Dodaj do ulubionych

Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak?

02.09.05, 15:01
Ja mam takie pytanie. Nie mam zadnej partnerki bo niestety zadna nie jest dla
mnie dosc atrakcyjna. Lecz nie chce tutaj pisac o sercowych problemach tylko
o tym ze widze po sobie ze zachowuje sie jak pies ogrodnika. W moim otoczeniu
jest wiele kobiet, zadna z nich mi sie nie podoba i kazda traktuje jak zwykłą
kolezanke, mimo iz widze zainteresowanie z ich strony. Jednak gdy tylko
zauwaze koło jakies kolezanki innego faceta, czuje sie po prostu zazdrosny,
uruchamiam wrodzony urok osobisty ;) i zaczynam z ta kolezanka flirtowac a
nasze rozmowy sa przepełnione erotyzmem. Po jakims czasie mi sie nie chce juz
i wracam do stanu "sprzed". Do momentu az koło ktores kolezanki zacznie sie
krecic nastepny facet. Co robic? Czuje sie z tym nienajlepiej bo zdaje mi sie
ze je oszukuje ale to silniejsze ode mnie. Cos jakby instynkt, nie mam na to
wpływu. Macie tez tak? Jak sobie z tym radzicie?
Obserwuj wątek
    • j_ar Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 15:46
      i tak tylko flirtujesz i nic wiecej?
      ze ci sie chce
      • zawalidroga Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 15:51
        no wlasnie rzecz w tym ze mi sie nie chce :/ sa brzydkie, normalnie bym na nie
        nie spojrzał ale gdy widze ze ktos sie wokoł nich kreci, cos mnie zmusza do
        tego flirtowania :O Mam tego dosc.........
        • j_ar Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 16:02
          hihihi.. niezle,.. mam kumpla co zawsze podrywal te najbrzydsze na jakichs tam
          imprezach, robil to z dobroci serca, zeby tez sie bawily... moze ty chcesz im
          sprawic po prostu przyjemnosc?...;)
          • zawalidroga Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 16:16
            no to masz naprawde dobrodusznego kumpla :) Ale ja mam tak ze one mnie
            zupełnie nie interesuja, nie słucham ich jak cos do mnie mowia, odpowiadam
            monosylabami, sa mi po prostu obojetne i drazni mnie ich zainteresowanie mną :/
            A mowie, ktos sie koło nich probuje zakrecic, od razu cos mi kaze zmienic sie,
            podrywac i takie tam :/

            Raz nawet dziewczyna po takich akcjach spytała mnie czy jestem w jej typie, czy
            cos mogłoby z tego byc. Ja troche spanikowałem, ale ze działałem wciaz
            instynktownie, powiedziałem ze oczyswiscie ze tak, ze jest bardzo ładna i bycie
            z nia to prawdziwe szczescie dla mezczyzny. Potem jej unikałem (bo mowie - była
            brzydka, tylko ze ktos sie koło niej zakrecił wiec sie tak zachowałem :/)
    • alaaa6 Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 16:15
      zakompleksiony Kokiet z Ciebie,
      a to ze "zadna nie jest dla Ciebie atrakcyjna " to klamstwo,ktore sobie
      wmawiasz.
      Bo to Ty czujesz sie malo atrakcyjny..
      I pewnie niepotrzebnie skoro dziewczyny reaguja na Ciebie...
      • zawalidroga Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 16:20
        to nie tak, moze i mam kompleksy ale to nie moja wina ze jak patrze na kobiete
        to zawsze jest jakis szczegoł ktory mnie odrzuca :/ Owszem, istnieja kobiety
        ktore mi sie podobaja ale sa zdecydowanie poza moim zasiegiem a nie bede z kims
        tylko po to by nie byc sam.
        A te ktorym sie podobam.............ech szkoda gadac, przecietne jak wiekszosc,
        nie to ze odrazajace ale takie nijakie :/
        • alaaa6 Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 16:23
          zawalidroga napisał:

          > to nie tak, moze i mam kompleksy ale to nie moja wina ze jak patrze na
          kobiete
          > to zawsze jest jakis szczegoł ktory mnie odrzuca :/ Owszem, istnieja kobiety
          > ktore mi sie podobaja ale sa zdecydowanie poza moim zasiegiem

          Dlaczego tak uwazasz?
          co to za kobiety ?

          a nie bede z kims
          >
          > tylko po to by nie byc sam. -slusznie


          > A te ktorym sie podobam.............ech szkoda gadac, przecietne jak
          wiekszosc,
          >
          > nie to ze odrazajace ale takie nijakie :/
          • zawalidroga Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 16:30
            czemu tak uwazam? Bo to kobiety ktore sa naprawde baaaaaardzo
            atrakcyjne......tylko ze ja sie moze zle wyraziłem. Bo juz sam nie wiem czy to
            jest tak ze kobieta mi sie podoba ALE nie zwraca na mnie uwagi czy mi sie
            podoba BO nie zwraca na mnie uwagi, taki głupi niby problem......
            • alaaa6 Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 16:35
              zawalidroga napisał:

              > czemu tak uwazam? Bo to kobiety ktore sa naprawde baaaaaardzo
              > atrakcyjne......tylko ze ja sie moze zle wyraziłem. Bo juz sam nie wiem czy
              to
              > jest tak ze kobieta mi sie podoba ALE nie zwraca na mnie uwagi czy mi sie
              > podoba BO nie zwraca na mnie uwagi, taki głupi niby problem......


              powinienes porozmawiac o tym z jakims psychologiem..
              no hiba ze nie masz wiecej jak 20 lat..
              • zawalidroga Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 16:43
                alaaa6 napisała:

                > powinienes porozmawiac o tym z jakims psychologiem..

                wiem, dlatego tu wpadłem, moze ktos cos wie.....

                > no hiba ze nie masz wiecej jak 20 lat..

                no niestety mam wiecej :/
                • eary Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 16:51
                  niemily problem..
                  szczegolnie dla kolezanek :-/
                  sama byłam tak traktowana.. bu
                  chociaz za przecietna to sie nie uważam.. ale on robił tak po to zeby utzrzymać
                  status dominującego samca w stadzie..
                  Z reszta sama w pewnym momencie to przejelam.
                  mialam wiecej kolegów niż koleżanek i niedaj Bog zeby w okół ktoregoś kręciła
                  się dziewczyna.
                  Jak znajdziesz sobie obiekt westchnień to tamto ci minie.
                  • zawalidroga Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 17:04
                    eary napisał(a):


                    > Z reszta sama w pewnym momencie to przejelam.
                    > mialam wiecej kolegów niż koleżanek i niedaj Bog zeby w okół ktoregoś kręciła
                    > się dziewczyna.

                    czyli doskonale wiesz w czym rzecz, i ze to nie moja wina

                    > Jak znajdziesz sobie obiekt westchnień to tamto ci minie.

                    I tak i nie, raz zabiegałem o naprawde wyjatkowa kobiete, sliczna, super
                    charakter, niestety na poczatku nie zwracała na mnie uwagi. Ale wspolne
                    rozmowy, spotkania i takie tam i zaczałem widziec jej zainteresowanie mną lecz
                    w tym momencie moje zainteresowanie opadało :/ Z kazdym dniem coraz bardziej
                    stawała sie jedna z wielu moich kolezanek :/ Wkurza mnie to.
                    • eary Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 17:08
                      potrzebujesz stalej adrenalinki.
                      spokojnie.. znajdzie sie kobieta ktora to wyczuje i ci to zapewni.
                      Tez potrzebuje podkrecania emocji.
                      moze to kwestie zachwiania emocjonalnego. boje sie stagnacji.
                      ale znalazlam kogos z kim moge myslec o wspolnym zyciu.
                      Mimo to nie umiem oduczyc sie robienia wrazenia na kolegach i flirtu.
                      jestem w stanie sie opamietac na czas.. ale kiedys sie kilka razy poslizgnelam
                      na tym.
                      lubisz gonić. i sie przyzwyczailes do grona swoich kolezaneczek. ja sie
                      przyzwyczailam ze moj ex jest we mnie slepo zakochany. i na poczatku mialam
                      problemy zeby za kazdym razem gdy poznal nowa dziewczyne nie starac sie na nowo
                      zawrocic mu w glowie.
                      teraz to przeszlo..
                      kwestia odpowiedniego zwiazku :)
                      • zawalidroga Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 17:16
                        Masz duzo racji, tylko czasem one sie niecierpliwia, składaja jednoznaczne
                        propozycje, a ja patrze na ich pełne nadziei spojrzenie i skladam rozne
                        deklaracje wiedzac ze wszystko co im obiecuje to nieprawda :/ Czuje sie z tym
                        nienajlepiej. Moze faktycznie potrzbuje adrenalinki. Gdy kobieta jest
                        niedostepna, robie duzo by mnie dostrzegła i hmmmm "polubiła" :P Tylko ze to
                        jest tak ze albo nie zwraca uwagi - wtedy ja działam, albo ona nagle rezygnuje
                        z obojetnosci i zaczyna sie przymilac, wtedy jest jedna z wielu a ja szukam
                        nowej :/ Ech........
                • maya2006 Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 16:52
                  mysle, ze jestes dla nich atrakcyjny,i nurzasz sie w ich adoracji, i nie musisz
                  nic robic az do momentu, kiedy na planie pojawia sie jakis potencjalny adorator.
                  wtedy zaczynasz flirtowac i zaraz jedna z druga robi sobie nadzieje, przestaje
                  zwracac na tamtego uwage. i znow masz wokol siebie atmosfere ciepla i akceptacji
                  ( i nadziei tamtych kobiet na cos wiecej)i tak trzymasz sobie ten
                  haremik-miodzik dla twojego ego, do tego bezproblemowo, bo bez zobowiazan.

                  tja kobiety z wartosciami przeklelyby cie za robienie nadziei biednym brzydkim
                  kobietom. ja jako, ze twoje adoratorki glupie nie sa, daje ci moje
                  blogoslawienstwo:-DDD
                  • zawalidroga Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 17:08
                    Masz racje, tylko w pewnym momencie czuc pustke, bo niby mnostwo kobiet, kazda
                    zainteresowana ale ja jestem sam i dbam tylko o to by tak dalej było, by sobie
                    kogos nie znalazły. To jest naprawde problem.


                    > tja kobiety z wartosciami przeklelyby cie za robienie nadziei biednym brzydkim
                    > kobietom. ja jako, ze twoje adoratorki glupie nie sa, daje ci moje
                    > blogoslawienstwo:-DDD

                    dziekuje :D A czemu uwazasz ze nie sa głupie? :)
                • alaaa6 Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 17:16
                  zawalidroga napisał:

                  > alaaa6 napisała:
                  >
                  > > powinienes porozmawiac o tym z jakims psychologiem..
                  >
                  > wiem, dlatego tu wpadłem, moze ktos cos wie.....
                  >
                  > > no hiba ze nie masz wiecej jak 20 lat..
                  >
                  > no niestety mam wiecej :/

                  ja psychologiem nie jestem,
                  ale uwazam za dziwnie , Twoje zachowanie.
                  Jako dorosly czlowiek powinienes sobie zdawac sprawe z tego ze nie wolno bawic
                  sie innymi ludzmi.
                  Zastanawiajace jest to ze masz jakis wzorzec i uwazasz ze nie jestes w stanie
                  temo podolac.

                  Czyzby zanizone poczucie wlasnej wartosci?
                  Normalnie wyglada to tak ze nie wiadomo czy nie spodobalbys sie takiej
                  kobiecie ,ktora sie Tobie podoba..
                  Nie wiesz i nie znasz jej upodoban,oceniasz ja wg, wlasnych przekonan.
                  Najlepiej jakbys jutro odwazyl sie zagadac taka kobiete...

                  Wtedy mogloby sie znowu okazac ze sie myliles w ocenie.Ze czujesz sie o wiele
                  lepiej w towarzystwie tych przecietnych kobiet..

                  Nie mozna klasyfikowac ludzi ,
                  z tymi chce a z tamtymi nie..dochodzi potem do strasznych rozczarowan.
                  Nie ma niec gorszego jak wsadzic kogos na piedestal a potem wlasnymi rekami
                  musisiec go z tamtad sciagac..

                  Pomysl nad tym!

                  • zawalidroga Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 17:24
                    alaaa6 napisała:

                    > ja psychologiem nie jestem,
                    > ale uwazam za dziwnie , Twoje zachowanie.

                    Zdaje sobie sprawe, tez uwazam je za dziwne

                    > Jako dorosly czlowiek powinienes sobie zdawac sprawe z tego ze nie wolno
                    bawic
                    > sie innymi ludzmi.

                    Wiem wiem wiem, nie chce tego robic, nie robie tego umyslnie by kogos
                    skrzywdzic, po prostu tak mam, to jest niezalezne ode mnie :/



                    > Normalnie wyglada to tak ze nie wiadomo czy nie spodobalbys sie takiej
                    > kobiecie ,ktora sie Tobie podoba..
                    > Nie wiesz i nie znasz jej upodoban,oceniasz ja wg, wlasnych przekonan.
                    > Najlepiej jakbys jutro odwazyl sie zagadac taka kobiete...

                    Tak wiem, było tak ze podobała mi sie pewna kobieta, nawet bardzo, myslalem ze
                    nie mam zadnych szans. Sam bym do niej nie podszedł, ale poznałem ja przez
                    kolege i byłem szczesliwy. Poznalismy sie, pozniej wspolne spotkania rozmowy
                    zabawy no i była we mnie tak wpatrzona ze przestała mi sie podobac i stała sie
                    jedna z wielu kolezanek a ja szukałem dalej, naprawde nie jest mi łatwo :(

                    > Nie mozna klasyfikowac ludzi ,
                    > z tymi chce a z tamtymi nie..dochodzi potem do strasznych rozczarowan.

                    Ja nie klasyfikuje, ale nie chce sam siebie oszukiwac.....

                    • alaaa6 Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 17:28
                      zawalidroga napisał:

                      > alaaa6 napisała:
                      >
                      > > ja psychologiem nie jestem,
                      > > ale uwazam za dziwnie , Twoje zachowanie.
                      >
                      > Zdaje sobie sprawe, tez uwazam je za dziwne
                      >
                      > > Jako dorosly czlowiek powinienes sobie zdawac sprawe z tego ze nie wolno
                      > bawic
                      > > sie innymi ludzmi.
                      >
                      > Wiem wiem wiem, nie chce tego robic, nie robie tego umyslnie by kogos
                      > skrzywdzic, po prostu tak mam, to jest niezalezne ode mnie :/
                      >
                      >
                      >
                      > > Normalnie wyglada to tak ze nie wiadomo czy nie spodobalbys sie takiej
                      > > kobiecie ,ktora sie Tobie podoba..
                      > > Nie wiesz i nie znasz jej upodoban,oceniasz ja wg, wlasnych przekonan.
                      > > Najlepiej jakbys jutro odwazyl sie zagadac taka kobiete...
                      >
                      > Tak wiem, było tak ze podobała mi sie pewna kobieta, nawet bardzo, myslalem
                      ze
                      > nie mam zadnych szans. Sam bym do niej nie podszedł, ale poznałem ja przez
                      > kolege i byłem szczesliwy. Poznalismy sie, pozniej wspolne spotkania rozmowy
                      > zabawy no i była we mnie tak wpatrzona ze przestała mi sie podobac i stała
                      sie
                      > jedna z wielu kolezanek a ja szukałem dalej, naprawde nie jest mi łatwo :(
                      >
                      > > Nie mozna klasyfikowac ludzi ,
                      > > z tymi chce a z tamtymi nie..dochodzi potem do strasznych rozczarowan.
                      >
                      > Ja nie klasyfikuje, ale nie chce sam siebie oszukiwac.....
                      >
                      przepraszam za takie pytanie.
                      -z kim uprawiasz sex?
                      -czy masz takie potrzeby?
                      • zawalidroga Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 17:33
                        alaaa6 napisała:

                        > przepraszam za takie pytanie.

                        nic nie szkodzi :D

                        > -z kim uprawiasz sex?

                        z dziewczynami na dyskotekach, sa tez kluby w krorych pełno jest takich co
                        tylko czekaja az ktos je przeleci, moze niezbyt ambitne ale nie bede
                        wykorzystywał swoich kolezanek

                        > -czy masz takie potrzeby?

                        oczywiscie ze tak :P
                        • alaaa6 Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 17:41
                          zawalidroga napisał:

                          > alaaa6 napisała:
                          >
                          > > przepraszam za takie pytanie.
                          >
                          > nic nie szkodzi :D
                          >
                          > > -z kim uprawiasz sex?
                          >
                          > z dziewczynami na dyskotekach, sa tez kluby w krorych pełno jest takich co
                          > tylko czekaja az ktos je przeleci, moze niezbyt ambitne ale nie bede
                          > wykorzystywał swoich kolezanek
                          >
                          bardzo szlachetnie z Twojej strony,ze nie wykorzystujesz kolezanek;)
                          -czemu uwazasz ze to jest wykorzystywanie?

                          a moglbys powiedziec jak to wyglada?
                          poznajesz dziewczyne na dyskotece i...
                          -gdzie sie kochacie?
                          -zapraszasz ja do siebie ,do hotelu ..w bramie ,
                          -czy wymieniacie sie telefonami?

                          > > -czy masz takie potrzeby?
                          >
                          > oczywiscie ze tak :P
                          to mnie uspokoiles;)
                          • zawalidroga Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 17:51
                            alaaa6 napisała:


                            > bardzo szlachetnie z Twojej strony,ze nie wykorzystujesz kolezanek;)
                            > -czemu uwazasz ze to jest wykorzystywanie?

                            moze inaczej, wiem ze by tego chciały ale ja bym sie czuł po tym nieswojo,
                            jakby zabrały mi cos co im sie nie nalezy, jakos tak mam, poza tym sa dla mnie
                            w wiekszosci jakby aseksualne, bez wyrazu, zwyczajne po prostu pospolite a ja
                            szukam wyjatkowej :/


                            > a moglbys powiedziec jak to wyglada?
                            > poznajesz dziewczyne na dyskotece i...
                            > -gdzie sie kochacie?
                            > -zapraszasz ja do siebie ,do hotelu ..w bramie ,
                            > -czy wymieniacie sie telefonami?

                            Kochamy sie roznie. Niektore nie maja nic przeciwko kochaniu sie w toalecie ale
                            genralnie staram sie zeby one zaprosiły mnie do siebie (w ostatecznsci idziemy
                            do mnie choc zawsze mam obawy ze beda mnie potem nachodziły, ale na szczescie
                            nigdy sie tak nie zdarzyło :P )

                            Oczywiscie o wymianie telefonow nie ma mowy. Dobrze ze wiekszosc dziewczyn
                            czeka az zrobie pierwszy ruch i dam jej swoj numer. Ona czeka a ja sie ciesze
                            ze nic nie mowi. Jak juz spyta to mowie ze stary telefon zgubiłem i czekam na
                            nowy i zeby mi dała swoj numer to oddzwonie.

                            • alaaa6 Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 18:08
                              zawalidroga napisał:

                              > alaaa6 napisała:
                              >
                              >
                              > > bardzo szlachetnie z Twojej strony,ze nie wykorzystujesz kolezanek;)
                              > > -czemu uwazasz ze to jest wykorzystywanie?
                              >
                              > moze inaczej, wiem ze by tego chciały ale ja bym sie czuł po tym nieswojo,
                              > jakby zabrały mi cos co im sie nie nalezy, jakos tak mam, poza tym sa dla
                              mnie
                              > w wiekszosci jakby aseksualne, bez wyrazu, zwyczajne po prostu pospolite a ja
                              > szukam wyjatkowej :/
                              >
                              >
                              powiedz mi co sadzisz o tych dziewczetach ,ktore szybko zgadzaja sie na sex?

                              moeiles ze juz z jedna " w twoim Typie" miales do czynienia,ale odpodobala Ci
                              sie z chwila kiedy zobaczyles jej przychylnosc.

                              -co sobie wtedy pomyslales?
                              np.-Ojoj! nastepna chetna?
                              -zbyt latwo mi to przyszlo?


                              > > a moglbys powiedziec jak to wyglada?
                              > > poznajesz dziewczyne na dyskotece i...
                              > > -gdzie sie kochacie?
                              > > -zapraszasz ja do siebie ,do hotelu ..w bramie ,
                              > > -czy wymieniacie sie telefonami?
                              >
                              > Kochamy sie roznie. Niektore nie maja nic przeciwko kochaniu sie w toalecie
                              ale
                              >
                              > genralnie staram sie zeby one zaprosiły mnie do siebie (w ostatecznsci
                              idziemy
                              > do mnie choc zawsze mam obawy ze beda mnie potem nachodziły, ale na szczescie
                              > nigdy sie tak nie zdarzyło :P )
                              >
                              > Oczywiscie o wymianie telefonow nie ma mowy. Dobrze ze wiekszosc dziewczyn
                              > czeka az zrobie pierwszy ruch i dam jej swoj numer. Ona czeka a ja sie ciesze
                              > ze nic nie mowi. Jak juz spyta to mowie ze stary telefon zgubiłem i czekam na
                              > nowy i zeby mi dała swoj numer to oddzwonie.
                              >

                              -co myslisz o zwiazkach homosexsualnych?
                              • zawalidroga Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 18:22
                                alaaa6 napisała:


                                > powiedz mi co sadzisz o tych dziewczetach ,ktore szybko zgadzaja sie na sex?

                                No coz, nic dobrego :P Sa łatwe chca seksu ja mam ochote i tyle. Na pewno nie
                                mogłyby byc moimi partnerkami :)


                                > moeiles ze juz z jedna " w twoim Typie" miales do czynienia,ale odpodobala Ci
                                > sie z chwila kiedy zobaczyles jej przychylnosc.
                                >
                                > -co sobie wtedy pomyslales?
                                > np.-Ojoj! nastepna chetna?
                                > -zbyt latwo mi to przyszlo?

                                nic nie pomyslałem. Było mi przykro ze przestaje mnie fascynowac, ze staje sie
                                szara i zwykla jak reszta moich kolezanek. Wiedziałem ze to nie jej wina ale ja
                                chce zwiazku w ktorym bedzie wieczna fascynacja i chyba niepewnosc drugiej
                                strony, a jak widze ze dziewczyna przychodzi do mnie z sercem na dłoni to mnie
                                to zniecheca :(


                                > -co myslisz o zwiazkach homosexsualnych?


                                hehehe, nie, panowie mnie zdecydowanie nie interesuja :P
    • jmx Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 18:35

      ja tu widze dwa problemy

      1. pociaga Cie (podnieca?) niedostepnosc,
      (co moze wynikac z kompleksow pt. skoro ja to moge miec mam to znaczy ze nie
      jest to takie wartosciowe, atrakcyjne i musuisz sobie caly czas udowadniac
      swoja atrakcyjnosc)

      2. dzielenie kobiet na dwie kategorie - jedne tylko do seksu inne do adoracji,
      flirtow, rozmow itp. bo z tego co wyczytalam to nigdy nie sypiales z kobieta
      ktora Ci sie podobala (tzn. nie nawiazales relacji ktora bylaby oparta i na
      jakims porozumienu psychicznym i fizycznym)

      i mam watpliwosci czy bedziesz to sam umial rozwiazac...
      • zawalidroga Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 18:48
        ad 1 no wlasnie to co niedostepne jest dla mnie ciekawsze, niestety :(

        ad 2 Znow masz racje, i znow niestety :(



        > "i mam watpliwosci czy bedziesz to sam umial rozwiazac..."

        Czyli to naprawde cos powaznego? Mysle ze gdyby kobieta dawała sie baaaaardzo
        powoli odkrywac i trzymac mnie wciaz w niepewnosci, taki zwiazek byłby udany,
        ale nie powiem kobiecie wprost "słuchaj badz dla mnie niedostepna bo inaczej Cie
        zostawie" bo to by popsuło cała zabawe, byłoby jasne ze to wszystko jest
        sztuczne.......
        • alaaa6 Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 19:13
          zawalidroga napisał:

          > ad 1 no wlasnie to co niedostepne jest dla mnie ciekawsze, niestety :(
          >
          > ad 2 Znow masz racje, i znow niestety :(
          >
          >
          >
          > > "i mam watpliwosci czy bedziesz to sam umial rozwiazac..."
          >
          > Czyli to naprawde cos powaznego? Mysle ze gdyby kobieta dawała sie baaaaardzo
          > powoli odkrywac i trzymac mnie wciaz w niepewnosci, taki zwiazek byłby udany,
          > ale nie powiem kobiecie wprost "słuchaj badz dla mnie niedostepna bo inaczej
          Ci
          > e
          > zostawie" bo to by popsuło cała zabawe, byłoby jasne ze to wszystko jest
          > sztuczne.......


          -ale w koncu kazda sie kiedys "zgodzi"
          -powinienes jednak isc do specjalisty...
          powodzenia.
          • zawalidroga Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 19:51

            "ale w koncu kazda sie kiedys "zgodzi"
            powinienes jednak isc do specjalisty...
            powodzenia."

            no dzieki :) sprobuje jednak sam sobie poradzic :P
            • jula09 Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 21:27
              Masz pewnie jakis uraz w stosunku do kobiet i boisz się prawdziwego związku.
              Pewnie niesłusznie się obawiasz, bo każdy związek jest wielka niewiadomą.
              A poza tym to nie chciałabym mieć kolegi ktory odstrasza mi chłopaków.
              • zawalidroga Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 22:04
                nie mam zadnych urazow bo nie było okazji by mnie jakos specjalnie uraziły. A
                ja nie robie tego wszystkiego umsylnie. Tak naprawde czuje sie w tym wszystkim
                poszkodowany bo robie cos co nie jest ode mnie zalezne :(
                Niestety zwiazek tylko wydaje sie byc niewiadomą. Szybko powszechnieje on i
                dziewczyna wiec szukam dalej.

                • jula09 Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 03.09.05, 00:16
                  Maże warto sie zastanowic dlaczego zbiżasz się do dziewczyn ktore Ci sie nie
                  podobają, dlaczego nie szukasz dziewczyny w Twoim typie, w której bedziesz
                  mogł zakochać się. Uważasz że nie masz szans u tych ładniejszych?
                  Może sprobuj zblizyć sie do dziewczyn atrakyjnych które podobajs Ci się i
                  czekaj na amora ze strzałą. Gdy Twoje sece zacznie gwałtownie bić moze nie
                  będziesz miał sily by sie wycofać ze zwiazku.
          • hansii Chwala Ci. 02.09.05, 19:52
            alaaa6 napisała:

            > - powinienes jednak isc do specjalisty...<


            dziekuje za wlasciwy komentarz.
            • alaaa6 Re: Chwala Ci. 02.09.05, 20:04
              hansii napisał:

              > alaaa6 napisała:
              >
              > > - powinienes jednak isc do specjalisty...<
              >
              >
              > dziekuje za wlasciwy komentarz.

              Januszku a Ty to kpisz sobie czy tak na powaznie..?
              co mam Twoim zdaniem temu czlowiekowi powiedziec..?
              • hansii Re: Chwala Ci. 02.09.05, 20:08
                zaprawde, niekiedy (jak teraz) pisalem powaznie.

                trudno to wyczuc?

                nie zawsze zartuje.

                pozdraviam.
        • jmx Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 02.09.05, 22:01
          zawalidroga napisał:

          > > "i mam watpliwosci czy bedziesz to sam umial rozwiazac..."
          >
          > Czyli to naprawde cos powaznego?

          moim zdaniem tak

          Mysle ze gdyby kobieta dawała sie baaaaardzo
          > powoli odkrywac i trzymac mnie wciaz w niepewnosci, taki zwiazek byłby udany,
          > ale nie powiem kobiecie wprost "słuchaj badz dla mnie niedostepna bo inaczej
          Ci
          > e
          > zostawie" bo to by popsuło cała zabawe, byłoby jasne ze to wszystko jest
          > sztuczne.......

          dla zadnej, kochajacej i zaangazowanej kobiety "odpychanie i przyciaganie" to
          nie jest zwiazek, przykro mi.
    • witch-witch Re: To ci pozostało z życia plemnikowego! 02.09.05, 21:40

      Konkurujesz nadal z innymi choć już nie plemnikami lecz samcami.I po co? masz
      jakiś nierozwikłany problem niższosci i poczucie własnej wartosci jest dość
      niskie jeżeli w ten sposób postępujesz....
      __________
      • zawalidroga Re: To ci pozostało z życia plemnikowego! 02.09.05, 22:06
        Moze i mam kompleksy, nie wiem. Po co to robie ? nie wiem, mowie to niezalezne
        ode mnie, nie robie tego złosliwie, ale czuje ze musze tak robic, to naprawde
        dziwne :(
        • alaaa6 Re: To ci pozostało z życia plemnikowego! 02.09.05, 22:11
          zawalidroga napisał:

          > Moze i mam kompleksy, nie wiem. Po co to robie ? nie wiem, mowie to
          niezalezne
          > ode mnie, nie robie tego złosliwie, ale czuje ze musze tak robic, to naprawde
          > dziwne :(

          nie jest dziwne;)
          przepraszam ze to napisze ale znam takie przypadki jak Ty...

          po prostu jestes przyszlym homosexualista..
          proponowalbym zebys poszedl do psychologa..
          • zawalidroga Re: To ci pozostało z życia plemnikowego! 02.09.05, 22:19
            "po prostu jestes przyszlym homosexualista.."

            serio tak uwazasz, znałas kogos kto był w takiej sytuacji?
            Bo wiem wprawdzie ze ukryci homoseksualisci poczatkowo nie chca sie do tego
            przyznac ze sa inni ale naprawde faceci mnie nie krecą :/ Podobaja mi sie
            kobiety, podniecaja mnie, to z nimi zaspokajam swoje potrzeby. Nieraz byłem
            zakochany (niestety platonicznie ale to nie na temat ). Czy w takim razie
            powinienem sie oswajac z mysla ze jestem gejem (jakos nie potrafie tego przyjac
            do wiadomosci ) czy dalej szukac własciwej kobiety?
            • alaaa6 Re: To ci pozostało z życia plemnikowego! 02.09.05, 22:29
              zawalidroga napisał:

              > "po prostu jestes przyszlym homosexualista.."
              >
              > serio tak uwazasz, znałas kogos kto był w takiej sytuacji?
              > Bo wiem wprawdzie ze ukryci homoseksualisci poczatkowo nie chca sie do tego
              > przyznac ze sa inni ale naprawde faceci mnie nie krecą :/ Podobaja mi sie
              > kobiety, podniecaja mnie, to z nimi zaspokajam swoje potrzeby. Nieraz byłem
              > zakochany (niestety platonicznie ale to nie na temat ). Czy w takim razie
              > powinienem sie oswajac z mysla ze jestem gejem (jakos nie potrafie tego
              przyjac
              >
              > do wiadomosci ) czy dalej szukac własciwej kobiety?

              ale nie ma takiej kobiety!
              zastanow sie sam ,czego Ty wymagasz od kobiety..??
              zeby nie byla "latwa" ,
              a moze to Ty jestes latwy ?
              moze tylko tym umiesz kobiete zainteresowac?

              a moze boisz sie ze jakas tak samo Cie potraktuje jak Ty teraz te kobiety ,
              ktore wedlug Ciebie sa "latwe"..
              W dzisiejszych czasach kobiety tez umieja korzystac z "ladnej i chetnej skory"
              "skora"to okreslenie mezczyzn...

              A o tym homosexualizmie to ja naprawde powaznie...

              Szukasz i bedziesz szukal,kobiety w koncu Cie znudza i zaczniesz interesowac
              sie mezczyznami..



              • zawalidroga Re: To ci pozostało z życia plemnikowego! 02.09.05, 22:45
                alaaa6 napisała:

                > ale nie ma takiej kobiety!
                > zastanow sie sam ,czego Ty wymagasz od kobiety..??
                > zeby nie byla "latwa" ,
                > a moze to Ty jestes latwy ?
                > moze tylko tym umiesz kobiete zainteresowac?

                Hmmm temat przeradza sie w pomoc w sprawach sercowych a mi chodzi przede
                wszystkim o to ze wciaz robie nadzieje swoim kolezankom mimo ze zadna z nich
                mnie nie interesuje i czuje sie z tym zle.
                Ale dobrze, odpowiadam. Od kobiety oczekuje zebym nie był jej całym zyciem,
                zeby mi nie dawała do zrozumienia ze juz zawsze ze mna bedzie, tego ze jestem
                wyjatkowy itd... Chce taka ktora bedzie mnie wciaz trzymała w niepewnosci,
                zebym sie musiał wciaz starac, zebym tak do konca nigdy jej nie zdobył.
                Tak, nie moze byc łatwa. Nie bardzo rozumiem co masz na mysli mowiac ze jestem
                łatwy i tylko tym probuje zainteresowac kobiete. Jestem łatwy gdy trace głowe
                czyli gdy sie zakochuje lub na dyskotece gdzie ide w jednym celu do okreslonego
                typu dziewczyn. Ale tak to nie jestem łatwy, moje kolezanki nie moga tak
                naprawde na nic liczyc.....
                >
                > a moze boisz sie ze jakas tak samo Cie potraktuje jak Ty teraz te kobiety ,
                > ktore wedlug Ciebie sa "latwe"..

                wiesz, powiem Ci szczerze, gdyby mnie tak dziewczyna traktowała jak ja inne to
                na pewno bym mocno cierpiał ale dawałoby mi to motywacje by sie starac bardziej
                i bardziej az bym ja zdobył (lub nie, wtedy bym sie cały czas starał :) )

                >
                > A o tym homosexualizmie to ja naprawde powaznie...
                >
                > Szukasz i bedziesz szukal,kobiety w koncu Cie znudza i zaczniesz interesowac
                > sie mezczyznami..


                Myslisz ze moge tak po prostu przerzucic sie na mezczyzn? Poki co wydaje mi sie
                to nie do pomyslenia, tym bardziej ze kobiety mnie nie krzywdza a seksu mi nie
                brakuje.........
                • alaaa6 Re: To ci pozostało z życia plemnikowego! 02.09.05, 22:51
                  to idz do specialisty...
                  ide sluchac Rodowiczki...

                  ciao!

                  temat przeradza sie w pomoc w sprawach sercowych

                  nie tak to traktowalam ,chlopcze...
                  bo ja tu serca nie widze...
                  • zawalidroga Re: To ci pozostało z życia plemnikowego! 02.09.05, 22:56
                    alaaa6 napisała:

                    > ide sluchac Rodowiczki...

                    no ja cały czas słucham ;)

                    >
                    > ciao!
                    >
                    > temat przeradza sie w pomoc w sprawach sercowych
                    >
                    > nie tak to traktowalam ,chlopcze...
                    > bo ja tu serca nie widze...

                    Echh, no jednak troche mi przykro ze chyba niezbyt dokładnie zrozumiałas moj
                    problem, ale dziekuje za zainteresowanie i pozdrawiam :)
    • solaris_38 Re: Zazdrosc o zwykłe kolezanki, macie tez tak? 03.09.05, 00:09
      w duchu uważasz że wszystkie BYŁYBY twoje GDYBYŚ chciał
      i podoba ci sie to (czujesz się jak król :)kto by się nie czuł) -

      zatem kazdy facet przystawiajacy się do którejkolwiek tak naprawdę jest
      TWOIM rywalem

      ale najlepiej jest mieć tyle ile rzeczywiscie potrzebujesz
      narcyzm to kosztowna i bezuzyteczna inwestycja

      miewałam tak czesto kiedyś w stosunku do własnych wielbicieli
      :)
    • m.malone Zawalidroga, ty jesteś zwyczajnie porąbany nt 04.09.05, 00:21


      • jarrrek Re: Zawalidroga, ty jesteś zwyczajnie porąbany nt 04.09.05, 02:33
        faktycznie mozesz byc homoseksualista, nie lubisz kobiet(kobiecosc) i tyle
        to ze "mozesz' z nimi odbyc stosunek wlasciwie nic nie znaczy.

        - Masz tez kobieca psychike - lubisz zeby kobiety Cie zdobywaly

        Boisz sie rywalizaji ze strony innych samcow.

        Jestes niedojrzaly - szukasz ze inni beda Cie stymulowac (a moze to depresja?)
        • zawalidroga Re: Zawalidroga, ty jesteś zwyczajnie porąbany nt 04.09.05, 16:14
          dzieki za opinie, bo ciekaw jestem co sadza o tym inni.
          Tyle ze nie bardzo sie moge zgodzic, bo ja lubie kobiety i kobiecosc, tyle ze
          wlasnie mało jest prawdziwie kobiecych kobiet, takich wyjatkowych. I nie chce
          zeby mnie zdobywały. Pisze ze jesli one mnie zdobywaja to nie maja u mnie
          szans, owszem lubie gdy sa mna zainteresowane ale wiem wtedy ze z tego nic nie
          bedzie. Ja chce zeby kobieta dała sie zdobywac, zeby to było dla mne wyzwanie,
          zeby sprawiało mi trudnosci, a nie ze mam dziewczyne na kazde zawołanie. To
          jest nudne, brak w tym tajemniczosci.
          Co do rywalizacji z innymi samcami, to moze sie boje, ale czemu w takim razie
          rywalizuje i wygrywam?
    • blue_as_can_be Zawalidrogo... 05.09.05, 12:06
      w ktoryms miejscu wspomniales o tym, ze zdarzylo Ci sie byc zakochanym, ale
      platonicznie.

      to moze byc pewien trop. klucz do Twojej zagadki. moze powiesz cos o tych
      platonicznych milosciach? co bylo w tych kobietach, co wyzwolilo Twoje uczucie?
      z czego wynikala platonicznosc tych ukladow?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka