Dodaj do ulubionych

Natrectwa raz jeszcze

08.02.05, 21:43
Zainspirowana innym watkiem pisze. To jest chyba jakies natrectwo. Ja mam cos
podobnego, na przyklad ide na stacje i kilka razy sprawdzam czy mam bilet.
sprawdzam, ktora jest godzina na komorce a potem trzy razy sprawdzam czy ja
na pewno wlozylam do torebki. Malo tego zastanawiam sie nad zarazkami, mysle
sobie ze sa wszedzie i nalezy uwazac. Nawet jak siedze przy kompie to ide
zaraz myc rece bo juz sobie wyobrazam ta ilosc zarazkow ktora jest na myszce.
Jak slucham te dziewuchy, ktore co rusz ida z jakims do lozka to sie
zastanawiaja czy one sie nie boja hiva, chorob i innych zarazkow. Najgorsze
byloby dla mnie zebym sie dowiedziala o jakies chorobie, ze na przyklad mam
raka. Co mi jest??? Czy to trzeba jakos leczyc?
Obserwuj wątek
    • marybellows Re: Natrectwa raz jeszcze 09.02.05, 09:07
      Sprawdzanie do 3 - 4 razy jest spoko - nerwica w granicach normy", podobnie jak
      niechęć do przygodnego seksu bo można cos złapać. Żyjemy w atmosferze
      radosnych, tchnących seksem reklam, ale tak naprawdę - żyjemy w świecie AIDS i
      innych chorób - co jednak nie stanowi wdzięcznego tematu gdy np. chce się coś
      sprzedać. Ja też się boję zbytniego mieszania płynów z nieznajomymi.. Znałam
      dziewczynę, notabene psycholog!, która zarażała swoich przygodnych partnerów
      grzybicą narządów płciowych, bo wstydziła się isć do ginekologa a także
      rozmawiać o tak prywatnych sprawach z mężczyznami, których nie zna.. Od tej
      pory uwazam, że dobrze mi coś mówiło, zeby myśleć o sobie i swoim zdrowiu a nie
      o tym co jest modne bo większość tak robi.
      • cycolinka Re: Natrectwa raz jeszcze 09.02.05, 14:40
        Bardzo dziekuje Tobie za uspokojenie mnie. Dzieki ze nie jestem sama. Ja
        natomiast znam dziewczyne ktora poszla z facetem do lozka pierwszego dnia bo
        sie bala ze ja nie zechce. On mial za soba bujna przeszlosc i bylo to bez
        prezerwtywy. Niezle.
        • marybellows Re: Natrectwa raz jeszcze 09.02.05, 15:12
          Ta moja znajoma tez oczywiście bez gumki, bo faceci tak woleli. Z wyglądu i w
          rozmowie to taka "myszka" i pewnie każdy myślał, że jest góra drugi i że ta
          poważna panna wyjatkowo przyszalała właśnie z nim...
          Nikt nie ma nic wypisane na czole, no nie?
          A z natręctwami... "Dzień świra" fajnie pokazuje, że wszyscy mamy małe odjazdy:
          ojciec i syn po pieć razy sprawdzają zapęcie kurtki... :)))
    • trzydziestoletnia Re: Natrectwa raz jeszcze 09.02.05, 15:41
      Wszystko co piszesz ma podloze w STRACHU. Czego tak naprawde sie boisz..?
    • hubkulik Re: Natrectwa raz jeszcze 09.02.05, 15:42
      He, ja mam podobnie z tymi biletami. Zlapalem sie na tym, ze jade kolejka
      podmiejska i wiem, ze skasowalem bilet i mam go w kieszeni, ale i tak wyjmuje
      go i sprawdzam czy tam jest.
      Moze to dlatego, ze 2 x dostalem mandat w przedziwnych okolicznosciach:
      pierwszy raz gdy nie mialem biletu tylko na ostatnia stacje i akurat tam capnal
      mnie kanar. Nie mial litosci. A drugi raz, wsiadlem do kolejki i po raz
      pierwszy jaki pamietam zapomnialem kupic bilet (zawsze kupuje i kasuje) i
      akurat wtedy, ledwo pociag ruszyl - kanar.
      Czasami mysle, ze to bylo jakies fatum albo karma, ale co do biletow jestem do
      tej pory przesadnie uwazny.
      A co do mandatow, to moze jestem glupi, ale je place, bo nie chce zeby sie to
      za mna ciagnelo jak smrod w gaciach.

      Pozdrawiam Hubert
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka