Dodaj do ulubionych

Ratunku!! Pomocy!! :|||

29.07.02, 19:09

Kochani moi! Zupelnie nie wiem co mam robic!!!Moze ktos z Was tez juz byl w
takiej sytuacji i mi powie co mam robic?!!!Zupelnie nie wiem jak sobie z tym
problemem poradzic!!!! Pomozcie!!!

Otoz,...
mam najlepszego kolege, ktory zawsze sie ze mna we wszystkim zgadza, ciagle
mi powtarza, ze ja wiem najlepiej, wciaz przyznaje mi we wszystkim racje...

Juz dluzej tego nie wytrzymem! Chcialabym czasem nie miec racji!
Czasem probuje sie z nim poklocic, ale z nim sie nie da! Nawet jak sie kloce
to i tak mam racje!!!:((

Czy jest dla mnie jakis ratunek???

wrednie

pytam...
Obserwuj wątek
    • pastwa Ratunku!! Pomocy!! :||| 29.07.02, 19:36
      Jest ratunek droga Wredna, Twój przyjaciel musi mi na ucho przekazywać, co ma
      do powiedzenia, a ja przekształcę to w odpowiednio polemiczny ton, tak abyś
      zatęskniła szybko za tą jego ugodowością. Mówiąc inaczej z jednego talerzyka
      zjedz cytrynkę, a z drugiego cukiereczka, odpowiednie proporcje gwarantują, że
      Cię nie zemdli, a kwasota na twarzy nie uwieczni sie ;-)

      Ps. Chociaz na Miłość nie ma lekarstwa,podobnie na zakochanych przyjaciół...
      ;-)
      • wredna2 Re: Ratunku!! Pomocy!! :||| 30.07.02, 08:19
        Pastwo..... bracie moj , ratujesz mi zycie, nie wiedzialam ze tkwia w Tobie az
        takie mozliwosci???

        Bardzo mi sie podoba metoda "dwoch talerzykow" zastosowanych w
        odpowiedniej proporcji, najgorsze tylko , ze mojemu koledze takze!!! wrrr...

        A najbardziej pociaga mnie w niej idea " kontrolowanego przeplywu
        informacji " szeptaniem na uszko potocznie zwana! Nie wiem tylko czy Twoj
        polemiczny przekaz takze w ten wyszeptany sposob bedzie docieral do mnie?
        Postaraj sie !

        Wiec ... do dziela!

        PS. A co do zakochanych Przyjeciol? Masz racje, chyba nie ma na nich
        lekarstwa...:))


        wredna

        czesciowo

        uratowana
    • trzcina Re: Ratunku!! Pomocy!! :||| 29.07.02, 20:03

      Już śpieszę na ratunek, mało nóg nie pogubiłam, a Ty tu, Wredno droga, masz
      problem w poprzek tym konfliktowym czasom i miast się cieszyć, pomocy wzywasz;)

      Możesz:
      -nie kłócić się, a wywołać awanturę, karczemną, oczywista
      -nie rozmawiać z nim
      -zacząć się z nim we wszystkim zgadzać, powtarzając co drugie słowo "oczywiście"
      -wytłumaczyć mu, że ma problem
      -wytłumaczyć sobbie, że masz problem
      -wytłumaczyć wszystkim, że macie problem
      -wyładować się w domu
      -skorzystać z rady Pastwy, nie ma to jak płodozmian

      a tak naprawdę - nie wiem, tacy ludzie umęczą, że hej i nie ma na nich leku,
      zda się

      więc tylko wirtualną pociechę ślę
      (kłocić się z Tobą nie będę;)

      pzdr
      t.
      • wredna2 Re: Ratunku!! Pomocy!! :||| 30.07.02, 17:55
        Tak Trzcinko, bardzo jestem w poprzek i to nie tylko tym wrednym czasom
        ale coz , charakteru juz nie zmienie a czasow tym bardziej..:((.

        Tyle dobrych rad mi dalas, az nie wiem ktora wybrac? Najbardziej dziala mi na
        wyobraznie ta karczma...chyba tak!!!?

        P.S. A dlaczego moja droga nie chcesz sie ze mna klocic? Moze tez mnie
        lubisz...????

        wr.
        • trzcina Re: Ratunku!! Pomocy!! :||| 30.07.02, 19:26

          blisko...blisko...:)gdyby nie to, że całkowicie się z Tobą nie zgadzam,
          musiałabym Ci przyznać rację... co do tego ostatniego zdania;)
    • kwieto Re: Ratunku!! Pomocy!! :||| 29.07.02, 21:06
      Nie mam pojecia, co z tym fantem zrobic :(((
    • Gość: :-) Re: Ratunku!! Pomocy!! :||| IP: *.dip.t-dialin.net 29.07.02, 21:38
      jesli ci pomoze, nie masz racji! o!
      • trzcina Re: Ratunku!! Pomocy!! :||| 29.07.02, 21:52

        powiem więcej, bzdury gadasz, o!

        czytaj to sobie codziennie może?

        t.))
        • kwieto Re: Ratunku!! Pomocy!! :||| 29.07.02, 21:54
          A ja sie niestety z wredna zgadzam,
          hihi
          • trzcina To już drugi... 29.07.02, 22:03

            ...sadysta, wirtualny tą razą;)

            podtrzymuję, duby smalone, Wredna...banialuki...sowie majaki poranne, krótko,
            nie wiesz, o czym mówisz, o!

            • proo Re: To już drugi... 29.07.02, 23:25
              wredna2 napisała:
              Kochani moi! Zupelnie nie wiem co mam robic!!!Moze ktos z Was tez juz byl w
              takiej sytuacji i mi powie co mam robic?!!!Zupelnie nie wiem jak sobie z tym
              problemem poradzic!!!! Pomozcie
              Czy jest dla mnie jakis ratunek???
              wrednie
              pytam...


              Oj , wredna skoro już tak wrednie nalegasz ... to Ci powiem , co zrobić
              powinnaś. Nie byłam w Twojej sytuacji więc odpowiedź będzie czysto hipotetyczna
              acz sądzę zastosowanie mojej rady przyniesi Ci ulgę natychmiastową choć bolesną
              a skutek będzie zgodny z Twoimi oczekiwaniami.
              Otóż spuść go z wodą! Natychmiast! I wymień na innego! Takiego co to
              i w mordę palnie i "słów" użyje i racji nigdy nie przyzna!
              A ratunek .. ratunek zobaczysz w lustrze , następnego dnia , na
              swojej obolałej twarzy!

              O to Ci chodziło? Dobrze Cię zrozumiałam?
              No. To masz radę jak się patrzy!

              Pozdrawiam nie wrednie lecz ciepło :-)

              proo

          • wredna2 Re: Ratunku!! Pomocy!! :||| 30.07.02, 22:33
            " I Ty Brutusie przeciwko mnie?":))

            ale wrrrr....




            kwieto napisał:

            > A ja sie niestety z wredna zgadzam,
            > hihi
            >
            >
            >
        • wredna2 Re: Ratunku!! Pomocy!! :||| 30.07.02, 22:28
          ojej.. czytam i czytam i ani rusz mi to nie wlazi,

          jutro znow od rana zaczne


          wredna

          w niezgodzie z sama soba...:(((
      • wredna2 Re: Ratunku!! Pomocy!! :||| 30.07.02, 22:29
        :-)

        No, ale co moj kolega na to?


    • wredna2 Re: Ratunku!! Pomocy!! :||| 29.07.02, 23:36
      Hmmmm.....no prosze dalej, smialo, niech sie Panstwo nie krepuja...

      Panstwo pozwola, ze jeszcze powybrzydzam, zanim sie ostatecznie zdecyduje...


      wrednie

    • otryt Re: Ratunku!! Pomocy!! :||| 30.07.02, 09:40
      Odpowiadam jeszcze wredniej...

      A ja myślę że ten kolega chce być kimś więcej niż tylko kolegą w stosunku do
      Ciebie i w taki nieśmiały i dość nieudolny sposób próbuje zawładnąć Twoim
      sercem.

      Wg mnie każdy człowiek jest inny i jeśli tylko zejdzie się z bardzo ogólnego
      poziomu rozważań do szczegółów muszą pojawić się różnice, które są niezbędne,
      aby życie miało smak.

      Pozdrawiam serdecznie
      • wredna2 Re: Ratunku!! Pomocy!! :||| 30.07.02, 13:06
        otryt

        czyzbys wrednie sugerowal, ze mam zaczac lamac stereotypy, w gatunku:
        "kto sie czubi ten sie lubi???"
        a wtedy roznice i tak same wyleza????

        hmmmm....


    • Gość: Graża Re: Ratunku!! Pomocy!! :||| IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.02, 10:56
      A może kolega w Tobie zakochany i dlatego tak przytakuje:-)))

      Pozdrawiam
      • wredna2 Re: Ratunku!! Pomocy!! :||| 30.07.02, 16:56
        Graża

        w koncu jestem kobieta i potrafie odroznic stan zakochania sie we mnie , od
        stanu permanentnego , wrednego zgadzania sie ze mna...zreszta te dwa stany
        absolutnie sie wykluczaja...:(((


        wr.
    • otryt Pokochał Wredną wrednie jej o tym nie informując 30.07.02, 11:36
      Kolega wpatrzony w Ciebie jak w obraz a Ty spłoszona jak gimnazjalistka.

      :-)

      Pozdrawiam
      • wredna2 E.....tam....... 30.07.02, 13:08

        Diagnozuj dalej....ale mniej

        wrednie
    • re_ne Re: Ratunku!! Pomocy!! :||| 30.07.02, 15:19
      Wredna, a czy ten Twoj kolega ma wlosy??? Bo jesli ma - to wez go pod wlos!
      Rzuc jakies haslo, i niech sie wypowie, a Ty wtedy dasz mu kontre! Lezy!!! :))


      ...ale go wrednie zalatwisz! :))

      Rene
      • wredna2 Re: Ratunku!! Pomocy!! :||| 31.07.02, 16:42
        re_ne mily


        chyba mu jeszcze zostaly jakies wlosy, ale jak tu wziac

        " pod cos" co byc moze ma wlasnie 0,5 cm dlugosci? :((((


        wredna

        wciaz w rozterce ;)

    • Gość: kk Re: Ratunku!! Pomocy!! :||| IP: *.jci.com 30.07.02, 18:02
      > mam najlepszego kolege, ktory zawsze sie ze mna we wszystkim zgadza, ciagle
      > mi powtarza, ze ja wiem najlepiej, wciaz przyznaje mi we wszystkim racje...
      >
      > Juz dluzej tego nie wytrzymem!

      Ha, a jak to sie stlo ze ktos kto sie z toba ciagle zgadzal zostal Twoim
      NAJLEPSZYM KOLEGA??

      Teraz moze masz dosyc, ale na poczatku pasowalo, co? ;)
      • wredna2 Re: Ratunku!! Pomocy!! :||| 30.07.02, 22:40
        ....kk.....

        No jasne ze pasowalo...bo On najpierw wkradl sie moje kolezenskie laski, a
        dopiero potem zaczal sie na wszystko zgadzac,

        taki podstepny jakis...


        wr.

        >
        > Ha, a jak to sie stlo ze ktos kto sie z toba ciagle zgadzal zostal Twoim
        > NAJLEPSZYM KOLEGA??
        >
        > Teraz moze masz dosyc, ale na poczatku pasowalo, co? ;)
    • kwieto Czytam, czytam, czytam... 30.07.02, 19:19
      No i namieszalas, hihihi
      • wredna2 Ludzie listy pisza..:). 30.07.02, 22:34
        Ja??? To samo tak!!!
        • ta_mar_ta cień 30.07.02, 22:49
          A może przez ten upał nie zauważyłaś ,że to cień... tak wredny, jak
          właściciel... ?( hihi)
    • trzcina Dobre teksty na dzień dobry 30.07.02, 22:44
      ...
      powiedz mu:
      że go kochasz milościa wielką i ze chcesz mieć z nim dużo dzieci (tylko co
      będzie, jak się zgodzi?)
      że nie możecie rozmawiać, bo nie lubisz awanturników
      żeś głupia, a jak przytaknie, obraź się na amen
      że Ci wszystkie włosy wypadły i j.w.
      że jesteś coraz brzydsza i j.w.
      ...
      i co tam jeszcze wymyślisz, im większa bzdura, tym lepiej, kiedyś pęc;) musi

      t.b.zatroskana
      rady ciągle szukająca

      • wredna2 Chyba zbyt dobre teksty...:((( 30.07.02, 23:07
        ...bo jak go znam, to chyba tylko przytaknie:(((((


        wredna.

        w rozterce
    • ta_mar_ta Re: Ratunku!! Pomocy!! :||| 31.07.02, 16:08
      A moze on tak wszystkim przytakuje? Ma śrubkę ustawioną na "tak"?
      Zatem głeboka hipnoza ( napewno się zgodzi) śrubokret i kręć do oporu.
      • wredna2 Re: Ratunku!! Pomocy!! :||| 31.07.02, 16:34
        Jastes genialna, Ta_!!!

        Ja mu chyba przykrece ta srub/k/e i to

        wrednie

        na zywca!!!:)))))


        pzdr wyjatkowo

        nie wrrrr....
      • otryt Wredna...Ty to potrafisz...:-) 01.08.02, 10:35
        Napisałaś kiedyś o mężczyznach:

        Juz sama nasza / moja ? /obeznosc tu, w internecie, oznacza ze chcemy isc z
        tzw. " duchem czasu", a ten duch to wlasnie ta presja ,ktora pcha nas do przodu
        i nie pozwala zamykac nas w czterech scianach naszych domow, wchodzimy Wam w
        parade , "przeszkadzamy" w pracy i wymagamy w domu, a na dodatek jeszcze mamy
        swoje pieniadze i to czesto nie male...To o czyms swiadczy, prawda?

        To, ze Wy Panowie nie czujecie tej presji na sobie , bardzo nas kobiety
        niepokoi, bo jakbyscie troche przysiedli na laurach, troche daliscie sie nam
        wyprzedzic, zdominowac, oczywiscie patrzac relatywnie w stosunku do stanu
        wyjsciowego! My zmuszone jestesmy czesto byc takimi nowoczesnymi
        " twardzielami" , babo-chlopami , ale czy na pewno wszystkie tego pragniemy?

        Nasz kobiecy rozwoj byl dla nas wyzwaniem bo od lat czekalysmy na cos takiego
        gdy Wy rozwijaliscie sie w miare systematycznie, dlatego moze nastapil z
        wieksza ekspresja, bardziej dynamicznie , powodujac ze w warunkach
        ekstremalnych, stresogennych , bardziej od mezczyzn sie sprawdzamy...
        Moze stad o nas az 20, a o Was tylko 2 haselka...

        wr.

        Do dziś gul mi podskakuje, gdy sobie to przypomnę, ręce drżą i zęby
        zgrzytają... :-(((
        Może potraktuj kolegę tekstem tego rodzaju. Ręczę Ci - żaden facet tego nie
        ścierpi i wyjdzie z niego co naprawdę myśli...

        Pzdr i wrednie zgrzytam...
        o.





        • wredna2 Otryt...wiec uwazasz... 01.08.02, 14:18

          ... ze jest to typowa reakcja meskiego gula????




          byloby

          nie_wrednie...
          • otryt .puch marny 01.08.02, 14:50
            wredna2 napisała:

            >
            > ... ze jest to typowa reakcja meskiego gula????
            >
            >
            >
            >
            > byloby
            >
            > nie_wrednie...


            Myślę, że kolega może walnąć pięścią w stół i próbować Ciebie prześcignąć
            myśląc:

            "taki puch marny chce być lepszy ode mnie...? nie, nigdy , przenigdy, wredne
            niedoczekanie...,ja jej pokażę, gdzie raki zimują...niech nie myśli sobie...ot
            co..."

            pzdr
            ;-)
            • wredna2 ten puch marny, to niby ja???? 02.08.02, 12:57
              Nic z tego Otryt , bo
              po pierwsze , moze i puch ze mnie, ale na pewno nie taki marny...wiec moze
              budzilabym w nim respekt
              po drugie, nie znasz mojego najlepszego kolegi, On i tak nigdy by sobie nie
              pozwolil na takie zachowanie, nie mowiac juz ze w stosunku do
              puchu_domniemanego...
              po trzecie, pewno stolu byloby mu szkoda...

              no coz, bez pod_pucha Cie pozdrawiam
              ;)

              wredna




              otryt napisał:


              > Myślę, że kolega może walnąć pięścią w stół i próbować Ciebie prześcignąć
              > myśląc:
              >
              > "taki puch marny chce być lepszy ode mnie...? nie, nigdy , przenigdy, wredne
              > niedoczekanie...,ja jej pokażę, gdzie raki zimują...niech nie myśli
              sobie...ot
              > co..."
              >
              > pzdr
              > ;-)
              • otryt Kto idzie ze mną...? 02.08.02, 13:26
                Pozdrawiam wszystkich drogich mojemu sercu uczestników i uczestniczek forum.
                Od jutra idę na miesięczny odwyk (od forum). Kto ze mną...? Może Ty Wredna...?,
                a może najbardziej aktywni Pastwa i Kwieto...?

                PS. Piwo Warkę łatwiej mi jest odstawić na jakiś czas niż klawiaturę. Dlatego
                podejmuję próbę uporania się z tym rodzącym się nałogiem. ;-)
                • pastwa Więc chodźmy... 02.08.02, 14:10
                  otryt napisał:

                  > Pozdrawiam wszystkich drogich mojemu sercu uczestników i uczestniczek forum.
                  > Od jutra idę na miesięczny odwyk (od forum). Kto ze mną...? Może Ty
                  Wredna...?,

                  > a może najbardziej aktywni Pastwa i Kwieto...?

                  Bardzo dobry pomysł Otrycie spadłeś mi z nieba, idę z Tobą, bo w takim
                  doborowym towarzystwie raźniej, a ja mam tyle innych pomysłów jeszcze
                  niezrealizowanych więc do dzieła.

                  Zatem żegnam wszystkich...no chodźże już Otryt !
                  ;-)

                  Pastwa
                  • otryt Re: Więc chodźmy... 02.08.02, 14:50
                    Pot się leje po plecach , mam tu ponad 30 stopni. Pewno wszyscy tak macie...
                    Mózgi myślą jak mucha w smole, zastój na forum. Już jednego Pastwę, wykruszyłem
                    z tego szacownego towarzystwa. Kto następny, proszę...?

                    Wczoraj siedziałem przez cały dzień z otwartą lodówką. Dopiero o godz 23 dało
                    się wyjść na zewnątrz. Na bałtyckiej plaży tłum jak za dnia. Piwo , lody ,
                    trampoliny... Wiele leżących na piaseczku i sporo w wodzie. Tylko ratownik ich
                    słabo widział...

                    Powiedz Pastwo gdzie będziemy razem przebywać jak nas tu nie będzie? Proponuję
                    piwko. I weźmy ze sobą tego trzeciego..., no wiesz kumpla wrednej... tak go
                    razem podbuntujemy, że na każde słowo wrednej będzie mówił : nie . Oko jej
                    zbieleje z radości... Masz jakiś pomysł jak gościa przerobić...? A może on
                    niepijuszczij...?
                    • pastwa Re: Więc chodźmy... 02.08.02, 14:59
                      Uderzymy na zielona trawkę w lasy, poleziem gdzie cień jest, a może góry, tak,
                      może nawet w Bieszczady, zaciągniemy gościa wrednej na szczyt Twym imieniem
                      zwany, gdzie wszelakiej maści alkohol zabierzem, a on nie odmówi, patrząc w
                      przepaść sam poprosi o coś na uspokojenie bicia serca. A my opowiemy mu o
                      wrednej jaka to ona jest naprawdę, aż przejrzy biedak na oczy i zapomni, że
                      istnieje przytakiwanie, zyska w to miejsce takie cechy, że wierna natychmiast
                      po powrocie uda się z nim do klechy.
                      • otryt Re: Więc chodźmy... 02.08.02, 15:28
                        pastwa napisał:

                        > Uderzymy na zielona trawkę w lasy, poleziem gdzie cień jest, a może góry,
                        tak,
                        > może nawet w Bieszczady, zaciągniemy gościa wrednej na szczyt Twym imieniem
                        > zwany, gdzie wszelakiej maści alkohol zabierzem, a on nie odmówi, patrząc w
                        > przepaść sam poprosi o coś na uspokojenie bicia serca.

                        Coś ty Pastwo. Wydało się że nie byłeś nigdy w Bieszczadach. Przecież tam nie
                        ma przepaści. Twój plan by nie wypalił. To może na Giewont z nim. Będzie trochę
                        bliżej.

                        A my opowiemy mu o
                        > wrednej jaka to ona jest naprawdę, aż przejrzy biedak na oczy i zapomni, że
                        > istnieje przytakiwanie, zyska w to miejsce takie cechy, że wierna natychmiast
                        > po powrocie uda się z nim do klechy.

                        Ale ty jesteś, od razu do klechy... Nie podejrzewałem , że jesteś taki
                        religijny... Mnie jest trochę szkoda gościa... tak wpychać go pod pantofel
                        wrednej. On powinien tak samo zrobić z wredną jak to Szekspir wymyślił z tą
                        złośnicą jedną, którą trzeba było poskramiać jak dzikiego zwierza. A poza tym
                        solidarność męska jakaś obowiązuje , no nie...? Czy ty wiesz jakie straszne
                        rzeczy o nas chłopach ta wredna wypisywała. Może warto to podesłać tamtemu jej
                        kumplowi, jak masz jego maila to zaraz napiszemy i ostrzeżemy go, póki czas...
                        :-)
                        • pastwa Re: Więc chodźmy... 02.08.02, 15:39
                          Ja nie piszę o jakiś wielkich sięgających środka Ziemi i pionowych
                          przepaściach, ale przyznasz, ze są tam widoki robiące odpowiednie wrażenie gdy
                          patrzymy w dół, przynajmniej ja tak mam.

                          To może mu jaką góralkę znajdziemy, kiedy ta wredna jest taka diablicą o
                          słodkim pozornie licu ?
                  • wredna2 Re: Więc chodźmy... 02.08.02, 19:24
                    Paswa, Ty tez?????

                    To po prostu zwykla dezercja...;(((


                • wredna2 Ja chetnie, ale.. 02.08.02, 19:23
                  Oj poszlabym z Toba Otryt nawet bardzo chetnie...ale az caly miesiac????
                  Kto tyle wytrzyma !!! Ty pewno tez nie..:)))

                  a poza tym, no wiesz.. ktos musi tu zostac i na wszystko miec

                  wredne

                  oko...;

                  PS
                  Ale Ty na tym wrednym urlopie staraj sie chociaz odpoczac i probuj nie
                  myslec , ze zostawiles nas tu w takie upaly z takimi ciezkimi nie rozwiazanymi
                  problemami.... odpoczywaj sobie, prosze bardzo;))

                  wr.
    • lukaszl Re: Ratunku!! Pomocy!! :||| 02.08.02, 17:08
      beznadziejny przypadek!

      nie ma dla ciebie ratunku

      pozdrawiam

      lukaszl
      • wredna2 Re: Ratunku!! Pomocy!! :||| 02.08.02, 20:14
        A juz prawie myslalam ze sie uda...;((

        dobiles mnie i znow mam

        wredne

        zacmienie..;))


        pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka