dirt0001
25.06.05, 14:33
to co juz poznałam dało mi doświadczenia bolało jestem spokojniejsza pokazało
mój egoizm hipokryzje boli nie jestem gotowa nie moge mówic ci juz ani słowa
to jednak czekam spogladam na telefon nie czuje nic jest we mnie tyle pustki
spokoju żalu lekkiego strachu no i to poczucie porzucenia ..milczymy.. ja
oddalam sie... spalam... mineło 7 miesiecy i co to jak jeden dzień pamietam
jak błagałam o miłosc a ty patrzyłeś i nic .. mierźi mnie jak widze to na
filmach na ulicy czy przez okno jak można sie tak poniżac to ty zawiniłes a
ja sie ponizałam ale juz skończyłam nie widziałam takiego tchórza jeszcze twe
słowa o miłosci to nic puste słowa szkoda mi tych lat tego z tego ze tyle
zmian w sobie dorastanie było razem teraz jest we mnie nic poprostu pustka
to niewobrazalne padły wszelkie me romtyczne złudzenia o miłosci o zaufaniu o
przyjaźni o tym ze można maksymalnie obnażyc sei przed innym człowiekiem nic
juz pozostało me myśli ma wiara rozbiła sie na kawałeczki nie ma .. ..
jaka będę.. co mi to da... jestem sama ciagle i chyba już tak pozostanie...
to wszystko jak sen...
czuje taki spokój czuje jakby pustke ...
nie zapomne ci tego bólu poniżenia ciepienia kłamstwa..
nigdy ci tego nie wybacze...
nie powiem ci juz ani słowa....
omine cie na ulicy i nie popatrzene na ciebie ...