Dodaj do ulubionych

jak opanowac agresje i nie zabic

22.08.05, 10:27
glupiej gesi w pracy?
Czy mozna komus mowic powyzej trzech razy jak ma cos zrobic
i tak bezskutecznie od 5 miesiecy...?
To juz kwalifikuje sie do imbecylizmu?
Mojego, ze akceptuje
czy gesi, co ja widze ze sie nie nada chyba.
Ona sprawia, ze moje zasady
zeby o nikim zle sie nie wyrazac leza w gruzach...

Czy mozecie mi pomoc?
Podpowiedzcie jak mam sobie poradzic
i czy z nia czy
ze soba?
Uratujecie jedna glupia ges,
z ktora pracuje.

"daj mi szanse daj mi szanse..."
spiewaja Leszcze...
Obserwuj wątek
    • przedworska Re: jak opanowac agresje i nie zabic 22.08.05, 10:55
      oj, miałam coś podobnego w mojej poprzedniej pracy!
      jak ktoś widzi mój login to się domyśli o kogo chodzi i że nie mówię
      bezpodstawnie...
      pozostaje ci tylko zmienić pracę, wiem że w tych warunkach trudno, ale mi się
      udało a ten g... niech się wali na ryj!!! bo teraz jest super i w końcu nikt
      mnie nie dołuje!
      więc rzuć to w cholerę, jak ktoś jest głupi to tylko ty szargasz swoje zdrowie
      z powodu debilizmu innych...
      powodzenia
      • hasanet Re: jak opanowac agresje i nie zabic 22.08.05, 11:56
        przedworska napisała:

        > więc rzuć to w cholerę, jak ktoś jest głupi to tylko ty szargasz swoje
        zdrowie
        > z powodu debilizmu innych...
        Nie tak gwałtownie! Przyczyny nieradzenia sobie z obowiązkami mogą być całkiem
        inne niż głupota czy tumiwisizm. Uświadomiłabym gęsi dobitnie po raz kolejny,
        czego od niej oczekuję i podała konkretny termnin na dostosowanie się. Może ona
        sama wskaże na przyczyny niepowodzeń, może część z nich dałoby się
        wyeliminować? Jeśli gęś pozostanie gęsią po określonym czasie, rozstanie
        nieuniknione.
        asa
      • kobieta_po_30tce jesli ktos bedzie musial odejsc 22.08.05, 12:20
        to na pewno nie ja.
        Bylam tu pierwsza! ;)

        Szukam rozwiazania konstruktywnego
        poza ostatecznym,
        bo nokaut koncowy zawsze zdaze wysunac
        • hasanet Re: jesli ktos bedzie musial odejsc 22.08.05, 13:24
          kobieta_po_30tce napisała:

          > Szukam rozwiazania konstruktywnego
          > poza ostatecznym,
          > bo nokaut koncowy zawsze zdaze wysunac
          Bierzesz pod uwagę stopień szkodliwości gęsi dla firmy? Nie dałoby się jej
          przesunąć na stanowisko mniej odpowiedzialne, na którym miałaby większą szansę
          podołać obowiązkom?
          asa
          • kobieta_po_30tce Re: jesli ktos bedzie musial odejsc 22.08.05, 13:51
            Gdzie moze ges pracowac?
            Nie posiadamy trawnika do skubania :))))
            • hasanet Re: jesli ktos bedzie musial odejsc 22.08.05, 19:32
              Szkoda, że zatrudniając ją nie przyjrzałaś się jej dokładnie. Będzie pewnie
              musiała odlecieć, a orłem przecież nie jest.
              Jeśli firmę na to stać, może sobie w niej funkcjonować na zasadzie ciekawostki
              przyrodniczej.
              asa
    • olimpia01 Re: jak opanowac agresje i nie zabic 22.08.05, 11:59
      Jeśli jesteś szefową gęsi to chyba wręczyłaś jej zakres obowiązków na pismie?
      Jeśli się nie stosuje to porozmawiaj z nią, może dziewczyna nie kumata i
      niedoświadczona?
    • zuzka111 Re: jak opanowac agresje i nie zabic 22.08.05, 14:37
      Może masz po prostu zerowe umiejętności w przekazywaniu wiedzy.
      Może sama nie posiadasz ani wiedzy, ani doświadczenia i wyżywasz się na kimś,
      bo ładniejszy i młodszy.
      Jak pracujesz wśród gęsi to sama jesteś gęś, gdybyś była kobietą, to otaczali
      by cię ludzie, nie gęsi.
      Więc nie patrz tak często w lustro(a tam odbicie gęsi), a pomyśl troszkę.
      Myślenie (podobno) nie boli.
      • m.malone Zuzka pamietaj się 22.08.05, 14:48
        i niepisz głupot
        • zuzka111 Re: Zuzka pamietaj się 22.08.05, 14:51
          jam gęś to głupoty piszę.
          • hasanet Re: Zuzka pamietaj się 22.08.05, 19:34
            Przynajmniej się nie czaisz.
            asa
      • kobieta_po_30tce gę gę gę ;)))) 22.08.05, 14:52
        Ja nie przekazuje wiedzy
        ja wydaje polecenia
        np. wyskub trawke ;)))
        A gaska jak to gaska
        wyszla na trawniczek...
        i zapomniala co miala zrobic...
        zamiast skubac trawke
        zrobila kupke...

        moze ze strachu, ze i tego nie umie... ;)

        • bazylia7 Re: gę gę gę ;)))) 22.08.05, 14:57
          kobieta_po_30tce napisała:

          > Ja nie przekazuje wiedzy
          > ja wydaje polecenia

          to pewnie tez Ty ja zatrudnilas ?
          Czy zgadlam?
          • kobieta_po_30tce nigdy w zyciu! 22.08.05, 15:00
            Ja po 5 zdaniach widze, gdy ludzie nie maja szacunku do innych...
            To zawsze grozi brakiem wspolpracy :(
            Na litosc wziela mego pryncypala...
            Wiec i ja sie staram...
            dac jej szanse...
            • hasanet Re: nigdy w zyciu! 22.08.05, 19:36
              Przepraszam za bezpodstawne stwierdzenie ślepoty.
              asa
    • yoosh Re: jak opanowac agresje i nie zabic 22.08.05, 14:59


      Może gustowny kaftanik z dlugimi rekawkami? :)))))))))))))))
      • kobieta_po_30tce dobry pomysl 22.08.05, 15:01
        w zasadzie najlepszy...
        Ale dla mnie?
        Dla gesi?
        Czy dwa kaftanki? ;)
        • zuzka111 Re: dobry pomysl 22.08.05, 15:03
          pokochaj ją, miłość wszystko zwycięży. no i jest ślepa i głucha i nie widzi
          wad...
          • kobieta_po_30tce zjem ja na objad... 22.08.05, 15:06
            O - tfu!
            Za tlusta!
            Nie moge pokochac takiej glupiej gesi slepa miloscia
            ja juz jestem dojrzala!
            Dojrzala Milosc to nie jest slepa!
            Taka Milosc daje jej szanse i nauke.
            Wlasnie to dla gesi - jako dla blizniego sie staram zrobic...
            Dlatego jeszcze nie skubie trawki na polu...
            Tylko tu mi kupki sadzi...

            • zuzka111 Re: zjem ja na objad... 22.08.05, 15:14
              dojrzała to jest miłośc po latach, a tu tylko 5 miesięcy.
              w sam raz na mały romansik.
              • kobieta_po_30tce Re: zjem ja na objad... 22.08.05, 15:16
                No co Ty?
                Mialabym ja kochac tu jeszcze kilka lat?

                Coz...
                bedzie musiala sie wyniesc...
                Do innego stawu ;))
                • zuzka111 Re: zjem ja na objad... 22.08.05, 15:20
                  wszak na myśliwego swego uważaj, bo to jemu się gąska spodobała :-)
                  może woli smaczne gąski
                  • kobieta_po_30tce no coz.... 22.08.05, 15:22
                    to tez biore pod uwage wlasnie.... :)
                    • zuzka111 Re: no coz.... 22.08.05, 15:29
                      jesuuuuuuuuuuu, ja ka ja mo nd ra jezdem :-) no przecież mówiłam, na początku,
                      że to tylko zazdrość z Ciebie wyłazi wszystkimi otworami :-) Bo gęś ma 26 lat.
                      • kobieta_po_30tce otworami....????? 22.08.05, 15:34
                        znaczy sie jest przeciek! ;)))
                        • zuzka111 Re: otworami....????? 22.08.05, 15:37
                          zbliż ją do kogoś innego. nie wywalaj, awansuj, daj nowe możliwości... :-)
                          Daleko od siebie.
                          I trauma minie.
                          • kobieta_po_30tce Re: otworami....????? 22.08.05, 15:40
                            hehehehehe...
                            Jak gleboko w nas tkwi pietno socjalizmu... ;)
                            • zuzka111 Re: otworami....????? 22.08.05, 15:44
                              nazwałabym to śladowym rozsądkiem życiowym (w zetknięciu z ewentualnym
                              przywiązaniem myśliwego do gęsi)
                              Niech ktoś inny z nią popłynie...
                              • kobieta_po_30tce zlo nalezy karac 22.08.05, 15:48
                                dobry ojciec to surowy ojciec!
                                Jesli chcemy miec przykladnego obywatela
                                Trza go nauczyc:
                                Po 1. Byc przykladem
                                Po 2. Wymagac
                                Jesli ja wyrzuce - niczego sie nie nauczy.
                                Musi rozumiec konsekwencje swojego slania... (kupciania)
                                Ukaranie samo w sobie jest dla niej usprawiedliwieniem
                                i wtedy ona nie wyciagnie wnioskow...

                                Ufff... Teorie mam! ;)

                                • zuzka111 Re: zlo nalezy karac 22.08.05, 16:01
                                  Dla mnie dobry ojciec to kochający ojciec :-)))
                                  Do znudzenia... pokochać trzeba.
                                  Kłania sie Robert B. Cialdini.
                                  Ludzi trzeba zjednywać, sprawiać, by nas kochali (poprzez stwarzanie iluzji, że
                                  my też ich kochamy - bez przesady, bo... miłość ślepa)

                                  Ale pozwolić koleżance wziąć odpowiedzialnośc za swoje uczynki ludzkie jest.
                          • hasanet Re: otworami....????? 22.08.05, 20:23
                            Zuzka, to Ty?!
                            asa
        • yoosh Re: dobry pomysl 22.08.05, 15:17
          Dla ciebie-ty sie pieklisz ,nie ges.:))))))))))))
          • kobieta_po_30tce Super! 22.08.05, 15:19
            Nie bede musiala nic robic...
            Tylko kupke na trawniczku.... ;)
            Myslisz, ze ges sie wezmie za robote wtedy?
            AAAAAaaaaaaaaaaa!!!!!!
            Ona zmierza (w kooperacji z Toba!!! Yuszku) do podkopania mojej kariery!!

            AAAAAAAAa!!!!!!!
            ;)))
            • yoosh Re: Super! 22.08.05, 15:25
              kobieta_po_30tce napisała:

              > Nie bede musiala nic robic...


              *** moze to i z korzyscia dla otoczenia:)


              > Tylko kupke na trawniczku.... ;)


              *** nie musisz koniecznie na trawce,sa inne miejsca,ale jak sie upierasz...

              > Myslisz, ze ges sie wezmie za robote wtedy?


              **** moze...jesli nie bedziesz jej stresowac... :)


              > AAAAAaaaaaaaaaaa!!!!!!


              tak barzdo boli czy chcesz kichnac?


              > Ona zmierza (w kooperacji z Toba!!! Yuszku) do podkopania mojej kariery!!
              >


              *** tak,wszystko bylo z gory ukartowane :)))
              > AAAAAAAAa!!!!!!!


              moze srodek przeciwbolowy? :)))))))))
              > ;)))
              • kobieta_po_30tce ups... 22.08.05, 15:32
                dalam jej wolnosc w czasie urlopu
                to dwa miesiace sprzatam jej kupska
                To moze kosztowac jakies...
                1.000.000,- EU
                oraz po 5 lat paki
                dla kazdego z udzialowcow :))))
                Wezme szmate i posprzatam po gesi
                A ges zamienie w posag i postawie przed wejsciem
                na przestroge dla innych gesi :)

    • zalozylam_nowe a co ty masz za problem :))) 22.08.05, 15:19
      odmow wspolpracy i czesc ;)
      • kobieta_po_30tce szkoda mi dziecka... 22.08.05, 15:21
        Choc ges w wieku lat 26 to juz chyba nie jest dziecko?

        Mam wspolczujace podejscie
        przechodzace w masochizm...
        • yoosh Re: szkoda mi dziecka... 22.08.05, 15:27
          widzisz- znasz juz swoj problem,zajmij sie nim,ges zostaw w spokoju.
          • kobieta_po_30tce znam lecz nie umiem 22.08.05, 15:28
            rozwiazac go...
            tego... no...
            kaftanka ;)))
            • yoosh Re: znam lecz nie umiem 22.08.05, 15:30
              najpierw lewatywa-potem zastanowimy sie co z kubraczkiem:)))
              • kobieta_po_30tce stolec juz byl :) 22.08.05, 15:32
                dzisiaj :)
                dziekuje
        • zalozylam_nowe Re: szkoda mi dziecka... 22.08.05, 16:25
          kobieta_po_30tce napisała:

          > Choc ges w wieku lat 26 to juz chyba nie jest dziecko?
          >
          > Mam wspolczujace podejscie
          > przechodzace w masochizm...

          szkoda Ci dziecka, z powodu jego narazenia na Twoja osobe? ;)
    • alaaa6 udusic te gaske.... 22.08.05, 16:07
      kobieta_po_30tce napisała:

      > glupiej gesi w pracy?
      > Czy mozna komus mowic powyzej trzech razy jak ma cos zrobic
      > i tak bezskutecznie od 5 miesiecy...?
      > To juz kwalifikuje sie do imbecylizmu?
      > Mojego, ze akceptuje
      > czy gesi, co ja widze ze sie nie nada chyba.
      > Ona sprawia, ze moje zasady
      > zeby o nikim zle sie nie wyrazac leza w gruzach...
      >
      > Czy mozecie mi pomoc?
      > Podpowiedzcie jak mam sobie poradzic
      > i czy z nia czy
      > ze soba?
      > Uratujecie jedna glupia ges,
      > z ktora pracuje.
      >
      > "daj mi szanse daj mi szanse..."
      > spiewaja Leszcze...
      • hasanet Re: udusic te gaske.... 22.08.05, 20:31
        Gęsi sie podrzyna gardło ostrym nożem, aby zebrać tryskajacą krew na czerninę.
        asa
        • alaaa6 Re: udusic te gaske.... 23.08.05, 15:56
          hasanet napisała:

          > Gęsi sie podrzyna gardło ostrym nożem, aby zebrać tryskajacą krew na czerninę.
          > asa
          ojej....
          ales mnie wystraszala..
          • hasanet Re: udusic te gaske.... 23.08.05, 17:30
            alaaa6 napisała:

            > ales mnie wystraszala..
            To znowu Ty?
            asa
    • witch-witch Re: Nie da rady..jeżeli to gęś. 22.08.05, 22:02

      Tylko przyfasolić, wtedy zrozumie. Są ludzie stworzeni do bicia po mordzie tak
      było od wieków jest i teraz tego też nie zmienimy. A więc zakasaj rękawy i.......
      __________
      • kobieta_po_30tce ach Witku... 23.08.05, 07:56
        Gombrowiczu...
        moj Ty druhu... :)
      • hasanet Re: Nie da rady..jeżeli to gęś. 23.08.05, 12:51
        Pojedynek bokserski z gęsią wydaje mi się być niesmaczny...
        asa
    • rebeka_de_winter Re: jak opanowac agresje i nie zabic 22.08.05, 23:31
      Gdybym ja miała zabić wszystkich,którzy mnie irytują(to mało powiedziane),w moim
      mieście nie byłoby zbyt wielu mieszkańców.
      Nic miłego gnić w więzieniu przez jakąś pińdzie
      CHILL OUT
      • hasanet Re: jak opanowac agresje i nie zabic 23.08.05, 12:53
        Zwyciężając gęś nie okryjesz się sławą.
        asa
    • j_ar Re: jak opanowac agresje i nie zabic 23.08.05, 15:37
      ciezko bedzie, jezeli to pryncypal ja zatrudnil, i ..no.. podoba mu sie, bo na
      litosc czy cos.. to nie masz wyjscia, postaraj sie wystapic o dodatkowgo
      pracownika, azeby ktos wykonywal jej prace,
      a potem szybko boczna arabeska i po klopocie i jest git i wogole ;)
    • kobieta_po_30tce agresja rozladowana :) 24.08.05, 11:08
      stan na dzisiaj:
      Gaska
      usłyszała (bez uzywania srodkow perswazji) ;)
      co zle robi
      jakie sa skutki jej głupich dzialan
      dla mnie, dla niej, dla pozostalych uczestnikow ukladu...
      obiecala poprawe


      lecz...
      tylko pozostaje odwieczne pytanie:
      czy ludzie się zmieniaja...? ;))))
      • vlad-srollovnik Re: agresja rozladowana :) 24.08.05, 11:11
        ludzie sie nie zmieniają, powinni sie tylko odpowiednio dobierać, nie na
        zasadzie "przeciwieństwa sie przyciągają". tu pojawia sie konieczność
        zaakceptowania siebie, żeby zrozumieć, że to podobieństwa przyciągają sie. ale
        to wymaga dojrzałości
      • m.malone Zmieniają... 24.08.05, 11:26
        ale na ogół na gorsze:)))))
        • kobieta_po_30tce to ja Ci 24.08.05, 11:33
          Milego dnia zycze
          Bo ciezki Twoj bagaz doswiadczen...
          daje sie wysnuc... ;))
          • m.malone Re: to ja Ci 24.08.05, 14:02
            nawzajem życzę.

            Jakoś daję sobie radę z tym bagażem:))) choć się tu niektórzy dziwią, że "mnie
            jeszcze święta ziemia nosi":DDDDDD
            • kobieta_po_30tce ze CIe nosi? 24.08.05, 14:45
              coz...
              takie czasy,, ze kazdego czasem ponosi ;))))
              • katastrofa29 Re: ze CIe nosi? 24.08.05, 23:55
                No cóż... trochę opowiem o swojej historii - to o tyle ważne,że mnie managerka
                pewnie tez w duchu tak nazywala - a więc będzie przynajmniej inny punkt
                widzenia , niż tych, którzy w pracy od 1 razu byli genialni. Zaraz po studiach
                dostałam prace w firmie, ktora mi się bardzo, ale to bardzo podobała. Z
                ogłoszenia w "GW" ("pokonałam" jakies 100 innych osób, ktore odpowiedziały na
                tę oferte) bez znajomości itd. Wydawało mi się wtedy, że złapałam Pana Boga
                za nogi.... Wyleciałam po trzech tygodniach, szefowa powiedziała mi cos tak
                miłego,co pamiętam do dziś.. Jedna tylko prosba do pani po 30-stce: jesli
                zamierza Pani zwolnic gęś, to bez komentarzy od siebie, w stylu jaka to jest
                ona gesią - w porownaniu do tego, który ja usłyszałam to i tak tego typu
                stwierdzenie byłoby pochlebstwem;) A wczesniej jasno i otwarcie powiedzieć, co
                sie Pani w jej stylu pracy nie podoba: to , to i to. Wyslychac co ona na
                postawione zarzuty odpowie. Ja źle, lub niedokladnie wykonywalam polecenia
                mojej przelożonej, bo m.in (nikt nie jest przeciez idealny, ja tez) - nie
                rozumiałam o co jej chodzi. Mówiła zrób to i to nie wyjaśniajac do czego to
                jest potrzebne.Znacznie latwiej jest zapamietac, że cos ma się zrobic , jak sie
                wie do czego to ma słuzyc. Dla pani jest oczywiste, że coś tam, przeciez to
                takie logiczne!!!!! No więc, nie zawsze tak jest.Kawa na ławę: robisz to i
                tamto źle, ale później: wytłumaczyć jak ma to robić i do czego to później
                ma "przykleic".
                Zgodzę się z opinią,że jedni "chwytaja " szybciej, inni wolniej, ale jest to
                równiez kwestia sposobu obrony.Sa tacy, którzy zawsze beda winni, i tacy,
                którzy beda genialni, bo przeciez oni nigdy sie nie myla...
                Przede wszystkim: wytłumaczyc! Dlaczego np. w tabelce nie ma byc napisanego
                czegoś tam.. co mi nie wydawało się oczywiste,bo skoro przesyłam oferte to
                musi byc napisane czego. A później okazało się,że to ma być "tajne" - do
                zrozumienia tylko dla adresata faksu...Wiec wykazując się odrobiną tzw
                pomyslunku, było źle ,bo nie wykonywałam poleceń dokładnie, a jak je
                wykonywalam to nie wykazywalam sie odrobiną "pomyślunku"...
                P.S. A pracy po tak szybkim zwolnieniu szukałam aż dwa lata.......I końcowa
                prosba: ewentualny wylot gęsi proszę przeprowadzać jak najdelikatniej.
                • kobieta_po_30tce widzialam odlatujace gesi... ;) 25.08.05, 12:49
                  ale moja gaska zostala :)
                  Obiecala poprawe
                  I sie wziela do roboty.
                  Nie na darmo te xiazki o asertwnosci czytalam :)

                  Mam nadzieje, ze to nie jest ten gesi plomien co sie szybko spala... ;)))
                  • hasanet Re: widzialam odlatujace gesi... ;) 25.08.05, 15:11
                    kobieta_po_30tce napisała:

                    > Mam nadzieje, ze to nie jest ten gesi plomien co sie szybko spala... ;)))
                    Gęsi smalec skwierczy, śmierdzi, światła z tego niewiele...ale się myrli.
                    asa
                    • kobieta_po_30tce odsunmy zle mysli... 25.08.05, 15:17
                      :)
                      Trza byc optymistycznie nastawionym do gesi :)
                      • hasanet Re: odsunmy zle mysli... 25.08.05, 15:49
                        Trza się samoakceptować-powiedziala gęś.
                        asa
                        • kobieta_po_30tce nie, to jakos inaczej musiala ugryzc... 25.08.05, 15:50
                          • hasanet Re: nie, to jakos inaczej musiala ugryzc... 25.08.05, 15:53
                            Afirmacje może.
                            asa
                            • kobieta_po_30tce A moze mnie za wzor wziela ;)))) 25.08.05, 15:54
                              • m.malone Re: A moze mnie za wzor wziela ;)))) 25.08.05, 15:56
                                Ale Ty nie jesteś facet:)
                                • kobieta_po_30tce ???? 25.08.05, 15:57
                                  • m.malone Re: ???? 25.08.05, 16:09
                                    No, Lorenz na przykład,
                                    • kobieta_po_30tce ??????? 26.08.05, 08:27
                                      w depresji trace ok. 30 pkt. IQ...
                                      Nie bij!
                                      Wytlumacz! ;)
                                      • m.malone Re: ??????? 26.08.05, 08:48
                                        Skąd znów depresja?:(

                                        Jesli sie nie myle był taki etolog czy zoolog - Konrad Lorenz - za którym zaczęła łazić mała gęś albo kaczka, bo myślała, że on jest dużą gęsią albo kaczką. To dotyczy sformułowania o braniu Ciebie za wzór:). Ale może się mylę
                                        • kobieta_po_30tce ooo... 26.08.05, 09:01
                                          to by nie dawalo nadziei na polepszenie sytuacji
                                          A depresja...
                                          Moze pojdzie ta gnida sobie...
                                          I kiedys zapomnie drogi powrotnej...
                                          • m.malone Re: ooo... 26.08.05, 09:26
                                            > Moze pojdzie ta gnida sobie...
                                            > I kiedys zapomnie drogi powrotnej...

                                            Oby! szczerze Ci tego życzę:)
                                            • kobieta_po_30tce Milosc uzdrawia :) 26.08.05, 09:35
                                              ja w to wierze...
                                              • vlad-srollovnik Re: Milosc uzdrawia :) 26.08.05, 09:37
                                                ja też:)

                                                a tak by the way, w takim miejscu lepiej wyglądałby dobry psychiatra niż
                                                etolog;)
                                                • kobieta_po_30tce i my bedziemy musieli sie przebraznowic 26.08.05, 09:40
                                                  ;))
                                        • vlad-srollovnik Re: ??????? 26.08.05, 09:25
                                          "Idzie milicjant ulicą. Widzi faceta. Stoi przed wystawą i puka palcem w szybę.
                                          - Dzień dobry. Milicja Obywatelska. Dowodzik poproszę. Co pan robi?
                                          - Widzi pan, panie władzo. To jest sklep zoologiczny. Na wystawie stoi
                                          akwarium. W akwarium pływają ryby. Gdzie ja pukam palcem, tam one płyną.
                                          - A dlaczego one tak robią?
                                          - Istoty wyższe wywierają wpływ na istoty niższe.
                                          - A to ja też tak spróbuję.
                                          Facet poszedł. Z jakiś czas wraca. Widzi przed wystawą stoi milicjant zgięty w
                                          pół z twarzą przy szybie i rusza ustami, jakby łykał powietrze.

                                          W języku hebrajskim i arabskim nie ma odrębnego określenia na "pedała".
                                          Mówią "pies".

                                          PS. Ten milicjant nazywał się Konrad Lorentz"

                                          Źródło: nczas.com.pl
                                          • kobieta_po_30tce :-oooo 26.08.05, 09:33
                                            tyle nowosci :)
    • kobieta_po_30tce najnowsze informacje donosza... 25.08.05, 14:45
      ges podjela wspolprace...
      Moze wyrosnie na Orla...? ;)))
      • hasanet Re: najnowsze informacje donosza... 25.08.05, 15:07
        A co by się wtedy stało?
        asa
        • kobieta_po_30tce mozliwosci Orla sa nieograniczone... 25.08.05, 15:16
          na razie pomyslmy,
          ze bedzie nam sie wresszcie WSPOL-pracowalo :)
          Mi tyle wystarczy
          nie czuje mozliwosci zagrozenia :)
          jesli w te strone kierujesz swe myslenie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka