

      > miedzy nimi nic ,tak twierdzi maz,poza tym ,ze kilka lat temu ona za nim
      > szalala,lecz dla niego byla tylko kumpela.Nie chce go ranic mowiac wprost,ze
      > nie mam ochoty jej widziec,bo widze,ze nie moze pogodzic sie z tym ,ze jest
      > druga i tak zostanie,choc sama nie wiem,maz kilka razy nazwal mnie jej
      > imieniem,ale wiem,ze kazdy sie moze pomylic ,ale nie kilka razy,boli to mnie

      Przede wszystkim ty nie rob paniki. Jezeli maz zapewnia ze nic nie bylo i
      jezeli nie zdradza objawow ze jest nia zainteresowany to nie ma problemu.
      Oczywiscie bez sensu byloby utrzymywanie z ta osoba blizszych kontaktow a
      szczegolnie robienie przyjaciolki domu.

      Potraktuj sprawe z humorem i dowcipami. Maz pomylil jej imie z toba? Ok,
      kochanie wystapilam juz do USC o zmiane imienia zeby cie sie nie mylilo:).
      Ona sie na ciebie krzywi? Usmiechaj sie szeroko.

      W ogole wez pod uwage ze o wiele powazniejsze hece sie zdarzaja. Na przyklad
      maz moglby byc z ta osoba w powaznym zwiazku, albo nawet w malzenstwie i sie
      rozstali. I co z tego? Nic. Jezeli jestescie szczesliwi to okazuj mezowi duzo
      uczuc i wszelkiego miodu a nie psuj zwiazku kwasami. To ze ona jest napalona
      nie ma znaczenia dopoki on jest napalony na ciebie.

      • anihsa Re: Spoko 28.01.05, 12:49
        Spoko ,dziekuje za mile slowa i rade,masz racje z usmiechem i obajatnoscia dla
        kolezanki meza.pozdrawiam;)
        • dziobak71 Re: Spoko 29.01.05, 23:27
          jesli nie masz PRAWDZIWYCH powodow, nie stawiaj mezowi zadnych ultimatum. tamtej
          panny juz w waszym zyciu nie bedzie, a kwas po ulitamtum zostanie.

          swoją drogą to musi byc z niej niezła idiotka, jesli przy zonie robi do meza
          miny na te zone. przyznaj, jest z niej flądra, co?
          ;)))

          uratuje cie pewnosc i opanowanie :))
          • lady_pik Re: Chyba nie. 30.01.05, 00:06
            Przepraszam, ze moja opinia bedzie niezbyt wesola.
            Jedyne co mozna zrobic, a czego Ty juz nie mozesz: To wystrzegac sie facetów z
            przyjaciolkami. Sorry, to nie sa prawdziwi faceci, tylko tacy co im zawsze
            czegos brak albo cos chca udowodnic sobie.
            Ja niestety tez bylam opanowana i z usmiechem. Ile mozna - ludzie.
            Moja psychika to wrak teraz i siedze zalamana. Wlasnie dlatego, ze chcialam
            wyjsc z usmiechem. A pytanie jest proste dlaczego do cholery on mnie zmusza do
            tego, zeby ja akceptowac przyjaciolke. Powiedzcie mi dlaczego on nie przejmuje
            sie tym co ja czuje, tylko mysli o sobie.
            • dziobak71 Re: Chyba nie. 30.01.05, 00:17
              umowmy sie jasno. mowimy o przyjaciolach, czy jakiejs lasce na boku?
              • lady_pik Re: Chyba nie. 30.01.05, 00:23
                Nie, to jest jego najlepsza przyjaciólka, którą zna od dawna.
                Nie ważne, żałuje, ze to napisałam. Sorry.
            • itsmeagain Re: Chyba nie. 30.01.05, 00:22
              Byl ostatnio podobny watek na FK (temat 'on i jego przyjaciolki' czy jakos
              podobnie). Wypowiedzi kobiet byly tam zblizone do tego co napisala lady_pik.
    • mija10 Re: STARA PRZYJACIOLKA MEZA!!!-Pomocy;((( 30.01.05, 20:41
      Sądzę, że jeżeli ta sytuacja Ci zdecydowanie nie odpowiada, frustruje,
      przygnębia, powoduje brak poczucia bezpieczeństwa, to Twój mąż jest pierwszą
      osobą, która powinna o tym wiedzieć. Nie wierzę, aby traktowanie sprawy z
      przymrużeniem oka uśmiechy, dowcipy i ironizowanie coś dały przede wszystkim
      Tobie. Nie każdy ma siłę i stalowe nerwy. Pomyśl również o tym, że to TY jesteś
      jego żoną, nie ona - a przecież wyboru dokonał sam. Jeśli chcesz sytuację trochę
      "oswoić" porozmawiaj z mężem spokojnie i postaraj się dotrzeć do fundamentów tej
      przyjaźni, co powoduje, że chcą ze sobą utrzymywać kontakt? Może okazać się, że
      strach ma wielkie oczy. Jestem przekonana, że jeśli Jemu zależy na Twoim
      samopoczuciu nie zbagatelizuje sprawy. Tylko wyjaśnij mu o co chodzi, bez
      dorabiania ideologii, może powiedz wyraźnie, że problem nie tkwi w niej samej,
      lecz w jej zachowaniu, które Ci nie odpowiada.
      • octopussy Re: STARA PRZYJACIOLKA MEZA!!!-Pomocy;((( 31.01.05, 13:54
        Wiesz kiedys bylam w podobnej sytuacji. Na szczescie on nie byl moim mezem. Ja
        nie wytrzymalam tego blazenstwa zostawilam go a on wpadl z ta swoja
        przyjaciolka. Moze nie jest dokladnie jak u Ciebie ale uwazam iz Twoj maz
        powinien bardziej powaznie traktowac to co czujesz. Jestes jego zona a on Twoim
        mezem, to z Twoimi uczuciami przede wszystkim powinien sie liczyc.Badz
        zdecydowana jezeli to ci nie odpowiada porozmawiaj z nim nie daj sie zbyc
        glupimi odpowiedziami bo zobaczysz odbije sie to tylko na tobie i waszym
        zwiazku.
        Powodzenia
        • anihsa Re: STARA PRZYJACIOLKA MEZA!!!-Pomocy;((( 31.01.05, 15:11
          Dzieki,za slowa,wiele przemyslalam i zaczynam dzialac,nie pozole mieszac sie
          osoba trzecim.fajnie ,ze jest takie forum gdzie ludzie nie mijaja nas
          obojetnie;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka