Dodaj do ulubionych

jak pozbyż się żalu z serca i życ sama dla siebie?

05.09.05, 12:03
kiedyś umiałam robić wszystko sama. na pewno więc nadal potrafię.
jak nie dalo sie 'z kims' to robilam to sama.
sama do kina, jak chciałam.
sama wielkie zagraniczne wyjazdy planowalam i sama wyjezdzalam.
sama tu, sama tam.
wszystko co chcialam robic - robilam i nie ogladalam sie na nikogo.

a wiec - wiem jedno - nadal umiem.
ale: kiedy robie cos sama, nawet cos przyjemnego, czuje w sercu tak wielki
zal, ze z nikim tego nie dziele. zal jest tak ogromny, ze wrecz odbiera mi
przyjemnosc wynikajaca z robienia tej rzeczy.

jak pozbys sie tego zalu i cieszyc sie wszystkim samemu?
jak zmienic swoje myslenie - konkretnie, na jakie?

plus, jestem swiezo po wyjsciu z bardzo toxic zwiazku. on mnie zostawil w
brzydki sposob. wiec do tego zalu, ktory czulam od zawsze, dochodzi teraz
jeszcze wielki bol po stracie tego... pasozyta...

Obserwuj wątek
    • kobieta_po_30tce diagnoza: 05.09.05, 12:45
      depresja
      albo tylko jej poczatki...
      Trzeba wybaczyc.
      Nauczyc sie trzeba tego.
      Wybaczyc sobie...
    • banka_anka Re: jak pozbyż się żalu z serca i życ sama dla si 05.09.05, 13:26
      ja też zawsze byłam Zosia - samosia, jednym to imponowało, inni się mnie bali.
      Właśnie zakończyłam związek z osobą, którą bardzo kocham, ale nie miałam chyba
      innego wyjścia po tym jak uderzył mnie w twarz...
      nie chcę być znów sama, nie boję się samotności, ale tak bardzo tęsknię...
      • mojanoga Re: jak pozbyż się żalu z serca i życ sama dla si 05.09.05, 13:57
        Mialam to samo-zawsze wszystko chcialam robić sama...Po kilku latach związku
        okazalo się,że calkowicie stracilam niezależność.
        Teraz muszę się jej uczyć od nowa,ale wiem że dam radę...
        • outoutout ale jak to zrobic? 05.09.05, 14:15
          jak polubic robienie pewnych rzeczy samemu?

          to nie tak, ze nie lubie w ogole byc sama.
          potrafie MILO spedzac czas sama w domu (mieszkam sama).
          MILO - slowo klucz - milo, ale nie czuje radosci.
          MILO - bo nad wszystkim wisi cholerny smutek.

          ten wszechogarniajacy i wygrywajacy zal...

          przeciez isc do kina samemu jest nawet i lepiej.
          tak samo lepiej isc samemu na basen.
          itp. itd.

          • kret-na-pustyni Re: ale jak to zrobic? 05.09.05, 19:09
            nic nie robic
            na razie ine polubisz
            daj sobie spokoj
            bedziesz jeszcze cierpiala i musisz to przejsc, bo jak zignorujesz, to bedzie
            cie dreczylo samoczynnie od srodka, z ukrycia
            w koncu sie to skonczy jednak
            i zacznie sie nowe zycie
            i nie probuj temu pomagac
            ludzie cierpia wtedy gdy chca miec wszystko pod kontrola
            trzymaj sie
          • kleopatryx Re: ale jak to zrobic? 07.09.05, 18:42
            A skąd jesteś?
    • ona691 Re: jak pozbyż się żalu z serca i życ sama dla si 05.09.05, 13:37
      Zastanawiałam sie ostatnio nad tym, może nie tylko dla siebie ...
      ale też i dla siebie.
      Tylko jak to zrobić ?

    • ajagaa Re: jak pozbyż się żalu z serca i życ sama dla si 05.09.05, 15:58
      nie wiem jak ...:( ale tez bym chciała..
      chciałabym zapomniec że go kochałam ...
      chciałabym zapomnieć że mnie skrzywdził ...
      chce zapomniez że boli ... wciąż boli.
      zawsze odkąd pamiętam tez byłam taką samosią ... myslałam że sama dam sobie
      rade, że nikt nie jest mi do niczego potrzebny .. myliłam sie i to bardzo.
      kiedys od kolegi usłyszałam jedno zdanie które tkwi mi do dzis w głowie i
      ciągle wraca "budujesz wokól siebie mur - tak by nikt i nic nie mogłoby Ci
      dotknąc czy zranić ... ale uważaj bo sama robisz sobie krzywde - bo wciaz
      budujesz ten mur a on jest ciągle wyższy i nawet jesli już bedzie on
      dostatecznie wysoki i nikt Cie skrzywdzi to uważaj bo jak kiedys bedziesz
      chciała wyjść to nie zdołasz bo okaze sie że bedzie za wysoki i choćbys chciała
      to sie z niego i tak
      nie wydostaniesz .." pamietam to mimo ze od tego czasu uplynęło dobrych pare
      lat ...
      i nagle zjawił sie On - nieoczekiwanie zburzył mur wokół mnie ...
      wkradł sie do mojego serca ... bylo cudownie ..
      do czasu.
      dzis go nie ma ...
      a ja zostałam z rozdartm sercem i rozburzonym murem ..
      i teraz juz nie wierze w nic
      każdy może mnie zranić
      a przede wszystkim On ...
      wciąz ..
      Wiem co pzeżywasz - bo dokładnie to samo czuje
      powoli ucze sie być sama
      znowu ...
      trzymaj sie
      pozdrawiam
      • mskaiq Re: jak pozbyż się żalu z serca i życ sama dla si 05.09.05, 16:50
        Kiedys budowalas ten mur wokol Siebie bo sie balas ze ktos Ciebie zrani i
        bedziesz cierpiala. Odwazylas sie, milosc przyniosla ta odwage. Nie udalo sie
        zwiazek sie rozpadl i przed Toba decyzja zamknac sie czy pozostac otwarta.
        Mozesz sie zamknac przed ludzmi ale nie mozesz sie zamknac przed Soba. Wbrew
        pozorom to nie ludzie przynosza cierpienie, to my je tworzymy sami.
        Gdybys umiala wybaczyc to co sie stalo, czulabys sie wolna, znalazlabys sie w
        nowym zwiazku, pojawilaby sie radosc i sens.
        Niestety bardzo czesto nie chcemy wybaczyc, wolimy zal, a ten przynosi lzy,
        bezsens i strach.
    • kret-na-pustyni Re: jak pozbyż się żalu z serca i życ sama dla si 05.09.05, 19:07
      przejdzie ci
      serce juz sie nie zrosnie

      jesli nalezysz do desperatek
      to znajdziesz nastepnego
      a jesli nalezysz do madrych kobiet odnajdziesz za jakis rok, dwa spokoj zycia
      :)

      i nie bedzie ci to potrzebne
      nic juz nie bedzie takie samo
      ale mozesz znalezc w sobie sily do dokonania zyciowej rewolucji
      i robic rzeczy, na ktore wczesniej nigdy bys sie nie zdobyla
      czego ci z calego serca zycze

    • solaris_38 Re: jak pozbyż się żalu z serca i życ sama dla si 06.09.05, 01:03
      po stracie pasożyta czuje sie wielką ulgę

      jeśli czujesz ból to znaczy że gdziec w sercu upierasz się że to nie był
      pasożyt tylko twój ukochany

      a tym robieniem samemu to bardzo mi sie podoba to że wiesz że potrafisz
      to niesamowite

      ja dopiero teraz w wielku 43 lat doszłam do tego powrotu do radości robienia
      rzeczy samemu

      ale myślę że ty .. jeszcze potzrbujesz związku i sobie go w sercu
      zaplanowałas wiec go szukaj

      badz szczesliwa sama .. tymczasowo ... :) dla własnego piekna i siły
      przyciągania (ale jestem podstępna)
      • outoutout to byl pasozyt 06.09.05, 11:56
        to byl pasozyt.
        mam na to setki dowodów.
        kazdy sad by go skazal.

        ale nie ja.
        ja codziennie musze sobie przypominac, jaki byl i jaki jest.
        ja codziennie tocze walke sama z soba, zeby przestac go wybielac.

        i czuje wielki zal.
        wybaczanie nie wchodzi w gre - bo wtedy polecialabym sie ponizac przed nim.
        a ja staram sie walczyc o siebie.
        i intelektualnie juz wiem, ze gdybym go miala - zniszczylby mi zycie.
        ale emocjonalnie tego jeszcze nie czuje.

        jest tylko zal.
        zal, ze sama.
        nie chodzi o tego konkretnego.
        mial byc i nie ma go w moim zyciu, za co powinnam dziekowac losowi.
        ale ten cholerny zal pozostaje.

        jest tak
        • solaris_38 Re: to byl pasozyt 08.09.05, 01:23
          kiedy idę gdzieć sama co bardzo lubie to nie huczy mi w głowie że sama

          pisze to po to że to się DA

          ale trochę czasu to zajmie
          będzie dobrze daj sobie trochę czasu na emocjonalne dojście do siebie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka