horlaa
02.07.03, 10:48
dobra metoda na koniec tego wszystkiego i zmianę podejścia, jest być może
obrzydzanie :)
moje menu z jednego dnia (niedziela) wyglądało tak:
śniadanie: 2 buły z serem, salami, pomidorami itp. kawa z mlekiem
potem:
lód magnum
paka chipsów (duża)
paluszki
czekolada jogurtowa milka
paczka flipsów paprykowych
kawa z mlekiem + herbatniki
litr coca coli
a potem już mnie brzuch rozbolał.
ale zdaje się, że kolację jeszcze zjadłam.
boże, nienormalne.
;)