smutna123
16.05.05, 22:27
Pewna bliska mi osoba, mężczyzna, ale nie mój partner (może brat, może
ojciec, może wujek, może kuzyn...) onanizuje się w mojej (i jeszcze jednej
bliskiej osoby) obecno?ci. Tak to w każdym razie wyglšda, bo chowa rękę w
spodnie i widać, że się gładzi, pó?niej wšcha tę rękę. To jest automatyczne,
pod?wiadome, chyba nie zdaje sobie srprawy, co robi, takie to sprawia
wrażenie.
Jest to kto? bardzo ważny dla mnie, a rozmowa z nim o tym nie wchodzi w grę.
Nie będę pisała, dlaczego.
Czuję się z tym okropnie.
Mam strasznie do?ć.
Zawsze w czasie rozmowy staję tak, żeby tego nie widzieć.
Jestem załamana.
Radziłam sobie z tym przez lata.
Jako?.
A teraz czuję się coraz gorzej, prze?laduje mnie ten widok, chociaż mam z tš
osobš rzadkie kontakty.
Nie mogę się pozbierać. To wpływa na moje życie seksualne. Mam w sobie jakš?
blokadę. Najczę?ciej w ogóle o tym nie my?lę, ale zdarza się, że ta wizja nie
daje mi normalnie funkcjonować.
Co dalej?................
Co robić?............
Jak mam sobie z tym poradzić?..............................
Na co dzień jestem u?miechnięta, my?lę o rzeczach pozytywnych. Ale sš chwile,
takie jak ta, kiedy zostaję sama i wtedy mam wszystkiego do?ć. Czuję, że to,
co we mnie siedzi, ro?nie i ro?nie. Nie daje oddychać.