Dodaj do ulubionych

kłopoty z nastolatka

21.02.06, 12:30
Moja corka ma 17 lat nie chce chodzic do szkoły ma juz opuszczonych mnustwo godzin zadnych obowiazkow w domu nawet kiedy ja sie o cos poprosito i tak tego nie zrobizawsze ta sama wymowka zaraz kiedy miała 10 lat rozeszłam sie z jej ojcem i od tego momentu zaczeły sie problemy nawet nie pomagaja wizyty u psychologow aniprosba ani grosba nic nie pomaga co robic dajej by nie zmarnowac dziecka prosze o pomoc jestem juz bezsilna pozdrawiam i z gory dziekuje
Obserwuj wątek
    • 1zeus1 Re: kłopoty z nastolatka 21.02.06, 12:37
      Po stylu widac, ze mamusi tez sie uczyc nie chcialo
    • varia1 Re: kłopoty z nastolatka 21.02.06, 12:42
      mniejsza o styl:)
      poczekaj aż skończy 18 lat i powiedz że nie masz obowiązku utrzymywać jej, jeśli się nie uczy. Niech idzie do pracy, jakiejkolwiek, nie wszyscy muszą być magistrami.

      • 1zeus1 Re: kłopoty z nastolatka 21.02.06, 12:44
        Ty to wszystkim radzisz "jakakolwiek robote". Jak chcesz to wkleje link, nie
        jeden
        • varia1 Re: kłopoty z nastolatka 21.02.06, 12:51
          no może masz racje:)
          moze już mam zadatki na pracoholika? przebadam sie w najbliższym czasie
          dzieki, że mi to uświadamiasz

          • varia1 Re: kłopoty z nastolatka 21.02.06, 12:51
            ale, ale, co ty radzisz mamusi?
            • 1zeus1 Re: kłopoty z nastolatka 21.02.06, 12:52
              Za samo czepianie sie matek nalezy ci sie po tej niedorozwinietej gebie
              • varia1 Re: kłopoty z nastolatka 21.02.06, 12:54
                zupełnie nie rozumiem, dlaczego mnie obrażasz?
                • 1zeus1 Re: kłopoty z nastolatka 21.02.06, 12:55
                  Zastanow sie cio ty robisz w przebraniach i nie probuj nawet klamac
                  • varia1 Re: kłopoty z nastolatka 21.02.06, 13:02
                    nie wystepuje pod żadnym innym nickiem niż ten
                    a przebierać się lubię bo jestem kobietą
                    a także żoną i matką, dlatego wypowiadam się w kwestiach związanych z dziećmi i związkami

                    i naprawdę nie sądzę że masz jakiekolwiek prawo mnie obrażać
                    jeśli cię to dowartościowuje, to jestem w stanie zrozumieć, tylko powiedz
                    będę ci współczuć, ze taką masz niską samoocenę, że musisz komuś dowalić zeby się lepiej poczuć

                    • 1zeus1 Re: kłopoty z nastolatka 21.02.06, 13:02
                      Zalosna istota, swiadoma porazki
                      • varia1 Re: kłopoty z nastolatka 21.02.06, 13:07
                        leczysz kompleksy na forum?

                        ale to załóż sobie nowy wątek na ten temat, a nie zasmiecasz czyjś, zamiast dać odpowiedź na postgawione pytanie

                        jak nie masz nic do powiedzenia, to nie podejmuj dyskusji, dobrze?
                        bo nie wiem kto tu jest bardziej żałosny...
                        • 1zeus1 Re: kłopoty z nastolatka 21.02.06, 13:08
                          Powiedz, czy wylecial ten ktory cie przywlokl? czy nie:)
                          • varia1 Re: kłopoty z nastolatka 21.02.06, 13:09
                            no comment
                            • 1zeus1 Re: kłopoty z nastolatka 21.02.06, 13:11
                              Wylecial czy nie, nie odpowiedzialas mi:)
                              • varia1 Re: kłopoty z nastolatka 21.02.06, 13:15
                                ty też nie odpowiadasz:)
                                • 1zeus1 Re: kłopoty z nastolatka 21.02.06, 13:17
                                  a mowisz malojebla, ze nickow nie zmieniasz
                                  • varia1 Re: kłopoty z nastolatka 21.02.06, 13:19
                                    pogięło cię, i tyle:)
                                    nie do tej osoby mówisz, chora wyobraźnia cię męczy
                                    • 1zeus1 Re: kłopoty z nastolatka 21.02.06, 13:20
                                      Co sie stalo z tym, ktory cie przywlokl?
                                      • cilis Re: kłopoty z nastolatka 21.02.06, 13:25
                                        nie takiej pomocy potrzeduje aby wywołac niepotrzebna kutnie tylko rady to do niczego nie prowadzi niepotrzebnie sie tylko wyzywacie sprawia wam to przyjemnosc
                                        załuje ze wogole poprosiłam o rade
    • mathias_sammer Re: kłopoty z nastolatka 21.02.06, 12:48
      Troszke zle wychowujesz swoja corke. nie moglbys jej poprosic, zeby jednak
      troche Ci pomogala w zajeciach domowych?

      M.S.
    • hellaa Re: kłopoty z nastolatka 21.02.06, 13:41
      Nie mam pojęcia o wychowywaniun dzieci, ale spróbuję sobie wyobrazić, co ja bym
      w takiej sytuacji zrobiła.
      Po pierwsze, skoro od 16 lat można domagać się statusu osoby dorosłej /dowód
      osobisty, wyjście za mąż, itd./, to uznałabym, że ta moja córa jest dorosła.
      Zwłaszcza, że sama nie chce zachowywać statusu dziecka i wywiązywać się z
      obowiazku szkolnego itp. Chce być dorosła - niech ma!
      Nie kiwnełabym dla niej palcem w rzeczach takich, w jakich zwykle rodzice
      wyręczają dzieci. Chce być dorosła - to niech to ma z wszelkimi konsekwencjami!
      Żadnego prania, sprzątania, gotowania dorosłej kobiecie. Równie dobrze ta
      dorosła kobieta moze prać, sprzątać i gotowac tobie! Jesteście teraz równe,
      każda sama decyduje i każda odpowiada za siebie!
      Dałabym jej pensyjkę taką, jaka sąd mógłby jej przyznać, gdyby wystąpiła o
      alimenty. Od razu odtraciłabym z tego za czynsz, swiatło, gaz, wodę. Lodówkę i
      szafki kuchenne na kłódkę. Niech panienka sama sobie kupuje, gospodaruje, i
      przekona się na własnej skórze, czym grozi jej sytuacja, jeśli nie bedzie uczyć
      się ani pracować i liczyć na "socjal".
      Może to by ja otrzeźwiło. Ale tu trzebaby twardo i bez sentymentów. ja tam nie
      dałabym się komuś dorosłemu wrabiać w rolę darmowej służącej i sponsorki - co
      innego dziecko, a co innego kobieta 17 lat! W niczym ona nie lepsza ode mnie
      ani nie bardziej utrudzona, żebym miała się dać jej wykorzystywać!
      Pomyśl, że i ty zasługujesz na rozrywki, poleniuchowanie i dogadzanie sobie -
      nie jesteś gorsza od swojej córy a twoje zycie nie musi być praniem cudzych
      brudów i zmywaniem po kimś talerzy. Ja bym się takiej pannie zbiesiła że hej!
      • malojebla Oooooo Hellllla, Hellllaaaaaaa... 21.02.06, 13:46
        hellaa napisała:

        > Nie mam pojęcia o niczym, oprócz poteznych fallusów. W tym temacie to mam
        > znacznie wiecej niz zwykle pojecie.

        .............

        Gdzie jest Twoja celllla?...cellllaaaaaa? /klasztorna/

        Co dobrego u Ciebie siostro Helllluuu?
    • solaris_38 Re: kłopoty z nastolatka 22.02.06, 00:38
      w obecnej dobie 17 lat ot człowiek dorosły
      nei posłucha cię
      dałaś co miałas i jakiekolwiek błedy nie popoełniłaś , zrobiłas co umiałaś

      TERAZ nie czas
      za późno

      teraz mozesz juz tylko kochac ją na jej błędnych sciezkach i miec wiarę że
      któregoś dnia obudzi sie i znajdzie swoje miejsce w życiu (moze po wieleu latch
      błędów)
      i na pewno pamiętaj że masz prawo od niej oczekiwac albo nauki albo pomocy
      finansowej
      do psychologa skoro ona nie chce idz sama
      bardzo ci go poztreba
      nic ci nie da porada

      to ci pomoze także przetrwac błędy córki

      ona ma prawo do tych błędów nawet jeśli tobie serce krwawi
      psycholog takze pomzoę ci zmniejszyć poczucie winy któe w sobie pielęgnujesz

      • cilis Re: kłopoty z nastolatka 22.02.06, 09:23
        Dziekuje za otuche i dobre słowo tego potrzebowałam pozdrawiam
    • martusia2345 Re: kłopoty z nastolatka 23.02.06, 10:25
      Myślę, ze powinnaś szczerze porozmawiać z córką... powiedz jej szczerze ze nie
      dajesz sobie rady7. potraktuj ja jak osobę dorosłą. pamiętaj zeby jej nie
      obrazic zycze powodzenia!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka