swieta_1 13.09.05, 15:33 jak wytłumaczyć matce że nie pozwalając dziecku spotykać się z ojcem wyrządza krzywdę dziecku anie ojcu? pomocy!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
olimpia-e Re: rozwód a dziecko 13.09.05, 16:14 zwłaszcza jesli to jest syn potrzebuje ojca, jako autorytetu. Synowie wychowywani bez ojca staja sie nieudacznikami zyciowymi (najczesciej):kryminalisci, albo sami w przyszlosci nie zakladaja rodzin. Ja bardzo jestem wdzieczna ojcu, ze starał sie o kontakt ze mna. Odpowiedz Link Zgłoś
moc_ca Re: rozwód a dziecko 13.09.05, 16:22 olimpia-e napisała: > Synowie > wychowywani bez ojca staja sie nieudacznikami zyciowymi > (najczesciej):kryminalisci Skasowałam to co napisałam do Ciebie olimpio-e, szkoda mi miłej atmosfery na forum. czytając te bzdury mam odruch wymiotny Odpowiedz Link Zgłoś
oraora Re: rozwód a dziecko 13.09.05, 16:23 moc_ca napisała: > Skasowałam to co napisałam do Ciebie olimpio-e, szkoda mi miłej atmosfery na > forum. > czytając te bzdury mam odruch wymiotny zgadzam sie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
oraora Re: rozwód a dziecko 13.09.05, 16:30 Najczesciej wytlumaczyc to jest rzecza niemozliwa. Osoba ta rzadzi chec zemsty. Msci sie na bylym mezu, zaslepiona jedynie tym. Niestety... A tak, wyrzadza dziecku wielka krzywde. Malo...zabiera dziecku jego podstawowe prawo...prawo aby miec ojca, prawo aby byc kochanym przez ojca przez ojca rodzine. Milosci w zyciu nigdy nie zawiele, odbieranie mozliwosci jest najwieksza krzywda jaka mu wyrzadza... Ona juz kiedys dala temu dziecku ojca, teraz zabiera ...Jaki bol musi dziecko przechodzic? Jezeli tego nie rozumie to przynajmniej niech pomysli o innej sytuacji... W zyciu roznie sie dzieje, ze matka jest zdrowa moze ulec zmianie. Ze matka jest przy zyciu moze ulec zmianie. Co potem z dzieckiem? Jak nikogo bliskiego nie bedzie mialo? Odpowiedz Link Zgłoś
witch-witch Re: rozwód a dziecko 13.09.05, 16:32 swieta_1 napisała: > jak wytłumaczyć matce że nie pozwalając dziecku spotykać się z ojcem wyrządza > krzywdę dziecku anie ojcu? pomocy!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
moc_ca Re: rozwód a dziecko 13.09.05, 16:35 swieta_1 napisała: > jak wytłumaczyć matce że nie pozwalając dziecku spotykać się z ojcem wyrządza > krzywdę dziecku anie ojcu? pomocy!!!!! Skoro pytasz to wiesz że tak właśnie jest ale... nie istnieją argumenty mogące przekonać głupią, rozjuszoną kobietę chcącą ukarać byłego partnera. Czas je dobrucha. Potrafią poświęcić dziecko, złożyc w ofierze jego ból i cierpienie byle niewdzięcznik tatuś poczuł że odchodząc popełnił błąd. próbuj .., przekonuj że ono kocha tatę i mamę, to tylko rodzicom nie wyszło natomiast miłość do dziecka pozostała taka sama, dziecko nie zasłużyło sobie na "rozwód" z ojcem a takze ojciec go w żaden sposób nie zdradził, nie porzucił, nie zapomniał o nim - taka wiedza, takie poczucie jest niezbędne dziecku do prawidłowego funkcjonowania w tym i tak okrutnym świecie. Piła motorowa włącza sie w kieszeni kiedy myślę o zastępach tych kretynek katujących biedne dzieciątka przekonywaniem że ..cyt.: 'widzisz, widzisz tatuś cię nie kocha, zostawił nas bo kocha innego dzidziusia' (sic!autentyk) Odpowiedz Link Zgłoś
swieta_1 Re: rozwód a dziecko 14.09.05, 13:42 Może i macie rację z sądem, ale to jest kolejne ciąganie "małej"-10lat, po sadach, cholera oboje tego nie chcemy. On nie mieszka już 3-lata z tamtą panią a razem jesteśmy około 2lat. Na poczatku jeździła z nami za miasto i dalej, kontakt się urwał po formalnym rozwodzie, tyle że w oczach dziecka widać strach i szukanie czy ktoś słucha jak ojciec jest u niej/np zawieźć prezent z okazji urodzin/, zresztą jak jeździła z nami to zawsze mijało około pół godziny zanim zaczęła się śmiać i zachowywać swobodnie, przed odwiezieniem do domu też traciła humor, cholera jak pomóc Małej i ojcu? Jak rozmawiać, jak wytłumaczyć mamie dziewczynki że jej też wyrządza krzywdę, dorosły da sobie radę. jasna cholera. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś