lizavieta1
28.03.05, 23:22
Zastanawiam się nad tym od prawie roku. Już nawet opłaciłam wpisowe w dość
znanym biurze, ma dobre opinie.
Mam 23 lata, studiuję dziennie, dorabiam. Jestem podobno dośc atrakcyjna.
Było paru kolesi ,ale nigdy nie wyszła mi z tego miłość z wzajemnością i stał
związek. Moje ostatnie doświadczenie podcięło mi mocno wiarę we własne
możliwości(porzucenie i odejście do koleżanki, która może miećwszystko, co
się rusza, w dodatku mojej ex-kumpelki). Nie szukam sobie faceta, żeby leczyć
kompleksy, traumy, ale po prostu chcę zmaksymalizować moje szanse na
znalezienie partnera życiowego, a zanim się okaże sże to on nim jest,
chciałabym mieć z kim iść np. do kina, bo samej mi głupio.
Nie mam wielu kontaktów towarzyskich, co wynika m,in. z paru lat w dołku, z
którym jakoś walczę. Mam paru znajomych, ale póki co przez nich nikogo nie
poznałam, chociaż to podobno najlepsza forma, bo można się dowiedzieć kim ten
ktoś jest i jak go widzą, chociaż potem sama muszę weryfikować, a raczej
życie to weryfikuje.
Kontrargumentuję najpowszechniejsze opinie typu: może okazać się czubkiem,
ściemniać o sobie, w ten sposób, że takie kwiatki mogą wyjść też przy kimś
poznanym w każdych innych okolicznościach, choć tu pole do popisu dla takich
typów jest większe.
Nie chcę tak siedzieć i czekać w nieskończonośc, bo szkoda życia. Boje się
trochę tego, że spotkam tam samych nieudaczników, bo w Polsce jest mocno
ugruntowane przekonanie, że atrakcyjni ludzie radzą sobie w rzeczywistości.
Pisałam o sobie, że jestem podobno atrakcyjna, ale ja tego tak nie czuję.
Owszem, kręcili się czasem jacyś faceci, ale nie byłam nigdy rozrywana. Może
i tam znajomośc czy znajomości zakończą się fiaskiem, może tak naprawdę to
problem mojej nieatrakcyjności wynika z niskiego poczucia własnej wartości????
A może jestem oki tylko źle szukal;am, za mało efektywnie?
Jestem zdecydowana, podobno przedstawiają 6 osób, po kolei każdy facet
dostaje mo nr telefonu i jak chce to może dzwonić i próbować się umówić.
Jeśli nie będzie mi się podobał lub ja jemu, to można powtarzać procedurę.
A może tam spotkam kogoś na całe życie? Albo chociażprzyjaciela?
Zależy mi na poznawaniu ludzi pasujących choć trochę osobowością do mnie,
niekoniecznie musi wyjść mi z tego wielka miłość, ale jeśli będzie np.
wartościowa znajomość kumpel-kumpel, to też będę bardzo szczęśliwa.