Gość: Imagine
IP: *.unl.edu
16.12.02, 16:44
nie ma szatana, a swiat realny jest niepoznawalny, oj dana !
Pamietacie to ? Jesli sie nie myle, Skaldowie ? Skad oni to wiedzieli ?
A moze wiedzieli tylko troche ? Moze jest poznawalny, moze brakuje nam
narzedzi, a jesli tak, jakich ? A moze jest niepoznawalny tylko poprzez
zmysly, czy wiec sa inne drogi poznania ?
Swiat ogladany z zewnatrz. Nie do spenetrowania. Swiat bardziej jako mysl,
niz materia. Nie do przebicia. Niepoznawalny, oj dana ? Czy rzeczywiscie ?
A gdyby tak spojrzec nan od wewnatrz, moze gdybysmy mogli byc odbiciem w
lustrze i mogli patrzec na swe twarze ? Wydaje sie, ze podstawowe narzedzie
poznania, nasz umysl, jest najwieksza przeszkoda w poznaniu. Czy to nie
smieszne ? A jednak to prawda. Umysl jest refleksja rzeczywistosci, odbiciem,
podobnie jak geba ksiezyca w jeziorze. Jest nierelanym obrazem, zdeformowanym
poprzez niedoskonale zmysly dostarczajace mu materialu. Jest tylko informacja
z drugiej reki, niepelna, niewystarczajaca by poznac. Czy wiec istnieja
metody, narzedzia istniejece poza umyslem, nie katalogujace, nie oceniajace,
nie dyskryminujace, biorace realnosc taka, jaka jest, bez interpretacji,
nagusienka, prawdziwa ? Wydaje sie ze sa. Co myslicie o tym ?
Pozdr, Imagine.