09.07.05, 09:07
według mnie ludzie tak naprawdę nie chcą wyjeżdzac na wczasy.
wpojono im, że dobrze im robią, ze ich uszcześliwią.
w rzeczywistości wczasy są źródłem niesamowitych stresów.
dalekie plaże Mauritiusa, Seszeli, Karaibów, Hawajów to mit raju.
prosze zwrócic uwage, że turystyka zaczęła się tak bardzo rozwijac odkąd
religia przeżywa kryzys.
wycieczki do raju to swoisty rytuał, nowe opium dla ludu.
ludzie siedzą nad brzegiem małego basenu (specjalnie małego, żeby zniechęcic
do pływania),popijaja drinki (bo jest im gorąco), jedzą słone orzeszki (coś
musza gryźc z nudów),po orzeszkach znów chce im się pic, więc znów drik
(kelnerzy tylko sie uwijają), dzieci opite colą chodzą sikac do basenu
i tak kreci sie ta karuzela w raju.

ps kąpiele w morzu nie stanowią alternatywy dla basenów np Morze Śródziemne
przypomina popsuta toaletę. pływanie w nim dla jednej z sześciu osób kończy
się infekcją.
Obserwuj wątek
    • bba4 Re: raj 09.07.05, 10:35
      bajki opowiadasz
      skąd ty czerpiesz te informacje?


      • buena.vista.sc Re: raj 09.07.05, 10:42
        to nie calkiem bajki.jest taki typ nowobogackich pseudopodroznikow,ktorzy dla
        szpanu leca na Seszele czy Mauritius,bo slyszeli,ze to trendy a nawet nie maja
        pojecia,w ktora strone swiata leca.
        • bba4 Re: raj 09.07.05, 10:47
          oczywiście,ze istnieje taka grupa osób

          jednak nie podciągajmy pod ogół,ze wczasy to nie wypoczynek tylko męka:)
      • fleuret Re: raj 09.07.05, 12:49
        bba4 napisała:

        > bajki opowiadasz

        jesli mam do wyboru, wole kołysanki

        > skąd ty czerpiesz te informacje?

        nie sadzisz chyba, że z katalogów biur podrózy?
        czasem miewam spostrzeżenia czy refleksje
        i cos szalonego rodzi sie w mym mózdzku
    • sweetnighter Re: raj 09.07.05, 12:15
      fleuret napisała:

      > według mnie ludzie tak naprawdę nie chcą wyjeżdzac na wczasy.
      > wpojono im, że dobrze im robią, ze ich uszcześliwią.
      > w rzeczywistości wczasy są źródłem niesamowitych stresów.
      > dalekie plaże Mauritiusa, Seszeli, Karaibów, Hawajów to mit raju.
      > prosze zwrócic uwage, że turystyka zaczęła się tak bardzo rozwijac odkąd
      > religia przeżywa kryzys.
      > wycieczki do raju to swoisty rytuał, nowe opium dla ludu.

      turystyka zorganizowana ("wczasy") wcale nie rozwineła sie "odkad religia
      przezywa kryzys", ale powstala wraz z rozwojem spoleczenstwa, roznicowaniem sie
      funkcji - na takiej samej zasadzie, na jakiej powstaly np. pralnie czy
      piekarnie, tak samo powstaly wyspecjalizowane instytucje zajmujace sie
      organizowaniem form spedzania wolnego czasu. wczesniej oczywiscie "turystyka"
      istniala jedynie wsrod bogatych, bo tylko oni mieli na nia czas i pieniadze.

      mowiac o turystyce nie mozna pominac faktu, ze jest to po prostu lukratywny
      biznes, i faktycznie, jak w wielu podopbnych przypadkach - czesto ogon macha tu
      psem, wyjazdy turystyczne sa nierzadko po prostu jeszcze jednym wyznacznikiem
      prestizu ("w lecie nad cieple morze, w zimie na narty") niz realizowaniem
      rzeczywistych potrzeb. taka turystyka jest przeciwienstwem podrozowania w celu
      odkrywania, poznawania swiata i - siebie. oczywiscie celem wyjazdow
      turytycznych moze byc rownie dobrze potrzeba odpoczynku i relaksu.
      • fleuret Re: raj 09.07.05, 12:44
        mowiac o turystyce nie mozna pominac faktu, ze jest to po prostu lukratywny
        biznes, i faktycznie, jak w wielu podopbnych przypadkach - czesto ogon macha tu
        psem, wyjazdy turystyczne sa nierzadko po prostu jeszcze jednym wyznacznikiem
        prestizu ("w lecie nad cieple morze, w zimie na narty") niz realizowaniem
        rzeczywistych potrzeb. taka turystyka jest przeciwienstwem podrozowania w celu
        odkrywania, poznawania swiata i - siebie. oczywiscie celem wyjazdow
        turytycznych moze byc rownie dobrze potrzeba odpoczynku i relaksu.

        turystyka wykańcza nasza planetę.
        Szlaki w Lake District przypominaja głebokie rowy. Freski w Kaplicy Sykstyńskiej
        niszczeją pod wpływem oddechów i ciepła wydzielanego przez odwiedzajacych. Co
        minutę do Notre Dame wchodzi przecietnie ponad 100 osób, których buty dewastuja
        posadzke, a przywożace ich autobusy emituja spaliny, które niszcza stare mury.
        Zanieczyszczenie powietrza w alpejskich osrodkach narciarskich zabija lasy,
        wywołoje lawiny oraz obsuwanie sie ziemi.etc.
        to gwoli "realizowania siebie"
        jesli chodzi o rekreacje:
        w 1988 Hawaje odwiedziło 6 100 000 osób (wydali ok.8,14miliardów dolarów)
        w 1982 - 4 250 000
        w 1965 - 750 000
        dla przypomnienia: w 1969 do transportu turystycznego wprowadzono jambo jety
        • hansii gdyby nie to, ze jestes kobieta, fleur, to... 09.07.05, 12:49
          powiedzialbym, ze Ty masz "Leb".

          Juz Leonardo da Vinci ostrzegal, ze rolnictwo jest zagrozeniem rownowagi
          ekologicznej naa naszej planecie.
          A obecnie turystyka...
          Moze by kazdego wpuszczac do miejsc atrakcyjnych za coraz drozszymi biletami?
          Czyli LIMITOWAC dostep do miejsc szczegolnego wdzieku, jak to ma juz u n nas
          kilka przykladow (Tatrzanski Park Narodowy, Morskie oko).

          Wychodzi na to, ze zagrozeniem przyrody i dla zycia czlowieka na tej planecie
          jest sam czlowiek...
          Ale mi sie mondrze palnelo...
          • fleuret Re: gdyby nie to, ze jestes kobieta, fleur, to... 09.07.05, 12:54
            Ale mi sie mondrze palnelo...

            jak zwykle
            • hansii Re: gdyby nie to, ze jestes kobieta, fleur, to... 09.07.05, 12:56
              fleuret napisała:

              > Ale mi sie mondrze palnelo...
              >
              > jak zwykle

              Nie badz Okrutna, Sliczna.
              czasami zdarza mi sie pisac calkiem od rzeczy.

              Gdy rozum spi
              a serce czuwa
              dopiero zaczyna sie mayuwa.
        • buena.vista.sc Re: raj 09.07.05, 12:58
          czyli co proponujesz w zamian?
          Jechac do pobliskiego lasku? Jezeli ludzie rzuca sie na ten pomysl,zadepcza go
          w trzy dni i po problemie.
          Moze jakas reglamentacje,zapisy,zeby tak po rowno rozlokowac urlopowiczow na
          naszej planecie?System rotacyjny? Trojpolowka?
          To zostaje jedynie urlop na wlasnej dzialce: co zadepcze,to moje;)
          • fleuret Re: raj 09.07.05, 13:02
            tymczasem nie mam zadnego pomysłu..
            sadze, że ludzie zbytnio uzależniaja sie od mód
            taki owczy ped
    • hansii nie przejmuj sie fleur - dla tradycjonalistow sa 09.07.05, 12:43
      nadal wczasy pod grusza na spokojnej i uroczej polskiej wsi
      i wyprawa w niedziele na msze do pobliskiego miasteczka.
      Bylem widzialem. Milo bylo.
      Tylko proboszcz mnie wyrzucil z kosciola, przypominajac, ze chodzenie na msze
      w szortach nie jest przez Stworce mile widziane.
      Przynajmniej na prowincji.
      • fleuret Re: nie przejmuj sie fleur - dla tradycjonalistow 09.07.05, 12:53
        żadnych wczasów
        po co robic babki z piasku kiedy mozna w tym czasie zrobic cos pozytecznego?
        • hansii Re: nie przejmuj sie fleur - dla tradycjonalistow 09.07.05, 12:57
          fleuret napisała:

          > żadnych wczasów
          > po co robic babki z piasku kiedy mozna w tym czasie zrobic cos pozytecznego?

          chetnie sie dowiem , co?
          I z mezem, czy bez?
          • fleuret Re: nie przejmuj sie fleur - dla tradycjonalistow 09.07.05, 13:04
            mówie o powaznej pracy, Hansii,
            a nie rekreacji
            • hansii Re: nie przejmuj sie fleur - dla tradycjonalistow 09.07.05, 13:08
              fleuret napisała:
              > mówie o powaznej pracy, Hansii,
              > a nie rekreacji<

              Ty wizu, siewodnia , nie w nastrojeniji...

              Zeby moc powaznie pracowac, trzeba sie niekiedy "zrekreowac".
              Wolisz pojezdzic w domciu na urzadzeniu udajacym rower?

              pa. lece na ten prawdziwy.
              • fleuret Re: nie przejmuj sie fleur - dla tradycjonalistow 09.07.05, 13:11
                tylko nie obetrzyj sobie kolan, szorciarzu
      • psychopata.z.borderline trzeba było sutanne pozyczyc 09.07.05, 13:19

    • itsmeagain Re: raj 09.07.05, 13:38
      Tradycyjne wczasy z tlumem nie sa fajne, ale podroze sa bardzo fajne. To zalezy
      od czlowieka czy wyjezdza po to zeby cos tam zaliczyc, czy tez po to zeby to
      cos poznac, zobaczyc, poczuc atmosfere danego miejsca.
      • fleuret Re: raj 09.07.05, 15:04
        tez tak uważam
        np. podróz dookoło swiata
        wolne przemieszczanie sie w coraz to inne miejsca (w niektórych zostajac na
        dłużej),poznawanie "przez dotyk" innych kultur, jest moim marzeniem
        • zza_krzaka Re: raj 09.07.05, 18:26
          > wolne przemieszczanie sie w coraz to inne miejsca (w niektórych zostajac na
          > dłużej),poznawanie "przez dotyk" innych kultur, jest moim marzeniem

          Też by mi się tak podobało, po jakimś roku
          pomieszkać w różnych, odmiennych od naszego
          kraju miejscach, ale potem jednak wrócić na stare śmieci:)
          Ech.....życia brakuje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka