fleuret
09.07.05, 09:07
według mnie ludzie tak naprawdę nie chcą wyjeżdzac na wczasy.
wpojono im, że dobrze im robią, ze ich uszcześliwią.
w rzeczywistości wczasy są źródłem niesamowitych stresów.
dalekie plaże Mauritiusa, Seszeli, Karaibów, Hawajów to mit raju.
prosze zwrócic uwage, że turystyka zaczęła się tak bardzo rozwijac odkąd
religia przeżywa kryzys.
wycieczki do raju to swoisty rytuał, nowe opium dla ludu.
ludzie siedzą nad brzegiem małego basenu (specjalnie małego, żeby zniechęcic
do pływania),popijaja drinki (bo jest im gorąco), jedzą słone orzeszki (coś
musza gryźc z nudów),po orzeszkach znów chce im się pic, więc znów drik
(kelnerzy tylko sie uwijają), dzieci opite colą chodzą sikac do basenu
i tak kreci sie ta karuzela w raju.
ps kąpiele w morzu nie stanowią alternatywy dla basenów np Morze Śródziemne
przypomina popsuta toaletę. pływanie w nim dla jednej z sześciu osób kończy
się infekcją.