Gość: mariolka
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
25.11.02, 12:50
w miniony weekend bylam na imprezie gdzie spotkalam mnostwo straych
znajomych,bylo cudownie, wspomnienia, rozmowy- mam naprawde dobry kontakt a
nimi wszystkimi. jednak- dla mnie wszytko sie zatrzymalo. tak nagle poczulam
wszystko bardzo silnie, to co bylo kiedys i jak to bylo, cala beztroske
szczeniecych lat kiedy nie trzeba bylo martwic sie o konwenanse i niuanse,
gdzie wszytko bylo po prostu. bylismy kiedys dla siebie po to aby bylo
dobrze, zeby sie bawic i spedzac milo czas. potrafilismy jechac w nocy 300km
zeby nastepnego dnia wrocic do domu i takie wydarzenie budowaly nasz swiat. a
teraz- gdzie pracujesz ,ile zarabiasz, kiedy slub itd- cos strasznego. a ja
caly czas sie zastanawiam, gdzie zgubilam te wszystkie lata i dlaczego nie
potrafie juz taka jak kiedys czuc tego ulotnego zapachu szalenstwa. naprawde
nie myslalam ze tak szybko sie starzejemy....