rybolog
05.09.05, 11:03
Powinnismy, czytajac te posty w ktorych co chwila: szacunek do siebie,
szacunek do innych, pokochaj siebie a bedziesz kochanym (to chyba jasne, nie?)
nie rob nikomu krzywdy, wartosci i zasady...bez granic (a moze z granicami,
nie wiem), granice upodlenia (nie ma takich)...no i kochaj wszystkich,
pomagaj, itd...
Kur..a, a prawda jest taka, ze jak nie wydrzesz mordy walac piescia w stol, to
cie powoli zgnoja, jak nie pokazesz ludziom ze dla ciebie granice nie istnieja
i ze stac ciebie na wszystko, to wejda ci na leb i beda skakac. Jak nie
pokazesz ze jestes silny finansowo, to cie beda skubac przez cale zycie...A
wartosci i zasady? Jakie wartosci i zasady? Najlepszym przykadem na wartosci
zasady jest jak ci sie dzieciak wykancza, to wtedy wszystko zrobisz zeby kase
zdobyc, za ktora kupisz nere wypruta na zywca z innego dzieciaka na drugim
koncu swiata...Aaaa, jest jeszcze tolerancja, eeeeee, nie chce mi sie pisac:(
No i jak z ta sekta? Zakladamy?