Dodaj do ulubionych

Listy z więzienia

19.09.05, 18:33
Witam,na początku napiszę kilka słów o sobie-mam 23 lata,niedługo zacznę 5
rok prawa,mam fajną pracę,cudownego chłopaka(6 lat razem)i świetną rodzinę.
Jakiś czas temu pomyślałam sobie,że jestem tak bardzo szczęśliwa,że aż boję
się,że to pryśnie.I prysnęło...
W kwietniu dostałam list.Trochę czau zajęło mi przypomnienie sobie,kto jest
jego nadawcą.9 lat temu byłam na koloniach,gdzie poznałam chłopaka, żadna tam
młodzieńcza miłość,po prostu kolega,jakich wielu. Wymieniliśmy się adresami,
jak ze wszystkimi.I teraz on napisał do mnie list z więzienia.Najeżony
błędami ortograficznymi,nieskładny.Zignorowałam to.Dzisiaj przyszedł drugi.
Koleś pisze do mnie jak do byłej dziewczyny,że tęskni,wspomina wspólne
chwile, prosi o zdjęcie,mówi,że zadzwoni,a po zakończeniu kary przyjedzie
(pisze,że został mu rok).BOJE SIĘ.WYPROWADZIŁO MNIE TO TOTALNIE Z RÓWNOWAGI.
Nie powiedziałam o tym nikomu i nie wiem czy to zrobić-mama chyba umarłaby ze
strachu,a chłopak też niepotrzebnie by się martwił.Czuję się jakbym oglądała
jakiś kiepski film.Pomóżcie mi-co mam zrobić-nic to znaczy zignorować i z
niepokojem otwierać skrzynkę na listy? Napisać list,że mam ułożone życie i
nie życzę sobie żadnego kontaktu.Przyszło mi nawet do głowy,żeby jakoś
odnależć jego rodzinę,podać się za swoją mamę i powiedzieć,że wyjechałam do
Ameryki,zginęlam w wypadku albo tak napisać do niego do zakładu karnego?
Wiem,że to idiotyczne,ale nie wiem za co koleś siedzi i naprawdę zaczynam się
bać.Proszę pomóżcie mi jakoś!Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • mala.myszka1 Re: Listy z więzienia 19.09.05, 18:43
      rzeczywiście ten koleś jakiś chory napisz mu,że masz ułożone życie niech on nie
      pisze więcej bo na niego i tak nie czekasz. A swoją drogą, wkrótce pani adwokat
      a taka bezradność wobec drobnych życiowych spraw?:)))
      • mike68 Re: Ja bym odpisał ale w imiemiu Twojej mamy 22.09.05, 13:28
        i napisał że córka wyszła za mąż, wyjechała za granicę - zawsze jest jakieś
        wyjscie ale sprawa głupio wyglada bo skoro on potrafił napisać to pewnie po
        odbyciu kary tez Cię znajdzie !! Jakiś nienormalny gość , moze nawet jest
        jakims psycholem , a pisał za co go zapuszkowali ???
    • mxp4 Re: Listy z więzienia 20.09.05, 04:19
      Napisz do niego, ze jestes mezatka i spodziewasz sie dziecka ze meza bardzo
      kochasz. Napisz mu, zeby wiecej nie pisal, ze nigdy was przeciez nic nie
      laczylo. Ani slowa serdecznego tylko informacje.
    • pareo1 Re: Listy z więzienia 20.09.05, 09:28
      Dzięki za odpowiedź.Co prawda skłaniałam się raczej do zignorowania,ale teraz
      zastanowię się nad jakimś krótkim,informacyjnym listem.Życzę miłego dnia1
    • rybolog Re: Listy z więzienia 20.09.05, 10:39
      Olej idiote, albo zwroc list z notka "adresat nieznany".
    • moofka Re: Listy z więzienia 20.09.05, 10:58
      wloz list do koperty i napisz
      ze poprzedni lokatorzy wyprowadzili sie 8 lat temu
      a adresu nie znasz
      • kleopatryx Re: Listy z więzienia 21.09.05, 18:48
        Popieram, bo tylko ten sposób z odesłaniem korespondencji (adresat wyprowadził
        się)jest bezpieczny. Jesli nawiążesz jakikolwiek kontakt oznaczać to będzie, że
        rozpoczęłaś grę. Jeśli zaczniesz się usprawiedliwiać on znajdzie argumenty. Tak
        mnie uczyli na szkoleniach ze sprzedaży. Najlepsi są ludzie, którzy się
        tłumaczą, bo takich łatwo mozna pokonać. Lepiej powiedzieć "nie" lub
        zignorować, nie dawać komus punkt zaczepienia. Bądź dzielna i lepiej nie mów o
        tym nikomu.
        • nabij_faje Re: Listy z więzienia 21.09.05, 18:59
          ta sprzedaż, brzmi złowrogo
        • pareo1 Re: Listy z więzienia 22.09.05, 10:40
          kleopatryx napisała:

          > Popieram, bo tylko ten sposób z odesłaniem korespondencji (adresat
          wyprowadził
          > się)jest bezpieczny. Jesli nawiążesz jakikolwiek kontakt oznaczać to będzie,
          że
          >
          > rozpoczęłaś grę. Jeśli zaczniesz się usprawiedliwiać on znajdzie argumenty.
          Tak
          >
          > mnie uczyli na szkoleniach ze sprzedaży. Najlepsi są ludzie, którzy się
          > tłumaczą, bo takich łatwo mozna pokonać. Lepiej powiedzieć "nie" lub
          > zignorować, nie dawać komus punkt zaczepienia. Bądź dzielna i lepiej nie mów
          o
          > tym nikomu.
        • pareo1 Re: Listy z więzienia 22.09.05, 10:42
          kleopatryx napisała:

          > Popieram, bo tylko ten sposób z odesłaniem korespondencji (adresat
          wyprowadził
          > się)jest bezpieczny. Jesli nawiążesz jakikolwiek kontakt oznaczać to będzie,
          że
          >
          > rozpoczęłaś grę. Jeśli zaczniesz się usprawiedliwiać on znajdzie argumenty.
          Tak
          >
          > mnie uczyli na szkoleniach ze sprzedaży. Najlepsi są ludzie, którzy się
          > tłumaczą, bo takich łatwo mozna pokonać. Lepiej powiedzieć "nie" lub
          > zignorować, nie dawać komus punkt zaczepienia. Bądź dzielna i lepiej nie mów
          o
          > tym nikomu.
          Dziękuję Ci bardzo,właśnie tak zrobię. Nie ma sensu denerwować swoich bliskich.
          Fajnie usłyszeć kilka rzeczowych,a zarazem ciepłych słow.Dziękuję raz jescze i
          pozdrawiam :-)
    • nabij_faje Re: Listy z więzienia 20.09.05, 11:29
      ten człowiek, na pewno, bardzo potrzebuje kontaktu ze światem, poza tym nuda
      robi swoje.
      dobrze, abys poinformowała go jak się rzeczy mają, sytuacja będzie jasna.

      nie obawiałabym się, że będzie Cię po wyjściu nachodził, jego terażniejszy
      kontakt wynika z przymusu osadzenia i wielkiej tęsknoty.
      poza tym, dla skazanych, każdy taki kontakt to nobilitacja i często ostatnia
      deska ratunku.

      jeśli się boisz, że nie udźwigniesz tej misji, nie rób nic wbrew sobie.
      wyjaśnij, w czym rzecz, bo to mu się należy, przez sam szacunek do drugiego
      człowieka, który potrzebuje wsparcia.
      • pareo1 Re: Listy z więzienia 20.09.05, 14:01
        Dobrze wiem,no albo tak mi się tylko wydaje,jaka jest sytuacja ludzi siedzących
        w więzieniu.Piszę pracę magisterską na ten temat,w ramaach seminarium bywam w
        takich miejscach.Niezła ironia,prawda?Ale ta sytuacja z listami z drugiego(na
        szczęście)końca Polski,od obcej osoby,która pisze ddo mnie wręcz familijnie po
        prostu mnie przybiła.Zaniepokoił mnie ton,nawet zastanawiam się na tym czy nie
        pokazać tych listów znajomej psycholog pracującej w zakładzie karnym. To
        wszystko wygląda jak jakiś kiepski film z serii prawdziwe historie,ale to się
        naprawdę dzieje w moim życiu i wprowadza w nie mnóstwo niepokoju.
        • nabij_faje Re: Listy z więzienia 20.09.05, 23:14
          Ty zamierzasz pracować w tym środowisku??

          no to teraz masz zaprawkę :P
          i jak- gacie pełne?

          • pareo1 Re: Listy z więzienia 21.09.05, 08:57
            nabij_faje napisała:

            > Ty zamierzasz pracować w tym środowisku??
            >
            > no to teraz masz zaprawkę :P
            > i jak- gacie pełne?
            >
            > No,i to całkiem niezłą.Jednak już za późno na zmianę chociażby tematu pracy.
            Mam nadzieję,że jednak dam radę :-)
    • psychopata.z.borderline 12 grosz dla jadzi, jadzia sobie wsadzi 20.09.05, 23:18
      kto by mi kazał czytac takie rzeczy, brrr
    • imagiro Re: Listy z więzienia 20.09.05, 23:38
      bujasz jak najeta ... gdzie i kto trzyma 9 lat adres kogos, kto byl znajomym
      tylko z kolonii letniej. I nigdy do Ciebie nie dzwonil i akurat twoj adres
      wzial z soba do pudla ... komu ty polewasz takie mikstury ... albo mow cala
      prawde i tylko prawde albo zmykaj ...
      • psychopata.z.borderline Re: Listy z więzienia 20.09.05, 23:39
        racja, po co komu sąd ostateczny
      • pareo1 Re: Listy z więzienia 21.09.05, 08:54
        imagiro napisał:

        > bujasz jak najeta ... gdzie i kto trzyma 9 lat adres kogos, kto byl znajomym
        > tylko z kolonii letniej. I nigdy do Ciebie nie dzwonil i akurat twoj adres
        > wzial z soba do pudla ... komu ty polewasz takie mikstury ... albo mow cala
        > prawde i tylko prawde albo zmykaj ...

        I na tym właśnie polega ten problem-nie wiem ile czasu przechowuje się
        adresy,ale tak jak napisałam zwykły znajomy z wakacji(nie miałeś nigdy takich?)
        i to jest akurat dla mnie niepokojące. Proponuję,jeśli nie wierzysz w cudze
        problemy,to po prostu nie zabieraj głosu w ich kwestii.Zaoszczędzisz nerwów
        ludziom,którzy i tak mają już dosyć na głowie. Życzę wszystkim miłego dnia!
    • moc_ca Re: Listy z więzienia 21.09.05, 09:05
      Obawiam się że Imagine ma rację ale ...zawsze jakaś możliwość takiego zdarzenia
      istnieje. hmmm ...
      Po prostu nie odpisuj, nie reaguj
      To samotny, spragniony kontaktu człowiek i zapewne pisze do wszystkich których
      kiedykolwiek znal bo chce otrzymywać od nich listy mające pomóc mu w przetrwaniu
      Ale dziwi mnie że Ty tego nie wiesz ..
      • psychopata.z.borderline Re: Listy z więzienia 21.09.05, 11:13
        nie wiem moc_ca jak to jest, ale mnie by sie nie chciało ani czytać listow z
        wiezienia jakiegos goscia poznanego na kolonii a tym bardziej na nie odpisywać.
        czy jestem zła?
        • nabij_faje Re: Twoje lenistwo 21.09.05, 11:51
          i abnegacja
          stają się patologiczne.
          :P
          • psychopata.z.borderline Re: Twoje lenistwo 21.09.05, 11:58
            jaka abnegacja?
            od poniedziałku do czwartku regularnie chodze na aerobik, dobrze sie odzywiam,
            nie przemęczam sie, nie stresuje, co Ty do mnie mówisz
            • nabij_faje Re: Twoje lenistwo 21.09.05, 12:06
              psychopata.z.borderline napisała:

              > jaka abnegacja?
              > od poniedziałku do czwartku regularnie chodze na aerobik, dobrze sie
              odzywiam,
              > nie przemęczam sie, nie stresuje, co Ty do mnie mówisz
              >


              ajm sory?
              czy my nie mówimy, o czymś z lekka innym??
              "co ma piernik, do wiatraka?"

              • psychopata.z.borderline Re: Twoje lenistwo 21.09.05, 12:08
                ktos mi abnegacje zarzucił
        • moc_ca Re: Listy z więzienia 21.09.05, 12:01
          Może niejasno się wyrazilam, psychopatko
          Własnie to miałam na myśli pisząc że 'dziwi mnie ...'itd.,
          jak to możliwe że pareo
          przygotowując sie do przyszłego zawodu nie wie co powoduje więźniem ktory
          pisuje smętne, tęskne listy do, nawet cłkowicie, nieznanych mu osób a juz
          zupełnie mnie dziwi że otzrymanie takiego listu jest problemem wagi
          psychologicznej??? hehehe

          Oczywiście nie jesteś zła psychopatko (jesooo jak mnie paraliżuje Twój nick
          kiedy muszę użyć go w drugiej osobie!), można przeczytać pierwszy list bo to
          wynika z istoty rzeczy a resztę walnąć do kosza jeszcze przed otwarciem
          i ta nieczuła czynność nie spowoduje wrażenia że jesteś złaaa!;-)
          • psychopata.z.borderline Re: Listy z więzienia 21.09.05, 12:03
            no właśnie, co by mnie obchodził jakis edek z kicia:)))
          • pareo1 Re: Listy z więzienia 21.09.05, 12:18
            moc_ca napisała:

            > Może niejasno się wyrazilam, psychopatko
            > Własnie to miałam na myśli pisząc że 'dziwi mnie ...'itd.,
            > jak to możliwe że pareo
            > przygotowując sie do przyszłego zawodu nie wie co powoduje więźniem ktory
            > pisuje smętne, tęskne listy do, nawet cłkowicie, nieznanych mu osób a juz
            > zupełnie mnie dziwi że otzrymanie takiego listu jest problemem wagi
            > psychologicznej??? hehehe
            >
            > Oczywiście nie jesteś zła psychopatko (jesooo jak mnie paraliżuje Twój nick
            > kiedy muszę użyć go w drugiej osobie!), można przeczytać pierwszy list bo to
            > wynika z istoty rzeczy a resztę walnąć do kosza jeszcze przed otwarciem
            > i ta nieczuła czynność nie spowoduje wrażenia że jesteś złaaa!;-)
            > A czy myślisz,droga moc_co,że na prawie uczą nas o psychologii takich
            ludzi,co sobie w zakładach karnych siedzą? Na szczęście nie,bo powiem Ci
            szczerze, że nie miałabym na to najmniejszej ochoty. A skoro dziwisz się,że
            taki list wyprowadził z równowagi przyszłego prawnika,to nie wiem czy dobrze
            rozumiem ale przedszkolanka miałaby do tego pełne prawo,a np policjant już nie?
            Pracujesz w doradztwie zawodowym ;-) ?Pozdrawiam!
            • moc_ca Re: Listy z więzienia 21.09.05, 18:57
              ja się dziwie wszystkiemu co Ty tu wypisujesz, taki dziwny z Ciebie prawnik.;-)
        • pareo1 Re: Listy z więzienia 21.09.05, 12:06
          psychopata.z.borderline napisała:

          > nie wiem moc_ca jak to jest, ale mnie by sie nie chciało ani czytać listow z
          > wiezienia jakiegos goscia poznanego na kolonii a tym bardziej na nie
          odpisywać.
          > czy jestem zła?
          >
          > Całkowicie się z Tobą zgadzam.I powiem szczerze,że trochę śmieszą mnie te
          wszystkie deklaracje o szacunku dla drugiego człowieka,że on tam siedzi biedny,
          samotny,opuszczony.Więc ja się pytam-czy to moja wina,że on tam siedz? I w imię
          czego ma on prawo zakłócać mój spokój czy nawet poczucie estetyki(błędy
          ortograficzne) Pewnie zbiorę za tą wypowiedź niezły opieprz,że niby po co
          zajęłam się-jak już pisałam-tym działem prawa karnego.Uwierzcie mi,że nawet
          wychowawcy więzienni mimo że przebywają z tymi ludźmi na co dzień i traktują
          ich z szacunkiem,to cały czas podkreślają,że trzeba pamiętać o tym,że nikt nie
          siedzi za niewinność i raczej się z nimi nie przyjażnią. Dlatego naprwadę nie
          wierzę,że chcielibyście aby Wasza dziewczyna czy Wy sami pomagali przezwycężyć
          nudę i więzienną samotność jakimś kryminalistom!
          • psychopata.z.borderline Re: Listy z więzienia 21.09.05, 12:12
            resocjalizacja jest dla mnie bzdurą, "lewatywa i pod mur";)))
          • moc_ca pareo1 !!!!!! 21.09.05, 12:13
            Chyba NIKT w tym wątku (nie chce mi się wracac do jego lektury ale wydaje mi
            się że ani jedna osoba) nie napisał żebyś zajęła się "biedakiem", wszyscy radzą
            abyś dała sobie spokój i zbagatelizowała te nieszczęśne listy. Więźniowie
            pisują do kogo się da i proszą o odpowiedź, kontakt itp.
            Nie tłumacz sie przed nami tylko czytaj wątek i rób co Ci rozum dyktuje, OK?
          • nabij_faje Re: Listy z więzienia 21.09.05, 12:35
            pareo1 napisała:

            > psychopata.z.borderline napisała:
            >
            > > nie wiem moc_ca jak to jest, ale mnie by sie nie chciało ani czytać listo
            > w z
            > > wiezienia jakiegos goscia poznanego na kolonii a tym bardziej na nie
            > odpisywać.
            > > czy jestem zła?
            > >
            > > Całkowicie się z Tobą zgadzam.I powiem szczerze,że trochę śmieszą mnie te
            >
            > wszystkie deklaracje o szacunku dla drugiego człowieka,że on tam siedzi
            biedny,
            >
            > samotny,opuszczony.Więc ja się pytam-czy to moja wina,że on tam siedz? I w
            imię
            >
            > czego ma on prawo zakłócać mój spokój czy nawet poczucie estetyki(błędy
            > ortograficzne)

            *W IMIĘ WYKONYWANEJ PRACY, CHOCIAŻBY.


            Pewnie zbiorę za tą wypowiedź niezły opieprz,że niby po co
            > zajęłam się-jak już pisałam-tym działem prawa karnego.Uwierzcie mi,że nawet
            > wychowawcy więzienni mimo że przebywają z tymi ludźmi na co dzień i traktują
            > ich z szacunkiem,to cały czas podkreślają,że trzeba pamiętać o tym,że nikt
            nie
            > siedzi za niewinność i raczej się z nimi nie przyjażnią. Dlatego naprwadę nie
            > wierzę,że chcielibyście aby Wasza dziewczyna czy Wy sami pomagali
            przezwycężyć
            > nudę i więzienną samotność jakimś kryminalistom!


            *SPRZECIW.
            ROLĄ WYCHOWAWCÓW WIĘZIENNYCH (JAK SAMA NAZWA WSKAZUJE), JEST KIEROWAĆ NA
            WŁAŚCIWE TORY, LUDZI, KTÓRZY... ŹLE MYŚLĘ?
            JAK WIĘC BĘDĄ MOGLI "PROSTOWAĆ" I WYCHOWYWAĆ, NIE WCHODZĄC W BLIŻSZE,
            NIEZBĘDNE KU TEMU RELACJE??
            jeżeli hołdujesz przytoczonej, przez Ciebie, regule, to znakiem tego, możesz
            okazać się kolejnym, który nie udźwignie ciężaru misji społecznej.
            w końcu ten strach skądś się bierze, a wiesz chyba, że musi mieć on swoje
            ujście?

            • pareo1 Re: Listy z więzienia 21.09.05, 13:11
              Do nabij_faje
              Wiesz co,masz chyba troszkę wyidealizowane spojrzenie na te kwestie.Opowiem Ci
              o dwóch sytuacjach,których byłam świadkiem. Wołów-jedno z cięższych więzień w
              Polsce.Jesteśmy tam w ramach zajęć studenckich.Oglądamy cele,przyglądamy się
              codzienności więźniów.Oprowadza nas (oprócz klawiszy)taki sympatyczny facet,
              miły,o wszystkim opowiada.Takiego spotyka się codziennie w osiedlowym
              sklepie,ot,zwykły,fajny sąsiad.Potem pytamy wychowawcę,co zrobił.Zabił babcię i
              konkubinę siekierką.Aż mnie zamurowało,jak pomyślałam,że chodziłam z nim ramię
              w ramię przez 2 godziny.I o to właśnie mi chodzi-ten wychowawca,młody
              chłopak,powiedział nam,że nie można o nich myśleć głupie,kryminalne gnoje,ale
              też NIE WOLNO ani na moment zapomnieć,z kim się ma to czynienia. A idee
              resocjalizacji?Jakbyś miał za murami rodzinę(będąc wychowawcą,strażnikiem)to
              byś myślał o niej,a nie o ideach.Te ładnie wyglądają tylko w podręcznikach
              akademickich. Po drugie-koleżanki,które kończyły 2 lata temu socjologię w
              ramach badań bywały w zakładzie karnym.Przez ponad 2 tygodnie grupa kilku
              facetów zza siatki krzyczała do nich jeb...kur... Z takim ludźmi chcesz mówić o
              szacunku do drugiego człowieka? Mam nadzieję,że weźmiesz to pod rozwagę. Wracam
              do pracy.Cześć!
              • nabij_faje Re: Listy z więzienia 21.09.05, 13:54
                dla mnie, idea jest sprawą pierwszej kategorii, dlatego, czyjeś strachy
                niewiele mnie przekonują :]

                moja koleżanka jest wychowawczynią w w., moje opinie opieram na jej praktyce.
                to silna i zdecydowana baba. czytając takie rozterki, napewno, ubawiłaby się
                po pachy.
                ona się, po prostu, odnalazła w tej roli, ot i co!

                czego i Tobie życzę.
              • croyance Re: Listy z więzienia 21.09.05, 18:15
                Aż mnie zamurowało,jak pomyślałam,że chodziłam z nim ramię
                > w ramię przez 2 godziny

                Ale co Cie tak zamurowalo? Wiekszosc z nas jest zdolna do zbrodni, kwestia
                okolicznosci, wychowania etc. Ludzie to drapiezne zwierzeta. Jesli nie
                akceptujesz tej strony w sobie, nigdy nie wczujesz sie w umysl przestepcy. A
                wyglada na to, ze sie boisz tej swojej ciemnej strony, skoro tak wyprowadzil
                Cie z rownowagi byle list jakiegos zdesperowanego chlopaka. Jak poradzisz
                sobie, gdy staniesz z kims takim twarza w twarz? Jesli chcesz pracowac w
                szambie, nie mozesz sie bac ubrudzic.
                • psychopata.z.borderline Re: Listy z więzienia 21.09.05, 18:17
                  dobre:)))

                  ja lubie zjeść mięsko, ale czyściutkie, bez tłuszczu, jak robie jajecznice, z
                  jajek starannie wyciągam kogutki, nie zjem jajecznicy, jak sama nie zrobie;)
    • hjorton Re: jeżeli to nie podpucha, choć na taką wygląda.. 21.09.05, 13:15
      Wiesz zastanawia mnie sprawa, ty studentka prawa, a tak mało chwytliwa i
      dojrzała. Jaki kierunek prawa studiujesz? Ktoś, kto rzeczywiście zna prawo
      posiada też pewne kompetencje, jak i cechy charakteru, które pozwalają mu
      skutecznie obracać się pomiędzy ludźmi, a ty jak taka mała gąska,rączki
      rozkrzyżowała i slipie bezradnie nad swoim losem...
      Zamiast ślęczyć i siedzieć, jaka taka kwoczka, zadzwoń do tego więzienia, w
      ktorym siedzi ten jeszcze przestępca i porozmawiaj z ludźmi odpowiedzialnymi za
      niego. Przedstaw Twoją sprawę i fakt,że tego typu natrętne listy, są dla ciebie
      przykre i masz pytanie co oni jego więżienni opiekunowie mają zamiar z tym
      robić. Sama nie musisz brać żadnego kontaktu z tym osobnikiem. On prawdopodobnie
      ma kilka osób, które "czuwają" nad jego zachowaniem na zewnątrz i to one są
      odpowiedzialne, aby on tych listów do ciebie więcej już nie wysyłał. Proste, czy
      jak? Pani adwokat.
    • imagiro Re: Listy z więzienia 21.09.05, 15:14
      pareo1 pisz prace magisterska w temacie ... brakuje jej kilku ciekawych
      obserwacji, wrazen, domnieman ...
    • noipstro Re: Listy z więzienia 21.09.05, 20:28
      Ja bym nie otwierała tego listu, ani żadnych kolejnych - odniosłabym na pocztę
      i poprosiłabym, o odesłanie z adnotacją, że "adresat nieznany".
    • kasiaberlin Re: Listy z więzienia 21.09.05, 21:36
      nie przejmuj sie.oni sie tak zawsze zachowuja,to calkiem normalne,szukaja
      kontaktu z kim tylko sie da....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka