Dodaj do ulubionych

Być = mieć ?

22.02.05, 14:38
Jestem = przeżywam = gromadzę (doświadczenia, wiedzę) = mam.

Z drugiej strony:
„Błogosławieni ubodzy duchem, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.”
„Kto posiadł wiedzę, ten nie jest mądry, kto jest mądry, ten nic nie wie.”

Czy można nic nie gromadzić?
A Wy jak to rozumiecie?
Obserwuj wątek
    • hubkulik Re: Być = mieć ? 22.02.05, 14:45
      Masz jakas wiedze np. znasz przepisy polskiego prawa. Mozesz zgromadzic te
      wiedze i korzystac z niej tu w Polsce, np. prowadzac kancelarie prawnicza.
      Jednak jak wyprowadzisz sie do Niemiec, wiedza ta bedzie bezuzyteczna mimo ze
      jest Twoja wlasnoscia.
      Jednak Ty nadal istniejesz.
      Kim jestes?

      Pozdrawiam Hubert
    • ziemiomorze Re: Być = mieć ? 22.02.05, 15:30
      _Jest_ sie tym, co sie przezylo.
      Albo inaczej: to, czego doswiadaczasz, _ma_ Ciebie tak samo, jak Ty _masz_ to.
      Nie ma obiektu bez obserwujacego, z ktorejs perspektywy zreszta nie ma miedzy
      nimi granicy.

      Chyba,

      PS.
      A, zreszta.
      • para8 Re: Być = mieć ? 22.02.05, 18:36
        ziemiomorze napisała:

        > PS.
        > A, zreszta.
        >

        Marzę, żeby móc tak szczerze powiedzieć: A, z resztą.
    • taki.litwa Re: Być = mieć ? 22.02.05, 15:38
      para8 napisała:
      > Z drugiej strony:
      > „Błogosławieni ubodzy duchem, albowiem do nich należy królestwo niebieski
      > e.”
      > „Kto posiadł wiedzę, ten nie jest mądry, kto jest mądry, ten nic nie wie.
      > ”
      No ale z trzeciej strony: "Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i
      rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną. Gromadźcie sobie skarby w
      niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i
      nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje" (Mt 6, 19-21).

      > Czy można nic nie gromadzić?
      Gromadzic - mozna i czesto zeby przezyc po prostu trzeba, ale trzeba tez sie
      pogodzic, ze w kazdej chwili mozna stracic wszystko - mieszkanie, pieniadze,
      zycie...
      Jak to pisal Fromm:
      "Jesli jestem tym, co posiadam, to kim bede jesli to strace?"
      • para8 Re: Być = mieć ? 22.02.05, 18:38
        taki.litwa napisał:

        > Gromadzic - mozna i czesto zeby przezyc po prostu trzeba, ale trzeba tez sie
        > pogodzic, ze w kazdej chwili mozna stracic wszystko - mieszkanie, pieniadze,
        > zycie...

        Akurat nie gromadzenie rzeczy materialnych, mogę sobie wyobrazić.
    • sdfsfdsf Re: Być = mieć ? 22.02.05, 15:46
      wiedza i inteligencja to droga do poznania
      wiedza jest srodkiem a nie przedmiotem
      jezeli jest celem prowadzi do niczego
      gromadzenie wiadomosci bez ich wykorzystywania
      nie wykorzystywania praktycznego, tzn. nauczylem sie budowy mlotka i moge wbijac gwozdzie na budowie
      przeksztalcania myslenia i dochodzenia do prawdy
      • para8 Re: Być = mieć ? 22.02.05, 18:39
        sdfsfdsf napisał:

        > wiedza i inteligencja to droga do poznania
        > wiedza jest srodkiem a nie przedmiotem
        > jezeli jest celem prowadzi do niczego
        > gromadzenie wiadomosci bez ich wykorzystywania
        > nie wykorzystywania praktycznego, tzn. nauczylem sie budowy mlotka i moge
        wbija
        > c gwozdzie na budowie
        > przeksztalcania myslenia i dochodzenia do prawdy
        >

        Uważasz, że musimy coś wiedzieć, żeby poznać prawdę? Ja mam wrażenie, że to
        ciągłe myślenie oddala mnie od niej. Chciałabym, żeby rzeczy działy się
        naturalnie, same z siebie szły we właściwym kierunku.
        • sdfsfdsf Re: Być = mieć ? 22.02.05, 18:53
          rzeczy dzieja sie same z siebie
          chodzi o to ze nie dostrzegasz tego
          jezeli zyjesz na poziomie jem, pracuje to
          uwazasz ze masz wplyw
          w tym momencie nawet nie uwazasz, wiesz
          wiedza praktyczna jak obrac ziemniaka
          w tym momencie nie zadasz pytania czym jest ziemniak
          ani tego po co go obierasz
          bo jest ci to niepotrzebne
          prawda obierania ziemniaka
          • para8 Re: Być = mieć ? 22.02.05, 19:15
            Jak dostrzegać to wszystko prawdziwie? Czuć naprawdę, każdą chwilę. Bo przecież
            nie przez rejestrowanie najdrobniejszych czynności. Jak cieszyć się każdą
            chwilą? Scena z „Dziewczyny z perłą” – dziewczyna całkowicie oddana prostej
            czynności – czyszczeniu sreber.
        • ziemiomorze Re: Być = mieć ? 22.02.05, 19:14
          Taki stary podzial - chyba Akwinczyka - na ktory sie tu powolywalam juz milion
          razy: ratio i intellectus.

          Ratio to logika, definicje, jasne konkluzje, myslenie dyskursywne. Intellectus
          to raczej wizja prawdy, łaska, intuicja. Ratio analizuje, dedukuje; intellectus
          jest czujny, ale pasywny (czy tez moze - spontaniczny), otwarty, oczekujacy.

          Nowoczesna filozofia utozsamia wartosc wiedzy z trudnoscia jej zdobycia; mi
          ciagle sie wydaje, ze to nie tak, ze raczej tak, jak uwazali starozytni:
          najwyzsza forma wiedzy jest bezwysilkowa.

          Sit back, relax and open a wszystko bedzie Twoje,

    • taki.litwa Re: Być = mieć ? 22.02.05, 23:18
      para8 napisała:

      > Jestem = przeżywam = gromadzę (doświadczenia, wiedzę) = mam.
      Po dokladnym przyjrzeniu sie nie zgodze sie z tym. Przeciez przezywanie nie
      polega na gromadzeniu doswiadczeniu i wiedzy. Fromm fajnie porownywal roznice w
      jaki sposob ludzie-miec i ludzie-byc sie ucza:


      "W modus POSIADANIA studenci skazani sa na urzeczywistnienie jednego tylko
      celu - zachowania tego, czego sie nauczyli czy to wbijajac sobie do glowy czy
      GROMADZAC to w swoich notatkach. Nie musza wymyslac ani tworzyc czegos nowego"

      Co innego ludzie zorientowani na BYCIE:
      "To co slysza, pobudza ich wlasne horyzonty myslowe, w umyslach budza sie nowe
      pytania, nowe pomysly, otwieraja sie nowe horyzonty (...). Nie ma to nic
      wspolnego z prostym zdobywaniem wiedzy, ktora nastepnie mozna zabrac do domu i
      tam wbic w pamiec. Wiedza przyswajana w ten sposob PORUSZA i PRZEMIENIA - po
      wykladzie kazdy jest KIMS INNYM NIZ BYL WCZESNIEJ"

      Rozumiesz, jesli JESTES to jak cos przezywasz i zdobywasz wiedze, to nie nie
      jest to zwykle "gromadzenie wiedzy", bo kazde zdarzenie zmienia ciebie, i juz
      inaczej myslisz z czasem, inaczej czujesz.
      • taki.litwa Re: Być = mieć ? 22.02.05, 23:23
        > para8 napisała:
        > Jestem = przeżywam = gromadzę (doświadczenia, wiedzę) = mam.
        I zauwaz roznice miedzy tym, czy GROMADZISZ WIEDZE, czy WIESZ
        • para8 Re: Być = mieć ? 23.02.05, 11:08
          taki.litwa napisał:

          > > para8 napisała:
          > > Jestem = przeżywam = gromadzę (doświadczenia, wiedzę) = mam.
          > I zauwaz roznice miedzy tym, czy GROMADZISZ WIEDZE, czy WIESZ
          >

          Jasne, że to wielki skrót i jak każdy skrót, gubi coś po drodze.

          Jeśli chodzi o gromadzenie, to nawet te doświadczenia, które mnie zmieniają,
          pozostają we mnie. Czy możliwe jest kroczenie przez życie bez balastu pamięci?
          Tak świeżo, jak dziecko, które pierwszy raz widzi motyla?

          A kiedy mówię >wiem<, to nie ma we mnie ciekawości, bo ja już to wiem.

          • procesor Re: Być = mieć ? 23.02.05, 11:17
            para8 napisała:
            > A kiedy mówię >wiem<, to nie ma we mnie ciekawości, bo ja już to wiem.

            To tylko złudzenie. :)
            Nigdy nie wiesz czy wiesz już wszystko.. :))
            • para8 Re: Być = mieć ? 24.02.05, 12:58
              procesor napisała:

              > To tylko złudzenie. :)
              > Nigdy nie wiesz czy wiesz już wszystko.. :))
              >

              Takie wnikanie wydaje się nie mieć końca, więc ja chcę wiedzieć wszystko,
              albo... nic.
    • gibki_07 Re: Być = mieć ? 23.02.05, 17:35
      Najczesciej jesli slysze, ze ktos wybiera "byc" zamiast "miec" to znaczy, ze ma
      zamiar pojechac na dluzsza zagraniczna wycieczke zamiast odkladac na mieszkanie :)
      -------------------
      Mysle, ze problem postawiony w tym watku wynika z naduzycia logiki formalnej.
      Nie wszystko co ma zewnetrzna forme zdania logicznego jest takim zdaniem.
      "Byc albo miec" to tylko haslo, ktore ma pokazywac, ze poswiecajac czas
      gromadzeniu rzeczy i inwestowaniu w siebie mozemy stracic czas, spokój i zgubic
      wlasciwy sens zycia.
      Nie jest to twardy aksjomat: 'byc' <=> ~ 'mieć'.
      Dlatego fakt, ze 'miec' i 'być' sa pod pewnymi wzgledami tozsame (co tez nie
      znaczy 'miec' <=> 'byc') nie wywraca sensu ewangelicznych madrosci.



      • taki.litwa Re: Być = mieć ? 23.02.05, 18:09
        gibki_07 napisał:

        > Najczesciej jesli slysze, ze ktos wybiera "byc" zamiast "miec" to znaczy, ze
        ma
        > zamiar pojechac na dluzsza zagraniczna wycieczke zamiast odkladac na
        mieszkanie
        Taa - wycieczka zagraniczna... Juz to sobie wyobrazam - "zaliczanie" kolejnych
        zabytkow, w kazdym oczywiscie trzeba kupic pamiatke, zrobic sobie zdjecie.
        Potem mozna sie pochwalic ("Bylo super! Widzialem wieze Eiffela, luk
        triumfalny, notre dame, i inne rzeczy, ktore trzeba zobaczyc w Paryzu". To mi
        by pachnelo raczej "MIEC" a nie "BYC"

        > Mysle, ze problem postawiony w tym watku wynika z naduzycia logiki formalnej.
        > Nie wszystko co ma zewnetrzna forme zdania logicznego jest takim zdaniem.
        > "Byc albo miec" to tylko haslo, ktore ma pokazywac, ze poswiecajac czas
        > gromadzeniu rzeczy i inwestowaniu w siebie mozemy stracic czas,
        > spokój i zgubic wlasciwy sens zycia.
        Masz calkowita racje. Nie chodzi tutaj o jakies czepianie sie czasownikow "byc"
        i "miec", bo tu juz wchodzimy na kwestie jezykowe, a umyka nam glowny sens.
        • para8 Re: Być = mieć ? 24.02.05, 13:07
          taki.litwa napisał:

          > Masz calkowita racje. Nie chodzi tutaj o jakies czepianie sie
          >czasownikow "byc"
          > i "miec", bo tu juz wchodzimy na kwestie jezykowe, a umyka nam glowny sens.
          >

          A jaki jest główny sens tych słów? Jacy to „ubodzy duchem”? Ubodzy w co? Czego
          nie wiedzą ci mądrzy?

          Świadomie użyłam w tytule takiego prowokacyjnego uproszczenia: być = mieć ,
          żeby przyciągnąć uwagę i zostałam ukarana :) Nie dziwię się więc rozmówcom,
          którzy odnoszą się do tej części mojego pytania – jest ona po prostu bardziej
          widoczna.
      • para8 Re: Być = mieć ? 24.02.05, 13:00
        gibki_07 napisał:


        > Dlatego fakt, ze 'miec' i 'być' sa pod pewnymi wzgledami tozsame (co tez nie
        > znaczy 'miec' <=> 'byc') nie wywraca sensu ewangelicznych madrosci.
        >

        To moje drobne kroczki – podważam, neguję, nie przyjmuję bez zastrzeżeń.
        Pewnie też dlatego, że nie jestem tą „ubogą duchem” - ciągła gonitwa myśli.

    • miszelka1 Re: Być = mieć ? 23.02.05, 18:08
      Ja bym rozumiała dosłownie..
      To takie proste..

      Marność nad marnościami, wszystko marność..
      • taki.litwa Re: Być = mieć ? 23.02.05, 18:10
        miszelka1 napisała:
        > Marność nad marnościami, wszystko marność..
        i pogon za wiatrem...
      • para8 Re: Być = mieć ? 24.02.05, 13:53
        miszelka1 napisała:

        > Marność nad marnościami, wszystko marność..


        Wszystko marność.
        Całe nasze życie jest marnością.
        To, co jest, się nie liczy.

        Jeżeli jest ciemność, to musi być światło.

        Co nie jest marnością?
        Może ma znaczenie tylko to, czego nie ma?
        To pomiędzy, ta pustka.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka