Dodaj do ulubionych

Jak najlepiej ze soba skonczyc?

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 15:21
Generalnie chodzi o to ze brzydze sie krwi. I nawet jak juz nie bede sobie
zdawal sprawy z tego nie chce lezec w krwi. Poza jak ktos mnie znjadzie,
moze mu sie zrobic niedobrze i jeszcze na mnie zwymiotuje. O nie. Nie chce
tego.
Wiem ze ktos moze miec jakies wlasne doswiadczenia i sugestie.
Babcia mi zawsze zyczyla zebym byl zawsze mlody. No i chyba jej niee
zawiode. Raczej sie nie zestarzeje.
Ale to jedno zalatwie dobrze. Jedna rzecz na tym piepszonym padole uda mi
sie. Kazdy bedzie chcial tak jak ja.
Nie wiedzialem ze to takie ekscytujace planowac wlasne ZEJSCIE (podoba mi
sie to slowo).

Obserwuj wątek
    • Gość: Remek Re: Jak najlepiej ze soba skonczyc? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 15:38
      Piguly, tabletki. Chemia w tych sprawach nie zawodzi.
      Powodzenia.

      P.S.
      Jestes pewien ze tgeo chcesz? Potem juz bedzie za pozno. Przemysl to dobrze.
    • msofie Re: Jak najlepiej ze soba skonczyc? 13.11.02, 15:39
      Dlaczego tak Ci źle?
      • Gość: dodo idzie zima IP: *.sympatico.ca 13.11.02, 15:43
        gdy juz bedzie bardzo zimno (tak z -20) i duzo sniegu (tak pomiedzy wysokoscia
        kolan a pasem), kup butelke dobrej wodki i bilet do bialowiezy albo chojnic,
        ewentualnie sejn. idz w las, gleboko w las az sie dobrze zmeczysz. usiadz pod
        drzewem, wypij wodke. bedzie ci cieplo i przyjemnie. zasniesz. i juz sie nigdy
        nie obudzisz.
        • msofie Re: idzie zima 13.11.02, 15:47
          po tabletkach moga Ci zrobic plukanie zoladka,
          a w lesie to jakis drwal Cie moze znakezc.
          : )
          • Gość: Maryla Re: idzie zima IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 15:54
            Wiesz co Wujaszku chyba tak szybko sie nie zestarzejesz , wiec jeszcze
            bedziesz mial czas do mnie napisac.Na to nie trzeba wielkiej odwagi,no
            na pewno mniejszej niz zaplanowanie własnej smierci.Poopowiadam Ci
            troszkę,moze warto posluchac? ,a zejsc zawsze zdazysz . Moj adres
            hmm10@wp.pl pozdrawiam
        • Gość: WujekSamoDobro Re: idzie zima IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 15:54
          Dobre, ale nie w moim stylu.
          W lesie? Jak dzikus jakis?
          • Gość: dodo Re: idzie zima IP: *.sympatico.ca 13.11.02, 15:56
            Gość portalu: WujekSamoDobro napisał(a):

            > Dobre, ale nie w moim stylu.
            > W lesie? Jak dzikus jakis?

            nie jak dzikus tylko jak filozof-enwironmentalista - powrot do matki natury -
            coz piekniejszego? i bardziej skutecznego przy zachowaniu estetyki ciala
            i otoczenia?
      • Gość: WujekSamoDobro Re: Jak najlepiej ze soba skonczyc? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 15:55
        Dlaczego?
        Banal. Az mi sie smiac chce.
        Kupilem mieszkanie na kredyt.
        ale niedlugo potem stracilem prace.
        pracowalem jako przedstawiciel handlowy w ubezpieczeniach.
        idac za rada kolegi - wyplacilem wszystko z kont bankowych i trzymam wszystkie
        marne oszczednosci w skarpecie
        moge siedziec sobie i czekac na wyrok
        ale to nie dla mnie...wole zejsc
        • Gość: Malwina Re: Jak najlepiej ze soba skonczyc? IP: *.abo.wanadoo.fr 13.11.02, 16:04
          masz racje ! ja tez sie smieje ! - z powodu forsy ?!!!
        • msofie Re: Jak najlepiej ze soba skonczyc? 13.11.02, 16:25
          Powiem tak,
          znalazles sie w trudnej sytuacji, ale zapewniam Cie, ze nie w najgorszej na
          swiecie. (Zakladam ze tak myslisz).


          "(...)moge siedziec sobie i czekac na wyrok
          ale to nie dla mnie...wole zejsc (...).

          Widze, ze chcialbys miec dobrze, bez wkladu pracy. Przestac wolec zejsc, bo to
          wygodnictwo.

          Zycie nie piesci, ale dostarcza wrazen.

        • joanna_1 Re: Jak najlepiej ze soba skonczyc? 13.11.02, 19:50
          Swoje mieszkanie udostępnij pod wynajem, sam znajdź cośkolwiek u znajomych,
          rodziny- jakiś kąt, gdzie będziesz mógł normalnie egzystować za małe pieniądze
          lub za friko, chociaż na jakiś czas. Do momentu az nie staniesz jakoś na nogi.
          Gospodarnie rządź wydatkami, żeby Cię odsetki nie zjadły z tego kredytu.
          Kogos mi przypominasz, jota w jotę, recepty na swój koniec u mnie nie
          znajdziesz!
    • Gość: maja Re: Jak najlepiej ze soba skonczyc? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.11.02, 16:05
      Jak to chyba nie ma znaczenia, śmierć nie jest po to, aby było ładnie, Panie
      Esteto. Ważne PO CO ? Może dobrze wiedzieć, że umieraja inni, szczególnie ci,
      którym to nie pasuje, to taka mała lekcja pokory dla ŻYCIA. Zdarzyło ci się raz
      na wieczność dostać życie, w środku Europy, gdzie od 50 lat (no!) nie ma wojny,
      w czasie bardzo na szczęście dalekim od średniowiecza, zapewne nie
      przekroczyłeś 30-tki, jesteś mężczyzną (podobno ci mają lepiej), czyż nie dosyć
      argumentów za. Tak, tak, Ty masz zapewne ważniejsze powody. A ten nick ?
      Trzymaj się życia !
      • Gość: dodo Re: Jak najlepiej ze soba skonczyc? IP: *.sympatico.ca 13.11.02, 16:20
        Gość portalu: maja napisał(a):

        >śmierć nie jest po to, aby było ładnie<

        naprawde? a mozesz to jakos udowodnic?


      • Gość: WujekSamoDobro Re: Jak najlepiej ze soba skonczyc? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 16:25
        To nie tylko kwestia pieniedzy. Jak bym stracil kase to bym wzial sie do
        roboty i zachrzanial dzien i noc.
        To jest bardziej skomplikowana sprawa. Funkcja mojego nieszczescia = brak
        pracy + wiszace nade mna kredyty + dlugi + cala reszta.
        A w ogole to co ty mozesz wiedziec kto ma lepiej na swiecie. Chetnie bym sie z
        toba zamienil.
        Ciekawe co bys zrobila na moim miejscu?
        Pewnie pozyczylabys od rodzicow/przyjaciol. Ja juz nie mam przyjaciol. Gdy w
        gre wchodza pieniadze sa tylko wrogowie.
        • msofie Re: Jak najlepiej ze soba skonczyc? 13.11.02, 16:28
          Zamienilbys sie nic nie wiedzac o mnie.

          a jesli zycie mi ucieka. Jesli zostalo tylko kilka drogocennych chwil, ktorych
          NIE MOGE kupic, a kocham moje zycie i chce zyc.

          Czy zamienilbys sie?
          • Gość: WujekSamoDobro Re: Jak najlepiej ze soba skonczyc? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 16:32
            Ty tutaj sobie teoretyzujesz, a ja mam bardzo powazny problem. Ten problem to
            cyfra skladajaca sie z b\duzej ilosci zer. Juz nawet nie wiem jak duzej. Boje
            sie usiasc i policzyc. Jak zaczynam liczyc sciska mi sie zoladek i chce mi sie
            wyc.
            Dzieki za rade. Wujku!..sory - Ciotko Dobra Rada!
            • msofie Re: Jak najlepiej ze soba skonczyc? 13.11.02, 16:39
              Wypchaj sie z tym teoretyzowaniem i dalej sobie licz p...ne zera


              Gość portalu: WujekSamoDobro napisał(a):

              > Ty tutaj sobie teoretyzujesz, a ja mam bardzo powazny problem. Ten problem to
              > cyfra skladajaca sie z b\duzej ilosci zer. Juz nawet nie wiem jak duzej. Boje
              > sie usiasc i policzyc. Jak zaczynam liczyc sciska mi sie zoladek i chce mi
              sie
              > wyc.
              > Dzieki za rade. Wujku!..sory - Ciotko Dobra Rada!
        • Gość: maja Re: Jak najlepiej ze soba skonczyc? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.11.02, 16:35
          Oczywiście, masz rację,że nie nie mogę tego wiedzieć. Sama byłam jednak w
          takiej sytuacji i odbiłam się od dna. Trochę to trwało, ale na ludzi w moim
          otoczeniu mogłam liczyć. Zawsze są tacy ludzie. Może teraz z tej perspektywy
          właśnie tak dla mnie to wygląda. Jesteś w innym miejscu, rozumiem i
          przepraszam, jeśli cię uraziłam.
          • Gość: WujekSamoDobro Re: Jak najlepiej ze soba skonczyc? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 16:49
            To moze mi powiesz co zrobic?
            Bo ja juz nie moge logicznie myslec.
            Nie pamietam kiedy ostatnio spalem dluzej jak 2 godziny.
            Budze sie kilka razy w nocy i probuje policzyc w myslach ile musze zebrac
            pieniedzy.
            Ostatnio moj mozg najczesciej pelni role kalkulatora, ktory bardzo dobrze ma
            opanowane dzialania na %.
            Moi rodzice od kolezanki dowiedzieli sie ze stracilem prace.
            Wciaz slysze od nich ze siedze w domu i sie obijam - oni nie rozumieja ze w
            warszawie tez nie jest tak kolorowo z praca. Moge do usranej smierci roznosic
            zajebane ulotki.
            Probuje im wtlumaczyc ze nie mam 17 lat i wiem co robie, ale to na nic.
            Uwazaja ze oni zdazyli doswiadczyc wszystkich problemow tego swiata i maja
            recepte na wszystko. Ja mam tylko jedna dobra recepte. Nie ma zadnej szansy
            zeby sie wygrzebac.
            A powinienem byl posluchac kumpla ktory smial sie ze mnie gdy mu powiedzialem
            o kredycie ze wiaze sobie zajebista kule o nogi. A ja puscilem to mimo uszu.
            • Gość: Imagine Re: Jak najlepiej ze soba skonczyc? IP: *.unl.edu 13.11.02, 16:53
              Gość portalu: WujekSamoDobro napisał(a):

              > To moze mi powiesz co zrobic?
              > Bo ja juz nie moge logicznie myslec.
              > Nie pamietam kiedy ostatnio spalem dluzej jak 2 godziny.
              > Budze sie kilka razy w nocy i probuje policzyc w myslach ile musze zebrac
              > pieniedzy.
              > Ostatnio moj mozg najczesciej pelni role kalkulatora, ktory bardzo dobrze ma
              > opanowane dzialania na %.
              > Moi rodzice od kolezanki dowiedzieli sie ze stracilem prace.
              > Wciaz slysze od nich ze siedze w domu i sie obijam - oni nie rozumieja ze w
              > warszawie tez nie jest tak kolorowo z praca. Moge do usranej smierci roznosic
              > zajebane ulotki.
              > Probuje im wtlumaczyc ze nie mam 17 lat i wiem co robie, ale to na nic.
              > Uwazaja ze oni zdazyli doswiadczyc wszystkich problemow tego swiata i maja
              > recepte na wszystko. Ja mam tylko jedna dobra recepte. Nie ma zadnej szansy
              > zeby sie wygrzebac.
              > A powinienem byl posluchac kumpla ktory smial sie ze mnie gdy mu powiedzialem
              > o kredycie ze wiaze sobie zajebista kule o nogi. A ja puscilem to mimo uszu.

              A iii Ty. O jakich ty problemach tu pieprzysz. Dlugi ? hahahahahahahahahahah
              Przyjedz do Stanow. Tu kazdy ma dlug. Ja mam okolo 100 tysiecy dolarow dlugu i
              to rosnie. Juz jestem po pierwszej bankrucji. Bedzie druga. Firmy padaja,
              ludzie sie smieja i wszystko sie kreci. Obudz sie czlowieku. Co ty mi tu o
              dlugach, ja swoich nigdy nie splace ale czy myslisz ze to kogos obchodzi ?
              Smiej sie i pozycz jeszcze wiecej na splacenie. Kochaj siebie a nie swe dlugi,
              Cienki jestes.
              Pozdr, Imagine.
              • Gość: WujekSamoDobro Re: Jak najlepiej ze soba skonczyc? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 16:59
                Aha
                I co mi jeszcze kurwa powiesz cieciu! Pierdol sie! Fagasie zlamany!
                • Gość: Maryla Re: Jak najlepiej ze soba skonczyc? IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 17:03
                  :-(((((((
                • Gość: Imagine Re: Jak najlepiej ze soba skonczyc? IP: *.unl.edu 13.11.02, 17:55
                  Gość portalu: WujekSamoDobro napisał(a):

                  > Aha
                  > I co mi jeszcze kurwa powiesz cieciu! Pierdol sie! Fagasie zlamany!
                  To ci powiem, kup gorzale jak ci dodo radzila i zapieprzaj do Bialowierzy.
                  Moze chociaz zubry beda mialy troche uciechy z ciebie.
              • proo Re: Jak najlepiej ze soba skonczyc? 13.11.02, 17:53
                Gość portalu: Imagine napisał(a):
                Smiej sie i pozycz jeszcze wiecej na splacenie. Kochaj siebie a nie swe dlugi,
                > Cienki jestes.
                > Pozdr, Imagine.


                WujkuSamoDobro posłuchaj tego co mówi Imagine! Długi to ostatni powód żeby
                sobie odbierać życie! Kochaj siebie.

                Imagine , to najbardziej ludzkie , człowiecze słowa wśrod tych które
                tu powiedziano! :-))
                pozdrawiam Cię serdecznie!
                proo :-))))))
    • vicca Szybko 13.11.02, 17:37
      • Gość: WujekSamoDobro Re: Szybko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 17:41
        Hej. Ten temat jest powazny. Przynajmniej dla mnie. Hahaha. Nie wyglupiaj sie.
        Przeczytaj o prawdziwych problemach, a nie o podejrzanym pamietniku. Ile masz
        lat?
        • vicca Re: Szybko 13.11.02, 18:04
          przeczytaj mój watek to sie dowiesz.
          A moja rada jest poważna. Tak jak Twój wątek.

          Pzdr V*
        • Gość: beata Re: Szybko IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.02, 00:42
          Gość portalu: WujekSamoDobro napisał(a):

          > Hej. Ten temat jest powazny. Przynajmniej dla mnie. Hahaha. Nie wyglupiaj
          sie.
          > Przeczytaj o prawdziwych problemach, a nie o podejrzanym pamietniku. Ile masz
          > lat?
          pieniadze rzecz nabyta....to powod zeby myslec o odebraniu osbie zycia......
          masz zdrowei szanuj je.....ja oddalabym wszystko zeby byc znou zdrowa
          i usmiechnieta.....
          zycze powodzenia...w tym momencie myslisz ze to tragedia...ale ludzie maja
          iwksze tragedie chca zyc trzymaja sie jego kurczowow a ty? kto dal ci prawo
          decydowania o swoim zyciu...pytam sie PYTAM SIE KTO!!!!!!!!!
      • Gość: WujekSamoDobro Re: Szybko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.02, 10:52
        Nie. Szybko sie nie da. Musze to bardzo dokladnie przemyslec. Najwazniejsza
        jest skutecznosc i ogolne wrazenia jakie to pozostawi. Bardzo mi na tym
        zalezy. Jak bede staral sie o zrobic szybko - duza szansa ze sie nie uda albo
        zrobie to nie tak jak bym chcial.
        • sellma Re: Szybko 14.11.02, 17:42
          Masz dostep do internetu - wysil sie i poszukaj.

          Proponuje www.google.com, a nastepnie: commit + suicide + creative.

          Powodzenia
          • Gość: WujekSamoDobro Re: Szybko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.02, 18:09
            Fajnie. Dzieki. Juz szukam.
    • Gość: Ya Jeśli nie nad sobą to nad wilkami miej ... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 13.11.02, 22:03
      zmiłowanie...
      Nie jedż do Białowieży ...

      Wyjazd Twój bowiem jest ewidentnym zagrozeniem
      dla białowiezkich watach wilków, które po skonsumowaniu Twych
      nasączonych wódą i deprechą zwłok ani chybi popadną w alkoholizm
      i endemiczną deprechę ...

      I nie trzeba tu wcale żadnej wielkiej wyobrażni, by przewidzieć
      do czego taka watacha pijanych tudzież mocno sfrustrowanych
      wilków może być zdolna ...

      Nie trzeba .

      :-(
    • Gość: filut Re: Jak najlepiej ze soba skonczyc? IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 14.11.02, 05:54
      Jestem absolutnie zgodny z Imagine!!
      "Smiej sie i pozycz jeszcze wiecej na splacenie. Kochaj siebie a nie swe
      dlugi, .......
      Pozdr, Imagine."

      Najlepszą metodą zakończenia żywota jest zejście naturalne, wypalenie się
      organizmu do cna. Dbaj o zdrowie aby umrzeć "jak najzdrowszym". Opracuj na
      własny użytek praktyczne wdrożenie rad Imagine.
      Pozdrawiam
      Fil

    • Gość: WujekSamoDobro Re: Jak najlepiej ze soba skonczyc? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.02, 08:08
      Do lasu?
      Ludzie, wy nie mowicie powaznie.
      Przeciez nawet nie wiem kiedy mnie tam znajda i czy wogole.
      A poza tym zanim mnie znajda moge ulec rozkladowi.
      Jak ja bede wygladal?

      Myslalem o czyms innym:
      W metrze z usmiechem na twarzy usuwam sie na podloge. Ludzie panikuja, probuja
      dzwonic na pogotowie, ale i tak nie ma zasiegu.
      Grupy starszy facet, ktory spokojnie siedzi na swoim miejscu, glosno
      komentuje, ze nie rozumie mlodych ludzi - jak mozna doprowadzic sie do takiego
      stanu? nie rozumiem pogoni mlodych ludzi za kariera. to zawal - to samo mialem
      dwa lata temu. patrzcie na jego twarz - przynajmniej umarl szczesliwy, jak ja
      bylem mlody...itd - nawija mimo ze nikt go nie slucha, wszyscy krzycza i
      panikuja. On jeden zachowuje spokojrozszyfrowal mnie - wie, ze umarlem
      szczesliwy.
      W szpitalu stwierdzaja jednak ze co prawda serce bylo mocno oslabione, ale to
      nie zawal - w zasadzie nie wiemy co to jest, prawdopodobnie bedziemy musieli
      przeprowadzic sekcje zwlok, zadzwonimy za pare dni. Bardzo mi przykro...
      Okazalo sie ze lekarz spotkal sie w swojej karierze pierwszy raz z takim
      przypadkiem, chociaz gdy otworzyl zwloki, po ulamku sekundy wiedzial juz
      dlaczego nastapilo zejscie.
      To podrecznikowy przypadek. Co prawda rzadko sie spotyka na codzien, ale kazdy
      lekarz wie, ze won gorzkich migdalow, moze oznaczac tylko jedno.
      A ta won byla naprawde intensywna. Az szczypala w nozdrza.
      Calkiem przyjemny zapach.
      Lekarz zaciaga sie gleboko - nie wie kiedy znowu poczuje taki zapach. Zamysla
      sie i glosno mowi - tak chcialbym umrzec. Facet umarl szczesliwy - to nie
      ulega watpliwosci.
      I zadnej krwi..

      • Gość: M. Re: Jak najlepiej ze soba skonczyc? IP: *.core.hp.com 14.11.02, 11:42
        Czy woń gorzkich migdałów to przypadkiem kwas pruski???
        Nie będę próbował Cię odwieść od Twojego postanowienia, chociaż robisz głupio.
        Wszędzie uczą, że osoby decydujące się na samobójstwo lub w depresji, nie
        potrafią dostrzec innych, możliwych rozwiązań swoich problemów.
        Proszę Cię tylko o jedno: jeśli już masz to zrobić, to nie ostentacyjnie, na
        oczach ludzi. Scenariusz bardzo piękny, ale dla innych to może nie być
        takie "piękne" przeżycie jak dla Ciebie.
      • Gość: Maryla Re: Jak najlepiej ze soba skonczyc? IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 14.11.02, 13:04
        Wujaszki masz fantazje wiec szukaj pracy mozna na tym zarobić. Wyjdziesz
        z dlugów i swiat bedzie piekny.pozdrawiam ( a tak nawiasem , to jak sie
        bawisz?)
      • masaker Te, panie Wujek... 14.11.02, 13:34
        Przeczytałem wypowiedzi wujaszka i jakoś nie jestem przekonany, że mówi prawdę
        (a przynajmniej nie całą).

        1. Brak ci pieniędzy? To zamiast wypisywać dyrydmały przez Internet (co? masz
        darmowy dostęp?), lepiej byś się wziął do roboty. Jakiejkolwiek. Ktoś, kto ma
        nóż na gardle, nie wybrzydza.

        2. Jak to się stało, że umoczyłeś pieniądze z tylooooooooooooma zerami? Pewnie
        cię wrobili źli ludzie albo liberalizm nie okazał się tak opiekuńczy jak
        socjalizm. No, ale ty przecież nie masz już 17 lat, jesteś dorosły i wiesz,
        czego chcesz.

        3. Chcesz się zabić? Nieprawda, ty chcesz widowiska z twoim udziałem. Aby każdy
        zobaczył, jak bidulek odbiera sobie życie. Ach, jaki dramat, panie dziejaszku,
        jaki niesamowity, wyjątkowy przypadek nieszczęśliwego człowieka, opuszczonego
        przez rodzinę i przyjaciół. Nikt go nie wysłuchał i nie chciał mu pomóc. Nawet
        kiedy opowiedział ludziom w Internecie o swiom problemie, poradzili mu, aby
        wziął się do roboty i spróbował zmienić swój los. Biedni idioci! Nie wiedzą, że
        tylko ZEJŚCIE jest rozwiązaniem. Wszystkim w życiu się wszystko udaje, ale nie
        WujciowiSamoDobro, dlatego nikt go nie chce zrozumieć. Och, jakie biedactwo!
        • Gość: WujekSamoDobro Re: Te, panie Wujek... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.02, 18:10
          masaker napisał:

          > Przeczytałem wypowiedzi wujaszka i jakoś nie jestem przekonany, że mówi
          prawdę
          > (a przynajmniej nie całą).
          >
          > 1. Brak ci pieniędzy? To zamiast wypisywać dyrydmały przez Internet (co?
          masz
          > darmowy dostęp?), lepiej byś się wziął do roboty. Jakiejkolwiek. Ktoś, kto
          ma
          > nóż na gardle, nie wybrzydza.
          >
          Brak mi pieniedzy?
          To malo powiedziane.
          Do pracy jakiejkolwiek?
          Nie moge isc do jakiejkolwiek, teraz to nie rozwazam nawet podjecia
          jakiejkolwiek pracy. Nie ma sensu.
          Rozumiem cie, gdy mowisz wez sie do roboty. Zostales wychowany na
          pozytywistycznych bredniach - praca ponad wszystko.
          Ja tez tak zostalem wychowany. chociaz zawsze wolalem dekadentow. nie wiem
          dlaczego..
          Poszedlbym do pracy, jakiejkolwiek, jakbym wiedzial ze za pare tygodni nie
          strace mieszkania.
          Wynajac to mieszkanie? Nad tym tez myslalem. W agencji powiedzieli mi ze mala
          szansa na wynajecie tak duzego mieszkania w wawie.
          sprzedac? jeszcze mniejsza szansa. Chyba ze naciagne kogos na mieszkanie
          obciazone hipoteka.
          Zgadzam sie ze to co pisze to brednie, jak cale zycie.



          > 2. Jak to się stało, że umoczyłeś pieniądze z tylooooooooooooma zerami?
          Pewnie
          > cię wrobili źli ludzie albo liberalizm nie okazał się tak opiekuńczy jak
          > socjalizm. No, ale ty przecież nie masz już 17 lat, jesteś dorosły i wiesz,
          > czego chcesz.
          >
          Tych zer to tylko piec jest. I spora czesc powinna byc juz splacona. wrobil
          mnie nasz system. za komuny nikt nie dawal kredytow pod mieszkanie.
          ok. zabiora mi mieszkanie. dojda odsetki. mam dlugi u znajomych, rodziny,
          ktore powinienem splacic - sporo kasy.
          nie ma szans wynajac mieszkania.
          zamieszkac w jakims kacie? - nie mam cyganskiej natury.
          potrzebuje wlasnego kata.
          Moze ty bys sobie poradzil w takich warunkach ale nie ja.


          > 3. Chcesz się zabić? Nieprawda, ty chcesz widowiska z twoim udziałem. Aby
          każdy
          >
          > zobaczył, jak bidulek odbiera sobie życie. Ach, jaki dramat, panie
          dziejaszku,
          > jaki niesamowity, wyjątkowy przypadek nieszczęśliwego człowieka,
          opuszczonego
          > przez rodzinę i przyjaciół. Nikt go nie wysłuchał i nie chciał mu pomóc.
          Nawet
          > kiedy opowiedział ludziom w Internecie o swiom problemie, poradzili mu, aby
          > wziął się do roboty i spróbował zmienić swój los. Biedni idioci! Nie wiedzą,
          że
          >
          > tylko ZEJŚCIE jest rozwiązaniem. Wszystkim w życiu się wszystko udaje, ale
          nie
          > WujciowiSamoDobro, dlatego nikt go nie chce zrozumieć. Och, jakie biedactwo!

          Jakie widowisko?
          Nie widziales nigdy czlowieka ktory dostal zawalu serca?
          Nie jest to az tak traumatyczne przezycie po ktorym nie mozna sie bylo
          otrzasnac. nie przesadzaj.
          • masaker Re: Te, panie Wujek... 15.11.02, 12:17
            Gość portalu: WujekSamoDobro napisał(a):

            > Do pracy jakiejkolwiek?
            > Nie moge isc do jakiejkolwiek, teraz to nie rozwazam nawet podjecia
            > jakiejkolwiek pracy. Nie ma sensu.

            Jasne, lepiej zawracać ludziom dupę przez Internet. Od tego na pewno przybędzie
            ci pieniędzy.

            > Rozumiem cie, gdy mowisz wez sie do roboty. Zostales wychowany na
            > pozytywistycznych bredniach - praca ponad wszystko.
            > Poszedlbym do pracy, jakiejkolwiek, jakbym wiedzial ze za pare tygodni nie
            > strace mieszkania.

            Tobie, o Wszechwiedzący!, pozostawiam ocenę, jakich bredni mnie uczono. Ciebie,
            jak widzę, wychowano natomiast na fajtłapę i nieudacznika. To ja już wolę moje
            brednie.

            > zamieszkac w jakims kacie? - nie mam cyganskiej natury. potrzebuje wlasnego
            > kata. Moze ty bys sobie poradzil w takich warunkach ale nie ja.

            Oczywiście, pan hrabia musi ogrzewać sobie dupę w pałacu, to tylko chamy mogą
            mieszkać "w jakimś kącie". Cóż, hrabiemu pałacyk zabiorą i dupina zmarznie.

            > Jakie widowisko?
            > Nie widziales nigdy czlowieka ktory dostal zawalu serca?
            > Nie jest to az tak traumatyczne przezycie po ktorym nie mozna sie bylo
            > otrzasnac. nie przesadzaj.

            Przecież sam pisałeś, że w lesie nie możesz się zabić, bo kto cię tam znajdzie?
            Zwierzęta? Drwale? Czyli hołota, tak?
            Poza tym, o ile pamiętam, twój opis zawału kończył się śmiercią i wspominałeś
            coś o zapachu migdałów. Może byś tak ustalił jednolitą wersję? No, chyba że
            piszesz do nas z zaświatów.
    • matrek Zastrzyk z fenolu 14.11.02, 12:38
      Czego chcesz ? Popisać się oryginalnym wątkiem ?
      W pysk powinien Ci dać ktoś z bliskich - nie masz dla kogo żyć ?

      A ostatecznie, kto będzie płacił podatki na socjal w Polsce, jak wszyscy
      popodrzynają sobie gardła ?
    • Gość: lee Re: Jak najlepiej ze soba skonczyc? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.02, 14:34
      Masz taki zajebisty problem, że skończ ze sobą szybko, tylko pamiętaj w czasie
      śmierci puszczają zwieracze. Lepiej być obrzyganym cz zasranym?
      • Gość: Renka Re: Jak najlepiej ze soba skonczyc? IP: *.home.cgocable.net 15.11.02, 03:42
        Jak mozna nie sprzedac duzego mieszkania za grosze? Kupic je moze ktos zza
        granicy. Twoje dlugi tez moze przeciez ktos wykupic.Co do ataku serca, moze go
        wywolac wiele czynnikow. Sladow nie ma, pacjent swietnie wyglada.
        Jak tak sie tym interesujesz, na google.com znajdziesz okolicznosci prowadzace
        do takiego stanu i wtedy tylko je zainicjowac, a efekt sam przyjdzie.
        Mnie sie jednak najbardziej podoba rada dodo. To piekna smierc, zasnac i
        pozostac w swiecie marzen na zawsze.
    • Gość: volny nigdy nie igraj ze smiercia IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 15.11.02, 06:01
      Nie ma na swiecie nic drozszego niz zycie.
      Nie ma problemu ktorego by nie mozna pokonac

      VOLNY

      Gość portalu: WujekSamoDobro napisał(a):

      > Generalnie chodzi o to ze brzydze sie krwi. I nawet jak
      juz nie bede sobie
      > zdawal sprawy z tego nie chce lezec w krwi. Poza jak
      ktos mnie znjadzie,
      > moze mu sie zrobic niedobrze i jeszcze na mnie
      zwymiotuje. O nie. Nie chce
      > tego.
      > Wiem ze ktos moze miec jakies wlasne doswiadczenia i
      sugestie.
      > Babcia mi zawsze zyczyla zebym byl zawsze mlody. No i
      chyba jej niee
      > zawiode. Raczej sie nie zestarzeje.
      > Ale to jedno zalatwie dobrze. Jedna rzecz na tym
      piepszonym padole uda mi
      > sie. Kazdy bedzie chcial tak jak ja.
      > Nie wiedzialem ze to takie ekscytujace planowac wlasne
      ZEJSCIE (podoba mi
      > sie to slowo).
      >
      • Gość: agnes38 Re: samobójstwo IP: *.siedlce.dialup.inetia.pl 17.12.02, 19:03
        Hi,hi.Ale się ubawiłam.
      • Gość: agnes38 Re: samobójstwo IP: *.siedlce.dialup.inetia.pl 17.12.02, 19:05
        Hi,hi.Ale się ubawiłam.
        • Gość: Renka Re:? IP: *.home.cgocable.net 18.12.02, 01:27
          Temat zakonczenia swojej egzystencji na tym smetnym i nudnym padole tez jest
          raczej smetny i do smiechu nie zacheca.Wiekszosc z ludzi walczy o swoje
          miejsce, doceniajac dar zycia. Jednak sa rowniez ci, ktorzy go nie cenia, bo
          niczego nie cenia albo sa zbyt zajeci, zeby sie zastanowic czy warto.Bywaja
          takze tacy, co to wygladaja swojego konca jak zwyciezcy fanfar.
          I ci sie raczej nigdy nie smieja, sa zniecierpliwieni.
          • Gość: Malwina Re:? IP: *.abo.wanadoo.fr 18.12.02, 09:49
            nigdy nie bede "walczyc" o swoje miejsce. Natomiast je szukac - tak.
            • Gość: agnes38 Re:? IP: *.siedlce.dialup.inetia.pl 18.12.02, 18:39
              Gość portalu: Malwina napisał(a):

              > nigdy nie bede "walczyc" o swoje miejsce. Natomiast je szukac - tak.
              Ja też.A śmiałam się z sympatii i dlatego,że sama strasznie prze żywam swoje
              problemy, które są zupełnie inne od kłopotów Wujka i nie przyszło mi do
              głowy,że mając takie problemy jak on można się nimi tak załamać.W ogóle nie
              przyszło mi do głowy,że można mieć takie problemy, bo ja żyję od pierwszego do
              pierwszego.I jakoś idzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka