Dodaj do ulubionych

o metodzie

24.03.06, 12:43
Jest wiele metod i dróg prowadzacych do poznania otaczajacego świata.
Ale jak poznać siebie?
Czy ktoś opisze skuteczną metodę?
Obserwuj wątek
    • dziki.macho Re: o metodzie 24.03.06, 12:51
      Dzis w Kartezjusza sie wcielasz?:)
      • fleuret Re: o metodzie 24.03.06, 12:53
        nie, mam o nim kiepskie zdanie
    • malgosiagosia Re: o metodzie 24.03.06, 13:01
      Dobrym sposobem jest zastanowienie sie nad tym,
      dlaczego robimy to, co robimy.
      Dlaczego idziemy do Cioci na imieniny?
      Czy chcemy Cioci zrobic przyjemnosc, czy chcemy Ciocie miec z glowy?
      Za kazym razem zapisuj odpowiedz.
      Warunkiem jest totalana szczerosc wobec siebie.
      Powodzenia.
      • fleuret Re: o metodzie 24.03.06, 13:09
        prawie jak metoda zalecana mi przez tatę:
        najpierw myśl, potem rób
        • malgosiagosia Re: o metodzie 24.03.06, 13:16
          Masz madrego tate.
          Myslenie "dlaczego to robie", jest skuteczne.
          • fleuret Re: o metodzie 24.03.06, 13:22
            o ile da się zachować właściwą kolejność...
    • malvvina Re: o metodzie 24.03.06, 13:16
      nie ma . Ale mozna wymieszac wszystko co istnieje potrzasnac zaaplikowac ...i o
      kant d rozbic :-)

      PS moja metoda to poddawanie watpliwosciom. Lecz istnieja ludzie ktorych tym
      sposobem do samobojstwa mozna doprowadzic wiec ...
      • fleuret Re: o metodzie 24.03.06, 13:21
        czyli jest to metoda: jestem więc wątpię,
        czy myślę więc wątpię?

        dla urozmaicenia rozmowy powiem, że Solaris określiła mnie:
        pytam więc jestem
        • malgosiagosia Re: o metodzie 24.03.06, 13:24
          To teraz zapytaj, "po co pytam?"
          • fleuret Re: o metodzie 24.03.06, 13:28
            malgosiagosia napisał:

            > To teraz zapytaj, "po co pytam?"


            myślę, że wiekszą wiedzę o sobie (a pośrednio o metodzie) uzyskam, jeśli zapytam:
            dlaczego pytam?
        • malvvina Re: o metodzie 24.03.06, 13:30
          inna wersja (czy pozadana ?) : watpie ze jestem

          no ale to nie mozliwe bo mnie przeciez nie ma :-)

          > czyli jest to metoda: jestem więc wątpię,
          > czy myślę więc wątpię?
          >
          >
          • fleuret Re: o metodzie 24.03.06, 13:34
            malvvina napisała:

            > inna wersja (czy pozadana ?) : watpie ze jestem
            >
            > no ale to nie mozliwe bo mnie przeciez nie ma :-)

            chyba tylko w przypadku gdyby Byt był pomieszany z Niebytem
            (jak ktoś napisał w Kawiarence: jak cukier rozpuszczony w wodzie)

        • dziki.macho Re: o metodzie 24.03.06, 13:34
          fleuret napisała:

          > czyli jest to metoda: jestem więc wątpię,
          > czy myślę więc wątpię?
          > dla urozmaicenia rozmowy powiem, że Solaris określiła mnie:
          > pytam więc jestem

          A teraz coś z zakresu czasoprzestrzeni: czas nie pyta, nie stoi:)
          • fleuret Re: o metodzie 24.03.06, 13:39
            dziki.macho napisał:
            >
            > A teraz coś z zakresu czasoprzestrzeni: czas nie pyta, nie stoi:)

            i nie biegnie, bo to leń...
    • justyna41 Re: o metodzie 24.03.06, 13:44
      Moją metodą jest uważne czytanie, szczególnie Biblii, rozważanie nad tekstem,
      medytacja chrześcijańska.
      • fleuret Re: o metodzie 24.03.06, 13:46
        uważasz, że w biblii odnajdziesz wizerunek siebie?
        • justyna41 Re: o metodzie 24.03.06, 14:23
          Tak, bo wbrew pozorom Biblia nie jest tylko historycznym tesktem, ale również
          mówi o naszej rzeczywistości, emocjachm motywach etc...
          • dziki.macho Re: o metodzie 24.03.06, 14:25
            justyna41 napisała:

            > Tak, bo wbrew pozorom Biblia nie jest tylko historycznym tesktem, ale również
            > mówi o naszej rzeczywistości, emocjachm motywach etc...

            To jest twoja interpretacja, prwawdziwa bibia to obrazki
          • malvvina Re: o metodzie 24.03.06, 14:25
            wiec Biblia jedynym twoim kluczem do poznania siebie ?
            jedyna lektura rozniez ?


            > Tak, bo wbrew pozorom Biblia nie jest tylko historycznym tesktem, ale również
            > mówi o naszej rzeczywistości, emocjachm motywach etc...
            • dziki.macho Re: o metodzie 24.03.06, 14:27
              malvvina napisała:

              > wiec Biblia jedynym twoim kluczem do poznania siebie ?
              > jedyna lektura rozniez ?

              Założe się, że podswiadomie traktuje czytanioe biblii jako pokute za
              nieczystość: zgrzeszyła myślą, mową etc.
            • justyna41 Re: o metodzie 24.03.06, 14:30
              Akurat bardzo lubię czytać i tyle książek i na pewno gubo przekroczyłam
              średnią, jeżeli chodzi o ilość przeczytanych w swoim życiu książek.
      • dziki.macho Re: o metodzie 24.03.06, 13:50
        justyna41 napisała:

        > Moją metodą jest uważne czytanie, szczególnie Biblii, rozważanie nad tekstem,
        > medytacja chrześcijańska.

        Prosty wniosek co do twojej osoby: ześwirowalas na punkcie wiary i biblii, bo
        tam znajdowalas rozwiazanie problemów. Pozorne
        • biegly.expert Re: o metodzie 24.03.06, 14:05
          Justyna41 to przeciez stary_babsztyl
        • malvvina Re: o metodzie 24.03.06, 14:08
          jedna metoda na odklik odklik ? co myslec (jesli juz myslec ...) o ludziach
          posiadajacych jeden klucz poznawania swiata (wiec i siebie) ?
          • dziki.macho Re: o metodzie 24.03.06, 14:14
            malvvina napisała:

            > jedna metoda na odklik odklik ? co myslec (jesli juz myslec ...) o ludziach
            > posiadajacych jeden klucz poznawania swiata (wiec i siebie) ?

            Co moge powiedziec... stary_babsztyl lubi młodych chłopców. Z jednej strony
            dowartosciowuje sie w ten sposób, z drugiej strony powoduje to w niej wyrzuty
            sumienia. Młodzi chłopcy mają z niej ubaw, a jej wydaje sie, że ja adorują. W
            pewnym momencie zdaje sobie sprawe z rzeczywistości, ale robi to samo i dalej
            sie pognębia.
            • malvvina Re: o metodzie 24.03.06, 14:16
              lepiej nie mow
              • dziki.macho Re: o metodzie 24.03.06, 14:18
                malvvina napisała:

                > lepiej nie mow

                Sklamałem? Nie
                Sama pisała o zazdrosci o młodsze kobiety, cos musi byc na rzeczy a ja wiem, ze
                to akurat to, co napisalem
              • malvvina Re: o metodzie 24.03.06, 14:19
                no i samo wyszlo ze poznanie siebie odbywa sie (rowniez) poprzez poznawanie
                swiata.
                • dziki.macho Re: o metodzie 24.03.06, 14:22
                  malvvina napisała:

                  > no i samo wyszlo ze poznanie siebie odbywa sie (rowniez) poprzez poznawanie
                  > swiata.

                  Widzisz, ja od razu poznam. Jest takie niby ciepła, swiętoszkowata, taka tju
                  tju tju, a cel ma jeden: uwieść młodzego, zeby sie dowartościować.
            • justyna41 Re: o metodzie 24.03.06, 14:27
              Ale ty musisz być sfrustrowny, żeby mieć taką przyjemność w dopieprzaniu innym.
              A co do młodych chłopców to akurat strzał kulą w płot, bo Ci koledzy o których
              pisałam są w moim wieku lub starsi, zresztą ja wolę starszych od siebie
              mężczyzn, są na ogół bardziej kilturalni i inteligentniejsi od młodych.
              • dziki.macho Re: o metodzie 24.03.06, 14:28
                justyna41 napisała:

                > Ale ty musisz być sfrustrowny, żeby mieć taką przyjemność w dopieprzaniu
                > innym. A co do młodych chłopców to akurat strzał kulą w płot, bo Ci koledzy o
                > których
                > pisałam są w moim wieku lub starsi, zresztą ja wolę starszych od siebie
                > mężczyzn, są na ogół bardziej kilturalni i inteligentniejsi od młodych.

                Ale ja napisałem tylko prawdę. Lubisz młodych chłopców i pewnie ich uwodzisz na
                gadu gadu. Założe sie
                • justyna41 Re: o metodzie 24.03.06, 14:39
                  Mylisz się, Gadu-gadu nie używam. A w ogóle śmieszy mnie to, że od jakiegoś
                  czasu piszę na forum i dopiero jak napisałam coś o religii to odezwali się
                  złośliwi frustraci.
                  • dziki.macho Re: o metodzie 24.03.06, 14:43
                    justyna41 napisała:

                    > Mylisz się, Gadu-gadu nie używam. A w ogóle śmieszy mnie to, że od jakiegoś
                    > czasu piszę na forum i dopiero jak napisałam coś o religii to odezwali się
                    > złośliwi frustraci.

                    Siedzisz tu od lat. Jestes z pewnoscia sfrustrowanym babsztylem, z którym facet
                    ożenił sie z litosci
                    • justyna41 Re: o metodzie 24.03.06, 14:53
                      Kiepskim jesteś psychologiem, jakoś zawsze miałam wielu kolegów i nie
                      narzekałam na brak męskiego zainteresowania.
                      • dziki.macho Re: o metodzie 24.03.06, 14:55
                        justyna41 napisała:

                        > Kiepskim jesteś psychologiem, jakoś zawsze miałam wielu kolegów i nie
                        > narzekałam na brak męskiego zainteresowania.

                        Czyzby?:)
                        Kto powiedzial tak w ogole, ze jestem psychologiem

                        Jesteś strasznie zakompleksiona, nie trzeba cie widziec, zeby dojsc do takich
                        wniosków
                        • justyna41 Re: o metodzie 24.03.06, 15:01
                          Wolę być zakompleksiona niż bezczelna tak jak ty.
                          • dziki.macho Re: o metodzie 24.03.06, 15:02
                            justyna41 napisała:

                            > Wolę być zakompleksiona niż bezczelna tak jak ty.

                            Czy ja jestem bezczelny? Powiedz kto oststnio prawde ci powiedział?:)
                            • malvvina Re: o metodzie 24.03.06, 15:03
                              zrobcie sobie osobny watek

                              PS szczescia na nowej drodze zycia zycze
                              • dziki.macho Re: o metodzie 24.03.06, 15:08
                                malvvina napisała:

                                > zrobcie sobie osobny watek

                                > PS szczescia na nowej drodze zycia zycze

                                Ale o co ci chodzi?
    • justyna41 Re: o metodzie 24.03.06, 15:08
      dziki.macho niechce mi się już dłużej z tobą gadać. Co do fryzury to mam włosy
      mahoniowe ;P
      • dziki.macho Re: o metodzie 24.03.06, 15:16
        justyna41 napisała:

        > dziki.macho niechce mi się już dłużej z tobą gadać. Co do fryzury to mam
        > włosy mahoniowe ;P

        A tam nizej tez farbujesz na mahoń czy golisz?:)
        • justyna41 Re: o metodzie 24.03.06, 15:19
          Czyżby komandos vel marusia? Lecz się.
          • dziki.macho Re: o metodzie 24.03.06, 15:20
            Pudło:)
    • luxi Fleur, Swiat jest zbyt interesujacy, by... 24.03.06, 16:13
      zajmowac sie takimi duperelami, jak poznawanie siebie...

      (wiem, wiem, to kobiece bardzo...:)

      Urodzilas sie dzieckiem i umrzesz dzieckiem.
      Chcesz, czy nie.
      Zajmuj sie otoczeniem i innymi..
      To o wiele ciekawsze :)
      • fleuret Re: Fleur, Swiat jest zbyt interesujacy, by... 24.03.06, 16:29
        jak możesz nazywac mnie duperelem...hihi
        • luxi przepraszam za przejezyczenie :) 24.03.06, 16:47
          fleuret napisała:
          > jak możesz nazywac mnie duperelem... hihi

          chcialem napisac nie duperel - lecz "du-perelka"

          Wiesz...
          to jest taka Perelka - wyperfumowna perfumami Du Pont :)
          • fleuret Re: przepraszam za przejezyczenie :) 24.03.06, 16:54
            a co to za zapach?
            • luxi Re: przepraszam za przejezyczenie :) 24.03.06, 17:00
              Zademostruje Ci go kiedys...
              Jesli zechcesz...
              Lecz tylko: - tete a tete :)
      • daggy4 Re: Fleur, Swiat jest zbyt interesujacy, by... 24.03.06, 16:43
        luxi napisał:

        > zajmowac sie takimi duperelami, jak poznawanie siebie...
        > Zajmuj sie otoczeniem i innymi..


        to chyba to samo...bo im bardziej rozumiesz swiat tym wieksze
        prawdopodobienstwo, ze uda ci sie zrozumiec siebie...
        jestes w koncu integralna czescia swiata!

        a mi sie chyba nigdy nie uda :(
        • fleuret Re: Fleur, Swiat jest zbyt interesujacy, by... 24.03.06, 16:52
          daggy4 napisała:

          > luxi napisał:
          >
          > > zajmowac sie takimi duperelami, jak poznawanie siebie...
          > > Zajmuj sie otoczeniem i innymi..
          >
          >
          > to chyba to samo...bo im bardziej rozumiesz swiat tym wieksze
          > prawdopodobienstwo, ze uda ci sie zrozumiec siebie...
          > jestes w koncu integralna czescia swiata!
          >
          > a mi sie chyba nigdy nie uda :(


          może Ci się uda. trzeba bardzo chcieć...
          mam wrażenie, że aby zrozumieć świat trzeba być bardzo mądrym, co nie jest
          oczywiście równoznaczne z posiadaniem wielu informacji o świecie, a nawet nie
          zależy od posiadania umiejętności ich syntezy i analizy...
          • literowa metodą prób i błędów aż do śmierci 24.03.06, 16:58
            a potem od nowa
          • daggy4 Re: Fleur, Swiat jest zbyt interesujacy, by... 24.03.06, 17:02
            > mam wrażenie, że aby zrozumieć świat trzeba być bardzo mądrym, co nie jest
            > oczywiście równoznaczne z posiadaniem wielu informacji o świecie, a nawet nie
            > zależy od posiadania umiejętności ich syntezy i analizy...

            dla mnie madry to doswiadczony, pelen zyciowego doswiadczenia, zrozumienia seku
            spraw.... i to dla mnie nie oznacza inteligentny...

            • mmax20 Re: Fleur, Swiat jest zbyt interesujacy, by... 25.03.06, 19:09

              absolutnie
              inteligencja to jedno z doświadczeń
          • luxi Re: Fleur, Swiat jest zbyt interesujacy, by... 24.03.06, 17:03
            fleuret napisała:
            > mam wrażenie, że aby zrozumieć świat, trzeba być bardzo mądrym,
            co nie jest oczywiście równoznaczne z posiadaniem wielu informacji o świecie,
            a nawet nie zależy od posiadania umiejętności ich syntezy i analizy...

            zalezy, Fleuret...:)
            zapewniam Cie wszakze, ze "czastkowe" poznawanie Swiata
            niesie z soba wiecej sensu i radosci :)

            Nie rzucaj sie od razu na calosc :)
        • saco4 Re: Fleur, Swiat jest zbyt interesujacy, by... 24.03.06, 16:57
          samopoietyzm, kochani ! Dylemat nie do rozwiazania dla nas. Tylko przeczytajcie
          poprawnie :samopoietyzm
          • fleuret Re: Fleur, Swiat jest zbyt interesujacy, by... 24.03.06, 18:06
            samipoietyzm - samopojęcie?
            czy coś z pietyzmem, czyli samouwielbienie???
            • saco4 Re: Fleur, Swiat jest zbyt interesujacy, by... 24.03.06, 20:39
              nic z pietyzmem.
              dokladnie tak, jak powiedziales.
              czlowiek jest jednostka autopojetyczna.
              sam sie nakreca, rosnie, i sam tez marnieje.
              • fleuret Re: Fleur, Swiat jest zbyt interesujacy, by... 25.03.06, 15:38
                saco4 napisał:

                > nic z pietyzmem.
                > dokladnie tak, jak powiedziales.
                > czlowiek jest jednostka autopojetyczna.
                > sam sie nakreca, rosnie, i sam tez marnieje.

                czy to coś podobnego do powiedzenia Biasa z Prieny:
                wszystko co mam (i co ze mnie noże wyrosnąć - moje dopowiedzenie)
                noszę z sobą?
    • solaris_38 zwrotność 24.03.06, 21:27
      badac wszelkiego rodzaju informacje zwrotne od swiata
      odbicia światła w lustrze
      odbicia naszych zachowań w innych
      odbicia naszych pragnien w naszych własnych sercach
      • saco4 Re: zwrotność 24.03.06, 21:30
        Dokladnie tak to trzeba ujac, nie inaczej, i nakrecac sie , i bron boze nie
        marzyc o tym , ze gdzie indziej nakrecalibysmy sie inaczej
      • fleuret Re: zwrotność 25.03.06, 15:34
        solaris_38 napisała:

        > badac wszelkiego rodzaju informacje zwrotne od swiata

        jakimi metodami?

        > odbicia światła w lustrze

        odbicia świata we mnie?

        > odbicia naszych zachowań w innych

        to chyba trudne...

        > odbicia naszych pragnien w naszych własnych sercach

        dlaczego odbicia?
    • renkaforever Re: o metodzie 26.03.06, 08:45
      Ja poznalam siebie metoda analizy.Wiem, kim jestem. Przeanalizowalam wiele dni
      mojego zycia, wiele sytuacji. Ustalilam przyczyny podjecia takich, a nie innych
      decyzji.Zauwazylam, ze powielam okreslony wzor zachowan, ktory moze sie
      zmienic, kiedy ja tego chce.Zauwazylam swoje slabosci i swoje talizmany.To
      fajne doswiadczenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka