Dodaj do ulubionych

chcialbym byc psem ...

06.05.05, 16:43
u dobrych hospodarzy ... nochalem widziec dalej nizli okiem ... nisko, przy
ziemi tropic najdrobniejszy ruch ... dziwowac sie podnoszac sluchy ...
pomerdac na powitanie i odgryzc reke zlodziejowi ...
co wiecej trzeba ? kupe walic tam gdzie sie stoi, zebow szorowac nie trzeba,
do szkol nie wypedzaja, praca nie zajac ... poglaszcza, wycaluja po pysku,
jak chory to uspia bez zadnych ceregieli eutanazyjnych ... do samicy
dopuszcza, alimonow placic nie trzeba ... ech, co to za zycie ...
Imagine.
Obserwuj wątek
    • alicja-ciekawska Re: chcialbym byc psem ... 06.05.05, 16:46
      jak ladnie to napisales.
      -ja tez bym chciala nieraz, zamienic sie z moim jamnikiem..
      • imagiro Re: chcialbym byc psem ... 06.05.05, 16:48
        tylko jak to zrobic ?
        • alicja-ciekawska Re: chcialbym byc psem ... 06.05.05, 16:51
          imagiro napisał:

          > tylko jak to zrobic ?

          oj! nie wiem !
          -poczekaj jak Bobik sie obudzi ,to go spytam...
          • psychopata.z.borderline Re: chcialbym byc psem ... 06.05.05, 16:51
            do wigilii daleko;)
      • m.malone Re: chcialbym byc psem ... 07.05.05, 11:08
        U Alicyi byłoby Ci dobrze:) Bobik kawkę popija, papieroski też może palić. Z Alicyjnym mężem sypia... No żyć, nie umierać normalnie:)))
        • alicja-ciekawska Re: chcialbym byc psem ... 07.05.05, 13:08
          m.malone napisał:

          > U Alicyi byłoby Ci dobrze:) Bobik kawkę popija, papieroski też może palić. Z
          Al
          > icyjnym mężem sypia... No żyć, nie umierać normalnie:)))
          >
          pewnie ze byloby mu dobrze....i nie musialby spac z moim mezem......
          ;)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
          • niewybrany Re: chcialbym byc psem ... 07.05.05, 13:10
            a gdyby sie okazalo, ze ma jednak inna orientacje i woli?
            • alicja-ciekawska Re: chcialbym byc psem ... 07.05.05, 13:15
              niewybrany napisała:

              > a gdyby sie okazalo, ze ma jednak inna orientacje i woli?


              oczep sie!

              kto moj pies,malonek,maz,czy imcio?
    • psychopata.z.borderline Re: chcialbym byc psem ... 06.05.05, 16:49
      lubisz smycz?
      • luty10 Re: chcialbym byc psem ... 06.05.05, 16:50
        pieskie zycie....
        • psychopata.z.borderline Re: chcialbym byc psem ... 06.05.05, 16:51
          no właśnie
    • witch-witch Re: chcialbym byc psem ... 07.05.05, 13:18
      Nigdy nie chciałbym byc psem, nigdy bym nie jadła wtedy, mojej ukochanej zupy
      szczawiowej z jajkiem, ani placków ziemniaczanych z beconem i cebulą, a to
      właśnie teraz zjem.:)))
      Pozdrawiam hał, hał
      • imagiro Re: chcialbym byc psem ... 07.05.05, 19:27
        mozesz podac przepis na te placki z bekonem i cebula ?
        • witch-witch Re: chcialbym byc psem ... 07.05.05, 19:43
          imagiro napisał:

          > mozesz podac przepis na te placki z bekonem i cebula ?
          .......................
          co masz ochotkę:))) ucierasz ziemniaki (oczywiscie obrane ze skórki) wyciskasz
          nadmiar wody, dodajesz jajko i łyżke mąki pszennej, kroisz cebulę w drobniutką
          kostkę i zarazem becon, może byż szynka, razem wszystko mieszasz i wrzucasz na
          patelnie z tłuszczem (bez koloestrelolu)Tłuszcz jest bardzo ważny ważniejszy niż
          wszystko, więc przemyśl, czy chcesz mieć zdrowotne placki czy nie.

          Pędze bo mi sklep zamkną, a u nas ani jednej bułki w domu.
          Pozdrawiam:))
          • m.malone Re: chcialbym byc psem ... 07.05.05, 20:22
            Coś kręcisz. Imowi podajesz fajny przepis, a sama z bułki placki zrobisz???

            Halo Nebraska! Lepiej daj dwa jajka i nie zapomnij o pieprzeniu:)
            • witch-witch Re: chcialbym byc psem ... 07.05.05, 20:39
              Malone, nie ma to jak prawdziwa bułka z szynką i polskim...chrzanem:)))
              • m.malone Re: chcialbym byc psem ... 07.05.05, 21:47
                Też lubię, tylko dużo chrzanię:))) Jasne, to nie jakieś tam Macshity czy inne foulfoody, ale przepisane przez Ciebie placki też są polskie. Zresztą zołądek mam dość kosmopolityczny:)
    • psychopata.z.borderline Re: chcialbym byc psem ... 07.05.05, 21:17
      a ja, jakbym miała wybierać, kim chciałabym być w przyszłym wcieleniu,
      wybrałabym kota. O ile taki wybór będzie możliwy, oczywiście.
      Postawiłabym do tego warunek, żeby być takim pięknym, rasowym kotem, bo jak
      wiadomo, z losem dachowców bywa różnie. Przykre to, jednak prawdziwe.
      Głaskana byłabym wtedy, kiedy ja miałabym na to ochote i żaden świr nie
      prowadziłby mnie na smyczy
      • rozgwiazda1 Re: chcialbym byc psem ... 07.05.05, 21:19
        Ale rasowe czesciej choruja niz dachowce..
        • psychopata.z.borderline Re: chcialbym byc psem ... 07.05.05, 21:21
          są bardziej delikatne, więc powinno sie o nie odpowiednio dbać
          nie będą wtedy chorować
          • rozgwiazda1 Re: chcialbym byc psem ... 07.05.05, 21:25
            masz kota?
            bo ja tak!i jestem z niego dumna;)
            i jest dachowcem i go uwielbiam!ten to ma zaglaskane zycie:))
            • psychopata.z.borderline Re: chcialbym byc psem ... 07.05.05, 21:27
              nie mam warunków do tego zeby misc zwierza, ale koty bardzo mi sie podobaja
    • vattukvinna Re: chcialbym byc psem ... 07.05.05, 22:40
      Wszystko to piękne, tylko byś chodził ciągle na smyczy i pchły po futerku by ci
      skakały,koty by cię irytowały a ptaszki srały na głowę.
    • rainer_calmund ... 08.05.05, 10:48
      Cos przypomne staremu I, nowy nie zna:
      "Gnat zdawal sobie sprawe, ze Willy dlugo nie pociagnie. Kaszel zagniezdzil sie
      w jego panu przed kilkoma miesiacami i teraz nie bylo juz mowy, zeby sie go
      pozbyc. Powoli, acz nieustepliwie, bez chocby chwilowej poprawy, choroba
      zaczela zyc wlasnym zyciem: poslyszany trzeciego lutego cichy swist pluc
      wypelnionych flegma przeistoczyl sie do lata w charkotliwy gulgot i krztuszenie
      sie plwocina. Jakby tego bylo malo, w ostatnich dwoch tygodniach w muzyce
      oskrzeli rozbrzmialy nowe tony- napiete, zgrzytliwe, perkusyjne- a napady
      kaszlu zdarzaly sie teraz tak czesto, ze wlasciwie nalezaloby powiedziec, iz
      trwaly prawie nieustannie. Gnat lekal sie, ze cialo Willy'ego rozerwie sie na
      strzepy od wewnetrznego naporu na klatke piersiowa. Podejrzewal, ze nastepnym
      objawem bedzie plucie krwia, i gdy wreszcie w sobotnie popoludnie nadeszla
      tragiczna chwila, bylo tak, jak gdyby wszyscy anieli w niebie otworzyli usta i
      zaintonowali pies zalobna. (..) Zblizal sie koniec- to bylo jasne jak to, ze
      slonce jest lampa posrod chmur, ktora codziennie rozpala sie i gasnie. Co mial
      zrobic biedny pies? Zyl z Willym od swych najwczesniejszych szczeniecych dni i
      niepodobna bylo wyobrazic sobie swiat, w ktorym zabraknie jego pana. Kazda
      mysl, kazde wspomnienie, kazda czastke ziemi i powietrza wypelniala obecnosc
      Willy'ego. Nawyki nielatwo sie wykorzenia i niewatpliwie sporo prawdy w
      powiedzeniu o niemoznosci nauczenia starego psa nowych sztuczek, niemniej to
      nie tylko milosc i przywiazanie rodzilo w Gnacie lek przed tym, co mialo
      nadejsc. Byla to czysta ontologiczna trwoga. Zabierz Willy'ego ze swiata i ani
      chybi sam swiat przestanie istniec.(...) Gdyby Gnat nalezal do jakiejs
      rozpozanwalnej rasy, byc moze mialby szanse na wystawach dla bezdomnych psow
      organizowanych dla potencjalnych wlascicieli, ale coz, skoro byl mieszanina
      pierwiastkow genetycznych- po czesci owczarkiem szkockim, po czesci labradorem,
      po czesci spanielem, po czesci wreszccie zagadka kynologiczna. Malo tego,
      sposrod skoltunionej siersi sterczaly strupy, z pyska cuchnelo, a w
      przekrwionych slepiach czail sie smutek. (..) Jezeli Gnat nie znajdzie szybko
      nowego pana, stanie sie kundlem skazanym na zapomnienie.
      - A jesli ominie cie kula paralizujaca- ciagnal Willy tego mglistego poranka w
      Baltimore, trzymajac sie kurczowo latarni, by nie upasc- to i tak moze cie
      dopasc tysiace innych rzeczy. Ostrzegam cie, druhu. Znajdz sobie nowego pana,
      bo inaczej twoje dni beda policzone. Rozejrzyj sie tylko po tym ponurym
      miescie. (..) Znaj swych nieprzyjaciol i omijaj ich z daleka.
      Gnat rozumial. Odkad siegal pamiecia, zawsze rozumial, co Willy do niego mowi,
      i teraz znajomoscia "anielskiego" nie ustepowal zadnegmu imigrantowi, ktory
      spedzil siedem lat na amerykanskiej ziemi.(...).


      Jednak tej posepnej niedzieli w Baltimore Gnat milczal. Nie zostalo im wiele
      dni, byc moze tylko kilka godzin, uznal wiec , ze to nie pora, by wdawac sie w
      dlugie dyskusje i zapetlone dywagacje, ze szkoda czasu na typowa paplanine. W
      pewnych okolicznosciach wypada zachowac dyscypline i takt. Gnat bez
      najmniejszego sprzeciwu pozwolil Willy'emu przypiac smycz do obrozy. Nie mial
      nic przeciwko Baltimore per se. Zapachy byly tu nie gorsze niz w innych
      miastach, w ktorych przyszlo im koczowac w minionych latach, ale choc rozumial
      cel wedrowki, dreczyla go mysl, ze czlowiek pragnie spedzic ostatnie chwile
      zycia w miejscu, w ktorym nigdy nie byl. Zaden pies nie popelnilby takiego
      glupstwa. Pies pogodzilby sie ze swiatem, a potem zrobil wszystko, by wyzionac
      ducha na starych smieciach. Problem polegal jednak na tym, ze przed smiercia
      Willy mial do zalatwienia dwie sprawy i z typowym dla siebie uporem ubzdural
      sobie, ze jest tylko jedna osoba, ktora moze mu w tym pomoc. Osoba ta nazywala
      sie Bea Epilo..."

      Timbuktu
      Paul Auster
    • aretha04 Re: .................... 08.05.05, 13:40
      PORADNIK DLA KOBIET POSZUKUJĄCYCH TOWARZYSZA ŻYCIA

      Jeśli szukasz kogoś, kto przyniesie Ci gazetę i nie wymiętoli jej przeglądając
      rubrykę sportową ........... kup psa.
      Jeśli szukasz kogoś, kto będzie cieszyć się na Twój widok ........... kup psa.
      Jeśli szukasz kogoś, kto zje wszystko co mu ugotujesz i nigdy nie powie Ci, że
      nie jest tak dobre jak u jego matki to ........... kup psa.
      Jeśli szukasz kogoś, kto zawsze jest skłonny wyjść z Tobą, obojętnie o której
      godzinie, wszystko jedno na jak długi spacer i dokądkolwiek chcesz ...........
      kup psa.
      Jeśli szukasz kogoś, kto spłoszy włamywaczy bez używania śmiercionośnej broni,
      która przeraża Ciebie i naraża życie Twojej rodziny i wszystkich sąsiadów
      ........... kup psa.
      Jeśli szukasz kogoś, kto nigdy nie dotyka pilota, nie wrzeszczy podczas meczu i
      kto usiądzie obok Ciebie gdy oglądasz romantyczne filmy ........... kup psa.
      Jeśli szukasz kogoś, kto jest w stanie przyjść do Twojego łóżka tylko po to, by
      ogrzać Ci stopy, i kogo możesz wypchnąć z łóżka, gdy chrapie ........... kup psa.
      Jeśli szukasz kogoś, kto nigdy nie krytykuje tego co robisz, nie obchodzi go,
      czy jesteś ładna czy brzydka, gruba czy chuda, młoda czy stara, kto zachowuje
      się tak, jak gdyby każde słowo, które wypowiadasz było specjalnie godne
      słuchania, i kto kocha Cię bezwarunkowo, całkowicie ........... kup psa.

      Ale z drugiej strony jeśli szukasz kogoś, kto nigdy nie przyjdzie kiedy go
      wołasz, ignoruje Cię całkowicie kiedy wracasz do domu z pracy, wszędzie zostawia
      włosy, mija Cię obojętnie w przedpokoju, nie wraca na noc, przychodzi do domu
      tylko po to, by zjeść i wyspać się, i zachowuje się tak, jak gdyby sensem
      Twojego istnienia było wyłącznie zapewnianie mu
      szczęścia, wtedy moja droga ............ kup kota.

      POZDR.
      a,
      • psychopata.z.borderline Re: .................... 08.05.05, 14:01
        a co poza skrajnościami, bo aż sama jestem ciekawa:)
        • aretha04 Re: .................... 08.05.05, 14:14
          czyli jak skrajnia przekroczona???
          zaakceptować to co się ma i nie narzekać:)

          PS a propos skrajni - widziałaś napis na autobusach prezgubowych "zachodzi przy
          skręcie":)))
          pozdr.
          A.
          • psychopata.z.borderline Re: .................... 08.05.05, 14:18
            powiem ci nieskromnie i nieskrajnie:)
            jestem osobą wolną i nie muszę akceptować swoich nietrafionych wyborów. Jeszcze
            nie padły słowa trafiony-zatopiny, więc czuję pewien psychiczny komfort.

            PS. Wolę jednak podróżować czymś, co przy skręcie nie zachodzi
            • aretha04 Re: .................... 08.05.05, 14:31
              psychopata.z.borderline napisała:

              > jestem osobą wolną i nie muszę akceptować swoich nietrafionych wyborów.

              brzmi to dumnie, wybieraj więc dalej:)
              ".......... na kogo wypadnie, na tego bęc!"

              > Jeszcze nie padły słowa trafiony-zatopiny, więc czuję pewien psychiczny komfort.

              wszystko do czasu:)

              > PS. Wolę jednak podróżować czymś, co przy skręcie nie zachodzi

              np. maluch:)))
              pozdr.
              A.
              • psychopata.z.borderline Re: .................... 08.05.05, 14:36
                jak widze bilans gry w statki, powiem ci że wole stosować strategie defensywną;)
    • renkaforever Re: przyjemnosc 14.05.05, 04:49
      Nie wiem czemu, ale mi sie faceci zawsze kojarza z psami.Jak patrze na faceta,
      to mi przychodzi do glowy albo buldog, albo ratlerek, albo owczarek albo jakis
      tam inny pies.Imagine kojarzy mi sie z dalmatynczykiem z wylupiastymi oczami.
    • fretosek Re: chcialbym byc psem ... 14.05.05, 08:55
      imagiro napisał:

      > u dobrych hospodarzy ... nochalem widziec dalej nizli okiem ... nisko, przy
      > ziemi tropic najdrobniejszy ruch ... dziwowac sie podnoszac sluchy ...
      > pomerdac na powitanie i odgryzc reke zlodziejowi ...
      > co wiecej trzeba ? kupe walic tam gdzie sie stoi, zebow szorowac nie trzeba,
      > do szkol nie wypedzaja, praca nie zajac ... poglaszcza, wycaluja po pysku,
      > jak chory to uspia bez zadnych ceregieli eutanazyjnych ... do samicy
      > dopuszcza, alimonow placic nie trzeba ... ech, co to za zycie ...
      > Imagine.
      i jestes kundelkiem....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka