Gość: Imagine
IP: *.unl.edu
22.08.02, 16:10
Zegnaj kicior. Wybieram ta wersje wydarzen, ktora nam podsunales i zakladam
ze Cie juz nie ma w naszym trzecim wymiarze. Choc jest calkiem mozliwe,
ze siedzisz gdzies teraz w kafejce, przy piwencji i smiejesz sie z nas do
rozpuku. Ale zalozmy ze Cie juz nie ma. Widzisz, zycie ludzkie jest lekcja,
z ktorej zdajesz egzamin w momencie smierci. Ucieczka od zycia, ta ktora
wlasnie wybrales, wystawi Ci laurke z dwoja na dwoch szynach. Jakie beda
konsekwencje tego zycia ? Ano, powrocisz tu jeszcze raz, w niemalze
identyczne sytuacje, by podjac jeszcze raz trud lekcji, ktorej nie
zrozumiales. Powrocisz szybko, jest mozliwe ze Twoja mentalna energia
znalazla juz miejsce w odpowiednim embrionie. Bedziesz powtarzal te powroty
az zrozumiesz w jakim bledzie byles. I nie jest tu mowa o twoim
homoseksualizmie i nie to nazywam bledem. Bledem Twoim bylo nie zrobienie nic
dla siebie w sytuacji w jakiej sie znalazles i dla innych. Dlatego powrocisz
tu, najprawdopodobniej jako chlopiec cierpiacy poprzez swoj homoseksualizm.
Nic swoja przedwczesna smiercia nie zalatwiles. Schowales glowe w piasek
i przez krotki moment pobytu w swiecie astralnym gorycz z nieudanego zycia,
wypchnela Cie jeszcze raz do zycia, by podjac lekcje, z ktorej sobie zakpiles.
Wiem, ze czytasz to co pisze. Z perspektywy, z ktorej spogladasz na swiat,
dokladnie widac i slychac wszystko. Wiem ze chcialbys cos krzyknac, ale
zdajesz sobie sprawe, ze ja nie jestem w stanie tego uslyszec. I wiesz, ze
mam racje. Wiec konczac juz, zegnam Cie i jednoczesnie witam spowrotem.
Teraz juz wiesz, ze nie warto bylo. Ale wiesz tez ze zycie jest wieczna,
nigdy nie konczaca sie lekcja.
Imagine.