Dodaj do ulubionych

sowy kontra skowronki

28.06.02, 16:13
Sowy- odzywajace noca, przytomne i tworcze w poznych godzinach wieczornych i
nocnych, aktywne i radosne po polnocy. Rano nieprzytomne, a 8.00 to dla nich
srodek nocy.

Skowronki- rzeskie i cwierkajace od 5-6 rano, przenoszace gory w godzinach
wczesnorannych, po 21.00 z oczkami jak szparki, o 22.00 nie pogadasz, cisza na
laczach, glowka na podusi.

Udowodnione, powszechnie znane.

Tylko irytujacy brak tolerancji skowronkow dla sow.

W powszechnym mniemaniu skowronkow ( niestety jest ich wiecej) sowy to
niezorganizowane lenie wylegujace sie rankiem bez powodu, to obiboki trawiace
noce "na nie wiadomo co"
( wiadomo, ze nie wiadomo, jak sie spi).

Nietolerancji dla skowronkow jakby mniej, co najwyzej usmiech pod nosem, gdy
delikwent na przedniej imprezie zasypia na parkiecie o 22.00.

A jak u Was? Zwlaszcza w parach sowa-skowronek ?

nieto
sowa oczywiscie
Obserwuj wątek
    • Gość: Andrzej Re: sowy kontra skowronki IP: *.unl.edu 28.06.02, 16:24
      nieto napisał(a):

      > Sowy- odzywajace noca, przytomne i tworcze w poznych godzinach wieczornych i
      > nocnych, aktywne i radosne po polnocy. Rano nieprzytomne, a 8.00 to dla nich
      > srodek nocy.
      >
      > Skowronki- rzeskie i cwierkajace od 5-6 rano, przenoszace gory w godzinach
      > wczesnorannych, po 21.00 z oczkami jak szparki, o 22.00 nie pogadasz, cisza na
      > laczach, glowka na podusi.
      >
      > Udowodnione, powszechnie znane.
      >
      > Tylko irytujacy brak tolerancji skowronkow dla sow.
      >
      > W powszechnym mniemaniu skowronkow ( niestety jest ich wiecej) sowy to
      > niezorganizowane lenie wylegujace sie rankiem bez powodu, to obiboki trawiace
      > noce "na nie wiadomo co"
      > ( wiadomo, ze nie wiadomo, jak sie spi).
      >
      > Nietolerancji dla skowronkow jakby mniej, co najwyzej usmiech pod nosem, gdy
      > delikwent na przedniej imprezie zasypia na parkiecie o 22.00.
      >
      > A jak u Was? Zwlaszcza w parach sowa-skowronek ?
      >
      > nieto
      > sowa oczywiscie

      Sowy maja cos rozregulowanego w organizmie. Chocbys nie wiem jak na to patrzyl(a)
      sen miedzy 10-12 wieczorem jest najzdrowszy. Juz nie mowiac o rzeskosci poranka.
      Sowy ludzkie nie musza polowac w nocy, wiec powinny isc spac przed polnoca.
      Nie ma sie z czego cieszyc bedac sowa.
      • vicca owszem, jest 28.06.02, 16:25
        zwłaszcza jak otwierasz rano oczy a skowronek podaje śniadanko ;)
      • nieto Re: sowy kontra skowronki 28.06.02, 17:59
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > Sowy maja cos rozregulowanego w organizmie. Chocbys nie wiem jak na to patrzyl(
        > a)
        > sen miedzy 10-12 wieczorem jest najzdrowszy. Juz nie mowiac o rzeskosci poranka
        > Sowy ludzkie nie musza polowac w nocy, wiec powinny isc spac przed polnoca.
        > Nie ma sie z czego cieszyc bedac sowa.

        Oto tekst pelen tolerancji skowronkow dla sow doskonale obrazujacy temat,
        serdecznie dziekuje Andrzeju.

        Andrzej WIE,ze sowy sa rozregulowane
        Andrzej WIE,ze sen miedzy 10-12 w nocy jest najzdrowszy
        Andrzej WIE o zdrowej rzeskosci poranka
        Andrzej WIE, co sowy musza a czego nie
        Andrzej WIE, co sowy powinny
        Andrzej WIE z czego sowa nie powinna sie cieszyc

        Czy cos ci sie Andrzeju nie rozregulowalo ?

        beeee
        nieto

        • Gość: Andrzej Re: sowy kontra skowronki IP: *.unl.edu 28.06.02, 18:11
          nieto napisał(a):

          > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
          >
          > > Sowy maja cos rozregulowanego w organizmie. Chocbys nie wiem jak na to pat
          > rzyl(
          > > a)
          > > sen miedzy 10-12 wieczorem jest najzdrowszy. Juz nie mowiac o rzeskosci po
          > ranka
          > > Sowy ludzkie nie musza polowac w nocy, wiec powinny isc spac przed polnoca
          > .
          > > Nie ma sie z czego cieszyc bedac sowa.
          >
          > Oto tekst pelen tolerancji skowronkow dla sow doskonale obrazujacy temat,
          > serdecznie dziekuje Andrzeju.
          >
          > Andrzej WIE,ze sowy sa rozregulowane
          > Andrzej WIE,ze sen miedzy 10-12 w nocy jest najzdrowszy
          > Andrzej WIE o zdrowej rzeskosci poranka
          > Andrzej WIE, co sowy musza a czego nie
          > Andrzej WIE, co sowy powinny
          > Andrzej WIE z czego sowa nie powinna sie cieszyc
          >
          > Czy cos ci sie Andrzeju nie rozregulowalo ?
          >
          > beeee
          > nieto
          >

          Niestety dla Ciebie NIE. Nie kolekcjonuje artykulow o wyzszosci skowronkow
          nad sowami, ale zapewniam cie, ze czytalem sporo na ten temat, i niestety ja mam
          racje. Kazdy lekarz, kto ma troche oleju w glowie, polecilby wczesne chodzenie
          spac i dobry odpoczynek w NOCY a nie nad ranem. Moje "madrosci" wynikaja, zreszta
          jak i w innych tematach z obserwacji natury a nie z moich szowinistycznych
          przekonan o mojej wyzszosci. Rozejrzyj sie troche dookola siebie, to zobaczysz,
          ze oprocz nokturniakow, wszystko kladzie sie spac o zachodzie slonca. Jesli
          myslisz ze nie nalezysz to tego grona, to mylisz sie.
          Pozdr, Andrzej.
          • momi Re: sowy kontra skowronki 28.06.02, 21:37
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            > >
            >
            > Niestety dla Ciebie NIE. Nie kolekcjonuje artykulow o wyzszosci skowronkow
            > nad sowami, ale zapewniam cie, ze czytalem sporo na ten temat, i niestety ja ma
            > m
            > racje.
            *****Oczywiście żartujesz, albo jednak za mało czytałeś tych artykułów. Ale ja
            też nie kolekcjonuję więc Ci teraz ich nie podrzucę:)))

            Kazdy lekarz, kto ma troche oleju w glowie, polecilby wczesne chodzenie
            > spac i dobry odpoczynek w NOCY a nie nad ranem.
            *****Robiłam to ,a raczej usiłowałam zasnąć wcześnie, gdy musiałam wstawać o 6 .I
            wcale nie uregulowałam zegara biologicznego.Zażywałam nawet melatoninę.Szukając
            pracy brałam pod uwagę tę moją "przypadłość".

            Moje "madrosci" wynikaja, zresz
            > ta
            > jak i w innych tematach z obserwacji natury a nie z moich szowinistycznych
            > przekonan o mojej wyzszosci. Rozejrzyj sie troche dookola siebie, to zobaczysz,
            >
            > ze oprocz nokturniakow, wszystko kladzie sie spac o zachodzie slonca. Jesli
            > myslisz ze nie nalezysz to tego grona, to mylisz sie.
            ****Zgoda, może mój zegar biologiczny byłby prawidłowy(czyli taki jak Twój:),ale
            powszechna elektryfikacja w 20 wieku pewnie zrobiła swoje w przypadku takich osób
            jak ja,więc Twoje powoływanie się na naturę jest zabawne.Gratuluję,że możesz
            zasnąć o 22 .Szczerze gratuluję i trochę zazdroszczę;)))

          • nieto Re: sowy kontra skowronki 28.06.02, 22:45
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            >...Nie kolekcjonuje artykulow o wyzszosci skowronkow
            > nad sowami, ale zapewniam cie, ze czytalem sporo na ten temat, i niestety ja ma
            > m racje.

            Andrzeju, to nie jest dyskusja "o wyzszosci". Watek jest o braku tolerancji
            skowronkow dla innosci sow, czego Twoje posty sa najlepszym obrazem.
            Siusiu i spac bo juz po dobranocce !

            > Kazdy lekarz, kto ma troche oleju w glowie, polecilby wczesne chodzenie
            > spac i dobry odpoczynek w NOCY a nie nad ranem.

            Co dla ciebie oznacza "nad ranem" ? Pewnie 24.00 np ?

            > Moje "madrosci" wynikaja, zreszta
            > jak i w innych tematach z obserwacji natury a nie z moich szowinistycznych
            > przekonan o mojej wyzszosci.

            Polecam pilniejsze obserwowanie natury, zwlaszcza noca :)

            >Rozejrzyj sie troche dookola siebie, to zobaczysz,
            > ze oprocz nokturniakow, wszystko kladzie sie spac o zachodzie slonca.

            He he , ze ty sie kladziesz, to nie znaczy , ze "wszystko".
            Ty nie widzisz , co sie nie kladzie, bo spisz!

            B.prosze nie cytuj postow wielokrotnie, robi sie metlik

            uklony
            nieto
      • cyntia1 Re: sowy kontra skowronki 29.06.02, 01:31
        Oj nie lubię Ci ja ludeczków obrażać, ale mnie Pan Andrzej zmuszasz do tego
        swojom postawom tolerancyjnom niewiele a i logicznom mało czasami. Otóż ludzie
        o słoneczka zachodzie spać się pokładali zanim im Prometeusz ognia nie
        skrzesał, bo potem już różnie, a Waść chyba od tej pory spałeś był, to Ci
        oznajmić spieszę, że my tu teraz i elektryczność mamy i inne cuda co nam
        pozwalają i gdy słoneczko zajdzie siedzieć świat widząc dookoła, a i z jaskiń
        żeśmy po drodze wyszli, za czem Twoje argumentum jedno drugie i ostatnie jakby
        nieaktualne.
        To se te mojom riposte przeczytasz jak się w tej Hameryce obudzisz, albo i nie
        przeczytasz, za czem pozdrawiam wciąż jednak serdecznie :)))
    • Gość: OLT Re: sowy kontra skowronki IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 16:28
      a ja sama jestem sowo-skowronkiem ;-)))
      i po co mi jeszcze jakis potencjalny schizofrenik ornitologiczny?
      ;-)))

      a w duzym uproszczeniu: przy trybie zycia intelektualno-tworczo-naukowym cudownie
      mi sie pracuje wieczorem, szczegolnie po 22giej

      ale przy trybie zycia wymagajacym wysilku fizycznego znacznie bardziej odpowiada
      mi aktywnosc z towarzyszeniem swiatla slonecznego (uwaga na dzien polarny, nie
      wiem co to bedzie, ale moze uda mi sie wkrotce sprawdzic ;-))))

      a ostatnio w ogole za malo spalam, moglam wiec spasc z krzesla o dowolnej porze
      dnia i nocy
      ;-)

    • Gość: jang Re: sowy kontra skowronki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 17:23
      nieto napisał(a):
      > Tylko irytujacy brak tolerancji skowronkow dla sow.


      oto wlasnie przyklad niezrozumienia sow przez skowronki:

      Andrzej napisał:
      > Sowy maja cos rozregulowanego w organizmie.
      > sen miedzy 10-12 wieczorem jest najzdrowszy. Juz nie mowiac o rzeskosci poranka.
      > Sowy ludzkie nie musza polowac w nocy, wiec powinny isc spac przed polnoca.


      :(
      sowa



      • Gość: Andrzej Re: sowy kontra skowronki IP: *.unl.edu 28.06.02, 17:47
        Gość portalu: jang napisał(a):

        > nieto napisał(a):
        > > Tylko irytujacy brak tolerancji skowronkow dla sow.
        >
        >
        > oto wlasnie przyklad niezrozumienia sow przez skowronki:
        >
        > Andrzej napisał:
        > > Sowy maja cos rozregulowanego w organizmie.
        > > sen miedzy 10-12 wieczorem jest najzdrowszy. Juz nie mowiac o rzeskosci po
        > ranka.
        > > Sowy ludzkie nie musza polowac w nocy, wiec powinny isc spac przed polnoca
        > .
        >
        >
        > :(
        > sowa
        >
        >
        >

        Sowa, na czym wiec polegaloby moje zrozumienie Ciebie ? Pojawia sie jakis trend
        w debatowaniu czegokolwiek, trend ktory mnie troche irytuje. Czy dotyczy to
        stosunku do homoseksualistow czy czekokolwiek na dobra sprawe, wypowiedzenie
        swojego zdania spotyka sie z ... krytyka. Ja nie moge Cie zrozumiec, bo nie
        jestem sowa. Nie moge Ci powiedziec: rozumiem Cie sowo, bo ja mdleje po 22-giej.
        Egzystuj sobie obok mnie, ale nie domagaj sie zrozumienia, bo ja nie uznaje
        chodzenia spac o 3-ciej na ranem. Ja moge tylko to uszanowac, ale nie zrozumiec.
        Pozdr, Andrzej.
        • proo Re: sowy kontra skowronki 28.06.02, 20:30
          Jestem w parze ze skowronkiem! Ja - sowa!
          Na szczęście mój skowronek nie jest szowinistą /vide Andrzej/
          w tej kwestii! Oczywiście , że mnie nie rozumie! Absolutnie i całkowicie ,
          ale uważając , że wiele tracę i nie wiem co naprawdę dobre , szanuje
          moją skłonność do siedzenia przed monitorkiem w nocy , moje nieprzytomne
          oczy z rana i inne takie tam .. pobłażliwie się uśmiechając , kiwa głową na
          mój widok kiedy wchodzę do kuchni "świtem" a on wygolony i pachnący czyta swoją
          poranną gazetkę po którą już zdążył pójść! :-)

          proo
        • momi Re: sowy kontra skowronki 28.06.02, 21:52
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):
          > Egzystuj sobie obok mnie, ale nie domagaj sie zrozumienia, bo ja nie uznaje
          > chodzenia spac o 3-ciej na ranem. Ja moge tylko to uszanowac, ale nie zrozumiec

          Ja to ROZUMIEM:nie chodzisz spać pózno i wstajesz wcześnie:))))Ale Twój post
          powyżej wcale nie świadczy o tym,że uszanowałeś ludzi ,którzy chodzą spać o 2
          ( dla ciebie to dziwactwo).Jeśli jak napisałeś nie rozumiesz to nie zalecaj
          chodzenia spać wcześniej sowom(po co te rady skoro jak wyznałeś nie
          rozumiesz).Nie rozumiesz i już.Która u Ciebie godzina? Może już czas na sen:)))

        • nieto Re: sowy kontra skowronki 28.06.02, 22:54
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Egzystuj sobie obok mnie, ale nie domagaj sie zrozumienia, bo ja nie uznaje
          > chodzenia spac o 3-ciej na ranem. Ja moge tylko to uszanowac, ale nie zrozumiec

          Nie domagam sie rozumienia, ale tolerancji.
          Nie domagam sie zachwytu, ale szacunku wlasnie do mojej "odmiennosci".
          Odmiennosci zreszta nie wymyslonej przeze mnie, ale danej mi przez matke nature
          inaczej geny i moja chemie.
          Tymczasem mimo twoich Andrzeju deklaracji szacunku w twojej postawie BRAK.

          I o tym temat jest

          nieto_nocne


    • pastwa Andrzej gdzie Twoje globalne myslenie 28.06.02, 20:41
      Przecież nie wiadomo tak naprawdę kiedy jest późno , a kiedy wcześnie, zależy
      jakim czasem się kierujesz, przykładowo u mnie może być teraz późna noc, a w
      innej części świata wczesny ranek, stąd w tym "samym" czasie jest szansa do
      spotkania się na forum "sowy" i "skowronka", zatem jak to mozliwe ?

      Co to znaczy tak wogóle późna godzina, czy to wówczas gdy jest ciemno ?
      Przecież w zimie u mnie jest ciemno juz około 16, więc ten argument tez odpada.

      Andrzeju drogi, którego akceptuję o każdej porze dnia i nocy, wytłumacz mi
      to "rozregulowanie", proszę ;-)

      Pastwa psa wciąz goniący
      • Gość: OLT pies, a nie globalne myslenie IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 20:46

        > Pastwa psa wciąz goniący

        to chyba nie jest ratlerek, prawda?
        ;-)

        • pastwa OLT !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.06.02, 02:23
          Gość portalu: OLT napisał(a):

          >
          > > Pastwa psa wciąz goniący
          >
          > to chyba nie jest ratlerek, prawda?
          > ;-)

          A szanownej koleżance odpowiem indywidualnie ;-)

          Jesli Twój ratlerek wróci z wywieszonym jezykiem do domu, to znaczy ze mi uciekł
          i długo osiągał ten cel.Ze swej strony obiecuje, jesli juz go złapię, napoić
          nieboraka i nakarmic, by do pani swej wrócił wypoczęty.

          Ps. Tylko czy Ty masz rzeczywiscie ratlerka ?

      • proo Do Pastwy 28.06.02, 20:51
        pastwa napisał(a):

        > Pastwa psa wciąz goniący


        Witaj Pastwo kochany! :-)
        Ja tylko w temacie psa. Mój jest czarno biały ... proszę
        gdybyś go dopadł - nie zrób mu nic złego bo bardzo kochany on jest! :-))

        proo /w obawie/

        • pastwa Odpowiedź zbiorcza odnośnie psa 28.06.02, 21:07
          Moje psy to czysto myślowe bestyje, zatem wszelkie standardowe żyjątka mogą
          hasać bez obawy, ewentualnie dla zdrowia fizycznego( jak juz psychiczne mi
          siądzie) mogę je pogonić.
      • Gość: Andrzej Re: Andrzej gdzie Twoje globalne myslenie IP: *.unl.edu 28.06.02, 20:52
        pastwa napisał(a):

        > Przecież nie wiadomo tak naprawdę kiedy jest późno , a kiedy wcześnie, zależy
        > jakim czasem się kierujesz, przykładowo u mnie może być teraz późna noc, a w
        > innej części świata wczesny ranek, stąd w tym "samym" czasie jest szansa do
        > spotkania się na forum "sowy" i "skowronka", zatem jak to mozliwe ?
        >
        > Co to znaczy tak wogóle późna godzina, czy to wówczas gdy jest ciemno ?
        > Przecież w zimie u mnie jest ciemno juz około 16, więc ten argument tez odpada.
        >
        > Andrzeju drogi, którego akceptuję o każdej porze dnia i nocy, wytłumacz mi
        > to "rozregulowanie", proszę ;-)
        >
        > Pastwa psa wciąz goniący

        Na Ciebie luzaku nie ma rady, Tobie i tak wszystko jedno, z kim (hahahaha) i
        kiedy. Jestes "odchylony od pionu" i nic na to nie poradze pastwa. Ty albo nie
        chcesz rozumiec tego o czym mowie albo nie mozesz zrozumiec. Dales mi przyklady
        juz wiele razy, jak czarne jest dla Ciebie nie czarne, ale nie dlatego ze
        naprawde czarnym nie jest, tylko dla samej satysfakcji z zaprzeczania wszystkiemu,
        nawet zdrowemu rozsadkowi. Twoj "kwantyzm relatywistyczny" siega zenitu ale
        ja to nawet rozumiem. Tyle, ze to nie praktyczne.
        Pozdr, Andrzej.
        • pastwa Re: Andrzej gdzie Twoje globalne myslenie 28.06.02, 21:10
          Ja Ciebie Andrzeju świetnie rozumiem, i nie dam sobie uciąć choćby włosa za
          nawet jedno napisane przeze mnie na forum słowo, a że się sprzeczam z Tobą( bo
          lubię), dzięki temu mogę wyłuskać z Ciebie Twą wspaniałą argumentację ;-P

          Pozdrawiam spolegliwie
          • Gość: Andrzej Re: Andrzej gdzie Twoje globalne myslenie IP: *.unl.edu 28.06.02, 21:11
            pastwa napisał(a):

            > Ja Ciebie Andrzeju świetnie rozumiem, i nie dam sobie uciąć choćby włosa za
            > nawet jedno napisane przeze mnie na forum słowo, a że się sprzeczam z Tobą( bo
            > lubię), dzięki temu mogę wyłuskać z Ciebie Twą wspaniałą argumentację ;-P
            >
            > Pozdrawiam spolegliwie

            Szachy ?
            • pastwa Re: Andrzej gdzie Twoje globalne myslenie 28.06.02, 21:15
              Gość ( jaki tam gość, hi hi ) portalu: Andrzej napisał( miał powiedzieć ?):

              > Szachy ?

              Jouł men, trzy-czte-ry start !

              • Gość: Andrzej Re: Andrzej gdzie Twoje globalne myslenie IP: *.unl.edu 28.06.02, 21:17
                pastwa napisał(a):

                > Gość ( jaki tam gość, hi hi ) portalu: Andrzej napisał( miał powiedzieć ?):
                >
                > > Szachy ?
                >
                > Jouł men, trzy-czte-ry start !
                >

                hej, co to za slang ? Grasz teraz ?
                • proo Re: Andrzej gdzie Twoje globalne myslenie 28.06.02, 21:21
                  Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                  > pastwa napisał(a):
                  >
                  > > Gość ( jaki tam gość, hi hi ) portalu: Andrzej napisał( miał powiedzieć ?
                  > ):
                  > >
                  > > > Szachy ?
                  > >
                  > > Jouł men, trzy-czte-ry start !
                  > >
                  >
                  > hej, co to za slang ? Grasz teraz ?

                  NIEEEEEEEE ....!
                  Na Forum czy poza .. mamy przerąbane bo Was nie będzie!
                  A przecież byłyśmy grzeczne ...?!


                • pastwa Re: Andrzeju 28.06.02, 21:32
                  Tak gram, ale walrus jest przepełniony, więc nie wiem gdzie ma wejść
          • Gość: superika Re: Andrzej gdzie Twoje globalne myslenie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.02, 21:45
            Wtrącę się i w dodatku całkiem z innej beczki. Pastwa "pozdrawia spolegliwie"...
            Cudne, cudne słowo. A czy ktoś wie, że mimo iż teraz oznacza skłonność do
            ustępstwa to kiedyś mówienie o człowieku "spolegliwy" znaczyło: godny zaufania,
            można na nim polegać. Naprawdę piękne słowo.
            • Gość: Andrzej Re: Andrzej gdzie Twoje globalne myslenie IP: *.unl.edu 28.06.02, 21:49
              Gość portalu: superika napisał(a):

              > Wtrącę się i w dodatku całkiem z innej beczki. Pastwa "pozdrawia spolegliwie"..
              > .
              > Cudne, cudne słowo. A czy ktoś wie, że mimo iż teraz oznacza skłonność do
              > ustępstwa to kiedyś mówienie o człowieku "spolegliwy" znaczyło: godny zaufania,
              >
              > można na nim polegać. Naprawdę piękne słowo.

              Bo takim on jest.
            • papak Re: Andrzej gdzie Twoje globalne myslenie 28.06.02, 23:50
              Czy to samo mozna powiedzieć o kobiecie spolegliwej?
    • czarodziejka sowy i skowronki - do Andrzeja 28.06.02, 21:29
      Andrzej napisał(a):
      > Kazdy lekarz, kto ma troche oleju w glowie, polecilby wczesne chodzenie
      > spac i dobry odpoczynek w NOCY a nie nad ranem.

      a ja sadze, ze jesli nikomu nie przeszkadza to, ze chodze spac o 3 rano i
      wstaje kolo poludnia, to kazdy lekarz, ktory ma troche oleju w glowie powie
      mi "alez droga pani, niechaj pani spi, kiedy pani ma na to ochote, a nie kiedy
      inni sie tego po pani spodziewaja"



      > Moje "madrosci" wynikaja, zresz
      > ta jak i w innych tematach z obserwacji natury a nie z moich szowinistycznych
      > przekonan o mojej wyzszosci. Rozejrzyj sie troche dookola siebie, to
      zobaczysz,
      > ze oprocz nokturniakow, wszystko kladzie sie spac o zachodzie slonca.

      a wiec rozejrzyj sie Andrzeju, wiele gatunkow zwierzat ma "odwrocony" w
      stosunku do twego rytm zycia, chociazby wlasnie wspomniana sowa, ale takze jez
      i wiele wiele innych ......



      ja nie mowie NIC o wyzszosci sow nad skowronkami
      ja nie mowie NIC o wyzszosci skowronkow nad sowami
      bo takiej wyzszosci nie ma


      ale, Andrzeju, prosze o wiecej wyrozumialosci i tolerancji dla .... dla innosci

      • Gość: Andrzej Re: sowy i skowronki - do Andrzeja IP: *.unl.edu 28.06.02, 21:46
        czarodziejka napisał(a):

        > Andrzej napisał(a):
        > > Kazdy lekarz, kto ma troche oleju w glowie, polecilby wczesne chodzenie
        > > spac i dobry odpoczynek w NOCY a nie nad ranem.
        >
        > a ja sadze, ze jesli nikomu nie przeszkadza to, ze chodze spac o 3 rano i
        > wstaje kolo poludnia, to kazdy lekarz, ktory ma troche oleju w glowie powie
        > mi "alez droga pani, niechaj pani spi, kiedy pani ma na to ochote, a nie kiedy
        > inni sie tego po pani spodziewaja"
        >
        >
        >
        > > Moje "madrosci" wynikaja, zresz
        > > ta jak i w innych tematach z obserwacji natury a nie z moich szowinistyczn
        > ych
        > > przekonan o mojej wyzszosci. Rozejrzyj sie troche dookola siebie, to
        > zobaczysz,
        > > ze oprocz nokturniakow, wszystko kladzie sie spac o zachodzie slonca.
        >
        > a wiec rozejrzyj sie Andrzeju, wiele gatunkow zwierzat ma "odwrocony" w
        > stosunku do twego rytm zycia, chociazby wlasnie wspomniana sowa, ale takze jez
        > i wiele wiele innych ......
        >
        >
        >
        > ja nie mowie NIC o wyzszosci sow nad skowronkami
        > ja nie mowie NIC o wyzszosci skowronkow nad sowami
        > bo takiej wyzszosci nie ma
        >
        >
        > ale, Andrzeju, prosze o wiecej wyrozumialosci i tolerancji dla .... dla innosci
        >

        Nic z tego. Sowa jak poluje w nocy, to jestem pewien ze potem, z zegarkiem
        w szponach idzie spac. Ty wloczysz sie bez sensu po mieszkaniu, oszukujac sama
        siebie i przyjdzie Ci zaplacic cene za to. Wszystko sie odklada w twoich
        komorkach.
        • czarodziejka Re: sowy i skowronki - do Andrzeja 28.06.02, 22:17
          Andrzej napisał(a):
          > Nic z tego. Sowa jak poluje w nocy, to jestem pewien ze potem, z zegarkiem
          > w szponach idzie spac. Ty wloczysz sie bez sensu po mieszkaniu, oszukujac sama
          > siebie i przyjdzie Ci zaplacic cene za to. Wszystko sie odklada w twoich
          > komorkach.

          1) wlasnie wrocilam z pewnego wyjazdu, CALE NOCE umilaly mi odglosy wydawane
          prawdopodobnie przez ptaka (jeszcze nie wiem jakiego), czasem tez ow ptak odzywal
          sie w dzien
          2) nie wlocze sie bez sensu po mieszkaniu, smiem twierdzic, ze wrecz przeciwnie -
          przeciwnie do "wloczenia" i przeciwnie do "bez sensu"
          3) nie oszukuje sama siebie, to wlasnie to moj organizm (ja sama) dyktuje mi taki
          tryb zycia

        • iwa.ja mowi skowronek stłamszony 28.06.02, 22:21
          okolicznościami i netem, ktory nie pozwala pójść do spanka o 22.00, jak Pan Bog
          przykazał. Najgorszy jest Sylwester, bo na ogół Nowy Rok zaczyna się dopiero o
          północy... Piąta rano? Może już nie kwitnę, skoro położylam się parę godzin
          wczesniej, ale jakaż to dobra pora na wymyślanie prochu!
          Coś jest w tym braku tolerancji dla sów, bo, przyznaję, krew mnie zalewa, jak w
          soboto - niedzielę WSZYSTKIE MOJE DOMOWE SOWY zaczynają się snuć w południe po
          obejściu w piżamach, kiedy ja już:
          - wyprowadziłam psa
          - wypiłam ze dwie kawy
          - wypaliłam ze trzy fajki
          - zrobiłam zakupy
          - nastawiłam zupę
          - włączyłam pranie na 40 stopni
          - kończę prasowanie
          - wiem, co w Afganistanie i to dogłębnie, bo parę razy
          Rozumiem jednak, że sowa wieczorkiem rozkwita, więc na wszelki wypadek staram
          się zrobić senowy lifting koło 17.00 i potem jakiś czas tańczymy to samo pas.
          Czasem nawet koło północy uda mi się złapać pointę z dowcipu opowiedzianego
          koło 23.00...
          A w temacie Pastwy. Mając niewątpliwą przyjemność podróżowania z rzeczonym
          komunikuję, że ów potrafi spać przed i po południu. Jest więc albo mutantem,
          albo mieszańcem.
          goniąc wcale nie resztkami sił (z powodu przyjetej siesty), dolączam się do
          gonienia tego psa, co to go Pastwa namierzył.
          iwa
        • nieto Re: sowy i skowronki - do Andrzeja 28.06.02, 23:19
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Ty wloczysz sie bez sensu po mieszkaniu, oszukujac sama
          > siebie i przyjdzie Ci zaplacic cene za to. Wszystko sie odklada w twoich
          > komorkach.

          Andrzej, ty ciagle swoje ;)

          Sowa "wloczy sie" po mieszkaniu wg ciebie, ale ty przeciez nawet nie wiesz, czym
          sie zajmuje, bo chrapiesz w tym czasie.

          Twoje lazenie po mieszkaniu o 6.00 rano jest wdzieczna za to, potrzebna i
          rozsadna "krzatanina"

          No bzdura piramidalna i brak tolerancji porazajacy.

          Ej nie to, nie to, Andrzeju

          nieto

    • trzcina Ni to ni owo 28.06.02, 22:14
      Ja zaś latem skowron, zimą sowa. Normalne i naturalne. Ani myślę dać sobie
      wmówić, żem rozregulowana.Że mi się w komórkach odkłada.
      Czas na ludzką modłę poprzesuwany, do naturalnego biegu dnia ma się średnio.
      Ludziska w nocy pracują. Chirurg, jeśli mu na stół trafię (tfu!) o północku,
      przytomny ma być. Nie chcę, by mnie skowron śpiący kroił!
      A medycy? Już dawno stwierdzili, Andrzeju, że indywidualna to sprawa, ilość i
      pora spania.
      Większość z nas, to fakt śpi średnio 7 godz.Moze i dobrze, jak startuje o 23.00.
      Sa jednak nawet tacy, którym po parę kilkunastominutowych drzemek w ciągu doby
      starcza i żyją, i nieźle się mają. I wcale im nie zdrowiej, kiedy "normalniej"
      czyli skowronio.

      pzdr
      t.
      • Gość: Andrzej Re: Ni to ni owo IP: *.unl.edu 28.06.02, 22:18
        trzcina napisał(a):

        > Ja zaś latem skowron, zimą sowa. Normalne i naturalne. Ani myślę dać sobie
        > wmówić, żem rozregulowana.Że mi się w komórkach odkłada.
        > Czas na ludzką modłę poprzesuwany, do naturalnego biegu dnia ma się średnio.
        > Ludziska w nocy pracują. Chirurg, jeśli mu na stół trafię (tfu!) o północku,
        > przytomny ma być. Nie chcę, by mnie skowron śpiący kroił!
        > A medycy? Już dawno stwierdzili, Andrzeju, że indywidualna to sprawa, ilość i
        > pora spania.
        > Większość z nas, to fakt śpi średnio 7 godz.Moze i dobrze, jak startuje o 23.00
        > .
        > Sa jednak nawet tacy, którym po parę kilkunastominutowych drzemek w ciągu doby
        > starcza i żyją, i nieźle się mają. I wcale im nie zdrowiej, kiedy "normalniej"
        > czyli skowronio.
        >
        > pzdr
        > t.

        Absurd. Noc jest do spania a nie do lazikowania. Twoj niespokojny umysl kaze Ci
        byc w stanie alertu. Zdrowy czlowiek odczuwa znuzenie wieczorem i idzie spac.
        • czarodziejka Re: Ni to ni owo 28.06.02, 22:21
          Andrzej napisał(a):
          > Zdrowy czlowiek odczuwa znuzenie wieczorem i idzie spac.


          Andrzeju, czyzbys sugerowal, ze wszystkie sowy sa chore?
          hm

          • Gość: Andrzej Re: Ni to ni owo IP: *.unl.edu 28.06.02, 22:22
            czarodziejka napisał(a):

            > Andrzej napisał(a):
            > > Zdrowy czlowiek odczuwa znuzenie wieczorem i idzie spac.
            >
            >
            > Andrzeju, czyzbys sugerowal, ze wszystkie sowy sa chore?
            > hm
            >
            Ludzkie sowy ? Tak, sa chore.
            • czarodziejka Re: Ni to ni owo 28.06.02, 22:27
              Andrzej napisał(a):
              > Ludzkie sowy ? Tak, sa chore.

              a na co?

              • Gość: Andrzej Re: Ni to ni owo IP: *.unl.edu 28.06.02, 22:42
                czarodziejka napisał(a):

                > Andrzej napisał(a):
                > > Ludzkie sowy ? Tak, sa chore.
                >
                > a na co?
                >

                Na brak zdrowego, on time, snu. Krotko.
      • czarodziejka Re: Ni to ni owo 28.06.02, 22:20
        trzcina napisał(a):

        > Ani myślę dać sobie wmówić, żem rozregulowana.Że mi się w komórkach odkłada.

        tak trzymac trzcino !!! - trzykrotne tak (t-ak, t-ak, t-ak) ;o)



        > A medycy? Już dawno stwierdzili, Andrzeju, że indywidualna to sprawa, ilość i
        > pora spania.

        no wlasnie, no wlasnei, Andrzej ma jakies przestarzale dane ;oP
        • trzcina Re: Ni to ni owo 28.06.02, 22:23
          Andrzeju, a co z tym chirurgiem, a i innymi nocnymi pracownikami, którym
          skowronia senność może nas życia pozbawić?

          czarodziejko, mamy hasło?
          sowy wszystkich forów, łączcie się

          pzdr)))
          t.
          • czarodziejka :o) 28.06.02, 22:28
            trzcina napisał(a):
            > sowy wszystkich forów, łączcie się

            a moze ogolniej: sowy lączcie się
            ;o)
            albo jeszcze lepiej: ptaki laczcie się
            ;oP
          • Gość: Andrzej Re: Ni to ni owo IP: *.unl.edu 28.06.02, 22:31
            trzcina napisał(a):

            > Andrzeju, a co z tym chirurgiem, a i innymi nocnymi pracownikami, którym
            > skowronia senność może nas życia pozbawić?
            >
            > czarodziejko, mamy hasło?
            > sowy wszystkich forów, łączcie się
            >
            > pzdr)))
            > t.

            Z chirurgiem ? Scinaja ludzi w Teksasie o wschodzie, to niech i operuja o
            wschodzie. Krotko.
            • pastwa Re: Ni to ni owo 28.06.02, 22:33
              To niech i ludzie mają wypadki tylko o wschodzie, zakazać chorować po
              północy !!!!!!
              • Gość: Andrzej Re: Ni to ni owo IP: *.unl.edu 28.06.02, 22:36
                pastwa napisał(a):

                > To niech i ludzie mają wypadki tylko o wschodzie, zakazać chorować po
                > północy !!!!!!

                W tym rzecz cala. Jak spia w nocy to i chirurg nie ma co robic. Niech maja swe
                wylewy, ataki w ciagu dnia, zgodnie z natura,hihihihihihihih
            • trzcina Cięcie, a ścięcie 28.06.02, 22:35
              Gość portalu: Andrzej napisał:


              > Z chirurgiem ? Scinaja ludzi w Teksasie o wschodzie, to niech i operuja o
              > wschodzie. Krotko.

              Jeszcze krócej. Scięcie może poczekać. Cięcie nie zawsze;)

              • Gość: Andrzej Re: Cięcie, a ścięcie IP: *.unl.edu 28.06.02, 22:40
                trzcina napisał(a):

                > Gość portalu: Andrzej napisał:
                >
                >
                > > Z chirurgiem ? Scinaja ludzi w Teksasie o wschodzie, to niech i operuja o
                > > wschodzie. Krotko.
                >
                > Jeszcze krócej. Scięcie może poczekać. Cięcie nie zawsze;)
                >

                Ty mas sciescie zie ja w diobrym humozie dzisiaj. saliuto.
                • trzcina Re: Cięcie, a ścięcie 28.06.02, 22:43
                  Gość portalu: Andrzej napisał:

                  >
                  > Ty mas sciescie zie ja w diobrym humozie dzisiaj. saliuto.

                  Znaczy ciąć i siec zaczniesz świtkiem? Ufff, dobrze, że będę spała;)
                  Buona notte
                  t.

                  • Gość: Andrzej Re: Cięcie, a ścięcie IP: *.unl.edu 28.06.02, 22:46
                    trzcina napisał(a):

                    > Gość portalu: Andrzej napisał:
                    >
                    > >
                    > > Ty mas sciescie zie ja w diobrym humozie dzisiaj. saliuto.
                    >
                    > Znaczy ciąć i siec zaczniesz świtkiem? Ufff, dobrze, że będę spała;)
                    > Buona notte
                    > t.
                    >

                    Buona. Zapytaj mojej zony jak tne rankami. Krotko.
                    • trzcina Re: Cięcie, a ścięcie 28.06.02, 22:50
                      Gość portalu: Andrzej napisał:

                      >
                      > Buona. Zapytaj mojej zony jak tne rankami. Krotko.

                      Jak żona skowronek, to się odcina, ani chybi. Jak sowa, ciąć możesz, Acan, do
                      woli. Bez overka skowronio ostaniesz;)
                      • Gość: Andrzej Re: Cięcie, a ścięcie IP: *.unl.edu 28.06.02, 23:01
                        trzcina napisał(a):

                        > Gość portalu: Andrzej napisał:
                        >
                        > >
                        > > Buona. Zapytaj mojej zony jak tne rankami. Krotko.
                        >
                        > Jak żona skowronek, to się odcina, ani chybi. Jak sowa, ciąć możesz, Acan, do
                        > woli. Bez overka skowronio ostaniesz;)

                        Coze z tego ze ona sowa. Ciac po cimaku nie umiem i jeno co mi pozostaje to kurow
                        pierszych wypatrywac. Krotko.
                        • trzcina Kury? 28.06.02, 23:13
                          Masz fart, że kury takoż skowrony, inaczej byś wypatrywał po próżnicy.
        • Gość: Andrzej Re: Ni to ni owo IP: *.unl.edu 28.06.02, 22:24
          czarodziejka napisał(a):

          > trzcina napisał(a):
          >
          > > Ani myślę dać sobie wmówić, żem rozregulowana.Że mi się w komórkach odkład
          > a.
          >
          > tak trzymac trzcino !!! - trzykrotne tak (t-ak, t-ak, t-ak) ;o)
          >
          >
          >
          > > A medycy? Już dawno stwierdzili, Andrzeju, że indywidualna to sprawa, iloś
          > ć i
          > > pora spania.
          >
          > no wlasnie, no wlasnei, Andrzej ma jakies przestarzale dane ;oP

          Spac mi sie chce jak Was czytam.
          • czarodziejka dobranoc 28.06.02, 22:29
            Andrzej napisał(a):
            > Spac mi sie chce jak Was czytam.


            wiec dobranoc Andrzejku, juz pora do lozeczka, wszak inaczej odlozy ci sie w
            komorkach ;oP

            • Gość: Andrzej Re: dobranoc IP: *.unl.edu 28.06.02, 22:34
              czarodziejka napisał(a):

              > Andrzej napisał(a):
              > > Spac mi sie chce jak Was czytam.
              >
              >
              > wiec dobranoc Andrzejku, juz pora do lozeczka, wszak inaczej odlozy ci sie w
              > komorkach ;oP
              >
              No wlasnie. Nie lubie odlezyn. Gud najt.
    • czarodziejka sowy i skowronki ("i", nie "kontra") 28.06.02, 22:23
      ludzie, ludzie, przeciez mozemy WSPOLISTNIEC
      nie "kontra", tylko "i"
      nie "przeciw", tylko "obok"


      pzdrwm wszystkie sowy i skowronki (oraz inne ptaki, zwierzaki, rosliny itp.)
      ;o)
      • Gość: Andrzej Re: sowy i skowronki ( IP: *.unl.edu 28.06.02, 22:25
        czarodziejka napisał(a):

        > ludzie, ludzie, przeciez mozemy WSPOLISTNIEC
        > nie "kontra", tylko "i"
        > nie "przeciw", tylko "obok"
        >
        >
        > pzdrwm wszystkie sowy i skowronki (oraz inne ptaki, zwierzaki, rosliny itp.)
        > ;o)

        A co ty tak enviromentalnie nastawiona do nas ? Rozumiem, zawsze przed pojsciem
        spac WIECZOREM , hihihihihihi
        • trzcina Re: sowy i skowronki ( 28.06.02, 22:40
          Andrzeju, proszę...
          może byłbyś skłonny zamienić słowo "chore" ( w stosunku do sów ) na "inne".
          Bo za chwilę podgatunek skowrona nowy wyróżnię - skowron czepliwy;)
          Ha
          t.
          • Gość: Andrzej Re: sowy i skowronki ( IP: *.unl.edu 28.06.02, 22:41
            trzcina napisał(a):

            > Andrzeju, proszę...
            > może byłbyś skłonny zamienić słowo "chore" ( w stosunku do sów ) na "inne".
            > Bo za chwilę podgatunek skowrona nowy wyróżnię - skowron czepliwy;)
            > Ha
            > t.

            Ok, zamieniam. Nieuleczalne. Passa ?
            • trzcina Re: sowy i skowronki ( 28.06.02, 22:46
              Pewnie,że passa. Toć to już temat prawie passe.
              Choć lepiej mi brzmi no passaran;)

              t.
              • Gość: Andrzej Re: sowy i skowronki ( IP: *.unl.edu 28.06.02, 22:48
                trzcina napisał(a):

                > Pewnie,że passa. Toć to już temat prawie passe.
                > Choć lepiej mi brzmi no passaran;)
                >
                > t.

                Passe, bo CZAS SPAC, hihihihi. Do lozek, sio, no moze ci co w hameryce teraz,
                to niech jeszcze troche poszperaju tu i owdzie. Ale reszta, z Polski, sio do
                spania, bo Wam sie .... w komorkach odlozy, hihihihihihi
                • pastwa Re: sowy i skowronki ( 28.06.02, 22:50
                  A co sie takiego w komórkach odkłada Andrzeju, sen moze się magazynować ?

                  Ps. Trzy kilogramy snu mam w promocyjnej cenie, rocznik zimowy.
                  • czarodziejka Re: sowy i skowronki ( 28.06.02, 22:55
                    pastwa napisał(a):
                    > Ps. Trzy kilogramy snu mam w promocyjnej cenie, rocznik zimowy.


                    BIORE !!!!

                    • czarodziejka Pastwo 28.06.02, 23:06

                      pastwa napisał(a):
                      > Ps. Trzy kilogramy snu mam w promocyjnej cenie, rocznik zimowy.


                      !!!!!!!!! BIORE !!!!



                  • Gość: Andrzej Re: sowy i skowronki ( IP: *.unl.edu 28.06.02, 22:58
                    pastwa napisał(a):

                    > A co sie takiego w komórkach odkłada Andrzeju, sen moze się magazynować ?
                    >
                    > Ps. Trzy kilogramy snu mam w promocyjnej cenie, rocznik zimowy.

                    W komorkach odkladaja sie ODLEZYNY BRAKOSENNE. Krotko.
                    • pastwa Re: sowy i skowronki ( 28.06.02, 23:01
                      To komórki śpią ?

                      Kto tak naprawdę śpi, przecież organizm cały czas funkcjonuje, nie ma fajrantu
                      na szluga, oddychać trza non stop...
                      • Gość: Andrzej Re: sowy i skowronki ( IP: *.unl.edu 28.06.02, 23:05
                        pastwa napisał(a):

                        > To komórki śpią ?
                        >
                        > Kto tak naprawdę śpi, przecież organizm cały czas funkcjonuje, nie ma fajrantu
                        > na szluga, oddychać trza non stop...

                        Zes pan bobu zadal. Wlasnie , kto spi ? I caly czas toto oddycha, chrapie i sni.
                • trzcina Re: sowy i skowronki ( 28.06.02, 22:53
                  Gość portalu: Andrzej napisał:

                  >
                  > Passe, bo CZAS SPAC, hihihihi. Do lozek, sio, no moze ci co w hameryce teraz,
                  > to niech jeszcze troche poszperaju tu i owdzie. Ale reszta, z Polski, sio do
                  > spania, bo Wam sie .... w komorkach odlozy, hihihihihihi

                  Nieuleczalni, do łóżek, reszta, z życiem za bary się brać. Pióra w dłoń i
                  klawiatury! I co tam jeszcze...

                  • Gość: Andrzej Re: sowy i skowronki ( IP: *.unl.edu 28.06.02, 22:56
                    trzcina napisał(a):

                    > Gość portalu: Andrzej napisał:
                    >
                    > >
                    > > Passe, bo CZAS SPAC, hihihihi. Do lozek, sio, no moze ci co w hameryce ter
                    > az,
                    > > to niech jeszcze troche poszperaju tu i owdzie. Ale reszta, z Polski, sio
                    > do
                    > > spania, bo Wam sie .... w komorkach odlozy, hihihihihihi
                    >
                    > Nieuleczalni, do łóżek, reszta, z życiem za bary się brać. Pióra w dłoń i
                    > klawiatury! I co tam jeszcze...
                    >

                    Na odwrot. ULECZALNI ida do lozek a NIEULECZALNI do klawichtur. No wlasnie, i co
                    tam jeszcze w dlonie ? hihihihihihihihihi
                    • trzcina Re: sowy i skowronki ( 28.06.02, 22:59
                      Gość portalu: Andrzej napisał:


                      >
                      > Na odwrot. ULECZALNI ida do lozek a NIEULECZALNI do klawichtur. No wlasnie, i c
                      > o
                      > tam jeszcze w dlonie ? hihihihihihihihihi

                      Skowrony - wiadomo - ten tłuszczyk, co zaraz kumulować się zacznie;)
                      A sowy? Ho, ho...

                      • Gość: Andrzej Re: sowy i skowronki ( IP: *.unl.edu 28.06.02, 23:03
                        trzcina napisał(a):

                        > Gość portalu: Andrzej napisał:
                        >
                        >
                        > >
                        > > Na odwrot. ULECZALNI ida do lozek a NIEULECZALNI do klawichtur. No wlasnie
                        > , i c
                        > > o
                        > > tam jeszcze w dlonie ? hihihihihihihihihi
                        >
                        > Skowrony - wiadomo - ten tłuszczyk, co zaraz kumulować się zacznie;)
                        > A sowy? Ho, ho...
                        >

                        Nie ho ho, bo i wasze sadelko zalane bedzie, jeno nieco pozniej. Poza tym, jak ja
                        spie, to sowa futruje sie. Krotko.
                        • trzcina Re: sowy i skowronki ( 28.06.02, 23:08

                          To może już Ci na spanko czas?? Może sowy futrować(?)się już zamiarują,
                          czekają, byś oczko zmrużył? ;)
                          • Gość: Andrzej Re: sowy i skowronki ( IP: *.unl.edu 28.06.02, 23:16
                            trzcina napisał(a):

                            >
                            > To może już Ci na spanko czas?? Może sowy futrować(?)się już zamiarują,
                            > czekają, byś oczko zmrużył? ;)

                            Szczesciem w hamerycem teraz, to i pogadac mozem. w innym przypadku spalbym juz
                            snem sprawiedliwego, zostawiwszy Cie samotna.
                            • trzcina Re: sowy i skowronki ( 28.06.02, 23:22
                              Gość portalu: Andrzej napisał:

                              >
                              > Szczesciem w hamerycem teraz, to i pogadac mozem. w innym przypadku spalbym juz
                              > snem sprawiedliwego, zostawiwszy Cie samotna.

                              A toć jak na złość, ja za skowrona jutro robię i przed północkiem zlec muszę.
                              Mieszańce tak mają. Zwłaszcza te nieuleczalne.
                              A i znużenie, to uleczalne;) mnie dopada, bo skowronię się tak czas już dłuższy,
                              mojej wewnętrznej zdrowiutkiej sowie na pohybel;(
                              Dlugo było.Ha.

                              • Gość: Andrzej Re: sowy i skowronki ( IP: *.unl.edu 28.06.02, 23:24
                                trzcina napisał(a):

                                > Gość portalu: Andrzej napisał:
                                >
                                > >
                                > > Szczesciem w hamerycem teraz, to i pogadac mozem. w innym przypadku spalby
                                > m juz
                                > > snem sprawiedliwego, zostawiwszy Cie samotna.
                                >
                                > A toć jak na złość, ja za skowrona jutro robię i przed północkiem zlec muszę.
                                > Mieszańce tak mają. Zwłaszcza te nieuleczalne.
                                > A i znużenie, to uleczalne;) mnie dopada, bo skowronię się tak czas już dłuższy
                                > ,
                                > mojej wewnętrznej zdrowiutkiej sowie na pohybel;(
                                > Dlugo było.Ha.
                                >

                                A widzisz, dopadlo cie. Krotko.
                                • trzcina Re: sowy i skowronki ( 28.06.02, 23:27
                                  Jako i Ciebie dopadnie. Ha.
                                  dbrc
                                  t.

                                  • Gość: Andrzej Re: sowy i skowronki ( IP: *.unl.edu 28.06.02, 23:28
                                    trzcina napisał(a):

                                    > Jako i Ciebie dopadnie. Ha.
                                    > dbrc
                                    > t.
                                    >

                                    Pa. Krotko.
                              • iwa.ja Re: sowy i skowronki ( 28.06.02, 23:30
                                Nic Was nie rozumiem, bo Wy tu i ówdzie piszecie. Niemniej jednak. Skowron
                                jestem, wcale nie zdziadziały i taka jest sytuacja, że potrzebuję JEDNOZNACZNEJ
                                ornitologicznej odpowiedzi: jakie ptaszki są lepsze, Waszym zdaniem? Bo do snu
                                się nie ułożę, aż się nie dowiem.
                                • Gość: Melba Sowa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.02, 23:40
                                  Sowa naszą pramatką.
                                • trzcina Miłe sowy i skowronki )))) 28.06.02, 23:41
                                  iwa.ja napisała:


                                  >jakie ptaszki są lepsze, Waszym zdaniem? Bo do snu
                                  > się nie ułożę, aż się nie dowiem.

                                  To się położę dopiero, jak Ci odpowiem, Skowronie:)
                                  Ani gorsze, ani lepsze. JEDNAKIE. W ocenie. W naturze odmienne.
                                  Dobranocka
                                  Jak głazy;)jutro przetrę, odszrajbnę.
                                  t.



                              • Gość: Melba Andrzej skowron IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.02, 23:39
                                Jędruś, a przeleć się że do lusterka ino migiem i obacz, czyś z rozstawu oczu
                                do swoy czy też do konia bardziej podobny i wtedy przeflancuj swoje myślenie,
                                bo ludzie wiedli tryb nocny dawno temu i dopiero potem ich wynaturzyło, choć
                                znaczna część społeczeństwa pozostała przy naturalnym, sowim zycia sposobie.
        • Gość: megasowa Re: sowy i skowronki IP: *.otosf.com.pl 02.08.02, 15:30
          Popieram! Jestem straszną sową (zresztą muszę być bo pracuje do 22-23), a moj
          ukochany skowronkiem z przymusu (praca o 8). I tak koegzystujemy sobie
          szczęśliwie. Ja go nie budzę w nocy, żeby opowiedzieć o czymś ważnym, a on rano
          szanuje mój sen. Może kiedyś nasze życia się dopasują, będziemy spędzać więcej
          czasu ze sobą, może nie... i tak jestem szczęśliwa (obserwując go jak śpi)
    • nieto osady w komorkach 28.06.02, 23:33
      Podlozyles sie Andrzej , albo wylozyles, jak wolisz.

      Lepszego przykladu na brak tolerancji na calym tym forum nieto znalezc nie
      moglo.

      Kompletnie chore rozregulowane i z wytapetowanymi komorkami diabel wie jakim
      swinstwem
      nieto

      P.S. Zycze, aby chorobska wszelkie daleko sie od ciebie trzymaly, ale
      jesli...to zaczekaj z nimi do rana :)))
      A jesli jednak wytrzymac nie zdolasz, pros Los, aby na dyzurze byla jakas
      rozregulowana sowa z osadami w komorkach.

      cmok
      nieto
      • Gość: Sofi Re: osady w komorkach IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 23:56
        Jestem w tej chwili szalejącą przed komputerkiem sową. Słucham muzyki z
        Matrixa, czytam posty na forum, pije piwko. Nieźle się bawię. Wszystkiego w
        tym wątku nie czytałam jestem nakręcona nie chce mi się, ala załapałam, że
        Andrzej coś nie bardzo o nas sowach. Więc słuchaj, potwierdzam, sowy są nie
        rozumiane bo ich mniej. Jak ktoś inny to gorszy. No bo przecież musi być
        gorszy gdy inny od nas, jeśli nie to wtedy my bylibyśmy gorsi.
        Przykładowo u mnie w pracy wszyscy skowronki, tylko ja sowa. I co. Ciągle mi
        tłumaczą jak to źle być kimś takim jak ja. Ja się nie oddzywam bo po co.
        Niech sobie mówią. Ja i tak swoje wiem. Im starcza sił tylko na pobyt w pracy,
        jak wracają jedzą i idą spać. A ja dopiero wtedy żyję,czytam, słucham muzykę i
        oglądam filmy. Aha, i myślę. A szef i tak mnie ceni, bo jestem jedyną osoba
        która odbiera od niego telefony wieczorem jak ma chandry i go słucha ( taki
        dziwny szef, ale fajny, jak to się mówi ludzki i czasem chce pogadać ale nie
        ma z kim). Na szczęście szef toleruje to, że przychodzę do pracy ostatnia.
        Bo może i nie mogę wsześnie rano wstać ale jestem pracowita i oczywiście
        oczytana.
        • iwa.ja Re: osady w komorkach 28.06.02, 23:58
          Sofi, jak cie czytam, to demontuję: JESTEM SOWĄ!
          • iwa.ja Re: osady w komorkach 29.06.02, 00:00
            ale może to demoncja starcza...
            • Gość: Sofi Re: osady w komorkach IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 29.06.02, 00:18
              Iwa, trochę cię nie rozumiem, wybacz nie chce mi się czytać wcześniejszch
              wątków. A z tymi ptaszakami to chyba w Bibli już pisali, chyba nieźle w ogóle,
              nie sieją i nie orzą i jakoś sobie radzą. Generalnie O.K. warto być. Chyba
              niebieskie to jakieś nie bardzo. Ale sowy i skowronki mają coś nawzajem do
              zaoferowania, choćby w symbolice personifikacyjnej. Sowy - symbol mądrości
              (np. atrybut Ateny i wszyskie bajki "Sowy-mądre głowy" a skowronki radość
              życia, symbol życia, Szekspir - "Słowik to czy skowronek".) Generalnie, po co
              udawadniać kto lepszy. Wiadomo, że sowy bo sowy. Wiadomo, że skowronki, bo
              skowronki.
          • papak Re: osady w komorkach 29.06.02, 00:07
            Nie ma to jak ojciec sów bo chuknie i matka skowronek bo zaśpiewa na dobranoc
            ojciec wieczorami chodzi po knajpach wraca z płaskim nosem i duuuuzymi oczami
            a mamuśka rankiem wstanie i zrobi śniadanko i obudzi męzusia .Czy my Polacy nie
            pochodzimy od ptaków a nie jak inni od małp .Jakie to romantyczne
            • iwa.ja Re: osady w komorkach 29.06.02, 00:15
              To jest bardzo romantyczne.
            • Gość: OLT Re: osady w komorkach IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 29.06.02, 00:18
              oj, zsowialam dzisiaj, a mialam sie w skowronka bawic, heeeeej

              a w nazwisku mam jeszcze innego ptaka ;-)))

              pozdrawiam
              OLT
    • cyntia1 Re: sowy kontra skowronki 29.06.02, 00:59
      Na ten aspekt dyskryminacji mojej i wielu osób jeszcze nie wpadłam, ale masz
      rację oczywiście. U mnie niestety jak zwykle czyli jest po północy, mężuś
      chrapie, a ja forumię, czyli szukam bratniej duszy do pogadać z.....
      To ma swoje dobre strony TYLKO jak są małe dzieci, bo on wstaje do nich z
      chęcią rano, a ja przylatuję natychmiast w nocy jak się obudzą, bo na ogół nie
      śpię. Innych plusów nie widzę, bo z mężusiem mieszkamy razem od ok 8 lat, ale
      znamy się mało, bo jak jego zwoje zasypiają, moje się budzą i tak w kółko.
      Generalnie więc nie polecam tego rozwiązania, choć oczywiście trochę przesadzam
      i na co dzień nie jest tak źle.
      Pomyślałam o jeszcze jednym aspekcie sprawy. My jesteśmy wszędzie
      dyskryminowani, najbardziej w szkole i przy pracy biurowej. Mam jednak
      nadzieję, że z internetowieniem świata to się zacznie zmieniać (szkoda, że
      chyba nie za moich czasów.
      A nie wiem jak Ty, ale ja to mam nawet czasem siakieś takie poczucie winy, że
      się taka urodziłam, i nie wiem do diabła dlaczego.
      • smoczyca2 Re: sowy kontra skowronki 06.07.02, 00:07
        'siakies takie poczucie winy' to masz troszke bez sensu ... bo zobacz ze nie
        tylko Ty sie taka urodzilas ... ale ja i przynajmniej polowa naszego
        spoleczenstwa tez. a co do Twojego meza ... Nie bede Ci mowic ze przesadzasz bo
        najprawdopodobniej nie przesadzasz, ale mozesz mi wierzyc lub nie, ja uwazam ze
        jemu tez nie jest z tym wszystkim dobrze.
    • czarodziejka sowy i skowronki ("i", nie "kontra") 29.06.02, 01:10
      cytuje fragment z "Rozwój człowieka od poczęcia do narodzin"
      ( www.life.net.pl/rozwoj/rozwoj.htm )


      Pod wpływem dobowego rytmu aktywności matki dziecko nabywa nawyki, które dają o
      sobie znać po urodzeniu: jedne noworodki śpią regularnie i spokojnie, inne mają
      przerywany sen; do jednych odnosi się określenie "skowronki", do innych "sowy".
      Jeśli odziedziczony rytm biologiczny dziecka jest odmienny od tego, którego
      wyuczyło się w łonie, stopniowo przechodzi po urodzeniu na swój własny biorytm.



      ___________________________



      zauwazcie sformulowanie "swoj wlasny biorytm" (nie zas: "jedynie sluszny
      biorytm")
      • pastwa czaro ! 29.06.02, 02:03
        3 kg snu nabyłas, a teraz tu sleczysz po nocy ?
        • czarodziejka Pastwo 30.06.02, 02:07
          pastwa napisał(a):
          > 3 kg snu nabyłas, a teraz tu sleczysz po nocy ?


          nabyłam (dostałam raczej),
          ale na etykiecie nie napisano, ze do natychmiastowego wykorzystania ;oP

      • Gość: Renka Re: sowy i skowronki IP: 5.3R* / *.home.cgocable.net 30.06.02, 04:57
        Piec dodatkowych sow z mojej grupy dolacza. Nie ma to jak sowa byc :)
        Ozywiam sie kolo polnocy i tak moge do bialego rana "polowac", hyhyhy
        Inna rzecz, czy jest na co, no ale..po prostu zasniecie przed polnoca to
        obudzenie sie zaraz po polnocy i tyle.Cala rodzinka tak egzystuje.Rano wstac to
        cierpienie, ale jak trzeba, to nie ma gadania i juz :)
    • Gość: jagoda Re: sowy kontra skowronki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.02, 01:38
      najlepszym wyjsciem dla sowy jest wolny zawod
      ja taki wybralam miedzy innymi dlatego, ze meczylam sie okrutnie wstajac rano
      a i w firmie byly czasami klopoty przez to moje spoznianie

      najlepiej pracuje mi sie w nocy
      tylko jakis skowronek wymyslil, ze cisza nocna jest od 22 do 6
      i ciezko jest jak o 6 sasiad zaczyna stukac albo wiercic, a ja po calej nocy
      pracowania

      a moze chociaz te cisze nocna od 24 do 8 ustanowic
      zawsze to lepiej chociaz idealnie by bylo od 2 do 10

      wracam do pracy:)
      j

      • Gość: iwek Re: sowy kontra skowronki IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.02, 02:09
        Pozdrawia was jeszcze jedna sowa.
        Cokolwiek o tym powiemy, nasz Andrzejek i tak potraktuje nas jako brudne plemię
        nocy.
        Ale obawiam się, że on ma rację - być sową jest niezdrowo, choćby nawet ze
        względu na wzrok, który nie jest przystosowany do sztucznego oświetlenia.

        Czytając ostatnią wypowiedź czarodziejki wydaje mi się, że coś w tym jest.
        Jestem sową od urodzenia - przyszłam na świat równo o północy i najcekawsze, że
        moja córa urodziła się też tuż przed północą.

        pozdrawiam wszystkie sowy i skowronki :)))))
    • pastwa Andrzej spi , a sowy harcują ;-) 29.06.02, 02:35
      Tylko, że sowy nie sa tym czym sie wydają hi hi
      • Gość: iwek Re: Andrzej spi , a sowy harcują ;-) IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.02, 02:48
        ...a skowronki są tym, czym się wydają ?
        • barnaba1 Re: Andrzej spi , a sowy harcują ;-) 29.06.02, 07:45
          Najgorzej jednak jest gdy para sow urodzi skowronka.b
    • Gość: Jaga Re: sowy kontra skowronki IP: *.compromis.pl / 192.168.1.* 29.06.02, 16:01
      zawsze sie pocieszałam, ze sowy sa symbolem
      mądrości.... A swoją drogą, cos w tym jest! Popatrzcie
      na tę dyskusję. Sowy nie atakują, nie uważaja, że
      są "lepsze", moze to jest ten dowód, ze są
      mądrzejsze?
      • iwa.ja ja, skowron złamany sową 29.06.02, 16:38
        Czy ja kogoś atakuję? Czy? O ile dobrze widziałam przez moje dioptrie, atakował
        tylko jeden skowron dziobaty...
        • Gość: iwek Re: ja, skowron złamany sową IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.02, 16:54
          A może wprowadzimy jeszcze inny ptasi podział - sokoły i ślepowrony ?

          Wtedy będę krzyżówką sowy ze ślepowronem ;)

          pozdr.
          • iwa.ja Re: ja, skowron złamany sową 29.06.02, 16:58
            proponuję podgatunek: skowron gołębiasty (po obejrzeniu paru odcinków
            pradawnego serialu "Szpital na peryferiach")...
            • Gość: iwek Re: ja, skowron złamany sową IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.02, 17:08
              Podgatunek sów gołębiastych też pewnie istnieje, tylko po takim stwierdzeniu
              muszę stąd odfrunąć - rozdziobią nas sowy i skowrony...

              frrrr....
              • proo Sowy! 29.06.02, 22:53
                Jakie sowy???
                Same skowronki!
                Gdzie jesteście? Śpicie o tej porze?
                Wielkie mi sowy! phii...

                Pośpiewam sobie - ja sowa!
                "..gdzie ci skowrońcy? prawdziwi tacy?
                Ech! Wy sowo/ły/ herosy?.."

                proo/osowiała/
                • iwa.ja Re: Sowy! 29.06.02, 23:01
                  Więc coś mi się poplątało. Skowroństwo z wiekiem przechodzi mi chyba w sowstwo.
                  I to jest chyba temat na pracę doktorską: Krzywa wieku a skłonności do sowizmu.
                  Przypominam, że "krzywa" po angielsku to "curve", bo oczywiście taka praca
                  powinna być przetłumaczona na języki obce...
                  • proo Re: Sowy! 29.06.02, 23:30
                    Skowroństwo przechodzi z wiekiem .. mówisz!
                    Coś w tym jest!
                    Moja Babcia - sowa jak się patrzy - będąc w wieku
                    podeszłym mocno , chadzała spać coraz wcześniej
                    i coraz wcześniej wstawała. Tak skowroństwo ,
                    na starość się sowi! :-)

                    proo
                    • nieto skowronienie sowstwa 30.06.02, 09:54
                      proo napisał(a):

                      > Moja Babcia - sowa jak się patrzy - będąc w wieku
                      > podeszłym mocno , chadzała spać coraz wcześniej
                      > i coraz wcześniej wstawała. Tak skowroństwo ,
                      > na starość się sowi! :-)

                      Ej, chyba odwrotnie :)
                      Sowstwo u babci sie wyskowroniło !!!

                      Skowronienie odznaka starzenia?
                      Co na to Andrzej?

                      Wyjatkowo wczesnie na nogach, bynajmniej nie z wyboru wlasnego
                      nieto
                      • proo Re: skowronienie sowstwa 30.06.02, 12:27
                        No pewnie , że tak!
                        Przyćmil mnie sernik ekonomiczno-transportowy!

                        Na starość sowstwo się skowroni! ;-))

                        proo
    • nieto Kompleksy ? 30.06.02, 10:29
      Zauwazyliscie, ze gdy tylko rozpocznie sie tamat jw skowronki biegna z
      argumentami o swojej "wyzszosci", gdy sowy usmiechaja sie co najwyzej
      poblazliwie.

      Czy to nie wynika z kompleksow? Gdzie ich przyczyna zatem?

      Czy nie w fakcie, ze wczesne wstawanie bylo ( i jest) "przywilejem" ludu
      pracujacego miast i wsi, gdzie przumus pedzenia do fabryk ( idiotyczne "zmiany"
      ustalane na 6.00 rano, jakby 8.00 nie byla dobra godzina) i koniecznosc
      obrzadku gospodarskiego ( bydelko buczy) na wsiach zmuszalo lud do zrywania sie
      z pieleszy switem bladym ?

      "Wylegiwac sie" mogl (moze ) ktos uprzywilejowany,urzednicy, inteligencja,
      pracujacy w wolnym zawodzie, ktoś dobrze "ustawiony", wreszcie niepracujacy,
      slowem bogatszy i wyzej stojacy w hierarchii spolecznej.

      Dluzszy sen rano byl i jest zatem odznaka "luksusu ".

      Skowronki tak zywo podkreslajace wyzszosc swojego rytmu dnia zakrzykuja
      kompleksy?

      Andrzej ! Salsa pod wygwiezdzonym niebem o 2.00 w nocy ! Zapachy i odglosy nocy!
      Nie przezyjesz... zaluj!

      To nieto
      • iwa.ja Re: Kompleksy ? 30.06.02, 10:41
        Och Nieto! Trąciłeś mnię w strunę! Salsa i inne takie. W 1998 byłam na Expo w
        Lizbonie. Wracałam nad ranem, nogi do miednicy, okład nad brwi, duuuużo
        mleczka, a wieczorkiem replay! I ja, skowron tańczący w tłumie samych Jose
        Toresów! Starzy, młodzi i pieluchowcy na rękach rodziców. I gorąco, i porto
        strumieniami. A jak oni się potrafią bawić!!!
        (Rozmarzony jeden lud pracujący)
        • nieto Re: Kompleksy ? 30.06.02, 11:27
          iwa.ja napisał(a):

          >...a wieczorkiem replay! I ja, skowron tańczący w tłumie samych Jose
          > Toresów! Starzy, młodzi i pieluchowcy na rękach rodziców. I gorąco, i porto
          > strumieniami. A jak oni się potrafią bawić!!!

          Słowem spotkalas tlumy chorych ludzi z odlozonym czyms w komorkach, starych
          mlodych i pieluchowcow. Ten narod musi zginac ;)jak Rzymianie od olowiu.

          Takiez tlumy nieprzebrane wlocza sie po nocach na calym swiecie, tylko A. nie ma
          o nich pojecia.

          Niech zyje salsa !!!

          nieto

    • trzcina EUREKA 30.06.02, 11:55
      Wymyśliłam...
      Niech się sowią skowrony, żeby na salsę załapać się czasem. Na mroki, połnocne
      miasto, nocne myślenice, kąpiele w czarnych jeziorach.
      Niech się skowronią sowy, żeby świt zamglony okiem własnym , a przytomnym,
      obejrzeć raz na czas. Żeby słońcu powiedzieć dzień dobry, jak dobrze wychowany
      człowiek. I kawę w mokrej trawie bez pośpiechu wypić.
      Bo czy nie z zazdrości to całe lepszogorszowanie? Że nie dane jednym, co dla
      drugich normalka? Sowy skowronie miody znaja. A skowrony? Ten tu jeden, który
      się salsował;), zna i na sowy nie burczy.
      To łammy ( ależ dziwne słowo mię się napisało ) czasem nasze przyzwyczajenia,
      nie gwałcąc natur naszych!
      pzdr.
      trzcina
      mieszaniec z przewagą sowy
      • proo Nieto! 30.06.02, 12:31
        Nie wiesz co czynisz!
        Ależ Ci się dostanie za oszczerstwa ,
        za poniżanie godności i obniżanie statusu społecznego
        skierowane do skowronów! :-))))

        Ale ja jestem z Tobą!

        proo zsowiona ostatecznie!
        • iwa.ja Re: Nic to! 30.06.02, 14:54
          Goooooooooooooooooooole dwa!!!!
          (posłusznie nakrywam do stołu, już się zamykam)
        • nieto Re: Nieto! 30.06.02, 22:08
          proo napisał(a):

          > Nie wiesz co czynisz!

          To tylko wynik odkladania sie w komorkach jakiegos szlamu ;)
          Wynik choroby, wiec wybaczyc nalezy.

          > Ależ Ci się dostanie za oszczerstwa ,
          > za poniżanie godności i obniżanie statusu społecznego
          > skierowane do skowronów! :-))))

          O mamo! Godnoscizem nie chcialo nadepnac nikomu. Ale co prawda to prawda!

          > Ale ja jestem z Tobą!

          proo drogie moje, trwaj przy mnie i wtedy, gdy hordy mnie otocza :)

          nieco osowiale, bo zasmucone przedstawiona perspektywa
          nieto

          P.S. To ja juz samo sobie kare wyznaczam: ide spac!

      • nieto Re:EUREKA! 30.06.02, 21:59
        trzcina napisał(a):

        > Wymyśliłam...
        > Niech się sowią skowrony, żeby na salsę załapać się czasem. Na mroki, połnocne
        > miasto, nocne myślenice, kąpiele w czarnych jeziorach.
        > Niech się skowronią sowy, żeby świt zamglony okiem własnym , a przytomnym,
        > obejrzeć raz na czas. Żeby słońcu powiedzieć dzień dobry, jak dobrze wychowany
        > człowiek. I kawę w mokrej trawie bez pośpiechu wypić.

        NIECH, trzcino madra... NIECH i oto chodzi !!!!

        cmok
        nieto_do_lamania_skore
        • trzcina Łammy się więc!!n/txt 30.06.02, 22:48
          • Gość: Jaga Re: Łammy się więc!!n/txt IP: *.compromis.pl / 192.168.1.* 01.07.02, 14:08
            Skowronek osowiały, czy sowa zeskowroniała z wyboru to
            piękna sprawa! Pewnie, że warto wszystkiego spróbować!
            Ale wyobraźcie sobie, codziennie o 7 rano stado
            radośnie ćwierkających skowronków domagajacych sie od
            ledwo żywej sowy poważnych decyzji!!
            • Gość: Joasia Re: Łammy się więc!!n/txt IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 17:59
              Ja jestem skowronkiem, a mój mąż sową. Dla mnie jest katorgą siedzenie po
              nocach, choć jeśli zdrzemnę się w dzień, to wytrzymam do tej pierwszej.
              Zastanawiam się teraz jak to jest z tą tolerancją... Nie ukrywam, drażni mnie,
              że ja budzę się o 6 rano a on słodko śpi i mówi, że o tej porze ma kolorowe
              sny:) Uważam, że rano można o wiele więcej spraw załatwić niż wieczorem, no,
              chyba że komuś tylko imprezy w głowie :)
              A jak my sobie z tym dajemy radę? Ja wstaję wcześniej, przygotowywuję
              śniadanie, ubieram się, maluję, potem dopiero budzę, godzinami:) męża, zmuszam
              go do zjedzenia kanapek - bo właściwie dla niego to jeszcze za wcześnie i w
              pewnym momencie okazuje się, że jest już tak późno, że zaraz spóźni się do
              pracy... A wieczorem? Wieczorem ja zasypiam w trakcie jakiegoś filmu, ale żadne
              z nas nie ma o to do siebie pretensji.
              Na śniadanka od męża nie liczę bo z głodu bym umarła:), ale za to kolację
              potrafi, jak chce oczywiście, przygotować pyszną :)
              Rozumiem Andrzeja, pewnie został jeszcze tak wychowany. Podobno, "kto rano
              wstaje, temu Pan Bóg daje"...
              Zazdroszczę natomiast proo, bo też czasmi chciałabym pospać sobie dłużej, ale
              głód wygania do lodówki :)

              Pozdrawiam!!!
              • Gość: Melba Re: Łammy się więc!!n/txt IP: *.chello.pl 01.07.02, 18:02
                a ja raczej słyszałam, że kto rano wstaje, ten się gówno wyśpi :)
              • Gość: Andrzej Re: Łammy się więc!!n/txt IP: *.unl.edu 01.07.02, 19:14
                Gość portalu: Joasia napisał(a):

                > Ja jestem skowronkiem, a mój mąż sową. Dla mnie jest katorgą siedzenie po
                > nocach, choć jeśli zdrzemnę się w dzień, to wytrzymam do tej pierwszej.
                > Zastanawiam się teraz jak to jest z tą tolerancją... Nie ukrywam, drażni mnie,
                > że ja budzę się o 6 rano a on słodko śpi i mówi, że o tej porze ma kolorowe
                > sny:) Uważam, że rano można o wiele więcej spraw załatwić niż wieczorem, no,
                > chyba że komuś tylko imprezy w głowie :)
                > A jak my sobie z tym dajemy radę? Ja wstaję wcześniej, przygotowywuję
                > śniadanie, ubieram się, maluję, potem dopiero budzę, godzinami:) męża, zmuszam
                > go do zjedzenia kanapek - bo właściwie dla niego to jeszcze za wcześnie i w
                > pewnym momencie okazuje się, że jest już tak późno, że zaraz spóźni się do
                > pracy... A wieczorem? Wieczorem ja zasypiam w trakcie jakiegoś filmu, ale żadne
                >
                > z nas nie ma o to do siebie pretensji.
                > Na śniadanka od męża nie liczę bo z głodu bym umarła:), ale za to kolację
                > potrafi, jak chce oczywiście, przygotować pyszną :)
                > Rozumiem Andrzeja, pewnie został jeszcze tak wychowany. Podobno, "kto rano
                > wstaje, temu Pan Bóg daje"...
                > Zazdroszczę natomiast proo, bo też czasmi chciałabym pospać sobie dłużej, ale
                >
                > głód wygania do lodówki :)
                >
                > Pozdrawiam!!!

                Nie wychowany w ten sposob, tylko urodzony bez zaburzen lub wad.
                pozdr, Andrzej.
                • nieto Re: Łammy się więc!!n/txt 02.07.02, 16:19
                  Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                  ...
                  > Nie wychowany w ten sposob, tylko urodzony bez zaburzen lub wad.
                  > pozdr, Andrzej.

                  Widzimy, kon jaki jest taki jest ihhhhaaahaaa
                  hahaha Jedrek :P

                  szczesliwe bo zaburzone
                  nieto
    • Gość: kachna Re: sowy kontra skowronki IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl 06.07.02, 14:59
      nieto napisał(a):

      >
      > A jak u Was? Zwlaszcza w parach sowa-skowronek ?

      oj, u mnie ciezko.. jestem sowa w 100%, dopiero po 20 ozywam i osiagam apogeum
      mocy tworczej, energii oraz tym podobnych. moj luby natomiast juz o 21 o spaniu
      mysli, po 22 mysl przeradza sie w czyn. nie jest latwo, zgrac sie ciezko. tyle
      tylko ze z niego jakis dziwny skowron [moze ktos zna nazwe gatunkowa] albo po
      prostu susel, bo do porannego wstawania wcale skory nie jest :)
      • nieto Re: sowy kontra skowronki 06.07.02, 22:27
        Gość portalu: kachna napisał(a):

        > tyle tylko ze z niego jakis dziwny skowron [moze ktos zna nazwe gatunkowa]
        >albo po prostu susel, bo do porannego wstawania wcale skory nie jest :)

        To śpioch jest. Krótko :)
        nieto
        • trzcina Re: sowy kontra skowronki 06.07.02, 22:31
          albo skowrosowa - wieczorkiem skowron, rano sowa...
          ale ma fajnie, tylko, kiedy on żyje???
          zadumałam się))
          t.
          • nieto sow-sko 06.07.02, 22:35
            Albo sow-sko=sowsko co i tak na strone sow szczesliwie sie ku mojej radosci
            przechyla

            z sowim pozdrowieniem
            a-hu-hu
            nieto
            • trzcina Re: sow-sko 06.07.02, 23:51
              aleś Nieto piknie wymyslilo, znać, żeś sowa
              tylko sowa o tej porze jeszcze myśli:)

              a może być :
              skowa
              sowron
              i może coś jeszcze??
              ale mi się mózg zeskowronił:(

              huhu
              t.
    • white.falcon Re: sowy kontra skowronki 06.07.02, 23:02
      U mnie - tolerancja. Skowronek nawet wie, że sówka lubi obudzić się jej
      wczesnym rankiem (gdzieś ok. 12.00) i napić się ciepłej, nie goracej kawusi. A
      ja nie zwracam uwagi, że ktoś po domu od świtu się tłucze - na szczęście mam
      mocny sen. Skowronek tez ma mocny sen i tylko późnym popołudniem interesuje się
      nocną aktywnościa sówki. Może być - jak się wypracuje reguły postepowania -
      można żyć.:-)
    • rozdarta wspolne zasypianie 06.07.02, 23:36
      najlepiej pracuje mi sie po nocach
      jest wtedy taka bloga cisza...
      moj mily za to od wczesnego ranka,
      wiec wieczorem wczesniej idzie spac

      wszystko byloby dobrze,
      tylko zal mi serce sciska gdy widze jak
      On uklada sie sam do snu
      ach, zal wtedy wspolnego zasypiania
      wiec... olewam prace!

      moja zatem teza: zakochane sowy maja gorzej

      pozdrawiam zakochane sowy
      • papak Re: wspolne zasypianie 07.07.02, 00:02
        A ja się o północy zmieniam ze skowronka w sowę .Czy to jest normalne a może
        powinienem się udać do weterynarza?
        • white.falcon Re: wspolne zasypianie 07.07.02, 00:08
          A któż to wie? Sumienie cię gryzie, czy pchły - wtedy rzeczywiście.:-)
      • Gość: kachna Re: wspolne zasypianie IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl 07.07.02, 10:52
        otoz to :( przynajmniej z moim spiochem odpada wszelki night-life. w domu tez
        nie jest ciekawie bo ja nie jestem w stanie polozyc sie o 22, dla mnie wtedy
        przypada szczyt energii i checi dzialania, a on nie moze dluzej nie spac.
        wieczorne wyjscia w miejsca publiczne owszem, zdarzaja sie, wtedy nawet czasem
        wytrzyma do polnocy, ale od 22 juz przysypia i tak.
    • Gość: OLT powoli zamieniam sie w skowronka, na to wyglada IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 07.07.02, 04:10
      • cyntia1 Re: powoli zamieniam sie w skowronka, na to wyglada 08.07.02, 00:42
        Oj OLT jak ja cię rozumiem.

        To nieprawda, co tu któryś skowronek napisał, że sowy jutrzenki nie oglądają.

        Oglądają, oglądają jeno niejako od drugiej strony. Zwłaszcza w miesiącach
        letnich.

        Sama się ostatnio tak zsowiłam, że jutrzenkę co świtanie oglądam i co dnia se
        obiecuję, że z północkiem ( no o pierwszej ) spać pójdę.

        Może dziś się uda?

        Pzdr:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka