Dodaj do ulubionych

Moc podświadomości.

03.06.05, 12:36
Postanowiłam założyć to forum, ponieważ po przeczytaniu książki "Potęga
podświadomości" Josepha Murphy bardzo zainteresowałam się tym tematem, a mało
jest miejsc gdzie można na ten temat pisać.
Chcę przybliżyć po krótce o co chodzi z podświadomością.
Mianowicie podświadomość pomaga tym, którzy czują potrzebę dokonania zmian w
swoim życiu. Pomaga odkryć w sobie siłę, uwolnić się od lęków i bólu,
osiągnąć to, co w życiu jest najważniejsz czyli miłość, szacunek, wiarę w
siebie jak również wzbogacić sie [ nie tylko duchowo :)]. Przede wszystkim na
początek polecam wszystkim książkę tego autora. Ja osobiście już trzeci raz
ją studjuję, a w któtce zaczynam nową "Magia przyciągania pieniądza".
Forum to ma służyć nam wszystkim, czyli zainteresowanym tematem, piszcie więc
o swoich doświadczeniach z podświadomościa. Dzielmy się tym i pomagajmy sobie
na wzajem przede wszystkim uwierzyć, bo to jest podstawowym problemem nas
wszystkich.
Przepraszam, że tak dużo napisałam, ale chciałam przybliżyć temat i zachęcić
do pisania.
Pozdrawiam wszystkich i czekam na posty.
pa.
Obserwuj wątek
    • xkiniax Re: Moc podświadomości. 04.06.05, 01:17
      proponuje tez przejzec metode Evelyn Monahan:
      monahan.webpark.pl/index.html
      monahan.webpark.pl/index.html
      • ala792 Re: Moc podświadomości. 04.06.05, 19:40
        dzięki, przeglądnę napewno.
        • xkiniax Re: Moc podświadomości. 05.06.05, 10:28
          Ala masz moze Murphyego w formie ebooka?
          • ala792 Re: Moc podświadomości. 05.06.05, 19:25
            Niestety, takowym nie dysponuje, ale rozejrzę się tu i tam, może coś
            skombinuje. Aktualnie czekam na książkę "Magia przyciągania pieniądza". Już nie
            mogę się jej doczekać.
            pozdrawiam.
            • xkiniax Re: Moc podświadomości. 17.06.05, 07:34
              ala dostalas juz te ksiazke? jak Ci idzie czytanie?
              Pozdrawiam
    • ala792 Re: Moc podświadomości. 30.06.05, 14:56
      Witam.
      Tak, książkę już dostałam. Czyta się ją bardzo przyjemnie, chociarz autor
      zapewnia o prostych sposobach na wzogacenie się, to ja dopiero po 5
      przeczytaniu ksiązki mogę powiedzieć, że sposoby są łatwe.
      Stosuje kilka z nich, między innymi o własnej firmie i jak narazie efekty są
      małe, ale bardzo widoczne.Naprawde polecam i jestem przekonana, że afirmacja i
      podświadomość napewno pomagają w życiu i można się dorobić:). Jeszcze niedawno
      spłacałam raty za najtańsze polskie auto, a teraz z mężem zamierzamy zamienić
      je na mercedesa Vito ( auto takie ze względu na firmę). Oczywiście używane na
      początek, ale jestem pewna, że beż dobrego nastawienia i wiary, że nam należy
      się tak samo jak tym najbogatszym, nie byłabym wstanie tyle osiągnąć.
      • dilstor Ala czekam na komentarz :). 02.07.05, 12:23
        Napisz chociaż że mi nie wierzysz...
        • ala792 Re: Ala czekam na komentarz :). 04.07.05, 08:35
          Ale w co mam Tobie uwierzyć, bo nie rozumiem.
          Napisz coś więcej.
        • ala792 Re: Ala czekam na komentarz :). 05.07.05, 11:26
          Przepraszam, ąle teraz dopiero przeczytałam co napisałeś.
          Oczywiście już Tobie odpowiedziałam pod Twoją wypowiedzią.
          pozdrawiam.
        • gabi1018 Re:Potęga podświadomości 01.10.05, 23:56
          Lerzałam w szpitalu z diagnozą rak się rozwij, czekałam na kolejne
          potwierdzenia.czytałam książkę"Potęga podświadomości".Po badaniu okazało się że
          profesor nie potwirdza tej diagnozy.czy to cud .Nie jestem w stanie teraz
          opisać swoich odczuć.Dla mnie to był cud.profesor podważył wyniki
          specjalisty ,po swoich badaniach.Jescze żyję i teraz zaczęłam studi ,bo życie
          nabrało dla mnie sensu!!!! Gabi
    • ala792 Re: Moc podświadomości. 04.07.05, 08:58
      Kurcze, największy problem w tym wszystkim to brak systematyczności i brak
      czasu. Autor podkreśla, że trzeba systematycznie codźby przez 5 minut dziennie
      wypowiadać afirmacje, ale mi czasami brakuje nawet tych 5 minut, żeby pomyśleć.
      Staram się jak mogę, ale im dłużej to robie i zajmuje się tym tematem, tym
      mniej mam czasu i łapie się na tym, że kładąc się spać dochodze do wniosku, że
      wszystko robiłam dzisiaj automatycznie i nie miałam kontroli nad swoim życiem:(.
      Wiem, że najważniejsze w tym wszystkim jest pozytywne nastawienie, bo o to
      chodzi, powtażanie formułki w stylu "moje życie pełne jest boskiego bogactwa,
      zawsze mam wszystkiego boski nadmiar" ma na celu przekonanie podświadomości, że
      tak wlaśnie jest. Podobno, jak to mówią "kłamstwo wypowiedziane sto razy staje
      się prawdą".Czasami mam chwile wolnego, siedze w fotelu i wiem, że teraz jest
      moment, aby wyklepać formułkę, ale mi się nie chce ust otworzyć. To mnie
      właśnie blokuje.
      Autor też pisze, że trzeba się pozbyć nienawiści i złych myśli o innych, życzyć
      im wszystkiego najlepszego, nawet w chwili kiedy ktoś Cie obraża, ale to dla
      mnie też jest fizycznie nie możliwe, bo jak mam wtedy twierdzić, że przez tego
      kogoś przemawia "Bóg", jak najlepszym rozwiązaniem by było dać mu w "pysk".
      Więc czym bardziej się zagłębiam w temat, tym napotykam więcej przeszkód, ale
      te przeszkody są we mnie i musze się ich pozbyć, bo rezultaty z pozytywnego
      myślenia już widać.
      Najgożej to miałam z mężem, bo on twierdził, że "oszalałam", ale teraz
      zauważyłam, że to "szaleństwo" udzieliło się także jemu. Więc myśle, że warto
      się starać, jeżeli można sobie polepszyć życie.
      Naprawdę zachęcam do przeczytania książek Josepha Murphy. W
      szczególności "Magia przyciągania pieniądza" i "Potęga podświadomości".
      Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych tematem.
      Życzę przy tym wszystkim i sobie wytrwałości i pozytywnych myśli.
      • dilstor Re: Moc podświadomości. 05.07.05, 15:29
        Alu, zanim przeczytasz tą wypowiedź najpierw zerknij, co napisalem w wątku: Na
        dobry początek, bo to sie sciśle ze soba wiąże. Koniecznie!

        ala792 napisała:

        >
        > Staram się jak mogę, ale im dłużej to robie i zajmuje się tym tematem, tym
        > mniej mam czasu i łapie się na tym, że kładąc się spać dochodze do wniosku,
        że
        > wszystko robiłam dzisiaj automatycznie i nie miałam kontroli nad swoim życiem:


        > .
        > Wiem, że najważniejsze w tym wszystkim jest pozytywne nastawienie, bo o to
        > chodzi, powtażanie formułki w stylu "moje życie pełne jest boskiego bogactwa,
        > zawsze mam wszystkiego boski nadmiar" ma na celu przekonanie podświadomości,
        że
        >
        > tak wlaśnie jest. Podobno, jak to mówią "kłamstwo wypowiedziane sto razy
        staje
        > się prawdą".Czasami mam chwile wolnego, siedze w fotelu i wiem, że teraz jest
        > moment, aby wyklepać formułkę, ale mi się nie chce ust otworzyć. To mnie
        > właśnie blokuje.

        To Cię wcale nie blokuje, to rozum broni się przed zafalszowaniem
        rzeczywistości.

        > Autor też pisze, że trzeba się pozbyć nienawiści i złych myśli o innych,
        życzyć
        >
        > im wszystkiego najlepszego, nawet w chwili kiedy ktoś Cie obraża, ale to dla
        > mnie też jest fizycznie nie możliwe, bo jak mam wtedy twierdzić, że przez
        tego
        > kogoś przemawia "Bóg", jak najlepszym rozwiązaniem by było dać mu w "pysk".

        Masz kolejny dowód na fałszywośc tej ideologii.Przez jednych ludzi przemawia
        Bóg, przez innych szatan. A tak wogóle, głównym sposobem w jaki Bóg rozmawia z
        ludźmi jest wiara (chrześcianska), liturgia, eucharysta, Pismo sw. i książki
        religijne, kapłani, potem dopiero wydarzenia i ludzie.

        > Więc czym bardziej się zagłębiam w temat, tym napotykam więcej przeszkód, ale
        > te przeszkody są we mnie i musze się ich pozbyć, bo rezultaty z pozytywnego
        > myślenia już widać.
        > Najgożej to miałam z mężem, bo on twierdził, że "oszalałam", ale teraz
        > zauważyłam, że to "szaleństwo" udzieliło się także jemu.

        Miałaś ostrzeżenie ze tracisz własciwą ocenę rzeczywistości. A czemu jemu się
        udzieliło? A co miał od Ciebie odejść? Albo przestać rozmawiać? Jezeli nie miał
        wiary, nie byl w stanie Ciebie przekonac. Wygrałaś...

        Więc myśle, że warto
        > się starać, jeżeli można sobie polepszyć życie.
        > Naprawdę zachęcam do przeczytania książek Josepha Murphy. W
        > szczególności "Magia przyciągania pieniądza" i "Potęga podświadomości".
        > Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych tematem.
        > Życzę przy tym wszystkim i sobie wytrwałości i pozytywnych myśli.
        • ala792 Re: Moc podświadomości. 05.07.05, 19:07
          To Cię wcale nie blokuje, to rozum broni się przed zafalszowaniem
          > rzeczywistości. - nie sądzę aby zwykłe lenistwo, mogło zafałszować moją
          rzeczywistość.
          Miałaś ostrzeżenie ze tracisz własciwą ocenę rzeczywistości. A czemu jemu się
          > udzieliło? A co miał od Ciebie odejść? Albo przestać rozmawiać? Jezeli nie
          miał
          >
          > wiary, nie byl w stanie Ciebie przekonac. Wygrałaś...- nie musialam wygrywać
          i wcale nie czuję się wygraną, powiedz co masz przeciwko temu, aby czlowiek
          czuł się szczęśliwy, był zdrowy i dobrze mu się powodziło.
          Przecież Bóg nie wymaga od nas abyśmy cierpieli, cóż to za Ojciec, który żąda
          takie poświęcenia od dziecka.
          • kaha1 Re: Moc podświadomości. 26.07.05, 21:19
            ano czytając biblię okazuje się alu, że to właśnie bóg chrześcijan taki jest :)
            i nie mamy tego rozumieć tylko szanować.
            • krysiulka Re: Moc podświadomości. 29.12.05, 23:31
              kaha1 napisała:

              > ano czytając biblię okazuje się alu, że to właśnie bóg chrześcijan taki
              jest :)
              > i nie mamy tego rozumieć tylko szanować.

              Nie, nie zgadzam się! To tylko nasza niewłasciwa interpretacja!!!
              Poczytaj, jak Pismo Św. interpretuje chociażby sam Murphy....
          • haszek3 Re: Moc podświadomości. 28.09.06, 17:21

            Poszukuje wiarygodnego lekarza,ktory profesjonalnie zajmuje sie hipnoza,a
            przede wszystkim regresja w czasie i w poprzednie wcielenia.Sprawa b,pilna ,wiec
            bede wdzieczny za jakiekolwiek konkretne wiadomosci...Pozdrawiam
        • gabi1018 Re: Moc podświadomości. 02.10.05, 00:04
          Przepraszam za błąd tak jakoś wdarł się cichaczem.Pozdrwiam
          wszystkich.Uwierzcie w moc odświadomości!!! Gabi
          • reed3 Re: Moc podświadomości. 25.12.05, 01:23
            Tak czytałem tą ksiązke i rozmawiałem z inna osobą o niej.Doszedłem do wniosku
            ze wszystko jest tak jak w reklamie, wszyscy szczesliwi ,kolorowo ,wesoło
            za duzo przykładów ze komus wszystko zrobiło.
            • mmelus Przeczytajcie 09.02.06, 22:57
              Witam was wszystkich. Serdecznie zachęcam was do rozwijania podświadomości. Sam kiedyś to robiłem rozwinąłem ją do fenomenalnych osiągów. Byłem w stanie zrobić wszystko ale nikt mi nie chciał w to uwierzyć a ja jako gówniarz chciałem to wszystkim udowodnić. Nabawiłem się przez to tylko opinii wariata. Mimo dużej ilości przykładów wszyscy używali określenia zbiegu okoliczności. Wierzył mi tylko mój przyjaciel postanowiłem dać mu więcej dowodów aż zaczeły się dziać cuda. W końcu posunąłem się za daleko i zrobiłem coś o czym nie chce nawet myśleć. Przestałem praktykować przez ponad rok. W tym czasie wpadłem w nałogi. Po roku postanowiłem wszystko zmienić. Zacząłem znowu trenować i jestem w punkcie w którym byłem rok temu. Nie dajcie się zwieżć książkom ja trenowałem według własnych doświadczen i tego co podpowiadała mi moja podświadomość. Uważajcie na afirmacje i to co robicie. I pamiętajcie o jednym zawsze możecie być lepsi. Nie zależy mi na pieniądzch ale na tym aby być mistrzem dojść do perfekcji być uznanym to dla mnie ważne. POzdrawiam czekam na maile
              • mmelus Re: Przeczytajcie 09.02.06, 22:59
                to znów ja Bruce-Lee jest moją siłą napędową być może wkrótce o mnie usłyszycie on był prawdziwym mistrzem choć nie w tym temacie Pozdrawiam
              • 1a7 Re: Przeczytajcie 25.04.06, 10:43
                a mozesz przyblizyc, cos wiecej napisac o tym co dokładnie udawało Ci sie robic?
                Bo Twója wypowiedź bardzo, mnie zainteresowała. Jeśli nie chcesz pisac o tym na
                forum - mój mejl 1a7@gazeta.pl
                Pozdrawiam
              • jewit Re: Przeczytajcie 18.12.06, 22:51
                Witam !
                Zainteresowała mnie Twoja historia.Chciałbym poznać Twoją metodę treningu
                podświadomości może opisałbys od czego i jak zacząć.Historia twoja jest godna
                uwagi.
                Pozdrawiam
                jewit
                • mmelus Re: Przeczytajcie 27.01.07, 09:54
                  Długo mnie nie było na tym forum. W tym momencie (27 styczeń 2007) jestem na dobrej drodze do przekazania swych technik. Tworzęwłaśnie strone o temattyce rozwijania podświadomości chętnych zapraszam na strone i na forum w celu dalszej dyskusji. www.podswiadomosc.za.pl Serdecznie zapraszam.
              • rakabe13 Re: Przeczytajcie 02.05.07, 15:28
                Witam!!!Zacząłem rozwijać podświadomość wieku 9 lat. Dostałem w prezencie książke o podświadomości.Zanim ją przeczytałem,byłem bardzo pesymistycznie nastawiony do życia.Po jej przeczytaniu ,zacząłem stosowac metody zawarte w niej,afirmacje itp.Powoli zaczałem rozwijac własne metody i techniki podświadomości.Od tej chwili moje życie bardzo się zmieniło,na lepsze oczywiście.Prawie wszystkie moje marzenia sie spełniły.Teraz jestem innym człowiekiem.Pewnym siebie i optymistycznie nastawionym do życia. Nadal rozwijam swoja podświadomośc.Pozdrawiam
      • kraker100 Re: Moc podświadomości. 03.02.08, 21:39
        witam pani Ala792 mam dopiero 22 lata i juz wieku 18nastego roku
        zycia przeczytałem ksiażke Josepha Murphego "Potęga Podświadomosci"
        bardzo dobra i fajna ksiażka naprawde wszystkim gorąco polecam
        chiałbym Pani polecic naprawde świetna ksiażke która wydaje mi sie
        ze góruje nad wszystkimi a sporo juz ich przeczytałem jest to
        ksiażka Rhondy Burne "SEKRET" pozdrawiam
      • woxilo Re: Moc podświadomości. 10.04.16, 06:35
        Bez przerwy jesteśmy bombardowani poprzez świat zewnętrzny,różnego rodzaju reklamami,wiadomościami z tv. oglądamy na internecie wiadomości ,czytamy o nich ,słyszymy to tu to tam od ludzi to i owo ,itd,itp. ,i tak odbieramy świat w sposób zmysłowy ,za pomocą naszych 5 ograniczonych zmysłów (wzrok,słuch ,węch,dotyk ,smak ).

        I Tak też gromadzijmy ,czy też tłumimy w głąb naszej psychiki ,podświadomości i głębiej -nieświadomości zbiorowej -wszystkich ludzi od pokoleń i osobistej /indywidualnej , porawdziwe fakty historyczne jak i fikcyjne śmieci ,w które wierzymy , a nie wszystko to prawda ( gdyż człowiek nosi w umyśle /głowie /mózgu cały świat , w komórkach zapisana jest cała pamięć przodków , i przenosimy ją w naszych polach morfogenetycznych , genach biologicznych ( nasienie /sperma męska ), oraz w genach Niewidzialnych /Niematerialnych / Duchowych /Umysłowych -MEMACH -

        pl.wikipedia...morfogenetyczne
        pl.wikipedia.org/wiki/Mem
        Lecz u mnie jest inaczej ,opiszę dokładnie jak ja odbieram Świat i Ludzi :
        Wszystko odbieram nie tylko za pomocą 5 zmysłów (w sposób Zmysłowy ),lecz także w Transcendentny sposób (Nad Zmysłowy) czyli pozostałe zmysły u mnie to - Wyostrzony Zmysł Empatii, Duża Intuicja ,Altruizm ,Wiele Energii Miłości w sobie (Agape /Bóg /Moc /Wewnętrzne Dziecko ) ,Wielkie Współczucie dla Każdego i Wszystkiego/Wszystkich .

        U ludzi jest podświadomość (głębia psychiki) ,która przemawia np. poprzez symbole senne ,natomiast u mnie ludzka podświadomość to dolna część ciała -nogi ,a stan równowagi jest u mnie mocno połączony z ludzką podświadomością (i dlatego kiedyś brałem to za chorobę błędnika ,bo tak stwierdzili lekarze ) ,w końcu ,o czym przekonałem się przez lata ,lekarze nie na wszystko pomogą .
        Dziękuję :)
        Nie istnieją prawdy absolutne, a jedynie półprawdy. Próby traktowania ich jako ostatecznych prawd cieszą tylko diabła. Alfred North Whitehead "

        Moje uzdrawianie siebie i świata
        kiedyś ,dAWNO TEMU I TAK DO TERAZ ,CHOCIAŻ OBJAWY LŻEJSZE ,A WRAŻLIWOŚĆ EMPATYCZNA MOJA NA CZYJŚ BÓL FIZYCZNY WIĘKSZA ,I TELEPATYCZNA /PSYCHICZNA NA CZYJŚ BÓL UMYSŁOWY /DUCHOWY ,(a to co piszę to czysta prawda ,PONIEWAŻ NIKT ,MI NIGDY NIE UWIERZYŁ ) .

        Bolała mnie głowa po prawej stronie i do tego czułem wielki smutek i beznadzieję oraz mdłości (niejednokrotnie tak czułem ,lecz dzisiaj prawie nic nie pomagało ,w polepszeniu mojego samopoczucia) ,zawsze umiałem się uzdrowić że tak to nazwę

        -za pomocą specialnych układów palców (mudry) ,pozycji z jogi czy medytując nad kartami tarota lub wiele ,wiele innych technik które dotąd znałem, i innych .

        Dzięki którym mogłem dojść do równowagi psychicznej (czyt. zintegrować prawą i lewą półkulę mózgu oraz połączyć ciało i umysł ,czyli uzdrowić siebie i otoczenie dookoła) .

        W końcu wziąłem słuchawki ,magnetofon ,karty tarota i połączyłem wszystkie techniki ,jednocześnie siedząc w pół lotosie (jak jogini ) ,na tekturze poprzyklejałem karty tarota archetypowe (mogłem w ten sposób oglądać wszystkie i obiegać je mentalnie wzrokiem ) .

        Medytując tak zauwarzyłem ,po niedługim czasie że,jest to bardzo silna technika psychologiczna ,a słuchając z kasety dobrej muzyki energetycznej (dźwięk silnie działa na ośrodek (czakrę serca ,budząc je do życia ,otwierając serce i pobudzając mózg ), oraz wybierając kartę tarota np. Źródło (Osho Zen Tarot i wpatrując się w nią ) oraz inne karty jak np. karta -"Poza Iluzję" ) i wyobrażając sobie (wizualizując) jak biegam po świecie ,rozsyłając Boską Miłość ,po każdym zakątku ziemi ,do wszystkich stworzeń .

        Po pewnym czasie odczułem głębokie Katharsis/Uzdrowienie /Miłość /Wdzięczność za wszystko co było złe i dobre w moim życiu ,i poczęły mi lecieć łzy z oczu ze szczęścia .

        Radość moja była nieziemska,lecz wdzięczność składam przede wszystkim Bogu .
        • woxilo Re: Moc podświadomości. 11.04.16, 13:04
          Moje codzienne obcowanie z energią , trochę chaotyczne to ,ale tak czuję ,jakby moje życie to była jedna , wielka magia chaosu ,lub żyie śniącym, ciałem według Szamanów - www.biblionet...t.aspx?id=21114

          I. Śniące ciało - nie jest to zbyt fortunne określenie tłumacza, bo termin z angielska brzmi dreambody i oznacza holistyczne ujęcie postrzegania siebie. Ego uważa siebie ograniczone do swego fizycznego ciała, a świadomość do tego, w obrębie czego operuje narzucając mu hegemonię przestrzeni i czasu (kantowskie okulary). Tu mnie zastanawia, jak ma się do tego logika, która jest przecież podstawą wszelkich sądów orzekających. Czy logika może obowiązywać, gdy nasz umysł wejdzie w stan, w którym świadomość przestanie układać kolejno napływające wrażenie w ciąg o wyróżnionym kierunku: przeszłość - teraźniejszość - oczekiwanie.

          II. Realne ciało - śniące ciało - ten rozdział jest o tym, że podczas gdy w buddyzmie, hinduizmie i dżinizmie ciało jest istotnym elementem zbawienia, stanowi jego niezbywalną część, to w judaizmie i chrześcijaństwie ma ono raczej pomijalną wartość: ?W teoriach religii Zachodu ciało występuje jako rodzaj kłopotliwego dodatku, szybko wpasowanego w doktrynę w postaci ?ciała uwielbionego?, które może być zjednoczone z duchem tylko nieświadomie, to znaczy w innym świecie [po śmierci], nad którym nie mamy kontroli.
          1) Śniące ciało w medycynie - W myśli Zachodu ciało i duszę rozdzielił Descartes. To właśnie dzięki niemu, ciało bada się jak maszynę, która jest w jakiś niejasny sposób (Kartezjusz uważał, że przez szyszynkę, ale nigdy dokładnie nie wyjaśnił, jak) powiązana z ciałem, w ten sposób, że na ciało wpływa, choć niby jak, bo przecież nie ma połączenia duszy (ulotnej eterycznej) z materią (wyraźną i rozciągłą). Od Kartezjusza i jego podziały zaczął się też szybki rozwój myśli technicznej.
          2) Śniące ciało w fizyce - podział na ciało realne - jest to rezultat obiektywnych, fizjologicznych pomiarów i śniące ciało - indywidualne doświadczenie ciała. ?Realne ciało [ciało w sensie ogólnie przyjętym] jest [wyłącznie] wytworem koncepcji teoretycznych osadzonych głęboko w kulturze. Dzisiaj, w cywilizowanym świecie, ciała składa się z serca, płuc, RNA, bakterii, komórek i chorób. W przeciwieństwie do tego śniące ciało jest produktem indywidualnego doświadczenia, samodzielnego określania sygnałów, wrażeń i fantazji, które nie zawsze są zgodne z kolektywnymi, materialistycznymi definicjami.?
          3) Śniące ciało jako przejaw ukrytego pod świadomością nieznanego objawia się w różnych ekspresjach: w wibracjach, nagłych impulsach, tańcu, harmonii. Ważne jest że ?Osobo, która sterowana jest przez czas i presję społeczną nie ma kontaktu z duchem ciała czy Jaźnią i jest dla siebie jakby cząstką w polu, obiektem, którego życie jest zależne od zewnętrznych okoliczności i nieprzejednanych sił. W przeciwieństwie do tego, jednostka, która jest uświadomiona, że istnieje życie wewnętrzne, i która je ujawnia - tańczy i ma kwantowe doświadczanie życia?
          i. ?W normalnych stanach świadomości, gdy uwaga jest zwrócona w kierunku realnego ciała, śniące ciało pojawia się w formie całości-postaci (Gestalt???) takich jak głód, pożądanie, zmęczenie, czy radość. Ale przejawem dreambody może też być miejscowy ból, czy spontaniczny ruch ciała?
          ii. ?Śniące ciało to zbiór wirów energetycznych, które utrzymują razem całość osobowości? - rozumiem to tak, że bez śniącego ciała, ciało fizyczne by się rozpadło, co faktycznie ma miejsce po śmierci.
          4) Śniące ciało jako system czakramów - w koncepcjach pochodzących z różnych kultur mówi się o różnej ilości ośrodków na ciele, ich liczba może być rożna. Wschodnie wyobrażenia to 5, 6, lub 7 czakramów:
          i. Muladhara - czakram najniższy zlokalizowany w okolicach odbytu: seks, płeć. Poniżej niego, leży zwinięty wąż Kundalini, który podnosząc się wzdłuż kręgosłupa interioryzuje kolejne czakry, prowadząc w efekcie do pełnej świadomości, która obejmuje sfery świadome jak i te nieświadome oraz nadświadome.
          ii. Swadisthana, czyli czakram święty
          iii. Manipura - czakram splotu słonecznego
          iv. Anahata - czakram serca
          v. Vishuddha - czakram gardła
          vi. Ajana - czakram brwi - myślenie.

          vii. Sahasrara - czakram Atmana, Brahmana, Jaźni, przebudzone węża. Umiejscowiona na czubku głowy.

          To do niego w czasie pełnej medytacji, płynie strumień energii całego świata, który zdolny jest spalić wszystko, włącznie z nim samym, jeśli nie jest odpowiednio kontrolowany.

          Czuję ją codziennie,nawet na duuże odległości ,nazwę ją Uniwersalnym Umysłem lub ,Świadomością Kosmiczną .
          Przechodząc drogą to jakbym ściągał na siebie wszystko co negatywne z otoczenia,moim zdaniem ściągam energię ze wszystkiego i wszystkich ,nie tylko ludzi ,ale i zwierząt,drzew,ptaków,samolotów ,gwiazd ,planet ,i nie wiem z czego jeszcze ,opisałem pozytywniejsze strony mojego codziennego życia ,opiszę teraz to,co przeżywam na co dzień ,i co przez cały czas czuję ,odkryję się przed wami całkowicie,bowiem żyjącjak mnich ,asceta,i w całkowitym niezrozumieniu ,nie mam już nic ,co wprawiało by mnie w lepszy nastrój ,samopoczucie ,czasami tylko na forum ,ale ostrzeżenia wszystko kreślą .

          Pisałem że żyję w dużym stresie ,to może za małe określenie ,raczej nazwał bym to ,wielkim stresem i mega nerwami,i nie ma to znaczenia ,czy włączę komputer i przejrzę forum ,przejdę się gdzieś ,posiedzę w domu ,to i tak w dzień czy w nocy muszę zachowywać wieczną świadomość siebie ,ponieważ pisząc na forum to np. literki mi wskakują niepotrzebnie ,i muszę raz po raz zmazywać ,bo nie szło by tego odczytać .

          Idę drogą ,to tak mnie zacznie targać ,jakbym miał płuca wypluć ,(choć nie piję niczego ,ani piwa ,nie biorę żadnych środków psychotropowych ,niczego ) ,poprostu przejmę/odczuję ,to czy ktoś wypił ,czy ktoś jest schorowany -psychicznie bądż fizycznie ,ma niewłaściwy światopogląd ,niezgodny z jego prawdziwą naturą ,poprostu wierzy w to co mówią i tym żyje, i co stwierdziłem po sobie ,po wielokrotnej obserwacji ,że czuję to wszystko nawet fizycznie ,nawet ręce mnie wtedy bolą ,a chodzę chwiejąc się,muszę wtedy przystanąć,skoncentrować się na sobie (pomedytować) ,i nawet jak ktoś szedł w moją stronę ,czy kilka osób ,z nastawieniem agresywnym ,to gdy tak stałem odwrócony ,to wzieli mnie za obłąkanego ,bo przeszli obok ,lub wyczuli ,ile we mnie Miłości ,jak u Budddystów i przeszli obojętnie(nie raz tak było) ,nawet gdy popatrzałem komuś w oczy ,to z daleka brał mnie za wroga, a z bliska za przyjaciela .
          Nie istnieją prawdy absolutne, a jedynie półprawdy. Próby traktowania ich jako ostatecznych prawd cieszą tylko diabła /ego . Alfred North Whitehead "
    • niesmiertelny666 Re: Moc podświadomości. 29.09.06, 18:24
      cze wiecie może coś z biografi o tym josephie murphym jak tak to napiszcie
      z gory thx pozdwienia all
      • ghinz Re: Moc podświadomości. 12.01.07, 03:28
        Ksiazka Murphy ma w prosty sposob wyjasnic podloze i tajemnice naszego zycia
        duchowego . Ma dac sile pokonywania klopotow , moc potrzebna do dzialania , ma
        wyzwolic od psychicznych i fizycznych cierpien . Niezwykla moc naszej
        podswiadomosci ma nas uzdrowic . Ma nauczyc panowac nad mocami psychiki .
        Czytajac te ksiazke dowiesz sie , ze masz w sobie klucz do zycia pelniejszego ,
        ale takze , jak tego klucza uzywac , aby pomoc sobie i bliskim .
        Inne pozycje J. Murphy : Potega ludzkiego umyslu , Energia z kosmosu i
        wspomniane wyzej ./ Innych tlumaczen jeszcze w Polsce nie ma
        Pozdrawiam
        • dororthea Re: Moc podświadomości. 14.02.07, 18:58
          Bardzo podobnie pisze też L. Hay. Warto przeczytać jej książki,
          ale J. Murphy jest naprawdę bardzo budujący.
          • siffredi3 Re: Moc podświadomości. 23.03.07, 16:13
            Nie mam wątpliwości co do tego iż moc podświadomośći jest Bogiem ,Chrystus
            nazywał tą moc "Ojcem"-to największy oświecony mistrz znajacy prawo
            podswiadomosci,nikt mnie nie przestawi juz na inna strone ,poprostu
            doświadczylem bardzo wiele dzieki tej potężnej sile ,cudownej mocy bożej:)
            Ludzie czyż to nie piękne?kochany wspaniały człowiek pastor
            chrzescijański ,wielki duchowny Dr.Joseph Murphy dał nam klucz do raju ,mozecie
            mi wierzyc albo i nie ja juz w tym raju jestem ,jest to niczym nie zmącone
            boskie niesamowite szczescie ,nie zapominajcie Jezus nam obiecal "te cuda które
            ja czynie i wy czynić będziecie a nawet jeszcze wieksze",kluczem do tych cudów
            jest poznanie prawa podświadomości
            pozdrawiam
    • credomoney Re: Moc podświadomości. 12.06.07, 22:22
      Chciałbym dodac, że ta jedna książka to jest kropla w morzu na temat wiedzy o
      podświadomości ale jak masz jakieś pytania, to pytaj z chęcią odpowiem
      • barbara711 Re: Moc podświadomości. 25.06.07, 20:28
        witam,ala792 co u Ciebie słychać?Nie odzywasz się od dawna.Czy Twoja praca z
        podświadomością dała Ci wymierne rezultaty? pozdrawiam serdecznie
      • isabelle7 Re: Moc podświadomości. 17.07.07, 13:29
        credomoney napisał:

        > Chciałbym dodac, że ta jedna książka to jest kropla w morzu na temat wiedzy o
        > podświadomości ale jak masz jakieś pytania, to pytaj z chęcią odpowiem

        Masz racje:P
        A ludzie, którzy za wszelką cenę dążą do bogactwa tak naprawdę, nie korzystają
        z takich rad, a z ludzi, dzięki którym( ich wtykom) mogą coś uzyskać. często
        się ich radzą co mają z robić - to łatwizna. Tak łatwiej im zyc, gdy ktos za
        nich podejmuje decyzje.

        Co mogę rzec o tym? o podswiadomosci?

        Z doswiadczenia wiem, że jak ktos tęskni, a jets z nami związany emocjonalnie-
        długie lata bycia razem, duchowo jak moja babcia- śni nam się.

        Po drugie jak o czymś intensywnie myślę ( czyli systematyka nie ma tu nic do
        rzeczy- bo nie mysle codzinnie o tym a np przez 1 lub 2 koncowe dni, to mam to)
        Wczoraj mama myslała, jak wygram to nie wychodze na scene:P
        Potem facet losuje.. a ona (swoje nazwisko) wymieniała trzy razy
        I nagle facet
        pani..naziwkso mamy:P

        Ale bnumer co?

        A ja wczoraj ciągle myslałam, ze przed pojciem na to losowanie spotkam
        instruktora:P
        I.. spotkałam..wracał o 21:P

        Myślenie przyciąga, ale tylko osobę. A w miłosci ( ktos tu o miłosc pytał i to
        rok temu..;)) chodzi oto, by DZIAŁAĆ A NIE SIEDZIEC I MARZYC I COS TAK MOWIC
        PODSIWADOMOSCI. TY MASZ DO NIEJ MOWIC:) DO UKOCHANEJ, JEJ TO POKAZYWAC:)

        CODZIENNIE:p

    • martabudzik Re: Moc podświadomości. 27.08.07, 17:12
      Witam Wszystkich Forowiczów:-)
      Od niedawna zaczęłam się interesować tym tematem.Otóż mam kilka
      pytań czy podświadomość jest też troche związana ze świadomym
      śnieniem (LD)?
      Kilka razy wiedziałam że śniłam tzn : fruwałam, kilka osób we śnie
      odpowiedziało mi na nurtujące mnie pytania.
      Czy nasza świadomość jest darem od Boga? czy to zależy od nas samych?
      Jak myślicie.
      Pozdrawiam.
    • jzjs Re: Moc podświadomości. 27.08.08, 16:07
      ta książka wiele mi daje, jestem wdzięczna tym, którzy dali mi ją do
      przeczytania:-) teraz czytam "Prawa umysłu" i stosuję sie do zaleceń
      autora. Uwierzyłam w siebie i pozbyłam się lęków i urojonych chorób
      dzięki podświadomości
    • zzwlkp Re: Moc podświadomości. 25.09.08, 22:45
      Polecam książkę "Tajemnice podświadomości" W. Sinielnikowa. Naprawdę warto
      przeczytać
    • bestyjaa Re: Moc podświadomości. 12.11.08, 22:31
      nie chcę się tu wtrącać czy coś, nie wiem czy powinnam to pisać, ale chciałabym tylko dać dobrą radę, absolutnie nie chcę nikogo atakowac itp.
      Otóż studiuję psychologię na UJ w Krk, na mojej uczelni spotkałam się z dosc krytycznymi uwagami na temat ksiażki Potęga podświadomości. I to z uwagami ze strony naprawdę powaznych psychologicznych autorytetów..
      ja wiem, ze pewno niejednej osobie ta ksiażka pomogła a jak pomogła to znaczy, ze akurat dla tej konkretnej osoby była dobra.
      Ale starajcie się podchodzić do tej publikacji sceptycznie...
      dlatego to pisze, ze częstyo osoby, które nie mają zbyt dużego pojęcia o psychologii (np wiedzą tylko to, co przeczytały w książkach tego typu), pozwalają się złapać w pewnego rodzaju pułapki, chwyty, zbyt otwarcie przyjmują to, co jest w takich ksiazkach napisane...
    • liczby-11 Re: Moc podświadomości. 16.11.08, 00:32
      Po co to piszesz! Dlatego, ze Ty masz slaba Potege Podswiadomosci? I jestes
      zazdrosna, ze ja ktos ma. A jakimze Ty psychologiem jestes czy dopiero nim moze
      zostaniesz!. Odbierajac komus wiare swiadczy tylko o tym, ze nie bedziesz dobrym
      psychologiem. Wiem co mowie. Pozdrawiam.
      • bestyjaa Re: Moc podświadomości. 16.11.08, 13:54
        oj, ale ja nikomu nie chcę odbierać wiary, dlaczego mnie atakujesz, przecież mój post nie był nieuprzejmy ani nie miał na celu obrażac kogokolwiek.
        Chciałam tylko napisac, jakie jest inne stanowisko w tej sprawie, nie rozumiem agresji w twojej wypowiedzi,
        nie jestem też o nic zazdrosna.
        Nie miałam zamiaru odbierać nikomu wiary w siebie, żle mnie rozumiesz. Chciałam tylko napisac, by nie przyjmować bezkrytycznie tego co się czyta, lecz zaznaczyłam przecież, ze jeśli ta książka komuś pomaga, należy subiektywnie uznać ją za dobrą.
        Po prostu nasza cwiczeniowiec opowiadała nam o kobiecie, która wpadła w dosc silną obsesję po przeczytaniu tej ksiażki i musiała się długo leczyć (bo można sobie wmówić nie tylko pozytywne, ale i negatywne rzeczy dzięki zabawom z podświadomością)
        Chciałam tylko ostrzec.
        I jeszcze jedno. BĘDĘ dobrym psycholoiem.
        • oliwka188 Re: Moc podświadomości. 03.12.08, 19:36
          Myślę, że tej książki nie można brać sceptycznie trzeba uwierzyć w nią i we wszystko co w niej opisane, bezgranicznie, z dziecięcą ufnością, tylko wtedy jest pewność że zadziała.
          Książkę "Potęga podświadomości" dostalam prawie rok temu pod choinkę od brata. Przeczytałam wtedy pół i uwierzyłam w nią. Ale to był mój błąd bo nie zgłębilam wszystkiego, a staralam się wcielić w życie tylko połowę wiedzy i zawiodłam się. Teraz zabralam się za nią znów. Przeczytałam całą i nadal wierzę. Naprawdę chcę odmienić swoje życie. Chcę patrzeć ufnie w przyszłość, a nie tak jak dotychczas - pesymistycznie. Chcę przeżyć życie w pełni, spełniać marzenia...Jednak mam pewne "ale". Taki mały strach. A wiem że takich "ale" być absolutnie nie może, dlatego szukam kogoś kto pomoże mi dobrą radą, kto da mi dowód, że jemu to pomoglo i że warto. Dziś zamierzam poprosić moją podświadomość o podpowiedź. Zachęcam wszystkich zainteresowanych również tą tematyką do pisania do mnie - down-90@o2.pl
          • liczby-11 Re: Moc podświadomości. 25.12.08, 13:25
            Oliwka 188 jestes wspaniala! Tak trzymaj! To jest droga do sukcesu...Jest masa
            psychologow i psychoterapeutow, ktorzy maja tak zw. Niepozytywna
            PODSWIADOMOSC.... I oni zazwyczaj maja male sukcesy w pracy... Bo to jest wielka
            sztuka ufnie wypowiadac te afirmacje. Ja wypowiadam w czasie modlitwy afirmacje
            typu: Boze pomoz tym najbiedniejszym, najsmutniejszym, zrozpaczonym. Pomoz
            glodujacym na calym swiecie itd. itd.
    • sauber1 Re: Moc podświadomości. 28.12.08, 03:41
      ala792 napisała:

      > Postanowiłam założyć to forum, ponieważ po przeczytaniu...

      Trafiłem tu całkiem przypadkowo i ze zrozumiałych względów długo nie zagoszczę:) W pewnej chwili pomyslałem, że to ktoś z kregu moich znajmych, ale daty coś mi tu nie pasują, gdyby to z 10 lat wcześniej to owszem, wtedy takie publikacje w przedruku i tłumaczeniu przybywały zza oceanu. Ale ja nie o tym, tylko chcę podkreślić, że takto bardzo przydatna wiedza, bardzo skuteczne narzędzie do posyskania namacalnych korzyści ale też jak ostre narzędzie, można sie pokaleczyć, chętnie dalej bym ten wywód pociagnał ale wie że zaraz naskocza mnie wyznawcy tej całej magi,(znam takich co dzięki takiej wierze w sukces potracili całe majątki, weszli na złą drogę w przekonaniu czynienia dobra, a siedzą) zreszta nie ważne, ciekawe bardzo co autorka tego postu teraz porabia ?:)
    • natalieee89 Re: Moc podświadomości. 26.08.09, 14:59
      www.poznajsekret.pl/35454,sekret/?p=14374
      • aneckey Re: Moc podświadomości. 07.01.10, 01:31
        Fajnie,że nie jestem sama,bo już myślałam,że z innej planety pochodzę :)
        pozdrawiam wszystkich
    • ladynemeyeth Re: Moc podświadomości. 12.01.10, 16:28
      Cześć, załączam link do fajnej grupy dyskusyjnej. W ogóle na
      goldenline.pl można znaleźć fajne grupy o tej tematyce, m .in. THE
      Secret - polecam!

      www.goldenline.pl/grupa/moc-podswiadomosci
      • mariuszgood Re: Moc podświadomości. 30.04.10, 21:20
        CZESC
        HMMM
        A MAM PYTANIE TE KSIAZKI O PODSWIADOMOSCI I TAK DALEJ ...
        JESLI KTOS MA ZABURZENIA PSYCHICZNE TO I CHORA PODSWIADOMOSC? WIEC JAK
        MOZNA Z TEGO SKORZYSTAC? CZY CHORY MA SZANSE? JESLI NIE PANUJE NAD SWOIMI MYSLAMI?
      • martysiatoja Re: Moc podświadomości. 31.05.10, 22:06
        mam pytanie co do podświadomości. Czy na zasadzie tych myśli możemy
        wpłynąć też na czyjąś podświadomość? Tzn. przyciągnąć osobę, która
        nie wie nawet o naszym istnieniu, która nam się podoba? ALbo osobę,
        która do tej pory nie była nami zainteresowana? co sądzicie? Skoro
        możemy wypowiadać marzenia i myśli, i jeśli byłyby związane z naszym
        pragnieniem, a ta nasza podświadomość nas "słucha", czy w ten sposób
        można sprawić, że ta osoba zobaczy w nas to, co byśmy chcieli?
        Proszę o odpowiedź jednak osoby, które przeczytały książkę, a nie
        kogoś kto nie jest w temacie... lub psychologów. Dziekuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka