praca, ktorej NIE CHCE

08.03.05, 22:31
studiuje wieczorowo w warszawie, rodzice mnie utrzymuja, z finansami stoimy
dobrze, mam 20lat.
stuiuje w warszawie, tutaj wszyscy prawie pracuja, wiec tez chcialam.
no i znalazlam pace, dostalam ja wlasciwie- po paru egzamniach.
nie ma w niej nic.. zdroznego.. oprocz tego, ze ejst niezgodna z moimi
idealami, ze jak pomysle, ze mam tam znow isc to mi niedobrze i chce sie
plakac (placze).
zalezy mi na inej pracy, wcale nie jakiejs superambitnej nie chce tez
zarabiac kokosow, zadowole sie paroma zlotymi za godz(np. opieka nad
dzieckiem), byleby robic to, czego chce!!
do jakiego wieku mozna sie trzymac idealow?
do jakiego wieku mozna chciec zmieniac swiat? albo przynajmniej nie robic
niczego, by byl gorszy?
kiedy mam przestac?
rodzice sie na mnie zawioda...
    • bhagavadgita Re: praca, ktorej NIE CHCE 09.03.05, 06:58
      ha, to zabawne,akurat pisze ksiazke na ten temat...
      wkrotce podziele sie z Toba swoimi przemysleniami. Mysle, ze jezeli napisales w
      tej sprawie, to jeszcze nie jest zle!
    • psychoguru Hmmm, tu sa chyba jakies problemy 09.03.05, 09:00
      to-ja8 napisała:

      > studiuje wieczorowo w warszawie, rodzice mnie utrzymuja, z finansami stoimy
      > dobrze, mam 20lat.
      > nie ma w niej nic.. zdroznego.. oprocz tego, ze ejst niezgodna z moimi
      > idealami, ze jak pomysle, ze mam tam znow isc to mi niedobrze i chce sie
      > plakac (placze).

      Hmmm, ten placz daje wiele do myslenia...

      > zalezy mi na inej pracy, wcale nie jakiejs superambitnej nie chce tez
      > zarabiac kokosow, zadowole sie paroma zlotymi za godz(np. opieka nad
      > dzieckiem), byleby robic to, czego chce!!

      Hmmm, a co chcesz robic?

      > do jakiego wieku mozna sie trzymac idealow?
      > do jakiego wieku mozna chciec zmieniac swiat? albo przynajmniej nie robic
      > niczego, by byl gorszy? kiedy mam przestac?

      Hmmm, skad biora sie takie pytania w twojej glowce? Jakie masz idealy?
      Na czym ma polegac zmiana swiata? Na czym polega zlo swiata? Co bys chciala
      naprawic?

      > rodzice sie na mnie zawioda...

      Hmmm, czy twoja aktywnosc zyciowa motywowana jest checia zadowolenia rodzicow?
      Rodzice narzucaja ci jakies cele? Jakie?

      Pytania NAJwazniejsze: Czy masz jakies plany zeby usamodzielnic sie of
      rodzicow? Kiedy i jak? Jakie sa twoje kontakty z otoczeniem i zycie osobiste?

      Te wszystkie pytania wynikaja z tego ze dobrze jest myslec o idealach i
      naprawie swiata ale nie zaszkodzi pomyslec o samodzielnym zyciu. Czyli
      utrzymaniu i mieszkaniu, partnerze, zwiazku, rodzinie. Jak sie o tym zacznie
      myslec powaznie i dzialac to przynajmniej maly wlasny swiatek zaczyna sie
      naprawiac.
      • to-ja8 Re: Hmmm, tu sa chyba jakies problemy 09.03.05, 15:32
        psychoguru napisała:

        > to-ja8 napisała:
        >
        > > studiuje wieczorowo w warszawie, rodzice mnie utrzymuja, z finansami stoi
        > my
        > > dobrze, mam 20lat.
        > > nie ma w niej nic.. zdroznego.. oprocz tego, ze ejst niezgodna z moimi
        > > idealami, ze jak pomysle, ze mam tam znow isc to mi niedobrze i chce sie
        > > plakac (placze).
        >
        > Hmmm, ten placz daje wiele do myslenia...
        >



        > > zalezy mi na inej pracy, wcale nie jakiejs superambitnej nie chce tez
        > > zarabiac kokosow, zadowole sie paroma zlotymi za godz(np. opieka nad
        > > dzieckiem), byleby robic to, czego chce!!
        >
        > Hmmm, a co chcesz robic?

        ---
    • witch-witch Re: praca, ktorej NIE CHCE 09.03.05, 15:56
      Nie piszesz nic na temat jak to praca. Jedynie, że ci nie odpowiada. Może
      jednak nie zmuszaj się do pracy, której nie lubisz a może zmień do niej
      nastawienie. Jako trening silnej woli,a czy w ogóle wiesz cokolwiek na temat
      pracy z dziećmi? Czy wiesz, że jest to jedna z najbardziej stresujących prac
      jakie są. Porozmawiaj może z tymi, którzy pracują z dziećmi już kilka lat niech
      ci opowiedzą coś o swojej pracy i czy gdyby mogli to wybraliby ten zawód
      jeszcze raz. Ręczę ci, że w większości ludzie odpowiedzą ci prawdę, że nie
      lubią pracy z dziećmi ale nie mają innego wyboru.Wszystko jest dobrze, kilka
      lat dopóki nie masz swoich własnych dzieci, a później gdy je już masz to
      przychodzą realia życia. Cudze dzieci przestają cię interesować. Dlatego nad
      szczególnie wyborem zawodu nauczyciela, czy opiekunki do dzieci powinnaś
      pomyśleć ze 100 razy zanim się zdecydujesz.
    • hubkulik Re: praca, ktorej NIE CHCE 10.03.05, 12:23
      > do jakiego wieku mozna sie trzymac idealow?
      > do jakiego wieku mozna chciec zmieniac swiat?

      Bez sensu trzymac sie idealow i bez sensu chciec zmieniac swiat.
      Idealy jak sa prawdziwe, to nie trzeba sie ich trzymac, a swiat sie zmienia i
      tak. Jesli my sie zmieniamy na lepsze, to swiat wokol sie zmienia na lepsze.
      Wtedy latwo do dostrzec.

      Pozdrawiam Hubert
      • antidotumm Re: praca, ktorej NIE CHCE 10.03.05, 14:10
        Czysta ciekawostka: mam prace w ktorej pracuje od 12 lat, od 'po studiach'.
        Lubie ja do tego stopnia, ze jest mi zal kiedy przychodzi weekend (to nie
        pracoholizm, pracuje 8h/dziennie): lubie moje zajecie, ludzi ktorzy mnie
        otaczaja, nawet meble w moim gabinecie.
        PS.
        Zarabiam srednio na jeza (tj. srednia krajowa).
Pełna wersja