baabett
30.08.05, 13:14
" Żałuję, że gdy byłem młodszy nie było jeszcze internetu i różnych miejsc,
gdzie można by się poradzić i posłuchać jak inni ludzie patrzą na różne
sprawy. Myśląc o tym, wiem, że całkiem inaczej toczyłoby się moje życie,
gdyby ktoś w odpowiednim czasie powiedział: "Jesteś równie ważną osobą jak
każdy inny człowiek, ponieważ urodziłaś się na tej ziemi i masz prawo przeżyć
swoje życie tak, aby czuć się dobrze, aby przeżywać każdy dzień jako coś
nowego, aby móc oglądać świat z ciekawością i słuchać jak serce bije ci z
radością na samą myśl, że jutro czeka cię kolejny fantastyczny nowy dzień
życia".
Przez te kilkanaście lat, spędzonych na poszukiwaniach siebie brakowało mi
kogoś, kto wesprze mnie i powie: "Jesteś ok!".
I teraz wreszcie mogę Ci z czystym sercem powiedzieć, że nie ma czegoś
takiego jak zaniżona lub podwyższona samoocena. To co czujesz zostało ci
włożone w głowę, aby tobą rządzić, aby przez to móc sterować twoim życiem.
Znasz tych ludzi, którzy wciąż ci mówią, że ci się nie uda? albo jakoś tak
spojrzą na ciebie i czujesz się głupio, lub powiedzą coś przykrego na twój
temat? A może nawet to się nie dzieje, tylko sobie wyobrażasz, że tak może
być?
I gdy to się dzieje, pomyśl, czy kilka minut przed takim zdarzeniem byłaś
innym człowiekiem? Nie. Nic się nie zmieniło oprócz uczucia, które się w
tobie pojawia. Bo jak ktoś może mieć prawo dawać ci do zrozumienia, że jesteś
gorsza, np. tylko dlatego, że nie posiadłaś jeszcze tej lub innej
umiejętności, lub inaczej wyglądasz, lub cokolwiek? Nikt nie ma prawa
sugerować ci, że jesteś gorsza, bo to jest nieprawda. A skoro ty, ja i inni
ludzie różnimy się tylko odmiennymi umiejętnościami i zakresem wiedzy, to nie
jest to powód do myślenia o sobie, że jesteś lepsza lub gorsza. Przeciwnie -
jest to powód do myślenia o sobie, że jesteś równie ważna i dobra, bo masz
swoje doświadczenia, swoją urodę, swoje życie.
Otoczenie robi wszystko, żeby skroić cię na taką miarę, abyś dała z siebie
jak najwięcej dla społeczeństwa. A ocenianie i krytyka innych jest
wypróbowaną metodą. Jednak jeśli o tym pomyslisz, to zgodzisz się ze mną.
Wyobraź sobie, że znalazłaś się z kilkoma ludźmi na bezludnej wyspie, z
ludźmi, których uważasz za lepszych od siebie. Wszystko zostawiliście i
jesteście teraz sobie równi, bo nie możecie chwalić się swoim ubiorem, forsą
i urodą. Nie ma fryzjerów, kosmetyków i pieniędzy. Nikt nie ma czym się
chwalić. W zbieraniu roślin na jedzenie jesteście sobie równi. Tak samo
załatwiacie swoje potrzeby fizjologiczne, tak samo zaczniecie śmierdzieć
jeśli zabraknie wam wody do kąpieli.
Gdy zobaczysz, że za maskami wszyscy mają takie same twarze, to poczujesz się
wolna i nikt już nigdy więcej nie sprawi, żebyś czuła się gorsza, bo już
znasz prawdę i wiesz, że to tylko teatr. A gdy zaczniesz to rozumieć coraz
lepiej, to będziesz mogła odnaleźć i realizować to, czego pragniesz, nauczysz
się stawiać sobie cele i je realizować bez względu na krytykę innych ludzi,
ponieważ oni nie będą mieć władzy nad twoimi uczuciami i myślami :-) "