Dodaj do ulubionych

jak żyć w tym chorym kraju

20.03.05, 16:42
Wczoraj wieczorem rozmawiałam ze znajomymi na temat wyjazdu na wyspy lub
zatrudnienia sie jako stuff na statku (rejsy na karaiby), bo życie w kraju
wieśniaków, gdzie człowiek wszystkiego musi sobie odmawiać jest przerażające.
Weszłam np. do sklepu esprit i przeżyłam szok. Skorzana torebka, ktora np. w
Danii, gdzie średnia krajowa jest mniej wiecej dziesieciokrotnie wyższa niz w
Polsce kosztuje 300 DKK- to jest ok. 170 PLN u nas kosztuje dokładnie 670
PLN. Woda Salwadora Dali w Europie 20 euro, w polsce ok. 300 zł. To jest
jakaś paranoja. Jak życ w tym chorym kraju, to jest jakieś nieporozumienie.
Zastanawiam sie jak egzystują ludzie, przeciez tak sie nie da
Obserwuj wątek
    • hansii co? 20.03.05, 16:46
      1. jakbys przeliczyla realne ceny na Zachodzie (wyzsze niz w Polsce) wysokie
      ceny mieszkan, to REALNA stopa zyciowa w Europie zachodniej jest 3 - 4 razy
      wyzsza , niz w Polsce, a nie 10...

      2. Nie zmienia to faktu, ze w Polsce zyje sie trudno...
      Tylko po co na psychologii, gdzie przychodza ludzie "z problemami"
      jeszcze ich dolowac?

      - Ty na szczesliwa, mimo dobrobytu, tez nie wygladasz...
      • xy2 Re: co? 20.03.05, 16:52
        o jakim ty dobrobycie mówisz. ja mam świadomość że wiele osób ma gorzej niż ja,
        ale nie zmienia to faktu ze ten kraj jest chory.

        Fakt na zachodzie ceny mieszkań są zdecydowanie wyższe, ale standard życia
        (ludzi wykształconych, myslących) jest nieporównywalny. a z cenami rzeczy które
        u nas są o wiele droższe niz na zachodzie nie przesadziłam. Człowiek
        wykształcony zarabia ok. 20 tys brutto a w polsce średnia krajowa to nawet nie
        3 tys brutto.
        O czym ty mówisz


        A co ci do mojego szczescia i kto powiedział ze tu przychodza ludzie z
        problemami. Z tego co zauważyłam to forum ma bardziej towarzyski charakter
        • hansii Re: co? 20.03.05, 16:58
          1. Pisze o sredniej dochodow REALNYCH PRZECIETNEGO czlowieka na Zachodzie.
          a ta jest realnie, 3 - 4 razy wyzsza, niz w Polsce, a nie 10 razy.
          Nie truj, jestem ekonomista, koniec, basta.

          Polowa tego forum to zarty, ale druga polowa, to powazne problemy.
          Przez szacunek dla ludzi cierpiacych , nie okazuje tu zbyt glosno mojej wlasnej
          radosci.
          Od robienia jaj "do oporu" sa np. fora Towarzyskie i Mezczyzna.
          • xy2 Re: co? 20.03.05, 17:00
            nie robie sobie w tym momencie jaj i nie okazuje radości.

            jakoś nie wiedze zeby ktos z bywalców tego forum był specjalnie cierpiący.

            jestes nawiedzona strasznie
            • hansii Re: co? 20.03.05, 17:03
              "nawiedzonY", my Dear, I am a man.

              nie polegaj zbytnio na prawdzwosci danych z GW.
              dla nich nazywam sie Alosza Aloszowska
              mam wyksztalcenie podstawowe i jestem dyrektorem firmy.
              • xy2 Re: co? 20.03.05, 17:10
                nie chodzi mi o dane z GW.

                pisząc post miałam na myśli to, że ludzie w polsce mają tak naprawde
                przerąbane. przecież nie chodzi o to żeby zastanawiać sie jak zwiazac koniec z
                końcem, oszczędzać na jedzeniu, na wszystkim. Moja kumpela- dziewczyna
                wykształcona, niegłupia żyje na granicy ubóstwa, nie może pozwolić sobie na
                nic, czuje sie z tym strasznie.

                I nie chodzi mi o to, ze pieniadze to szczeście, bo nic nie zastąpi normalego
                zycia z bliską osobą, ciepła uczuć. Rozgraniczam to wiec nie wiem dlaczego mi
                powiedziałes ze ja nie jestem szcześliwa
                • hansii Re: co? 20.03.05, 17:11
                  ALE TO WIADOMO! - dla 70 % Polakow...

                  pytam - do czego zmierzasz, z ta ZLOTA mysla?
                  • xy2 Re: co? 20.03.05, 17:15
                    taka refleksja, po prostu.

                    ludzie sie w polsce marnują, nie dziwi mnie że wiele osób decyduje sie na
                    wyjazd do unii (bo polska to nadal trzeci świat)
                    • hansii przepraszam xy2, myslalem 20.03.05, 20:43
                      ze mieszkasz w Danii (gdyz ciagle do Danii nawiazujesz...)
                      i wymadrzasz sie na temat tego jak w Polsce biednie...
                      Nie znosze tego "Polactwa" z Zachodu - plujacego na Polske.

                      Poniewaz jednak mieszkasz w kraju, to:

                      1. Bieda w Polsce nie jest wina politykow, tylko zniszczen wojennych drugiej
                      wojny Swiatowej i komunizmu.

                      i potrwa jeszcze ze 2 pokolenia, zanim kraj stanie na nogi, Hispania majac
                      znacznie lepsze warunki dochodzila do dobrobytu 20 lat.
                      Polska bedzie do niego dochodzic lat 30 -40.

                      2. Nie mam dla Ciebie zadnych dobrych wiesci.
                      Przez najblizsze 5 lat nic sie w kraju nie poprawi, dopiero pozniej.
                      masz mozliwosci, wyjezdzaj za granice.
                      Nie masz , pogodz sie z tym co jest i nie stresuj niepotrzebnie.

                      J.
                      ekonomista.
                      • dyplomata hansii brawo 20.03.05, 21:39
                        hansii napisał:

                        > ze mieszkasz w Danii (gdyz ciagle do Danii nawiazujesz...)
                        > i wymadrzasz sie na temat tego jak w Polsce biednie...
                        > Nie znosze tego "Polactwa" z Zachodu - plujacego na Polske.

                        Slusznie, ale ona tylko o Danii slyszala:)

                        > Poniewaz jednak mieszkasz w kraju, to:
                        > 1. Bieda w Polsce nie jest wina politykow, tylko zniszczen wojennych drugiej
                        > wojny Swiatowej i komunizmu.

                        Jak najbardziej masz racje, do tego trzeba dodac zacofanie z XIX wieku,
                        gdy inne kraje sie juz rozwijaly a tu byly zabory.

                        Dla wyjasnienia trzeba dodac co to znaczy ze to nie jest wina politykow.
                        To nie znaczy ze politycy sa dobrzy, przeciwnie. Ale to znaczy ze gdyby
                        przyszli nawet najwieksi aniolowie na politykow to mogloby byc o 10% lepiej
                        bo przeciez nie da sie zwiekszyc nagle dochodu narodowego 3 razy. Dochod
                        narodowy moze rosnac 4-5% na rok i tyle.

                        > i potrwa jeszcze ze 2 pokolenia, zanim kraj stanie na nogi, Hispania majac
                        > znacznie lepsze warunki dochodzila do dobrobytu 20 lat.
                        > Polska bedzie do niego dochodzic lat 30 -40.

                        Masz racje.

                        > 2. Nie mam dla Ciebie zadnych dobrych wiesci.
                        > Przez najblizsze 5 lat nic sie w kraju nie poprawi, dopiero pozniej.
                        > masz mozliwosci, wyjezdzaj za granice.
                        > Nie masz , pogodz sie z tym co jest i nie stresuj niepotrzebnie.
                        > J. ekonomista.

                        To mozna wzmocnic: W polskiej ekonomii jest i bedzie nadmiar sily roboczej
                        bo oprocz przyrostu produktu musi sie zwiekszac wydajnosc pracy. Na dodatek
                        obecnie nie trzeba mas ludzi w fabrykach, a jak trzeba to takie fabryki sie
                        robi w Chinach.

                        A jak jest nadmiar sily roboczej to pracodawcy moga dyktowac place. Dlatego jak
                        najbardziej nalezy polecac wyjazdy bo zmniejszy konkurencje na rynku pracy w
                        kraju.

                        Taki glos rozsadku jak twoj rzadko sie zdarza.
    • imagiro Re: jak żyć w tym chorym kraju 20.03.05, 17:32
      nie wiem jak zyc, wiem jednak kto to wszystko robi ... banda cwaniaczkow,
      wiecznych biznesmenow, zlodziei ...
      • xy2 Re: jak żyć w tym chorym kraju 20.03.05, 17:34
        to też wiem
    • dyplomata xy2=0 pomyslunku 20.03.05, 18:23
      xy2 napisała:

      > Weszłam np. do sklepu esprit i przeżyłam szok. Skorzana torebka, ktora np. w
      > Danii, gdzie średnia krajowa jest mniej wiecej dziesieciokrotnie wyższa niz w
      > Polsce kosztuje 300 DKK- to jest ok. 170 PLN u nas kosztuje dokładnie 670
      > PLN. Woda Salwadora Dali w Europie 20 euro, w polsce ok. 300 zł.

      Hahaha, masz po prostu zupelnie niepoukladane w glowie. Dania to jeden
      z najdrozszych krajow w Europie, sami Dunole zastanawiaja sie dlaczego u
      nich wiele towarow tyle kosztuje.

      A w ogole poszlas do sklepu i bylo drogo? A wiesz skad sie biora ceny w
      sklepach? Wlasciciel kupuje towar hurtowo i sprzedaje za taka cene za jaka
      klienci chca placic. Jak nie sprzeda to zabankrutuje i zwinie sklep.
      Ma takie ceny jakie ma bo widocznie ludzie mu tyle chca placic i wychodzi
      na swoje. Kazdy wlasciciel sklepu chce miec maksimum kasy przy minimum wysilku.

      A jak myslisz ze robi kolosalna kase to zaloz sama sklep i zrob mu konkurencje
      i sprzedawaj taniej. Albo sama sprawdz czy ten towar mozna kupic taniej w innym
      miejscu.

      > To jest jakaś paranoja. Jak życ w tym chorym kraju, to jest jakieś
      > nieporozumienie. Zastanawiam sie jak egzystują ludzie, przeciez tak sie nie da

      To ty masz paranoidalnie chore poglady a kraj nie jest chory tylko biedny bo
      nieproduktywny.

      Wiesz dlaczego np. w Danii ludzie zarabiaja o wiele wiecej? Bo ekonomia jest o
      wiele bardziej produktywna. Pracodawcy musza placic wiecej bo nie znajda ludzi
      do roboty. Ale musza tez wiecej sprzedawac zeby miec pieniadze na oplacenie
      ludzi. Dlatego cala ekonomia produkuje o wiele wiecej.

      W Polsce ekonomia jest 5 razy mniej produktywna wiec ludzie zarabiaja 5x mniej
      (uwzgledniajac koszty zycia). Na dodatek w Polsce jest nadmiar sily roboczej
      wiec ludzie sa sklonni pracowac za niskie stawki.

      To NIE jest zadna chora sytuacja. To jest NORMALNA sytuacja w ekonomii
      rynkowej. Na Ukrainie ludzie maja jeszcze mniej kasy wiec oplaca im sie
      przyjechac do pracy w Polsce za cene za jaka miejscowi nie chca pracowac.
      Nie mowiac o Chinach.

      Jak ci nie odpowiadaja obecne zarobki to poszukaj lepszych w kraju albo
      zagranica. Jak znajdziesz robote za wiecej kasy to wszyscy beda bardzo
      zadowoleni: ty i wszyscy u ktorych bedziesz wydawala swoje pieniadze.
      • imagiro do duplomaty 20.03.05, 18:51
        naczytales sie ekonomii przed egzaminem ? to dobrze ... wyjasnij mi wiec
        dlaczego za prawo jazdy w Polsce trzeba zaplacic cala pensja, podcza gdy w USA
        tylko za 2 godziny pracy ? ZLODZIEJSTWO ... to sie tak nazywa w Polsce. Nie
        zadna ekonomia ....
        • xy2 Re: do duplomaty 20.03.05, 20:16
          brakło argumentów
        • dyplomata imagiro < 0 20.03.05, 20:38
          imagiro napisał:

          > naczytales sie ekonomii przed egzaminem ? to dobrze ... wyjasnij mi wiec
          > dlaczego za prawo jazdy w Polsce trzeba zaplacic cala pensja, podcza gdy w
          USA
          > tylko za 2 godziny pracy ? ZLODZIEJSTWO ... to sie tak nazywa w Polsce. Nie
          > zadna ekonomia ....

          A dlaczego w USA za rok studiow na dobrej uczelni trzeba zaplacic 30 baniek
          a za leczenie fure siana?

          A propos prawa jazdy to w Europie kosztuje wszedzie kupe kasy....

      • xy2 Re: xy2=0 pomyslunku 20.03.05, 19:10
        i miedzy innymi przez takich dyplomatów jak ty mamy w polsce to co mamy
      • xy2 dunole są wyluzowani 20.03.05, 20:15
        żyją sobie spokojnie, nie gonią ślepo za kasą, nie zabijają się. żyja na
        poziomie, są życzliwi, uśmiechnieci, tam nie ma "polskiej zawiści"
        • dyplomata Robota wyluzowanych 20.03.05, 20:41
          xy2 napisała:

          > żyją sobie spokojnie, nie gonią ślepo za kasą, nie zabijają się. żyja na
          > poziomie, są życzliwi, uśmiechnieci, tam nie ma "polskiej zawiści"

          Znasz Dunczykow? Jak nie znasz to nie gadaj.

          A dlaczego Dunczycy nie goania slepo za kasa? Bo ekonomia jest produktywna.
          Rozumiesz? Dochod narodowy jest 5x wyzszy niz w Polsce. Zapytaj jak to
          robia.
          • xy2 Re: Robota wyluzowanych 20.03.05, 20:42
            przede wszystkim mewntalność jest inna
            • hansii nie 20.03.05, 20:46
              to nie jest decydujace
              (rzuc okiem na moj post z 20.43)
              to jest kraj, ktory od 200 lat nie zaznal znisczen wojennych, ani komunizmu
              jego demoralizacji i ksiezycowej gospodarki.
              • xy2 Re: nie 20.03.05, 20:48
                to prawda, ale... Polaków nie nauczono myśleć bo niby kto miał to zrobić
                • dyplomata xy2 bajki 20.03.05, 21:07
                  xy2 napisała:

                  > to prawda, ale... Polaków nie nauczono myśleć bo niby kto miał to zrobić

                  A innych kto nauczyl? Sami sie nauczyli tylko to wymaga duzo czasu.

                  A gadanie ze inni maja jakas niesamowita mentalnosc to bajki. Ludzie
                  z Polski jada zagranice do pracy i sie okazuje ze maja taka sama mentalnosc.

                  A najciekawsze w tym ze do Ukrainy czy Rumunii nie mowiac o Indiach to nikt
                  nie raczy sie porownywac. A nawet do unijnych Grecji czy Portugalii. Tylko
                  Dania bo tam maja najwiecej kasy. A dlaczego maja najwiecej? Bo ekonomia
                  produkuje najlepsze produkty. A dlaczego produkuje najlepsze produkty? Bo
                  kiedys juz dawno ludzie tam zrozumieli ze narzekanie i wyciaganie lapy to
                  zycie w biedzie wiec zaczeli kombinowac jak cos zrobic zeby wyciagnac wiecej
                  kasy.

                  Narzekactwo tutaj wynika z tego ze nikt nie chce przyznac ze nie ma
                  kwalifikacji ani produktu swojej pracy ktory moglby sprzedac za porzadna cene.
                  • xy2 Re: xy2 bajki 20.03.05, 21:12
                    dania wcale nie ma najwiecej kasy, kasa konkretna jest we francji, w niemczech,
                    na wyspach
                    • xy2 Re: xy2 bajki 20.03.05, 21:16
                      ale ja juz mowilam ze ja nie chce zbyt wiele, nie chodzi mi o niewiadomo jakie
                      pieniądze.
                      chciałabym żyć spokojnie, bez stresu, bez zabijania sie, czy to az tak wiele?
                      • alicja-ciekawska Re: xy2 bajki 20.03.05, 21:19
                        xy2 napisała:

                        > ale ja juz mowilam ze ja nie chce zbyt wiele, nie chodzi mi o niewiadomo
                        jakie
                        > pieniądze.
                        > chciałabym żyć spokojnie, bez stresu, bez zabijania sie, czy to az tak wiele?

                        dopiero na Zachodzie poznasz,co to stres .
                        jak wyobrazacie sobie ,swoja przyszlosc w innym kraju?
                        -wszystko jedno jakim.
                        • xy2 Re: xy2 bajki 20.03.05, 21:20
                          ja sobie nie wyobrażam. chodzi mi o to że oni u siebie zyja mniej stresująca,
                          nie miałam na myśli imigrantów
                          • alicja-ciekawska Re: xy2 bajki 20.03.05, 21:25
                            xy2 napisała:

                            > ja sobie nie wyobrażam. chodzi mi o to że oni u siebie zyja mniej stresująca,
                            > nie miałam na myśli imigrantów

                            -a ja Ci gwarantuje ze tutaj nawet rencisci maja Stres ,bo tak male renty
                            dostaja. Nie wspomne o ludziach ktorzy maja rodziny.
                            • dyplomata Dlaczego 20.03.05, 22:06
                              alicja-ciekawska napisała:

                              > -a ja Ci gwarantuje ze tutaj nawet rencisci maja Stres ,bo tak male renty
                              > dostaja. Nie wspomne o ludziach ktorzy maja rodziny.

                              Jasne ze tak jest, tylko dlaczego? Popularne ludowe wyjasnienie ze to dlatego
                              ze "oni" kradna. Jakby nie kradli to by bylo jak w Danii.
                              • alicja-ciekawska Re: Dlaczego 20.03.05, 22:15
                                dyplomata napisał:

                                > alicja-ciekawska napisała:
                                >
                                > > -a ja Ci gwarantuje ze tutaj nawet rencisci maja Stres ,bo tak male renty
                                >
                                > > dostaja. Nie wspomne o ludziach ktorzy maja rodziny.
                                >
                                > Jasne ze tak jest, tylko dlaczego? Popularne ludowe wyjasnienie ze to dlatego
                                > ze "oni" kradna. Jakby nie kradli to by bylo jak w Danii.


                                nie mam pojecia jak jest w Danii,
                                -ale ja, moze zaskocze co poniektorych,uwazam ze swiatowa polityka gospodarcza
                                mocno kuleje i szwankuje.
                    • alicja-ciekawska Re: xy2 bajki 20.03.05, 21:16
                      xy2 napisała:

                      > dania wcale nie ma najwiecej kasy, kasa konkretna jest we francji, w
                      niemczech,
                      >
                      > na wyspach


                      o Niemczech zapomnij,tutaj nie ma kasy.
                      Skonczyla sie .....
                    • dyplomata uff ignorancja na dodatek 20.03.05, 21:18
                      xy2 napisała:

                      > dania wcale nie ma najwiecej kasy, kasa konkretna jest we francji, w
                      niemczech,
                      > na wyspach

                      Co ty opowiadasz , na mieszkanca Dania ma dochod wyzszy niz te kraje.

                      Co nie zmienia faktu ze podatki sa ze hej a samochody kosztuja ze hoho
                      bo podatek na nie jest specjalnie wysoki.
                      • xy2 Re: uff ignorancja na dodatek 20.03.05, 21:19
                        samochody są tam bardzo drogie, mniej wiecej cena polska razy 1,8
                        • dyplomata Wlasnie 20.03.05, 21:24
                          xy2 napisała:

                          > samochody są tam bardzo drogie, mniej wiecej cena polska razy 1,8

                          Wlasnie. A ty o jakichs perfumuach czy dezodorantach ze tanie. Raju nie ma
                          nigdzie. Samochody w Danii na ulicy to nie roznia sie od polskich albo
                          nawet gorsze sa. Bo domy sa tez drogie. Ludzie biora fure pozyczek na
                          to wszystko a potem wolnej gotowki na szastanie nie maja.
                          • xy2 Re: Wlasnie 20.03.05, 21:30
                            nie prawda, nawet przy kredytach na domy, samochody które są drogie zostaje na
                            normalne, spokojne bez wiekszych wyrzeczeń życie i można jeszcze pomóc rodzinie
                            • dyplomata Re: Wlasnie 20.03.05, 22:01
                              xy2 napisała:

                              > nie prawda, nawet przy kredytach na domy, samochody które są drogie zostaje
                              na
                              > normalne, spokojne bez wiekszych wyrzeczeń życie i można jeszcze pomóc
                              rodzinie

                              Mowa byla o tym ze poszalec sie nie da, na normalne jest.
                              • xy2 Re: Wlasnie 20.03.05, 22:04
                                ja tez mialam na mysli normalne, nie szalenstwa
                      • hansii wiadomo... 20.03.05, 21:21
                        widac przeciez , ze xy2 jest ekonomiczna ignorantka...
                        ale nie gon jej tak.
                        dziewczyna chce sobie poprostu ponarzekac, ze w Polsce zyje sie trudno.
                        i jeszcze wiele lat bedzie sie trudno zylo, zanim zacznie sie dla wiekszosci
                        spoleczenstwa odczuwalnie poprawiac
                        • dyplomata niski dochod 20.03.05, 21:29
                          hansii napisał:

                          > widac przeciez , ze xy2 jest ekonomiczna ignorantka...
                          > ale nie gon jej tak.
                          > dziewczyna chce sobie poprostu ponarzekac, ze w Polsce zyje sie trudno.
                          > i jeszcze wiele lat bedzie sie trudno zylo, zanim zacznie sie dla wiekszosci
                          > spoleczenstwa odczuwalnie poprawiac

                          Masz racje. Tylko ze zamiast narzekac na wszystko dokola trzeba ludziom
                          uswiadamiac ze przyczyna jest niski dochod narodowy na mieszkanca. Musialby
                          wzrosnac ze 3 razy zeby ludzie to poczuli.
                          • hansii Re: niski dochod 20.03.05, 21:34
                            ale to nie mnie to tlumacz, tylko bezposrednio jej.
    • alicja-ciekawska Re: jak żyć w tym chorym kraju 20.03.05, 18:46
      nasz kraj nie jest chory,chorzy sa politycy.
      A ich ktos wybiera,zdaje sie ze spoleczenstwo.
      Ja mam wrazenie jakbysmy byli spoleczenstwem "oczekujacym ".
      Tylko nie bardzo wiem na co?Patrzymy tylko na inne podworka,nie dbajac o swoje.
      Zauwazcie w jakim stanie sa ,drogi,chodniki,jak jest brudno.
      Jak zaniedbane sa domy w cenrum miast.Odnosze wrazenie ze to jest jakies
      oczekiwanie.
      Moze na pomoc unijna?
      Jakies to dziwne !
      • imagiro Re: jak żyć w tym chorym kraju 20.03.05, 18:51
        czytaj moj post co OSHO mowi o Polakach ...
      • xy2 Re: jak żyć w tym chorym kraju 20.03.05, 19:16
        no właśnie to kwestia mentalności.
        i naprawde coraz poważniej myśle o wyjeździe. chodze na rozmowy o prace, gdzie
        proponują mi 1200-1500 zł- nie da sie za to przeżyć, jak ma sie na utrzymaniu
        siebie, mieszkanie i samochód. co z tego ze wiem co chciałabym robic jak
        potrzebne mi są kursy, szkolenia, certyfikaty bez ktorych nie rusze. i
        oczywiscie spora suma zeby cokolwiek zacząć.
        i nie lubie jak sie mówi, że ja oczekuje zbyt wiele. chodzi mi tylko o normalne
        życie na ludzkim poziomie
      • alicja-ciekawska Re: jak żyć w tym chorym kraju 20.03.05, 21:00
        a wiec to jest oczekiwanie ,na poprawe sytuacji gospodarczej.
        znam ludzi w Polsce ktorzy sobie wspaniale radza.
        Mnie jednak martwia te budynki,za ktore napewno juz w chwili obecnej ktos jest
        odpowiedzialny.
        Brak sanitariatow w miastach,stan tychze.
        Chodniki ,jezdnie !
        -moze nalezalo by zaczac zadac wyjasnien od urzednikow,wlascicieli domow?
        -moze spoleczna akceptacja tego ,pozwala urzednikom na brak zainteresowania?
      • wredna2 Re: jak żyć w tym chorym kraju 20.03.05, 21:01
        A politycy spadli nam z księżyca?!
        To przecież, jak my wszyscy, członkowie naszej polskiej społeczności.
        Skoro społeczeństwo jest niechlujne, chamowate, niedouczone i leniwe, skoro na
        codzien toleruje sie złodziejstwo, pijaństwo i nieuczciwość, to niby jacy mają
        być politycy, którzy przecież z takiego własnie społeczeństwa sie wywodzą??
        Wiadomo, że polityka to taka "menda", która tylko " doskonali" te negatywne
        cechy i stwarza warunki, by rozwinęły się na dużą skalę.
        Ale jeżeli ktoś był zawsze "porządny" to i polityka go nie zepsuje.
        Proponuję więc, po raz kolejny, zacząc naprawianie kraju od siebie, bo KAŻDY z
        nas ma swój udział w tym, że życie w tym kraju stało się upiorne!


        alicja-ciekawska napisała:
        > nasz kraj nie jest chory,chorzy sa politycy.
        > Zauwazcie w jakim stanie sa ,drogi,chodniki,jak jest brudno.
        > Jak zaniedbane sa domy w cenrum miast.Odnosze wrazenie ze to jest jakies
        > oczekiwanie.
    • a.nka nie porownuj Polski do ... 20.03.05, 19:18
      xy2, czy Ty kiedykolwiek widzialas kraj trzeciego swiata, ze mowisz tak o
      Polsce? Ja, po miesiecznym pobycie w Indiach, przez tydzien sie nie moglam w
      sobie zebrac: wyc mi sie chcialo!! Dwa razy sie pakowalam i bylam gotowa
      przyspieszyc wyjazd, a ostatnie osiem godzin lotu, modlilam sie, zeby komus nie
      wpadlo do glowy porwac akurat samolu, ktorym lecialam.
      Nie porownuj Polski do krajow trzeciego swiata, bo chyba nie wiesz o czym
      mowisz.
      Choc to fakt, ze gdzies jest gorzej nie tlumaczy, ze w Polsce jest tyle za
      przeproszeniem, "porabanych" rzeczy ... ale ludzie zyja gdzie im przyszlo zyc,
      z wlasnego wyboru albo po prostu im nie czas, nie mozliwosc emigrowac. Nie
      pytaj sie jak mozna zyc w tym porabanym kraju, bo po prostu niektorzy nie maja
      innego wyjscia. I jakos musza zyc.
      • xy2 Re: nie porownuj Polski do ... 20.03.05, 20:12
        w Indiach jest podobnie. są kasty, które rzadza, jest podobna polaryzacja jak w
        Polsce
        • a.nka Re: nie porownuj Polski do ... 20.03.05, 21:04
          porownujesz odwieczny system kastowy do polskiego kumoterstwa?
          widzialas nietykalnych? jechalas na dachu pociagu?

          Okna willi Amitabh Bachchan - najbogatszego aktora Bollywood'u (a Bollywood jak
          z pewnoscia wiesz kreci najdrozsze filmy na swiecie) - wychodza na ...
          najwieksze na swiecie slumsy!! Zobaczylam ... i jeszcze trudno bylo mi
          uwierzyc!!

          W temacie slumsow: my myslimy, ze to po prostu dwie blachy, karton - nie
          jestesmy sobie w stanie tego wyobrazic - bo do tego dochodzi smrod, a slumsom
          nie widac konca ... A i tak, widzialam kobiete podlewajaca kwiatki w doniczkach
          przed dziura do kartonu (!). Uwierzysz?, zrobila sobie ogrodek (!).

          W Indiach, nieprzyzwoitosc bogactwa rowna sie jedynie nieprzyzwoitosci ubostwa.
          Za przeproszeniem, rzygac mi sie chcialo.

          Ale tam wroce.


          • dyplomata Do Polski do roboty 20.03.05, 21:26
            a.nka napisała:

            > porownujesz odwieczny system kastowy do polskiego kumoterstwa?
            > widzialas nietykalnych? jechalas na dachu pociagu?

            Ale po co takie odlegle porownania? Wystarczy za wschodnia granice pojechac.
            Coraz wiecej ludzi z Ukrainy chce przyjezdzac do Polski do roboty.
            • a.nka Re: Do Polski do roboty 20.03.05, 21:55
              oczywiscie! (podobno)

              porownanie bylo dalekie, bo moje doswiadczenie bylo dalekie (a mowie tylko o
              tym co "wiem, ze wiem") - i troche "dla rownowagi", bo na Polske zwyklo sie
              ciagle narzekac porownujac do krajow zachodnich. A nie cieszycie sie na
              przyklad z tego, ze Polska jest WOLNYM krajem? Ze nie zabija sie ludzi za
              przekonania polityczne?
              • dyplomata Bez przesady 20.03.05, 21:59
                a.nka napisała:

                > tym co "wiem, ze wiem") - i troche "dla rownowagi", bo na Polske zwyklo sie
                > ciagle narzekac porownujac do krajow zachodnich. A nie cieszycie sie na
                > przyklad z tego, ze Polska jest WOLNYM krajem? Ze nie zabija sie ludzi za
                > przekonania polityczne?

                No bez przesady to jest oczywisty standart hehe. Mozna tez glosno krzyczec ze
                rzad jest glupi, politycy to debile. Ludziom teraz doskwiera brak kasy bo
                sklepy nieprzyzwoicie nawalone towarem z calego swiata i chcieliby wyniesc ten
                caly towar.
                • xy2 Re: Bez przesady 20.03.05, 22:02
                  to nie jest tak ze chcieliby wyniesc, ja tylko porównałam, bo tej torebki
                  esprit i tak bym nie kupiła ani w polsce ani gdzie indziej
                • a.nka Re: Bez przesady 20.03.05, 22:16
                  Oczywisty standart? nie byl jeszcze taki oczywisty jakis czas temu.
                  I wcale nie jest az taki oczywisty w perspektywie swiatowej, nie europejskiej
                  oczywiscie.

                  >"Ludziom teraz doskwiera brak kasy bo
                  > sklepy nieprzyzwoicie nawalone towarem z calego swiata i chcieliby wyniesc ten
                  > caly towar."

                  >>>>> co produkuje sie w Chinach i innych Wietnamach, za grosze. Nieprzyzwoita
                  jest roznica miedzy kosztem produkcji a cena kupna.
                  • dyplomata Standarty 20.03.05, 22:37
                    a.nka napisała:

                    > Oczywisty standart? nie byl jeszcze taki oczywisty jakis czas temu.
                    > I wcale nie jest az taki oczywisty w perspektywie swiatowej, nie europejskiej
                    > oczywiscie.

                    No pewnie. Ale ludzie mysla standartem europejskim i to z tych wyzszych polek
                    hehe. Dla nich sie liczy Dania, Niemcy, Luksemburg i Szwajcaria. Reszta to
                    dziadownia hehe.

                    > >>>>> co produkuje sie w Chinach i innych Wietnamach, za gr
                    > osze. Nieprzyzwoita
                    > jest roznica miedzy kosztem produkcji a cena kupna.

                    Tak to dziala.
                    • a.nka Re: Standarty 20.03.05, 22:41
                      a slyszales o "commerce equitable"?
                      • dyplomata ? 20.03.05, 22:44
                        a.nka napisała:

                        > a slyszales o "commerce equitable"?

                        A co to za czort?
                        • a.nka Re: ? 20.03.05, 23:36
                          "commerce équitable" (fr.) to chyba po angielsku "fair trade"

                          Zgadzam sie z toba, ze "tak to dziala", jak mowisz. Ale czy musi? Alternatywa
                          jest wlasnie "commerce équitable". Jak sie dobrze przyjrzec, ekonomicznie
                          wrocilismy do epoki kolonialnej, miedzy wyzyskiwanymi krajami produkujacym
                          (Azja i poludniowa Ameryka) a bogatymi krajami eksploatujacymi (? :S ojej!! czy
                          tak to po polsku??? sorki) (Ameryka, Europa). "Commerce équitable", za zgoda
                          konsumenta, sprzedaje towar nieco drozej ale zapewnia lepsze warunki pracy i
                          wynagrodzenie produkujacym.Co w praktyce, oznacza na przyklad, ze ojciec
                          zarabia w rodzinie wystarczajaco, by dziecko nie musialo - lub mniej - pracowac
                          i moglo isc do szkoly. To troche dziala na psychike klienta jak produkty marki
                          i kosztowne: marka DOWARTOSCIOWUJE klienta - daje mu poczucie, ze nalezy do
                          pewnej grupy ludzi, ktorzy moga sobie na to pozwolic. "Commerce équitable"
                          dziala podobnie - ale na inny typ ludzi: DOWARTOSCIOWUJE klienta bo daje mu
                          poczucie, ze pomaga, daje "swiety spokoj" duszy. Nie wiem, jak jest z tym w
                          innych krajach, ale we Francji, jest to wrecz modne. Moze byc podobnie z
                          Niemcami (nie wiem, tak sie zastanawiam). We Francji (zwlaszcza w ostatnich
                          latach) wielkim powodzeniem ciesza sie wszelkie organizacje humanitarne.
                          Wiec "commerce éqitable" odpowiada tej modzie i swiadomosci tej kolonialnej
                          ekonomii - a to, ze sie czuje "swiadomym", tez dowartosciowuje. A handel to nic
                          innego jak wymiana: ja daje ci produkt a ty dajesz mi uzytek a i
                          czasem "ekstra" w postaci "image" (co zwlaszcza dotyczy produktow luksusowych).
                          Tutaj chodzi bardziej o "swiety spokoj" i "image", ze jestem czlowiekiem
                          swiadomym czyli nowoczesnym. A przy okazji, to dziecko z Afryki czy Chin czy
                          Meksyku czegos sie nauczy, bo nie bedzie musialo w tym czasie pracowac.
                          "Commerce équitable" jest "na fali" bo odpowiada tez - mowie o Francji -
                          jakiemus "ras le bol" (tlum.: "miec dosyc, po wyzej uszu) produktow tanich i
                          nic nie wartych. Badania wskazuja, ze coraz czesciej na przyklad francuzi
                          kupuja zywnosc lepszej jakosci. Jakosc nad ilosc. Osobiscie, mam porownanie z
                          Hiszpania, gdzie troche tez mieszkalam - tam tego zachowania na przylad
                          absolutnie nie zaobserwowalam. Ciagle dla wiekszosci: im taniej , tym lepiej (z
                          moich obserwacji). Co chyba dotyczy tez Polski. W "commerce équitable"
                          SWIADOMIE placi sie wiecej.

                          Sa dane statystyczne dotyczace "commerce équitable" ... musialabym poszukac.
                          Ale to tak ogolnie. I jest to tylko ALTERNATYWA do "tak to dziala", ale warto
                          wiedziec.
                          • a.nka Re: ? (poprawka) 20.03.05, 23:51
                            sorki, napisalam :"A handel to nic
                            innego jak wymiana: ja daje ci produkt a ty dajesz mi uzytek a i
                            czasem "ekstra" w postaci "image" (co zwlaszcza dotyczy produktow luksusowych)"
                            a OCZYWISCIE POWINNO BYC: "A handel to nic
                            innego jak wymiana: ja daje ci produkt CZYLI uzytek A Z TYM CZASEM I "ekstra" w
                            postaci "image" (co zwlaszcza dotyczy produktow luksusowych).

                            Sorki, :)))), glupi blad z pospiechu ale znaczacy - to znaczy z reszta, ze
                            pozno juz i powinnam odlaczyc sie od kompa :)))))

    • andy_b Nie żyć! 20.03.05, 19:19
      xy2 napisała:

      > Wczoraj wieczorem rozmawiałam ze znajomymi na temat wyjazdu na wyspy lub
      > zatrudnienia sie jako stuff na statku (rejsy na karaiby), bo życie w kraju
      > wieśniaków, gdzie człowiek wszystkiego musi sobie odmawiać jest przerażające.

      Ceny to akurat najmniejszy problem tego kraju. Największy to wszechobecne
      polactwo (określenie by RAZ). Powszechne złodziejstwo. Ogólny syf.

      Jeśli tylko możesz - wyjedź. Ja próbuję od pewnego czasu, może w końcu mi się uda.
      • xy2 Re: Nie żyć! 20.03.05, 20:16
        dobre okreslenie- "wszechobecne polactwo"

        no jest jeszcze polak-katolik
      • dyplomata Pobredzone 20.03.05, 20:46
        andy_b napisał:

        > Ceny to akurat najmniejszy problem tego kraju. Największy to wszechobecne
        > polactwo (określenie by RAZ). Powszechne złodziejstwo. Ogólny syf.

        Problemem jest niski poziom wyksztalcenia i kultury wynikajacy z zacofania.
        Widac na przykladzie osobnikow wypisujacych brednie.

        > Jeśli tylko możesz - wyjedź. Ja próbuję od pewnego czasu, może w końcu mi się
        u
        > da.

        Masz za duzo pobredzone w glowie by ci sie udalo powyzej sprzatania kibli.

        • andy_b Re: Pobredzone 20.03.05, 21:33
          dyplomata napisał:

          > > Jeśli tylko możesz - wyjedź. Ja próbuję od pewnego czasu, może w końcu mi
          > się
          > u
          > > da.
          >
          > Masz za duzo pobredzone w glowie by ci sie udalo powyzej sprzatania kibli.

          O, ta wypowiedź to jest właśnie polactwo - klasyczny przykład.
          • dyplomata Fury siana 20.03.05, 22:12
            andy_b napisał:

            > O, ta wypowiedź to jest właśnie polactwo - klasyczny przykład.

            To byla odpowiedz w twoim stylu hehe. A w ogole to wyjedz i oglos z duma ze
            masz fury siana, bedziemy sie cieszyli.
    • lunar1978 Re: jak żyć w tym chorym kraju 20.03.05, 20:40
      Jak żyć ... może krótko :-)))
      • xy2 Re: jak żyć w tym chorym kraju 20.03.05, 20:43
        tylko już bez takich ;))
        • lunar1978 Re: jak żyć w tym chorym kraju 20.03.05, 20:46
          no tak, jak zajrzy tu ktoś po 80-tce np
          to moja rada się na nic nie zda, no nie? :-))))
          • xy2 Re: jak żyć w tym chorym kraju 20.03.05, 20:50
            no na nic sie nie zda:))
    • dyplomata Chorzy narzekacze 20.03.05, 20:57

      Chorzy narzekacze chcieliby miec tyle kasy co w Danii, Niemczech czy gdzie
      tam jeszcze. Tylko za co? W Niemczech maja kase bo ekonomia niemiecka produkuje
      takie produkty jak merce czy bmw. Jak sie nie ma produktu na sprzedaz za
      porzadna cene to sie nie ma kasy. Ludziom sie placi za robienie rzeczy ktore
      mozna drogo sprzedac. Wszedzie jest tak ze jak nie ma sprzedazy to nie ma
      zaplaty.
      • xy2 Re: Chorzy narzekacze 20.03.05, 21:01
        a w danii co masz- nie ma bmw, nie ma wielu znanych marek. wytłumacz mi ten
        fenomen
        • dyplomata Haha nareszcie do tematu 20.03.05, 21:15
          xy2 napisała:

          > a w danii co masz- nie ma bmw, nie ma wielu znanych marek. wytłumacz mi ten
          > fenomen

          To jest wlasnie pytanie, na czym oni robia kase? No bo musza na czyms robic,
          z nieba nie spada, nie?

          Na dodatek kraj jest maly wiec jest maly rynek, trzeba upychac zagranica.

          Co wiec robia Dunczycy? Jak sie przyjrzysz blizej to nie pchaja sie markami
          tylko jest kupa specjalistycznych firm ktore robia produkty specjalne, takie
          ktorych nawet nazwy nie da sie wymowic.

          No ale zeby cos ci konkretnego przemowilo to wez klocki Lego. Dunska firma
          zwala z tego kase z calego swiata. Jakby w Polsce ktos wymyslil cos a la Lego
          to tez by byly fury kasy ale nie wymyslil. A ludzie nie wymyslaja bo zamiast
          glowkowac narzekaja.

          Aha, choinki sadzone na swieta to dunskim pomysl. I wysoko wydajne fermy
          swinskie tez.
          • xy2 Re: Haha nareszcie do tematu 20.03.05, 21:18
            miałam okazje jechac tam na stypendium na 4 roku i nie skorzystała.
            a tak umiałabym ci odpowiedzieć:)


            głupota, ale cóż... trzeba zyc dalej i sie nie załamywac
            • dyplomata Kombinowac nie narzekac 20.03.05, 21:21
              xy2 napisała:

              > miałam okazje jechac tam na stypendium na 4 roku i nie skorzystała.
              > a tak umiałabym ci odpowiedzieć:)
              > głupota, ale cóż... trzeba zyc dalej i sie nie załamywac

              No wiec zamiast narzekac zainteresuj sie tym, to jest bardzo pouczajace jak
              tam ludzie kombinuja. Na przyklad ze w Danii jest najbardziej rozwiniety
              na swiecie przemysl elektrowni wiatrowych tez nie slyszalas.
              • xy2 Re: Kombinowac nie narzekac 20.03.05, 21:26
                przyznaje sie, za mało ostatnio czytam, tak naprawde od jakichs 3 lat sie
                zaniedbałam
          • spiral_architect Re: Haha nareszcie do tematu 20.03.05, 21:36

            > Co wiec robia Dunczycy? Jak sie przyjrzysz blizej to nie pchaja sie markami
            > tylko jest kupa specjalistycznych firm ktore robia produkty specjalne, takie
            > ktorych nawet nazwy nie da sie wymowic.


            Cos w tym na pewno jest - na przyklad z branzy bardzo mi bliskiej: Dania
            uznawana jest za europejska "stolice" jesli chodzi o produkcje glosnikow do
            kolumn audio - Peerless, Scanspeeak, Vifa, Dynaudio...
            • xy2 Re: Haha nareszcie do tematu 20.03.05, 21:37
              i jeszcze bang&olufsen
              • dyplomata Duzy bang 20.03.05, 21:41
                xy2 napisała:

                > i jeszcze bang&olufsen

                Wlasnie. Firmy co robia jakies unikalne produkty czy wzornictwo i za to
                kasuja.
                • xy2 Re: Duzy bang 20.03.05, 21:42
                  a takie firmy lokują produkcje w chinach? nie wiem wiec pytam
                  • dyplomata bang po chinsku 20.03.05, 21:55
                    xy2 napisała:

                    > a takie firmy lokują produkcje w chinach? nie wiem wiec pytam

                    Wszystkie co potrzebuja duzo ludzi do roboty. Przemysl wlokienniczy,
                    montaz elektroniki, zabawki i co tam jeszcze. A teraz nawet polskie
                    pomidory zaczynaja wypierac. Chinczycy pracuja w fabrykach za 400 zl
                    miesiecznie 10-12 przez 6 dni w tygodniu i dlatego sobie mozesz
                    kupic w hipermarkecie rewelacyjnie tani odtwarzacz DVD czy jakies
                    inne badziewie.
                    • xy2 Re: bang po chinsku 20.03.05, 22:00
                      ale bang nie kupisz w hipermarkecie
                      • dyplomata bang po dunsku 20.03.05, 22:03
                        xy2 napisała:

                        > ale bang nie kupisz w hipermarkecie

                        no bo bang robia w Danii, i sprzedaja w specjalnych sklepach za wiecej
                        kasy dla specjalnych klientow. Tak sie wyciaga kase od klientow.
                        • spiral_architect Re: bang po dunsku 20.03.05, 22:06
                          dyplomata napisał:

                          > xy2 napisała:
                          >
                          > > ale bang nie kupisz w hipermarkecie
                          >
                          > no bo bang robia w Danii, i sprzedaja w specjalnych sklepach za wiecej
                          > kasy dla specjalnych klientow. Tak sie wyciaga kase od klientow.


                          Dokladnie i wiecej: B & O robi wieksze pieniadze niz kilkanascie dobrych firm
                          audio razem wzietych...ktore robia znacznie lepsze rzeczy za mniejsze pieniadze.
                          Taki swiat :).
                          • dyplomata markowo najlepiej 20.03.05, 22:09
                            spiral_architect napisał:

                            > > no bo bang robia w Danii, i sprzedaja w specjalnych sklepach za wiecej
                            > > kasy dla specjalnych klientow. Tak sie wyciaga kase od klientow.
                            > Dokladnie i wiecej: B & O robi wieksze pieniadze niz kilkanascie dobrych firm
                            > audio razem wzietych...ktore robia znacznie lepsze rzeczy za mniejsze
                            pieniadze
                            > .
                            > Taki swiat :).

                            Bo ludzie lubia kupowac markowe produkty. Jak sie wyrobi marke to za sam napis
                            bierze sie ogromna kase. Jakies tam Gucci czy podobne badziewie tluka w Chinach
                            a sprzedaja za ogromne sumy.
                            • spiral_architect Re: markowo najlepiej 20.03.05, 22:24


                              > Bo ludzie lubia kupowac markowe produkty. Jak sie wyrobi marke to za sam napis
                              > bierze sie ogromna kase. Jakies tam Gucci czy podobne badziewie tluka w Chinach
                              > a sprzedaja za ogromne sumy.


                              Nie, nie - w tym przypadku nie o to do konca chodzi. Bang to przede wszsytkim
                              DESIGN I CENA ktore posiadaczowi DAJA PEWIEN STATUS LUB GO POTWIERDZAJA. Taki
                              Harbeth, Spendor, Monitor Audio, Castle, NAD, Cambridge Audio, Myryad, czy AVI
                              to firmy jeszcze bardziej markowe i robiace sprzet o duzo bardziej szlachetnym i
                              wyrafinowanym dzwieku za te pieniadze, ale sprzedaja tego znacznie mniej niz B &
                              O (mowa oczywisccie o porownywalnych cenowo urzadzeniach w danej klasie).
                          • xy2 Re: bang po dunsku 20.03.05, 22:12
                            tak, ale robi kase i gwarantuje jakość. nie zgodze sie z dyplomatą, który widzi
                            tylko wyciąganie kasy.

                            nie miałam nigdy okazji kupic sprzetu bang, ale mialam okazje byc w firmowym
                            salonie- jakość dźwieku i obrazu, do tego klimat w salonie, który był
                            ekskluzywny. masz produkt wyjątkowy i wyjątkowa otoczkę. ale fakt, jest to
                            umiejętne wyciąganie kasy, dobry PR. jest sukces
                            • dyplomata Re: bang po dunsku 20.03.05, 22:14
                              xy2 napisała:

                              > tak, ale robi kase i gwarantuje jakość. nie zgodze sie z dyplomatą, który
                              >widzi tylko wyciąganie kasy.
                              > nie miałam nigdy okazji kupic sprzetu bang, ale mialam okazje byc w firmowym
                              > salonie- jakość dźwieku i obrazu, do tego klimat w salonie, który był
                              > ekskluzywny. masz produkt wyjątkowy i wyjątkowa otoczkę. ale fakt, jest to
                              > umiejętne wyciąganie kasy, dobry PR. jest sukces

                              To byla lekka przesada z wyciaganiem kasy. Produkt na pewno jest dobry,
                              a do tego super marketing. Na pewno mozna kupic cos o wiele tanszego a
                              bedzie dzialalo podobnie.
                              • xy2 Re: bang po dunsku 20.03.05, 22:19
                                no ale ze mną jest tak ze wiem co a nie wiem jak:))
                                • dyplomata co jak 20.03.05, 22:21
                                  xy2 napisała:

                                  > no ale ze mną jest tak ze wiem co a nie wiem jak:))

                                  I to jest TEN problem. Zamiast narzekac na chory kraj, wykombinuj to jak:)
                                  • xy2 Re: co jak 20.03.05, 22:27
                                    ja nigdy nie wiem jak, ja moge myslec w kategoriach co ale jak to nie mam
                                    pojęcia
                                    • xy2 Re: co jak 20.03.05, 22:39
                                      i tu tkwi problem partnerstwa- wzajemne uzupełnianie sie. nikt nie jest w
                                      stanie wiedzieć wszystkiego, kazdy potrzebuje mistrza, nie wiem jak to nazwać
                              • spiral_architect Re: bang po dunsku 20.03.05, 22:26

                                > To byla lekka przesada z wyciaganiem kasy. Produkt na pewno jest dobry,
                                > a do tego super marketing. Na pewno mozna kupic cos o wiele tanszego a
                                > bedzie dzialalo podobnie.


                                Tu sie calkowicie zgadzam. I jest dobry, i mozna kupic cos znacznie tanszego, co
                                bedzie gralo na rownym poziomie, ale nie wyglada TAK DOBRZE (choc wcale nie
                                bedzie pewnie wygladac zle :) )
                                • xy2 Re: bang po dunsku 20.03.05, 22:31
                                  ale np. wody toaletowe. żadna podróba nie będzie chanel 5 czy eternity, nie da
                                  sie podrobić. pamietam jak do pracy przychodził gosc z tureckimi podróbami
                                  próbujac wcisnac ze oryginalne tylko tańsze i próbowałysmy ze znajoma- nie ta
                                  trwałosc, nie to samo.

                                  tak jest ze wszystkim, jest jakosc
    • zonka3 bzdury< opowiadasz 20.03.05, 21:25
      xy2 napisała:

      > Wczoraj wieczorem rozmawiałam ze znajomymi na temat wyjazdu na wyspy lub
      > zatrudnienia sie jako stuff na statku (rejsy na karaiby), bo życie w kraju
      > wieśniaków, gdzie człowiek wszystkiego musi sobie odmawiać jest przerażające.
      > Weszłam np. do sklepu esprit i przeżyłam szok. Skorzana torebka, ktora np. w
      > Danii, gdzie średnia krajowa jest mniej wiecej dziesieciokrotnie wyższa niz w
      > Polsce kosztuje 300 DKK- to jest ok. 170 PLN u nas kosztuje dokładnie 670
      > PLN. Woda Salwadora Dali w Europie 20 euro, w polsce ok. 300 zł. To jest
      > jakaś paranoja. Jak życ w tym chorym kraju, to jest jakieś nieporozumienie.
      > Zastanawiam sie jak egzystują ludzie, przeciez tak sie nie da



      a o Europie nie masz zielonego pojecia...
      skorzana torebka? chyba rodem z Turcji i ze skaju z napisem Esprit
      jak sie postarasz to na bazarze tez kupisz "addidasa" za grosze w
      Polsce...hehehe

      czytuje ciebie od jakiegos czasu i widze, ze strasznie chcesz zablysnac, ale
      czym ???
      • xy2 Re: bzdury< opowiadasz 20.03.05, 21:28
        nie mam na myśli podróbek, a polacy je lubia. moze dlatego jest w tym kraju
        właśnie źle
        • lunar1978 Re: bzdury< opowiadasz 20.03.05, 21:31
          xy2 napisała:

          > nie mam na myśli podróbek, a polacy je lubia. moze dlatego jest w tym kraju
          > właśnie źle

          A myślisz że buty za 500 zł sprawiają że jesteś szczęśliwsza??
          • xy2 Re: bzdury< opowiadasz 20.03.05, 21:34
            nie mówię o tym w kategoriach szczescia

            co mi z tego jak jestem sama

            mówie o normalnym życiu a to różnica, nie tylko swoim. generalnie o tym jak
            ludzie zyja w polsce
            • dyplomata Cienkie zycie 20.03.05, 21:51
              xy2 napisała:

              > nie mówię o tym w kategoriach szczescia
              > co mi z tego jak jestem sama
              > mówie o normalnym życiu a to różnica, nie tylko swoim. generalnie o tym jak
              > ludzie zyja w polsce

              Nikt nie przeczy ze duzej wiekszosci zyje sie cienko.

              Pytanie tylko czy to wynik tego ze kraj jest "chory"?

              To ze jest to idiotyczne stwierdzenie widac jesli porowna sie Polske do krajow
              o podobnej historii czyli bylej komuny: Slowacja, Czechy, Wegry, Bulgaria,
              Rumunia. I co wtedy? Wszystkie te kraje sa chore? A tak porownac do Ukrainy
              i Bialorusi czy Litwy to wyjdzie na to ze Polska to kraj superzdrowy, nie?

              Wszystkie te kraje byly pod wplywem kretynskiego systemu i sie odbudowuja
              od poczatku. Jakos nikt nie chce pamietac ze Polska to byl kraj w ktorym nawet
              sklepow nie bylo a szorstki dupny papier to byl luksus. Te sprawy sa juz
              zapomniane wiec teraz jest problem ze stosunku do krajow *najwyzej* rozwinietych
              kasy jest bardzo malo. Ale to nie wynik choroby tylko niskiej produktywnosci
              ekonomii.
              • xy2 Re: Cienkie zycie 20.03.05, 21:52
                to fakt

                dawno temu myślałam wlasnie o przedstawicielstwie pewnej firmy, ale nie dostane
                kredytu
    • c.kapturek no... 20.03.05, 21:41
      chory to ten kraj był, jeszcze trochę jest....moze się kiedys wyleczy, pozyjemy
      zobaczymy ;-))))))))))))))))))
    • rybolog to nie tak... 20.03.05, 22:13
      Jeszcze 20 lat temu wielu ludzi w Polsce moglo tylko pomarzyc o "maluchu" czy
      kolorowym telewizorze...A wtedy zachod topil juz sie w VW, Renaultach i innych.
      Polska zrobila olbrzymi postep. Nastepne 5 lat beda lepsze, duzo lepsze...Tak to
      juz jest z krajami ktore wstapily w rynkowa ekonomie.
      Zycie na zachodzie nie jest rozami uslane. Zyjesz na kredytach. Wszystko jest
      dobrze jak stopa procentowa jest niska. Jak drastycznie podniosa a zdarzylo sie
      to juz kilka razy w UK, to spadasz w dol nawet nie wiesz kiedy. Znam ludzi
      ktorzy po kilkunastu latach wszystko stracili. Bo chate to tylko na kredyt
      kupisz, praktycznie nie ma innej mozliwosci.
      Obecnie jak jakis biznes robic to tylko w Polsce...Sila robocza tania i jak
      odpowiednio beda ustawieni (mozna nawet pracownikow na procent wstawic) to masz
      o wiele wieksza przebitke niz np. w UK.

      • dyplomata Ktos z realu 20.03.05, 22:19
        rybolog napisał:

        > Jeszcze 20 lat temu wielu ludzi w Polsce moglo tylko pomarzyc o "maluchu" czy
        > kolorowym telewizorze...A wtedy zachod topil juz sie w VW, Renaultach i
        innych.

        Tak, a w zeszlym roku ludzie sciagneli do Polski milion uzywanych aut. Stare i
        uzywane ale to juz nie maluchy...

        > Polska zrobila olbrzymi postep. Nastepne 5 lat beda lepsze, duzo lepsze...Tak
        t
        > o
        > juz jest z krajami ktore wstapily w rynkowa ekonomie.
        > Zycie na zachodzie nie jest rozami uslane. Zyjesz na kredytach. Wszystko jest
        > dobrze jak stopa procentowa jest niska. Jak drastycznie podniosa a zdarzylo
        sie
        > to juz kilka razy w UK, to spadasz w dol nawet nie wiesz kiedy. Znam ludzi
        > ktorzy po kilkunastu latach wszystko stracili. Bo chate to tylko na kredyt
        > kupisz, praktycznie nie ma innej mozliwosci.
        > Obecnie jak jakis biznes robic to tylko w Polsce...Sila robocza tania i jak
        > odpowiednio beda ustawieni (mozna nawet pracownikow na procent wstawic) to
        masz
        > o wiele wieksza przebitke niz np. w UK.

        No widac ze jak ktos zna realia to pisze rozsadnie. Z tym ze chyba zbyt
        optymistycznie widzisz te nastepne 5 lat. Jest bardzo duze bezrobocie,
        ono moze sie zmniejszac ale wskutek niego place beda rosly slabo.
        • rybolog Re: Ktos z realu 20.03.05, 22:39
          Moze przesadzilem z tak krotkim okresem jak 5 lat. Ale w kazdym kraju jest pewna
          ilosc osob ktore nikt nigdy nie zatrudni. W krajach o ilosci mieszkancow powyzej
          35mln. ta liczba to okolo 1 miliona. Tak naprawde jest o wiele wieksza. Wszystko
          zalezy od tego jak dany kraj prowadzi statystyki.
          Teraz jak Polska jest w Unii i wrescie zacznie inwestowac to bezrobocie powinno
          zaczac spadac min. 10tys. miesiecznie. To prawdopodobnie stanie sie w przeciagu
          nablizszych 12 miesiecy.
          • dyplomata Re: Ktos z realu 20.03.05, 22:46
            rybolog napisał:

            > Teraz jak Polska jest w Unii i wrescie zacznie inwestowac to bezrobocie
            powinno
            > zaczac spadac min. 10tys. miesiecznie. To prawdopodobnie stanie sie w
            przeciagu
            > nablizszych 12 miesiecy.

            Ale w tej chwili jest tez potezny doplyw mlodych ludzi na rynek pracy.
      • a.nka Re: to nie tak... 20.03.05, 22:33
        Oj, co do tego "polskiego Eldorado" to ja bym byla czujna na naszego bystrego
        sasiada z poludnia, zeby nas nie przescignal.
        • dyplomata Re: to nie tak... 20.03.05, 22:38
          a.nka napisała:

          > Oj, co do tego "polskiego Eldorado" to ja bym byla czujna na naszego bystrego
          > sasiada z poludnia, zeby nas nie przescignal.

          A ktorego to?
        • rybolog Re: to nie tak... 20.03.05, 22:43
          To jest troszeczke inaczej. Sasiedzi z poludnia sa malymi krajami. 2-3 wieksze
          inwestycje robia duzy impact. Polska jest duzym krajem, mozliwosci sa o wiele
          wieksze.
      • hansii nie predko bedzie lepiej, Ryb... 20.03.05, 22:38
        Musze Cie i innych sprowadzic na ziemie.
        Przez najblizsze 5 lat nic sie nie poprawi, dopiero potem, powoli...

        Ze wzgledow zawodowych znam dobrze stan gospodarki polskiej:
        1. Skonczyly sie dochody z prywatyzacji
        2. Z roku na rok, od tego roku bedza sie zwiekszac koszty splaty kredytow
        budzetowych, zagranicznych i wewnetrznych.
        3. Bezrobocie spadnie niewiele i tylko poprzez wyjazd setek tysiecy Polakow
        do pracy za granice.
        4. Dotacje unijne do roznych projektow tez beda rosly powoli.
        5. Nowych inwestycji produkcyjnych jest niewiele.

        pozdrawiam.

        J.
        • dyplomata Nie tak calkiem 20.03.05, 22:43
          hansii napisał:

          > Musze Cie i innych sprowadzic na ziemie.
          > Przez najblizsze 5 lat nic sie nie poprawi, dopiero potem, powoli...
          > Ze wzgledow zawodowych znam dobrze stan gospodarki polskiej:
          > 1. Skonczyly sie dochody z prywatyzacji

          Nie tak calkiem

          > 2. Z roku na rok, od tego roku bedza sie zwiekszac koszty splaty kredytow
          > budzetowych, zagranicznych i wewnetrznych.

          Beda tez dochodzily powazne transfery srodkow unijnych.

          > 3. Bezrobocie spadnie niewiele i tylko poprzez wyjazd setek tysiecy Polakow
          > do pracy za granice.

          To sie zgadza, to oznacza jednak ze setki tysiecy (oby, bo na razie te wyjazdy
          sa dosc niemrawe) bardzo poprawie sobie warunki dzieki pracy unijnej.

          > 4. Dotacje unijne do roznych projektow tez beda rosly powoli.

          Nie tak calkiem. Transfery beda rosly solidnie.

          > 5. Nowych inwestycji produkcyjnych jest niewiele.

          Nie tak calkiem. Problem w tym ze inwestycje produkcyjne nie zatrudniaja
          duzo ludzi.
        • rybolog Re: nie predko bedzie lepiej, Ryb... 20.03.05, 22:54
          Ty piszesz o dochodac, rozchodach inwestycjach rzadowych. Jednak to nie
          panstwowe inwestycje rozpedza ekonomie. To beda prywatne inwestycje. Poczekaj
          tylko jak system bankowy wyrowna sie z tym z zachodu i ludzie sie zorientuja ze
          mozna pieniadze pozyczyc na dobrych warunkach. Poczekaj jak nawet rolnicy zaczna
          inwestowac. Juz nie bede pisal o duzych firmach ktore obecnie tona w szmalu i
          predzej czy pozniej beda musialy inwestowac. Zreszta rzad juz chyba przedstawil
          plan budowy drog...to tez pomoze.
    • xy2 Wódz mądrze mówi- złodziejstwo 20.03.05, 22:26
      bo gdyby taki pieprzony esprit sprzedawal tak jak na zachodzie to miałby wiecej
      klientów i więcej kasy. a ta marka nie jest wcale tak ekskuzywna ani w polsce
      ani w europie. ale w polsce chytry 2 razy traci, długo tu na marce nie pojedzie.
      polak chce miec za szybko i szybko konczy
      • dyplomata Mylisz sie znowu 20.03.05, 22:32
        xy2 napisała:

        > bo gdyby taki pieprzony esprit sprzedawal tak jak na zachodzie to miałby
        wiecej
        > klientów i więcej kasy. a ta marka nie jest wcale tak ekskuzywna ani w polsce
        > ani w europie. ale w polsce chytry 2 razy traci, długo tu na marce nie
        pojedzie
        > .

        Znowu sie mylisz. Kazdy wlasciciel chce zrobic jak najwiecej kasy ale jak
        najmniejszym wysilkiem. Jakby obnizyl cene to by sprzedal wiecej ale laczna
        kasa bylaby taka sama jak za mniej przy wyzszej cenie. A mialby wiekszy
        upierdziel z towarem.

        > polak chce miec za szybko i szybko konczy

        Znowu masz te jakies nacjonalistyczne uprzedzenia. Jak widac kazdy kombinuje
        zeby miec jak najwygodniej.

        Zeby ceny spadaly to musi byc konkurencja. Widocznie w tych espritach czy
        podobnych czortach konkurencja w Polsce albo w twoim miejscu jest slaba.
        • xy2 Re: Mylisz sie znowu 20.03.05, 22:36
          tak, ale znowu różnica mentalności- pewne produkty wszedzie kosztują dużo, nie
          tylko w polsce
      • xy2 Re: Wódz mądrze mówi- złodziejstwo 20.03.05, 22:32
        no tak, ale to nie było o podróbkach
    • xy2 jakość 20.03.05, 22:45
      żeby wymagać trzeba mieć coś do zaoferowania

      to jest tak jak chłop a mężczyzna a ja uważam że Wódz jest mężczyzną i mądrze
      mówi

    • xy2 czy ta kobieta nie jest piękna a ten męzczyzna 20.03.05, 22:51
      świetny?
      www.celebrity-gallery.com/content/UmaThurman/uma4.htm
      www.celebritystorm.com/actors/pics/DavidCarradine/posterchoice2.html
      uwielbiam quentina a to co zrobił w duecie z uma to jest mistrzostwo parodii i
      świetna psychogia. duet idealny
      • psychoguru xy2 ma dosc 20.03.05, 22:57

        Qrne xy2 widac ze masz dosc ekonomii i kombinowania.
        Wiec dosc tego wontala.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka