co sadzicie o...

IP: *.interpc.pl / 192.168.1.* 11.06.02, 20:43
No wiec jak wszyscy wiedza konie roku szkolnego przewaznie wiarze sie z
poprawianiem ocen na lepsze. Niektorzy nauczyciele to akceptuja a niektorzy
nie. ja sama jutro zdaje na 5 z historii i chemii. Wiem ze na ocene powinno
pracowac sie caly rok i nawet po poprawieniu na 5 bede umiec tyle samo a to
chodzi o moja wiedze a nie o srednia na swiadectwie. Co wy myslcie o takim
poprawianu na ostatnia chwile??
    • Gość: jasna Re: co sadzicie o... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.06.02, 20:52
      Gość portalu: karolina napisał(a):
      > po poprawieniu na 5 bede umiec tyle samo
      nie rozumiem :(
      jak to po poprawieniu bedziesz umiala tyle samo?
      a szansa na poprawe nie miala cie zmobilizowac?

      > a to chodzi o moja wiedze a nie o srednia na swiadectwie.
      nie rozumiem ...
      komu chodzi o wiedze, a komu o srednia? zwykle to uczniowie chodza za
      nauczycielem i "jęczą", zeby dac im szanse poprawki na ostatnia chwile
      a w ogole komu zalezy na tej poprawie? jesli tobie nie zalezy, to powiedz
      nauczycielowi, ze wystarczy ci czworka
    • Gość: jasna delikatnie ...... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.06.02, 20:55
      delikatnie chcialam ci zwrocic uwage karo, ze jest forum o sprawach szkolnych
      (nazywa sie: Kujon Polski - o szkole i uczniach)
      mysle, ze tam twoje watki beda sie cieszyc wiekszym "zainteresowaniem" niz tu
    • milusia_ Re: co sadzicie o... 11.06.02, 21:39
      Karolino! :-)

      Idealizm musi umrzeć. Nie przejmuj się tym, że nie umiesz
      na piątkę choć ją masz (będziesz miała) na świadectwie.
      Życie pełne jest kombinacji jeszcze gorszych od tej. Walcz
      o swoje, bo inni będą mieli, a ty nie. Co nie znaczy, że
      masz po trupach dążyć do celu. Trzeba mieć zasady, ale do
      niektórych spraw trzeba podejść z odrobiną elastyczności.
      Nie wiem, czy interesujesz się polityką, ale... wystarczy
      spojrzeć na nasz rząd. jestem przekonana, że jest bardziej
      naciągany niż wszystkie niezasłużone piątki świata.

      Pozdrawiam :-)
    • pastwa Witaj Karolino ! 11.06.02, 23:33
      Podejdź do tego tak, skoro potrafisz odpowiedziec na pytania gwarantujące 5
      nawet w "ostatniej chwili" to super,rozumiem że lepsze oceny na swiadectwie cos
      Ci jeszcze dają poza tym , ze ładnie wyglądają.
      Bez wątpienia czynnikiem motywującym do nauki powinna być raczej chęć
      zdobywania wiedzy, bo szkoda zaśmiecac głowy i tracić czasu na coś, co masz z
      założenia szybko zapomnieć, już lepiej dostać z tego przedmiotu 3, natomiast
      rozsądniej poswięcić się tematyce z którą wiążesz przyszłość lub przyjemność.

      Ps. Jesli sprawia Ci frajdę pisanie na tym właśnie forum, to wspaniale, bez
      krępacji więc :-)
      • czarodziejka Pastwo 12.06.02, 01:37
        oj, pastwo, pastwo .... ty wiesz, co
        ;oP



        ;o)
        ps.1. "zwracam" cie forum
        ps.2. .... w czolko
        • zlakobieta Czaro :) 12.06.02, 13:50
          Dawno Cie nie widzialam.
          Pozdrowka.
    • Gość: Agusja Re: co sadzicie o... IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 14.06.02, 19:04
      Gość portalu: karolina napisał(a):

      > No wiec jak wszyscy wiedza konie roku szkolnego przewaznie wiarze sie z
      > poprawianiem ocen na lepsze. Niektorzy nauczyciele to akceptuja a niektorzy
      > nie. ja sama jutro zdaje na 5 z historii i chemii. Wiem ze na ocene powinno
      > pracowac sie caly rok i nawet po poprawieniu na 5 bede umiec tyle samo a to
      > chodzi o moja wiedze a nie o srednia na swiadectwie. Co wy myslcie o takim
      > poprawianu na ostatnia chwile??

      a widzisz w tym cos zlego?przeciez o to chodzi zeby miec jak najlepsze oceny(no
      nie kazdemu) a co za roznica jak :-)?

      • czarodziejka Re: co sadzicie o... 14.06.02, 19:13
        Gość portalu: Agusja napisał(a):
        > przeciez o to chodzi zeby miec jak najlepsze oceny
        > (..) a co za roznica jak?

        jak to co za roznica? zaplacilabys za dobra ocnene?

        • Gość: Agusja Re: co sadzicie o... IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 15.06.02, 13:02
          czarodziejka napisał(a):

          > Gość portalu: Agusja napisał(a):
          > > przeciez o to chodzi zeby miec jak najlepsze oceny
          > > (..) a co za roznica jak?
          >
          > jak to co za roznica? zaplacilabys za dobra ocnene?

          to zalezy czy by mi bardzo zalezalo,jesli bardzo to tak.W podstawowce i szkole
          sredniej wiadome jest ze oceny najczesciej nie są sprawiedliwe.Nauczyciel cie
          lubi to masz lepsze oceny z mniejszym wysilkiem,nie lubi-to masz gorsze.Ze szkoly
          przed studiami i tak nic nie pamietam,chodzilo o to zeby miec dobre oceny,a mnie
          nie wszyskto interesowalo wiec nie wszysktiego sie uczylam.
          >

    • rudziaa Re: co sadzicie o... 15.06.02, 21:19
      Wiesz, tak z perspektywy czasu moge powiedziec, ze to w sumie nie ma znaczenia,
      jakie masz oceny, tylko co tak naprawde umiesz. Ja przez cztery lata ogolniaka,
      calkiem niezlego zreszta, mialam swiadectwo z czerwonym paskiem. Nauczyciele
      twierdzili, ze jestem wszechstronna, ze matura to dla mnie formalnosc, ze moge
      pojsc na jakiekolwiek studia i wszedzie sobie poradze...
      Wybralam PWr. Juz nie jestem najlepsza. Otaczajacy mnie ludzie zajmuja sie
      przedmiotem studiow niejako z milosci, ja chyba bardziej z obowiazku. Sa tym
      samym bardziej efektywni ode mnie. Bo najwazniejsze jest, zeby miec w zyciu
      pasje, wybrac to, co naprawde Cie interesuje i w tym kierunku poglebiac swoja
      wiedze, sprecyzowac swoje marzenia, dazenia. Jesli przy okazji starczy Ci czasu
      na poprawianie ocen, to czemu nie? Powodzenia. R.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja