Hmmm. Rozkminka zycia

02.03.05, 13:26
Ehhh. Sytuacja wyglada tak. Mam 24 lat, mam o 5 lata starsza siostre, ktora
ma dwoje przecudnych dzieci. Obojga jestem ojcem chrzestnym. Siostrze nie
ukladalo sie z mezem wiec postanowila sie wyprowadzic od niego. Zabrala
dzieci i wyszla. Zycze jej jak najlepiej, chce aby byla szczesliwa.
Zrozumialem to. Jednak po pewnym czasie zaczelo do mnie dochodzic ze moze
jest ktos jeszcze w zyciu mojej siostry. Nie mylilem sie. Zaczalem sie
zastanawiac i doszedlem do wniosku, ze to w sumie nic dziwnego w tym, ale czy
to dobrze czy zle tego nie wiedzialem. Nadszedl dzien w ktorym zostalem
wtajemniczony we wszystko. Az glowa rozbolala. Jestem czlowiekiem, ktory
bardzo emocjonalnie podchodzi do spraw zwiazanych z najblizszymi. I to co
uslyszalem na sam koniec "spowiedzi" poprostu zwalilo mnie z nog. Jakbym
kijem od golfa dostal po nerach! :) Dowiedzialem sie ze niedosc ze jest z
kims innym od ponad roku to jeszcze ten ktos jest ... transwestyta i ja
osobiscie go znam!! Fakt ze nigdy nie palalem do niego sympatia. Wrecz
przeciwnie dzialal mi na nerwy. Ale jako ze kolega siostry, potrafilem sie
zachowac gdy byl niedaleko. Moze podswiadomie juz wiedzialem co sie kroi. Ale
rece mi opadly i nie wiedzialem co odpowiedziec i nic nie odpowiedzialem.
Zazwyczaj jestem osoba tolerancyjna, i pewnie wiekszosc tak uwaza ze nimi sa
dopoki nie wystawia tego na probe. Ja wystawilem i przegralem. Wcale nie
jestem taki tolerancyjny jak myslalem. Ale ucze sie bo chce to zmienic. Mam
rozkminke zycia!! Jak sie zdystansowac do tego? Widze ze siostra jest
szczesliwa i ciesze sie ale z nim nie chce miec nic wspolnego. Ale mam.
Siostre. Staram sie sobie to wszystko jakos wytlumaczyc i normalnie w koncu
zasypiac. Nie daje mi to spokoju. Nie moge sluchac jak siostra opowiada jak
razem np. na nartach jezdzili, gotowali, o czym gadali, cokolwiek co by razem
robili. Trace przez to kontakt z siostra, ktory zawsze byl najlepszy jaki
tylko mozna miec. Jak sobie to wszystko wytlumaczyc? Jak nabrac dystansu do
tego wszystkiego? Ehhh. Jakbyscie moze byli w stanie mi cos podpowiedziec
bylbym wdzieczny.

Serdecznie pozdrawiam.
    • hmmm_no1 Re: Hmmm. Rozkminka zycia 02.03.05, 15:01
      Hmmm! Nos komentos?? szkoda ...
      • baba2005 Re: Hmmm. Rozkminka zycia 02.03.05, 17:34
        Fatalnie trafiles... Nie mam czasu teraz, a temat.... Sama chcialam podobny
        problem poruszyc - no, moze bardziej ogolnie.
        Moze jutro, jak bede luzniejsza - chetnie pogadam.
        :)
        • hmmm_no1 Re: Hmmm. Rozkminka zycia 03.03.05, 09:59
          Ja rowniez z wielka przyjemnoscia pogadam! Czekam z niecierpliwoscia!! :)
    • josarna Re: Hmmm. Rozkminka zycia 02.03.05, 17:42
      Zupełnie nie wiem, co powiedzieć! Nie przyszło mi do głowy, że kobietę może
      pociągać ktoś taki - po prostu na to nie wpadłam! Może spróbuj porozmawiać z
      nią szczerze - niech Ci to wyjaśni. Jeśli żyjecie w takiej przyjaźni, to możesz
      jej zadać nawet dociekliwe pytania.
      • lunar1978 Re: Hmmm. Rozkminka zycia 02.03.05, 19:16
        >Nie przyszło mi do głowy, że kobietę może
        > pociągać ktoś taki - po prostu na to nie wpadłam

        Spokojnie!! Facet jest tranwestytą a nie biseksualistą, co mu wszystko
        jedno z kim. Urodził się dziewczynką z mózgiem chłopca. Przecież operacji
        zmiany płci nie można przeprowadzić ot tak sobie, bo ja "kcem i już". Z tego
        co wiem trzeba przejść wiele etapów czy napewno komuś nie odbiło i nie jest psychicznie chory.
        To są osoby jak najbardziej zdrowe na umyśle, tylko natura popełniła
        koszmarny błąd. On w dzieciństwie napewno nie miał nic wspólnego z dziewczynką,
        którą był, prócz ciała. Pewnie to jest jak najbardziej normalna osoba, która wiele wycierpiała przez to, co musiała przechodzić. Wyobraź sobie że urodziłeś się mężczyzną, ale nim tak naprawdę bo płeć Twojego mózgu jest inna. To musi być koszmar.

        Czasami myślałem o tym, co bym zrobił okazało się że moja dziewczyna urodziła
        się chłopcem. I zawsze dochodziłem do jednego rozwiązania. Zaakceptował
        bym to w 100 proc.
        • procesor a co to jest "rozkminka"?? 02.03.05, 22:00
          lunar1978 napisał:
          > Spokojnie!! Facet jest tranwestytą a nie biseksualistą, co mu wszystko
          > jedno z kim. Urodził się dziewczynką z mózgiem chłopca. Przecież operacji
          > zmiany płci nie można przeprowadzić ot tak sobie, bo ja "kcem i już". Z tego


          Mylisz transwestytę z transseksualista! :)

          To jednak facet.. tyle ze lubi damskie przebieranki.
          • lunar1978 Re: a co to jest "rozkminka"?? 02.03.05, 22:10
            Faktycznie, masz rację ... za omyłkę przepraszam
            • hmmm_no1 Re: a co to jest "rozkminka"?? 03.03.05, 14:21
              rozkminiac = rozpracowywac = rozwiazywac = rozszyfrowac = zrozumiec

              :)

              Jakos tak :]
              • procesor Re: a co to jest "rozkminka"?? 03.03.05, 18:26
                hmmm_no1 napisał:
                > rozkminiac = rozpracowywac = rozwiazywac = rozszyfrowac = zrozumiec
                > :)
                > Jakos tak :]

                Dzięki. :)
                A po jakiemu to?? :D

                Życie to ciągły przedmiot studiów. Jak sie komus wydaje że już je zna.. to mu
                się tyko - wydaje..
                Miłego rozkminkowywania. Eee, nie, wolę po polsku - zgłebiaj tajniki zycia na
                zywo i, jako żywo, niech cię to nie przygnębia. Nie zmienisz tego gościa, za
                siostrę jej życia nie przezyjesz. A jakby siostra ci kiedyś powiedział że jest
                lesbijka i całe jej życie to kłamstwo by sie maskowac przed swiatem?? Chyba to
                byłoby trudniejsze..
                • hmmm_no1 Re: a co to jest "rozkminka"?? 04.03.05, 10:07
                  Poprawka. Po pierwsze bardzo dziekuje za rade. Wyciagne wnioski to na 100%. Po
                  drugie nie przygnebia mnie to. Nie czuje sie z tym zle. Czuje ze to jest nowa
                  sytuacja w zyciu. Lubie wyzwania, ale to mnie chyba przerasta. Bardzo chce to
                  zrozumiec a nie do tego sie przyzwyczaic. Z tym pytaniem poszedlem do Siostry.
                  Starala mi sie to wszystko wytlumaczyc abym zrozumial, ale jak pozbyc sie
                  swoich wlasnych, gdzies dawno zakorzenionych w moim charakterze uprzedzen? :/
      • hmmm_no1 Re: Hmmm. Rozkminka zycia 03.03.05, 09:53
        Rozmawiam z nia szczerze od przeszlo kilku miesiecy. Mimo tego ze w sumie
        wszystko wiem, chociaz mam jakas blokade przed tymi informacjami, staram sie to
        rozumiec. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze watek mojego szwagra, ktorego
        bardzo lubie. Szkoda ze siostra juz nie. :/ Ale takie zycie. Nie wiem gdzie
        jest ten moj punky odniesienia do tych spraw. Nie wiem od czego zaczac.
        Rozmawiam, bo myslalem ze to najlepsza droga. Ale jak pozbyc sie wlasnych
        uprzedzen? :/
    • witch-witch Re: Hmmm. Rozkminka zycia 02.03.05, 19:53
      A jaką siostrę chcesz mieć samotną, smutna i nieszczęśliwą? Przecież ona z nim
      jest szczęśliwa. Jej to, ze maluje sobie paznokcie i pożycza od niej tusz do
      rzęs nie przeszkadza.Ma troche bardziej urozmaicone życie seksualne.
      Najważniejsze , że ona się z tym dobrze czuje. Niedawno poznałam chłopaka,
      który wyglądał na homo ale ma dziewczynę, wiec może jest bi jessssusss, jaki
      fajny człowiek. Przemiły grzeczny, a jaki urok! Czy taka osoba jest już
      przegrana jako czlowiek z takiego banalnego powodu jak seksualne upodobania.
      Zastanów się sam, myśl tylko o tym, że ten człowiek może dał odrobine szczęścia
      twojej siostrze, a to jest najbardziej istotne.
      • hmmm_no1 Re: Hmmm. Rozkminka zycia 03.03.05, 09:57
        Nie chce miec nieszczesliwej siostry. Nie chce zeby ktokolwiek byl
        nieszczesliwy, nawet moj wrog. Wiem ze jest z nim szczesliwa ale patrzac w
        przyszlosc, przeciez kiedys on (jesli beda razem) przyjdzie do domu. Znam go
        ale dziwnie mi z tym wszystkim. Jak dzieci na to wszystko zareaguja? Jak moi
        rodzice zareaguja, gdy sie dowiedz kim jest? Albo nigdy sie nie dowiedza bo
        ojciec normalnie by go tak pogonil ze szok.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja