Dodaj do ulubionych

Antypatyczna koleżanka w pracy

04.10.05, 19:02
Mam zdzirę w pracy. Cały czas robi wszytsko by sprawić mi przykrość. Jest
bardzo niemiła i to nie tylko dla mnie. Nie moge jej już znieść. Próbowąłam
jej nie ignowrować, ale ciągłe docinki bardzo ranią, niestety. Z pracy nie
moge sie zwolnić, więc co mi pozostaje????
Obserwuj wątek
    • tingel-tangel Re: Antypatyczna koleżanka w pracy 04.10.05, 19:37
      To woja szefowa? Jeśli nie, to porozmawiaj z szefem, może szef też ma tego
      kurvviszona dosyć.
    • stary_babsztyl Re: Antypatyczna koleżanka w pracy 04.10.05, 21:51
      śledź rozwój wątku
      są na świecie kobiety i są zawistne pizdy...
      myslę,że to może być skarbnica wiedzy, tylko dostosuj do konkretnego
      przypadku:))
    • solaris_38 Re: Antypatyczna koleżanka w pracy 05.10.05, 00:40
      ĆWICZENIE DUCHA :)

      sory wiem że nei chcesz ćwiczyc ducha tylko zaznac spokoju ale wbrew pozorom
      nie masz inenj drogi

      ona się NIE zmieni

      przyjrzyj sie komus kogo tak bardzo nie rani jej postępowanie - i spróbuj tak
      samo az do skutku ;)

      • tiberina Re: Antypatyczna koleżanka w pracy 05.10.05, 06:54
        Cwiczenie ducha. Probuje juz od dluzszego czasu. Wlasciwie juz rok. Czasami
        mnie nie rusza jej chamstwo, ale wcoraj dopiekła mi bardzo. Najgorsze jest to,
        ze ja wiem dlaczego sie zachowuje i nawet jest mi jej żal. Bede dalejk w takim
        razie starała sie żeby jest zdzirowatość mnie nie dotykała.

        A tak poza tym to zastanawiam się, czy kiedyś za te wszytskie krzywdy spotka ja
        jakaś kara. Jak myślicie???
        • mausi12 Re: Antypatyczna koleżanka w pracy 05.10.05, 09:44
          Spotka,spotka!- nie martw sie!Wystarczy,ze spotka taka osobe,ktora
          jest "gorszym diablem rogatym"niz ona i...juz przepadla!To tez zalezy od
          twojego charakteru-jesli jestes spokojniejsza-to ona jest gora,ale jezeli
          spotkalaby taka osobe jak ja to daje Ci slowo- zwalilabym ja z nog!Dla mnie
          mialaby respekt.Gdybym z Toba pracowala to pomoglabym Ci,ale niestesty nie
          moge.Napisalas,ze wiesz dlaczego ona Ci docina,a z jakiego to powodu tak robi?-
          zazdrosna o chlopaka,o Twoja urode czy moze figure?Zazdrosna o to,ze dobrze
          pracujesz,masz lepsze ubrania?Moze jest zazdrosna,ze masz kulture i tyle.Ona ma
          kompleksy i dlatego tak robi.Pozdrawiam.
        • solaris_38 co my wiemy o sprawiedliowści 06.10.05, 01:49
          a chciałabyś ? jakia kara byłaby dobra ?

          :)
          jes.i naprawdę chcesz ja ukarać

          przeciez ona JUZ pokarana bo jedze nie sa szczesliwe

          nie badz sama jędzą
        • agnieszka.dumeige Re: Antypatyczna koleżanka w pracy 06.10.05, 16:29
          "A tak poza tym to zastanawiam się, czy kiedyś za te wszytskie krzywdy spotka
          ja
          jakaś kara. Jak myślicie???"

          Raczej nie.
          Im bardziej bedziesz na to czekac, tym bardziej bedzie jej sie powodzilo.
          Ja proponuje pogadac z dyrektorem. Powiedz ze w ekipie panuja niezdrowe
          stosunki i ciezko jest w takim klimacie dobrze i efektywnie pracowac. Moze z
          nia pogada.
          • jula09 Re: Antypatyczna koleżanka w pracy 08.10.05, 14:07
            Zajmij sie tym co do Ciebie należy.
            Plotkami niech zajmuja się osoby ktore mają za dużo wolnego czasu w pracy. Na
            Twoim miejscu wcale bym sie nie przejmowałabym się taka osobą. Traktuj ja jak
            dodatkowy mebel i rób swoje.
    • olimpia01 Re: Antypatyczna koleżanka w pracy 05.10.05, 09:47
      Spytaj ją jaki ma problem w związku z Twoją osobą i doradź jej dobrego
      psychologa jesli nie może sobie z tym poradzić :)))

      A jeśli unikasz konfrontacji to poprostu traktuj jak nieświerze powietrze.
    • justyna41 Re: Antypatyczna koleżanka w pracy 05.10.05, 10:34
      A ja mam antypatycznego kolegę w pracy. Zawsze "ścina" mnie, czasami ma rację,
      często nie. Jaka może być tego przyczyna - uważa mnie za głupią, pogardza mną -
      bo raczej nie zazdrości. I co zrobić z takim, bo jednak często mnie tym wkurza.
    • j_ar Re: Antypatyczna koleżanka w pracy 06.10.05, 09:53
      przygotuj sobie kilka odpowiednich tekstow, tak, azeby, w momencie
      uszczypliwosci kolezanki, nie stracic czasu tylko od razu odpowioedziec rownie
      uszczypiliwe,..
      • magdzicka1 Re: Antypatyczna koleżanka w pracy 06.10.05, 15:21
        Postaraj sie ja ignorowac. Niedawno bylam skazana na podobnego babsztyla przez
        3 dni i zwyczajnie nie zwracalam uwagi na jej uwagi i wcale sie z tym nie
        krylam. Usmiechnij sie za kazdym razem jak Ci dopiecze i wzrusz ramionami a
        jeszcze lepiej zeby w trakcie jej wywodow powtarzac sobie "lalalallalaa" i
        myslec zupelnie o czyms innym. To dziala
        • j_ar Re: Antypatyczna koleżanka w pracy 06.10.05, 15:25
          wsrod ludzi, ktorych znam i z ktorymi musze sie spotkac, to jakos nie dzialalo;
          (.. ale kto wie, moze gdzie indziej zadziala
        • j_ar Re: Antypatyczna koleżanka w pracy 06.10.05, 15:31
          ach.. bym zapomnial.. przez 3 dni to mozna i nie takie rzeczy olac:)..ale na
          dluzsza mete to niestety, slabo dziala
          • magdzicka1 Re: Antypatyczna koleżanka w pracy 06.10.05, 15:40
            OJ CICHO, SATYSFAKCJE MI TU UMNIEJSZASZ A JESTEM Z SIEBIE NAPRAWDE DUMNA ZE JEJ
            NIE DOWALILAM.
            • j_ar Re: Antypatyczna koleżanka w pracy 06.10.05, 15:51
              ja to tak z zazdrosci, ze mozna niezauwazac
              ;)
              • magdzicka1 Re: Antypatyczna koleżanka w pracy 06.10.05, 15:54
                :) Mozna tylko sie trzeba bardzo postarac.....baaaaardzo i wiem ze ta metoda
                nie przeszla by na dluzej ale moze przynajmniej troche zniechecic. A tak na
                dluzsza mete to mozna powiedziec tej osobie co sie o niej mysli i jesli to
                mozliwe zwyczajnie ja unikac. tez powinno dzialac
    • kate-gun Re: Antypatyczna koleżanka w pracy 06.10.05, 15:46
      Tępić gnidę!!!!

      Sluchaj, nic innego nie podziala. I nie bagatelizuj jej, bo w koncu narobi ci
      problemow i bedziesz musiala odejsc z pracy.
      • sudione oko za oko ??? czy warto ??? 06.10.05, 18:22
        kate-gun napisał(a):
        Tępić gnidę!!! Sluchaj, nic innego nie podziala. I nie bagatelizuj jej, bo w koncu narobi ci problemow i bedziesz musiala odejsc z pracy.

        Absolutnie się nie zgodzę!!! Jak byłem młodszy to młoda krew burzyła się w żyłach i zawsze należało "odpłacić" w myśl zasady "oko za oko". Z wiekiem doszedłem do wniosku, że najgorsza kara dla człowieka to ..... OBOJĘTNOŚĆ!!! Nic tak nie zabija stosunków między ludźmi jak właśnie obojętność jednej ze stron. Zresztą z reguły osoby tak postępujące jak w/w koleżanka z pracy "karmią" się negatywnymi emocjami i będzie ją to "nakręcać" do dalszej psychicznej napaści. Przemyśl to proszę.;)
        POZDRAWIAM SERDECZNIE
        • kate-gun Re: oko za oko ??? czy warto ??? 06.10.05, 18:49
          Z calym szacunkiem, ale nie zrozumiales.
          Tu nie chodzi o rewanz, tylko o zapobiegliwosc. najgorsze co mozna zrobic to
          wlasnie olac, zbagatelizowac.
          Skoro jest taka antypatyczna, bedzie sie cieszyc kazda cudza porazka. Jasne,
          zaczyna sie od docinkow i glupich uwag, ale gdy tylko nadarzy sie okazja -
          gnida narobi wiekszych problemow. Wiem co mowie, bo sama mialam juz do
          czynienia z takowymi.
        • muszalik20051973 Re: oko za oko ??? czy warto ??? 08.10.05, 13:44
          Olej i jeszcze raz olej. Rozśiewa plotki? Olej. Mówi źle na twój temat? Olej. W
          końcu każdemu się znudzi knuciejeżeli nikogo to nie interesuje. Nie prostuj
          tylko plotek bo na tym źle wyjdzieszz.
    • scylla Re: Antypatyczna koleżanka w pracy 06.10.05, 18:51
      zaopatrz się w plastry:)
    • psychopata.z.borderline [...] 08.10.05, 14:08
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • plazmodama uuu a moze to ja? 08.10.05, 16:09
      :]

      ale ja jestem niemila tylko dla tej nowej, ktora ma byc moja asystentka
      bo mi sie placze pod nogami i zawraca glowe
      to jej pierwsza praca i nie ma obycia a mnie to denerwuje,
      bo mnie sie juz nie chce uczyc zoltodziobow
      poza tym do cholery!
      mnie nikt niczego nie uczyl
      sama musialam
      ba, nawet sprawialo mi to przyjemnosc
      mam uczulenie na leniwe stworzenia,
      ktorym wszystko trzeba pokazac i pod nosem postawic
      brrrr

    • bombalska Re: Antypatyczna koleżanka w pracy 09.10.05, 00:32
      Podaj nam jej adres mejlowy, to kazdy z nas cos jej napisze "milego inaczej".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka