Dodaj do ulubionych

w centrum uwagi

28.03.05, 21:34
jak zachowujecie sie ,kiedy znajdziecie sie w centrum zainteresowania?

- Czy takia nieoczekiwana ,przez Was samych sytuacja -nie wytraca was z
rownowagi?
Obserwuj wątek
    • imagiro Re: w centrum uwagi 28.03.05, 21:36
      wytraca. nie przeszkadzalo mi to jednak jak bylem pijany ....
      • alicja-ciekawska Re: w centrum uwagi 28.03.05, 21:41
        imagiro napisał:

        > wytraca.
        to znaczy ?
        -czy zapominasz np.jezyka w gebie?






        nie przeszkadzalo mi to jednak jak bylem pijany ....>gupol>
        • imagiro Re: w centrum uwagi 28.03.05, 21:44
          jezyczka w buzi, jesli juz ... ale nie, tego mi nigdy nie brakowalo ...
          jakis wstyd za to ze istnieje taki a nie inny ... nie umiem tego okreslic.
          • alicja-ciekawska Re: w centrum uwagi 28.03.05, 21:57
            imagiro napisał:

            > jezyczka w buzi, jesli juz ... PRZEPRaszam

            ale nie, tego mi nigdy nie brakowalo ..
            - a czy zawsze mowiles z sensem?

            -chodzi mi o zaskoczenie /twoje/ jesli np. nieoczekiwanie musisz poprowadzic
            publiczna dyskusje ?

            mysle ze Ty mozesz nie miec z tym problemu,
            ja w takich sytuacjach ,gadam bez ladu i skladu.Potem sie tego wstydze,pomimo
            ze innym to sie podoba.



            > jakis wstyd za to ze istnieje taki a nie inny ... nie umiem tego okreslic.
    • r.richelieu Re: w centrum uwagi 28.03.05, 21:43
      Oj wytrąca, ale kiedy nie jestem w centrum uwagi
      i jak osioł z głosem Stuhra na koniec "niech mnie ktoś przytuli" ;)
      • alicja-ciekawska Re: w centrum uwagi 28.03.05, 21:59
        r.richelieu napisała:

        > Oj wytrąca, ale kiedy nie jestem w centrum uwagi
        > i jak osioł z głosem Stuhra na koniec "niech mnie ktoś przytuli" ;)


        myslisz o zainteresowaniu towarzyskim?

        Lubisz byc w centrum uwagi?
        • r.richelieu Re: w centrum uwagi 28.03.05, 22:02
          jasne że lubię, nie widać? ;)
          a jak to się w pracy przydaje, wprost niezbędne jest
          • alicja-ciekawska Re: w centrum uwagi 28.03.05, 22:07
            r.richelieu napisała:

            > jasne że lubię, nie widać? ;)
            -ciemno u Ciebie...nie widac ;D


            > a jak to się w pracy przydaje, wprost niezbędne jest

            i zawsze jestes z siebie zadowolona?
            -nigdy nie wydawalo Ci sie ze zrobilas z siebie "idiotke"?
            • r.richelieu Re: w centrum uwagi 28.03.05, 22:15
              jak to ciemno?
              a, no tak, 22

              Być zadowolonym można z wystąpienia, bo się wtedy człowiek przygotowuje,
              oparcowuje strategię, gesty, tembr głosu, strój. Nie mówiąc o tym co ma się
              powiedzieć.

              Ale tak zwyczajnie w centrum uwagi się jest, ot i wsio, i jak można czuć się
              niezadowolonym z tego, że się było. Tak samo w centrum uwagi jak wszędzie
              indziej. Inna sprawa, jeśli do codziennego kontaktu się człowiek przygotowuje
              ze strachu jak wypadnie. To jest już lekka paranoja
              • alicja-ciekawska Re: w centrum uwagi 28.03.05, 22:29
                r.richelieu napisała:

                > jak to ciemno?
                > a, no tak, 22
                >
                > Być zadowolonym można z wystąpienia, bo się wtedy człowiek przygotowuje,
                > oparcowuje strategię, gesty, tembr głosu, strój. Nie mówiąc o tym co ma się
                > powiedzieć.

                ale bylo o nieoczekiwanej koniecznosci !

                >
                > Ale tak zwyczajnie w centrum uwagi się jest, ot i wsio, i jak można czuć się
                > niezadowolonym z tego, że się było. Tak samo w centrum uwagi jak wszędzie
                > indziej.
                No nieraz wydaje nam sie ze "my"jestesmy tym centrum ,,,,ale to inna inszosc..

                Chidzi mi o niespodziewane sytuacje,,,



                Inna sprawa, jeśli do codziennego kontaktu się człowiek przygotowuje
                > ze strachu jak wypadnie. To jest już lekka paranoja
                to prawda....
                • r.richelieu Re: w centrum uwagi 28.03.05, 22:49
                  nieoczekiwane, kwestia przyzwyczajenia do bycia w centrum uwagi albo wręcz do
                  wystąpień i tego jak monotonnie nam się żyje. Ja na ten przykład nie lubię
                  zmian nieuprzedzonych, takich niespodzianek z dnia na dzień, tyle że w moim
                  przypadku monotonne jest właśnie notoryczne bycie w tym centrum

                  wychodzi z tego maniera, że nawet gdy się pisze to zaczyna zdania od "ja" a nie
                  od "ty". Upch, egoizm najwyraźniej pomaga
    • beate1 Re: w centrum uwagi 28.03.05, 21:44
      zależy czyjego :)
      • alicja-ciekawska Re: w centrum uwagi 28.03.05, 22:00
        beate1 napisała:

        > zależy czyjego :)

        ogolnie ,
        w szkole ,pracy,w towarzystwie?
    • zza_krzaka Re: w centrum uwagi 28.03.05, 22:15
      Jak nam robią zdjęcia, to pozwalamy
      tylko na lewy profil bo lepszy jest od prawego.
      A w ogóle to siedzimy za krzakiem i wychodzimy
      kiedy chcemy:)))))
    • rozgwiazda1 Re: w centrum uwagi 28.03.05, 22:35
      Jesli chodzi np.o glos w dyskusji w duuzym gronie,nawet znajomych to czesto w
      ogole do mojego glosu nie dochodzi.Czuje sie jakas zdominowana(nie wiem czy to
      dobre okreslenie)przez grupe.Inaczej jest jak rozmawiam z kilkoma osobami,a juz
      super jak z jedna-wtedy lubie byc w centrum zainteresowania;-)
      A co do wyglaszania publicznie wykladow,prezentacji etc.to strach mnie
      paralizuje jak cholera.Potrafie wtedy zapomniec jak sie nazywam.
      Szczytem dla moich mozliwosci byloby publiczne zaspiewanie czegos.Za zadne gory
      srebra!!
    • procesor Re: w centrum uwagi 28.03.05, 22:43
      alicja-ciekawska napisała:
      > jak zachowujecie sie ,kiedy znajdziecie sie w centrum zainteresowania?
      > - Czy takia nieoczekiwana ,przez Was samych sytuacja -nie wytraca was z
      > rownowagi?

      Różnie, zalezy od okoliczności. :)

      Ale ostatni przy okazji pewnych , hmm, spotkań, wyszło mi że to forum mnie
      rozbestwiło. :D Inna sprawa że byłam nastawiona na to że trza będzie sie
      odezwać w obliczu sporej nieznanej grupy. No i zero zahamowań, hehe.

      Nie zawsze tak bywa. Czasem mam ochotę pozostac jedynie obserwatorem, nie rzucać
      sie w oczy.. :) Zależy więc to od okoliczności, towarzystwa i tematu..

      Bo kto lubi by go na przyjęciu rodzinnym w duzym gronie pytac: A kiedy to się za
      mąż wybierasz?! Bo stara panna zostaniesz! Na szczęście to juz przeszłość i na
      rogu stołu jak siadam to nikt mnie nie przegania.. :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka