Dodaj do ulubionych

Obnazyc sie

03.02.05, 01:47
Kazdy Twoj post tutaj, kazda - chocby najbardziej w intencji neutralna i
stonowana wypowiedz - to odslanianie siebie. Bo wybierasz ten watek, ten
post, taka wlasnie replike. IM bardziej sie kreujesz, tym bardziej wychodzi
czego sie boisz i czego brak. Im bardziej starasz sie ukryc, tym bardziej sie
odslaniasz - to juz lepiej odslaniac sie dobrowolnie,

kurtyna
Obserwuj wątek
    • luty10 Re: Obnazyc sie 03.02.05, 01:50
      ziemiomorze napisała:

      > Kazdy Twoj post tutaj, kazda - chocby najbardziej w intencji neutralna i
      > stonowana wypowiedz - to odslanianie siebie. Bo wybierasz ten watek, ten
      > post, taka wlasnie replike. IM bardziej sie kreujesz, tym bardziej wychodzi
      > czego sie boisz i czego brak. Im bardziej starasz sie ukryc, tym bardziej sie
      > odslaniasz - to juz lepiej odslaniac sie dobrowolnie,
      >
      > kurtyna

      z tego wniosek jaki...?:))
    • luty10 Re: Obnazyc sie 03.02.05, 01:54
      ziemiomorze napisała:

      > Kazdy Twoj post tutaj, kazda - chocby najbardziej w intencji neutralna i
      > stonowana wypowiedz - to odslanianie siebie. Bo wybierasz ten watek, ten
      > post, taka wlasnie replike. IM bardziej sie kreujesz, tym bardziej wychodzi
      > czego sie boisz i czego brak. Im bardziej starasz sie ukryc, tym bardziej sie
      > odslaniasz - to juz lepiej odslaniac sie dobrowolnie,
      >
      > kurtyna

      pogadalbym z Toba, ale mnie unikasz...:)
      • renkaforever Re: Obnazyc sie 03.02.05, 05:38
        Niektorzy lubia sie obnazac i maja w tym swoj cel. Niby co mialoby byc
        nieludzkie miedzy nami, ludzmi? Kazdy czyta z postow co chce i czego jemu
        brakuje :)
    • fleuret Re: Obnazyc sie 03.02.05, 06:42
      Zetko,czy Ciebie to nie dotyczy?
      fleur
    • sweetnighter Re: Obnazyc sie 03.02.05, 07:51
      też mi odkrycie...
    • blue_as_can_be Re: Obnazyc sie 03.02.05, 12:21
      dlaczego zakladasz, ze wszyscy obsesyjnie ukrywaja samych siebie? czy zawsze
      naszym celem jest zafalszowanie obrazu siebie w oczach innych? ja bym sie
      klocila.
      • wykrywacz.klamcow Re: Obnazyc sie 03.02.05, 14:37
        > dlaczego zakladasz, ze wszyscy obsesyjnie ukrywaja samych siebie?

        Dlatego, ze co krok to widac - chocby na tymze forum :")
        Chociaz tutaj raczej miast "ukrywania siebie" na pierwszy plan wychodzi kreacja
        na kogos kim sie nie jest.
        Nie zawsze zreszta swiadomie.

        Ogladajac krazace po internecie migawki z roznych edycji Idola pokazujace "tych
        najgorszych", zawsze mam duze watpliwosci:
        czy ogladam ludzi, ktorzy kompletnie nie zdaja sobie sprawy z tego jak bardzo
        falszuja i jak bardzo zenujace sa ich wystepy - bo nie wyobrazam sobie jakim
        cudem mozna az tak kompletnie byc oderwanym od prawdy o sobie,
        czy tez jest to po prostu swietnie zorganizowany show, w ktorym "najgorsi" po
        prostu odgrywaja swa role, swietnie zdajac sobie z niej sprawe.

        A Ty jak sadzisz?
        • luty10 Re: Obnazyc sie 03.02.05, 14:48
          wykrywacz.klamcow napisał:

          > > dlaczego zakladasz, ze wszyscy obsesyjnie ukrywaja samych siebie?
          >
          > Dlatego, ze co krok to widac - chocby na tymze forum :")
          > Chociaz tutaj raczej miast "ukrywania siebie" na pierwszy plan wychodzi
          kreacja
          >
          > na kogos kim sie nie jest.

