IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.11.02, 15:14
jestesm w zwiazku od ponad 12 lat...moja malzestwo nie bylo i nie jest uslane
rozami. brak porozumienia etc. i oto moje pytanie..nie zyjemy ze soba od 7
lat!!!!!tak tak to nie zart.. mieszakmy spadzamy czas obok siebie..zadne z
nas nie chce podjac decyzji i rozwodzie..
ja juz tyle lat nei czuje sie kobieta kochana pozadana to trudne i
bolesne.... tyle lat bylam wierna......tylko czemu i komu zadaje sobie
pytanie.... czy to ze chcilaabym znou poczuc sie kobieta to zdrada..
przyrzekalismy sobie wiernosc milsc etc..ale jezli jedna ze stron nie
wywiazuje sie ze swoich zobowiazan....to co.... moja morale dotychczas nie
pozwalaly na to......ale tak trudno jest zapomiec ze sie jest kobieta
naprawde...
Obserwuj wątek
    • Gość: WujekSamoDobro Re: zdrada? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 15:24
      Czy to naprawde wszystko? Tylko tyle cie dreczy? Twoje problemy przy moich sa
      naprawde smieszne.
      Moja rada:
      Rzuc go, zmien prace, zmien miejsce zamieszkania, wyjedz za granice na stale.
      • kamill_a Re: zdrada? 13.11.02, 15:33
        Ciekawe?! Nie bagatelizuj cudzych problemów? Sam o swoich nie piszesz -
        cwaniaczku. Proszę czekamy?!
        • Gość: WujekSamoDobro Re: zdrada? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 15:40
          Nie kazdy lubi sie wywewnetrzniac.
          Poza tym kto moze mi pomoc? Moze ty?
          Chcialbym byc cwaniaczkiem, moze wtedy dal bym sobie jakos rade w tym kraju.

          Pozdrawiam
    • Gość: Przemek Re: zdrada? IP: *.tele.pw.edu.pl 13.11.02, 15:25
      A czy wy niemowy jestescie, nie umiecie usiasc i porozmawiac? Przedstaw mu swoje oczekiwania, stwierdz, ze tak
      dalej byc nie moze i oczekuj pozytywnej reakcji. Jesli maz nie jest zainteresowany w utrzymaniu zwiazku
      (ewentualnie upiera sie przy jakiejs wypranej z uczuc relacji niby-kolezenskiej), to zagroz rozwodem, a jesli to nie
      poskutkuje - przeprowadz procedure rozwodowa. Zdradzac "po cichu" - odradzalbym.
      • matrek To wyświechtany slogan 13.11.02, 15:39
        Gość portalu: Przemek napisał(a):

        > A czy wy niemowy jestescie, nie umiecie usiasc i porozmawiac? Przedstaw mu
        swoj
        > e oczekiwania, stwierdz, ze tak
        > dalej byc nie moze i oczekuj pozytywnej reakcji.

        To nie zawsze jest takie proste. Ot, porozmawiać i już. czasami trudno jest
        porozmawiać, a jeśli nawet dojdzie do rozmowy, to nie zawsze jest
        konstruktywana.
    • kamill_a Re: zdrada? 13.11.02, 15:38
      Witaj! Jestes bardzo uczciwa. To dzis nie jest w cenie, wiem po sobie! Ale
      jesli jest tak jak piszesz nie boj sie byc kobieta. Uwierz mi nie popełniasz
      zbrodni! Nawet nie wiesz jak cie rozmumiem! Chcesz napisz na priva.
    • Gość: kaska Re: zdrada? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.11.02, 21:23
      czy uwazacie ze nie probowalam rozmawiac .....ratowac ten zwiazek. probowalam
      wielu sposobow...tak ktos slusznie zauwazyl stosunki kolezenskie ja smieje sie
      ze braterskie.ale to boli..naprawde.smutne.. rozwod..alez skad jemu jest dobrze
      ma kucharke sprzataczke praczke w jednej osobie.
      • Gość: Malwina Re: zdrada? IP: *.w.club-internet.fr 13.11.02, 21:41
        a ja mam mdlosci ....:-(((
        • proo Re: zdrada? 13.11.02, 22:02
          Ech .. ! , Malwinko ;-))))))))
          pozdrawiam serdecznie
          proo :-))
        • Gość: kaska Re: zdrada? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.11.02, 23:38
          Gość portalu: Malwina napisał(a):

          > a ja mam mdlosci ....:-((( a mi jest przykro ze ty masz mdlosci..trzymaj sie
          cieplo i zdrowo to minie.....
    • ireo Re: zdrada? 19.11.02, 20:27
      miłość to krzyż.
      szukać rozwiązań.
      zdrada najbardziej zaszkodzi Tobie samej.
    • Gość: zmiana Re: zdrada? IP: *.acn.waw.pl 19.11.02, 21:32
      No i dlatego moja Kasiu chyba się rozwiodę... Po diabła mi to?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka