kristy23
13.03.05, 21:55
Jesli poznajesz kogos w necie, zaczynasz korespondencje z ta osoba, maile,
smsy, rozmowy na gg.. Za kazdym razem jak dostajesz smsa od tej osoby
strasznie sie cieszysz, nagle ta osoba staje sie dla ciebie kims fajnym,
bliskim,przesylacie sobie swoje fotki,znow mile zaskoczenie, w koncu macie
sie spotkac, czujesz w brzuchu motyle...Idziesz w umowione miejsce..nagle
widzisz ta osobe, rozpoznajesz po stroju.. wyglad cie rozczarowuje...nie
poznajesz osoby ze zdjecia...rozmowa jest ok, ale juz zupelnie inna niz na
gg, magia znika ,czar pryska...
moje pytanie jest takie: Czy nalezy jak najszybciej spotkac sie z osoba
poznana w necie, czy ciagnac ten slodki internetowy flircik jak najdluzej,aby
przedluzyc sobie fajny stan motyli w brzuszku...?;-)