          Skad wiesz, kto kim jest lub nie jest?

          > Nie zawsze zreszta swiadomie.
          >
          >
          > bo nie wyobrazam sobie jakim
          > cudem mozna az tak kompletnie byc oderwanym od prawdy o sobie

          lubie autoironie...:)
          • wykrywacz.klamcow Re: Obnazyc sie 03.02.05, 22:49
            > Skad wiesz, kto kim jest lub nie jes

            To widac. Oczywiscie nie wtedy, gdy chodzi o siebie samego

            > lubie autoironie...:)

            No widzisz.
        • blue_as_can_be Re: Obnazyc sie 03.02.05, 16:54
          wykrywacz.klamcow napisał:


          > Dlatego, ze co krok to widac - chocby na tymze forum :")
          > Chociaz tutaj raczej miast "ukrywania siebie" na pierwszy plan wychodzi
          kreacja
          >
          > na kogos kim sie nie jest.
          > Nie zawsze zreszta swiadomie.

          z ta kreacja zawsze mnie zastanawia... ludzie uzywaja tego okreslenia na ogol w
          znaczeniu pejoratywnym, "kreowac sie" = "udawac kogos innego". w rzeczywistosci
          tak nie jest do konca. przeciez tak naprawde mamy zdolnosc swiadomego budowania
          samych siebie. jesli potrafimy pracowac nad soba, to wlasnym wysilkiem
          zmieniamy sie, doskonalimy. ja raczej tak rozumiem (auto)kreacje.

          rozumiem tez, ze ten watek porusza inny aspekt: udawania, ze jest sie kims
          innym, np. ze posiada sie cechy, ktorych w istocie komus brak. sa ludzie,
          ktorzy tak robia. ale czy wszyscy??? czy naprawde jedynym / glownym powodem
          obecnosci na forum jest potrzeba takiego udawania? no, dla mnie na przyklad
          nie, oswiadczam. i mam nadzieje, ze dla paru innych osob tez nie...

          > Ogladajac krazace po internecie migawki z roznych edycji Idola
          pokazujace "tych
          >
          > najgorszych", zawsze mam duze watpliwosci:
          > czy ogladam ludzi, ktorzy kompletnie nie zdaja sobie sprawy z tego jak bardzo
          > falszuja i jak bardzo zenujace sa ich wystepy - bo nie wyobrazam sobie jakim
          > cudem mozna az tak kompletnie byc oderwanym od prawdy o sobie,
          > czy tez jest to po prostu swietnie zorganizowany show, w ktorym "najgorsi" po
          > prostu odgrywaja swa role, swietnie zdajac sobie z niej sprawe.
          >
          > A Ty jak sadzisz?

          mysle, ze nie zdaja sobie z tego sprawy. mysle, ze sa naprawde bezkrytyczni
          wobec siebie az do tego stopnia. jak to mozliwe - to osobny ciekawy temat
          dociekan :)
          • wykrywacz.klamcow Re: Obnazyc sie 03.02.05, 23:14
            > z ta kreacja zawsze mnie zastanawia... ludzie uzywaja tego okreslenia na ogol w
            > znaczeniu pejoratywnym, "kreowac sie" = "udawac kogos innego". w rzeczywistosci
            > tak nie jest do konca. przeciez tak naprawde mamy zdolnosc swiadomego budowania
            > samych siebie. jesli potrafimy pracowac nad soba, to wlasnym wysilkiem
            > zmieniamy sie, doskonalimy. ja raczej tak rozumiem (auto)kreacje.

            Owszem, tyle ze Ty mowisz o pracy nad soba i "kreowaniu" w sensie "tworzeniu (za pomoca pracy nad
            soba) takiego siebie jakim by sie chcialo byc".
            Ja natomiast mowie o kims, kto wymaga owej pracy nad soba, ale wydaje mu sie, ze juz ja wykonal,
            albo tego nie potrzebuje.
            Co innego ktos kto pracuje nad soba aby np. byc najlepszym w danej dziedzinie, co innego ktos kto
            usiluje wmowic otoczeniu ze jest najlepszy - choc de facto nic nie ma do powiedzenia.

            > rozumiem tez, ze ten watek porusza inny aspekt: udawania, ze jest sie kims
            > innym, np. ze posiada sie cechy, ktorych w istocie komus brak. sa ludzie,
            > ktorzy tak robia. ale czy wszyscy??? czy naprawde jedynym / glownym powodem
            > obecnosci na forum jest potrzeba takiego udawania? no, dla mnie na przyklad
            > nie, oswiadczam. i mam nadzieje, ze dla paru innych osob tez nie...

            Alez nikt nie twierdzi ze "wszyscy".
            Zwroc tez uwage ze wspomnialem o braku swiadomosci owej "kreacji" - mysle ze jest to dosc typowe.
            Choc nie nazwalbym tego moze kreacja, co "falszywymi wyobrazeniami o sobie". Kreacja za bardzo
            kojarzy mi sie z czyms swiadomym. Powroce do przykladu z urywkami "Idola" - pokazywani tam ludzie,
            potwornie falszujacy, nie kreuja sie na "gwiazdy" - oni sa przekonani ze takimi "gwiazdami" sa, lub
            powinni (czytaj: maja po temu predyspozycje) byc.
            Za kazdym razem gdy mowisz o tym kim jestes, jakie sa Twoje przekonania, poglady - w jakis sposob
            pokazujesz swoje wyobrazenia na temat wlasnej osoby. Twoje zachowanie moze te deklaracje
            potwierdzac, albo im przeczyc. Rozne Twoje zachowania rowniez moga byc roznie przez Ciebie
            oceniane - jakas decyzja moze byc oceniona przez Ciebie jako np. "dojrzala", choc w istocie taka nie
            jest. I tak dalej, i tak dalej.
            Takie smaczki wychodza gdy z kims kontaktujesz sie przez dluzszy czas - i stopniowo weryfikujesz to
            co mowi na swoj wlasny temat. Czesto wtedy widac wtedy bardzo duze rozbieznosci, ktore de facto
            bardzo latwo jest zauwazyc. (oczywiscie nie swoje wlasne :"P)
            Kiedy spojrze wstecz np. na siebie, widze takich mechanizmow mnostwo - zachowania kompletnie od
            czapy, ktore wydawaly mi sie wtedy superracjonalne, szczeniackie zagrania oceniane niegdys jako
            szczyt dojrzalosci, i tak dalej...

            > mysle, ze nie zdaja sobie z tego sprawy. mysle, ze sa naprawde bezkrytyczni
            > wobec siebie az do tego stopnia. jak to mozliwe - to osobny ciekawy temat
            > dociekan :)

            No wlasnie. I o tym wlasnie napisalem powyzej.
            Kreacja, falszywe mniemanie o sobie - to wlasnie brak krytycyzmu (lub jego nadmiar) w stosunku do
            wlasnej osoby.
            Ale tak jak po wreczeniu delikwentowi w "Idolu" zauwaza sie bolesne zderzenie jego przekonan z
            rzeczywistoscia, tak obserwujac czyjes zachowanie mozna dojsc prawdy na jego temat. W gruncie
            rzeczy to obojetne jaka zalozy maske. Im wieksza, tym szybciej ta maska opada.
    • sweetnighter Re: Obnazyc sie 03.02.05, 15:08
      czasem bywa też tak, że ta pozornie fałszywa kreacja jest po prostu świadomie
      wybranym sposobem komunikowania prawdy o sobie - w taki własnie
      zapośredniczony, nie-wprost sposób - w nadziei, że ta "prawdziwa prawda"
      zostanie właściwie odszyfrowana. (bo np. opcja "wprost" z istotnych przyczyn
      nie wchodzi w grę.). taka komunikacja jest wówczas tyleż zacieraniem śladów -
      dla niektórych - co ich odsłanianiem - dla innych - tych, którzy skłonni sa
      nieco bardziej wytężyć wzrok. oczywiście, tacy nie zawsze się znajdują. a nawet
      jeśli są, to róznie moga tę wiedze wykrzystać. na przykład do ach-jakże-łatwego
      tryumfowania nad tobą.
      • hsirk Re: Obnazyc sie 03.02.05, 15:58
        > czasem bywa też tak, że ta pozornie fałszywa kreacja jest po prostu świadomie
        > wybranym sposobem komunikowania prawdy o sobie


        to co robisz swiadomie to tylko ulamek calosci, ktora widac. to tak jak z
        probami zmiany glosu - mozesz zmienic kilka z kilkunastu cech charakterystycznych

        nawet jak probujesz tak swiadomie manipulowac, to tylko Ci sie wydaje ze nie
        widac nic ponadto.

        i to chyba ziemal miala na mysli
        • sweetnighter Re: Obnazyc sie 03.02.05, 16:22
          hsirk napisał:

          > to co robisz swiadomie to tylko ulamek calosci, ktora widac. to tak jak z
          > probami zmiany glosu - mozesz zmienic kilka z kilkunastu cech
          charakterystyczny
          > ch
          >
          > nawet jak probujesz tak swiadomie manipulowac, to tylko Ci sie wydaje ze nie
          > widac nic ponadto.
          >
          > i to chyba ziemal miala na mysli

          chodzi generalnie o to, że tropów nigdy nie myli sie w sposób przypadkowy. ta
          zagadka jakby sama w sobie zawiera juz rozwiązanie, wystarczy cofnąć sie po
          sladach. a skoro tak, to przy pewnym poziomie samoświadomości można miec nad
          tym zostawianiem tropów pewną kontrolę. w ten sposób możesz dyskretnie
          prowadzić kogoś za sobą, choc on święcie wierzy, że własnie cie "sledzi" i
          zaraz tryumfalnie zdemaskuje.
          • hsirk Re: Obnazyc sie 03.02.05, 16:24
            w takim razie tych co osiagneli ten pewien poziom samoswiadomosci bylo do tej
            pory niewielu... chrystus i paru innych

            naprawde myslisz ze jestes w stanie kazdego zmanipulowac?
            • sweetnighter Re: Obnazyc sie 03.02.05, 16:31
              hsirk napisał:

              > w takim razie tych co osiagneli ten pewien poziom samoswiadomosci bylo do tej
              > pory niewielu... chrystus i paru innych
              >
              > naprawde myslisz ze jestes w stanie kazdego zmanipulowac?

              a cóz to niby za manipulacja - prowadzić kogoś do _prawdy_ o sobie! po prostu
              twierdzę, że czasem odbywa sie to taka wlasnie okrezna droga, ze swiadomoym
              moim udzialem. czego zaproponowany model nie przewiduje. wiec go uzupelniam o
              to zastrzezenie.
          • ziemiomorze Re: Obnazyc sie 03.02.05, 17:16
            Zgadzam sie - tu zazwyczaj to widac najlepiej: im bardziej ktos cos pokazuje,
            tym wieksza ma tego niepewnosc; regula prymitywna, takie sa najlepsze
            • luty10 Re: Obnazyc sie 03.02.05, 17:27
              ziemiomorze napisała:

              > Zgadzam sie - tu zazwyczaj to widac najlepiej: im bardziej ktos cos pokazuje,
              > tym wieksza ma tego niepewnosc; regula prymitywna, takie sa najlepsze

              Mysle, ze jezeli zaczynamy dlubac w innych, to znaczy, ze czas najwyzszy,
              podlubac w sobie...:)
              • ziemiomorze Re: Obnazyc sie 03.02.05, 20:43
                Mysle, ze jesli umie sie dlubac w innych, to znaczy, ze juz sie dawno podlubalo
                w sobie,
                • luty10 Re: Obnazyc sie 03.02.05, 20:48
                  ziemiomorze napisała:

                  > Mysle, ze jesli umie sie dlubac w innych, to znaczy, ze juz sie dawno
                  podlubalo
                  >
                  > w sobie,
                  moze tez tak byc, ze zamiast dlubac w sobie, dlubiemy w innych...mniej boli, a
                  moze wcale...
                  • procesor Re: Obnazyc sie 03.02.05, 20:56
                    luty10 napisał:
                    ..mniej boli, a moze wcale...

                    Jeśli w nosie.. to może wcale?

                    No nie mogłam sie powstrzymac by tego nie napisac jak zaczęliscie o tym
                    dłubaniu. :)
    • hubkulik Re: Obnazyc sie 03.02.05, 15:52
      Wszyscy wszystkich widza. Pomysl o uczestnikach big brothera, albo o osobach
      publicznych, np. politykach.
      Wszystko widac.

      Pozdrawiam Hubert

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka