Dodaj do ulubionych

strach przed konfrontacją

02.03.06, 18:45
kochani, czy ktoś ma podobne odczucia i jak zwalczył w sobie tą paskudną
cechę? ja mam zakodowany strach przed konfrontacją, jak coś się dzieje to
pierwsza rzecz to się bronić, jak pomyślę o podjęciu walki to już mi się pocą
dłonie, a jak przychodzi do bronienia własnego zdania to nie potrafię zrobić
tego asertywnie tylko od razu atakuję i tracę kontrolę na sobą. Szlag mnie
trafia bo to nie jest normalne i przeszkadza mi w życiu. Do tego strach przed
wystąpieniami publicznymi, jak wiem, że zaraz nadejdzie moja kolej to serce
wali mi jak młotem, cała sztywnieję, i zamiast skupić się na tym co chcę
powiedzieć to koncentruję się na tym, że cała sala na mnie patrzy i nie
jestem w stanie coś sensownego powiedzieć, po prostu rewelacja ;(. może ktoś
mi coś doradzi.

pozdrawiam,

Fanta
Obserwuj wątek
    • vicz Re: he he he mam podobnie... 02.03.06, 20:50
      Z tym,że kiedyś bałm się wystapień publicznych bo wiazały się one z gadaniem w
      obcym jezyku a ja miałam akcent. Ale taraz olewam to. Dochodzę do wniosku,że
      tzreba pokochać siebie takim jakim się jest. Tzn jesteś taka, że wybuchasz to
      bądź. Myslisz,ze gdybyś nie miała przyczyny to byś nie wybuchła? Napewno nie.
      Wiesz, ludzi wrażliwych inni ludzie robią nerwowoymi. Wybuchnęłaś i bardzo
      dobrze! Ucz innych rozwagi...niech będą na drugi raz ostrożni w stosunku do
      innych.
      Miałam siarczystą sytuację w sobotę...prać mi się zachciało, a tu moja pralka
      zepsuta. Spakowałam rzeczy do prania i zawiozłam do pralni publicznej... a tu
      wsciekła baba mówi mi, że jej jakąś pralkę zepsułam! Ja nie jestem anioł i jak
      nie wrzasnę na babę,że pralki nie zepsułam, wyzwałam ją na czym świat stoi,
      baba się wystraszyła i uciekła z pralni......Wszystko źle się porobiło!
      Wszystko! Ale czyżby? Babę przestraszyłam, poznałam swoje granice i że jestem
      silny typ kobiety, złośc z siebie usunęłam. A tamta baba ma nauczkę, aby nie
      wmawiać niewinnym ludziom,ze są winni wtedy kiedy nie są winni. Będzie na drugi
      raz uważać na to co mówi, bo w dzisiejszych czasach to moze oznaczać być albo
      nie być!
      Same pozytywy...Polub siebie taką jaką jesteś i nie staraj się być inna na siłe
      jezeli to nie ty sama, od środka. Bąź sobą i olewaj to co inni o tobie mówią i
      myślą, bo ludzie rzadko kiedy myślą ciekawie!
      • rtz.rtz Re: he he he mam podobnie... 02.03.06, 20:53
        Bzdura, agresja jako postawa obronna jest przejawem kompleksów i to głębokich
    • solaris_38 Re: strach przed konfrontacją 02.03.06, 20:54
      jesli idzie o stere związany z wystapieniami to czesciowo .. ja to w któryms
      momencie POLUBIłAM
      ale jeszcze zdarza mi sie że przykre doznania sa mocniejsze niż bym chciała
      (nota bene propranolol znosi obwodowe działanie stresu jakby była konieczność)

      w znacznie lepszej sytuacji jestes jesli idzie o strach pzred konfrontacja

      już go nie mam
      nei trace kontroli
      stało sie tak odkąd zobaczyłam ze ten kto mnie atakuje atakuje swoja własna
      halucynację
      taka halucynacja lubi się udzielac
      ale mnie sie już nei udziuela
      wiem kim jestem i reaguje zgodnie z tym kim jetem a nei zgodnie z wizją jaka ma
      kontr-partner

      nei lituję się i nei wywyższam
      nie uzasadniam stanowiska
      nei tłumaczę

      po prostu zachowuję sie tak jak CHCE

      nie było tak kiedys wiec .. bądz i ty optymista
      • alapacz Re: strach przed konfrontacją 03.03.06, 10:20
        Dziękuję za wszystkie porady :). Niestety te wybuchy agresji w moim przypadku
        to wynik niepewności, nie potrafię spokojnie powiedzieć, że nie zgadzam się na
        coś, od razu wyobrażam sobie, że ta druga osoba się postawi i zacznie mi coś
        zarzucać a ja nie będę potrafiła się obronić, nie wiem czy rzeczywiście
        powinnam to zrobić czy nie (zawsze byłam "grzeczną dziewczynką") tylko zacznę
        histeryzować.. Solaris, ale ja poradziłaś sobie z tym strachem, czy udałaś się
        po poradę do psychologa?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka