Dodaj do ulubionych

o robieniu sobie dobrze

IP: *.sympatico.ca 04.01.03, 18:54
wlasnie sobie zrobilam dobrze:-)
wstalam rano, odsniezylam driveway, bo choc syn
odsniezal wieczorem jeszcze cos tam trzeba bylo rano
odsypac. wypilam cieple kakao i poczytalam gazetke.
potem wstal pan i wladca, wsunal owsianke i poszlismy
na narty do parku za rogiem. pobiegalismy ponad 2
godziny, spotkalismy kilku znajomych z okolicy, na
drzewach biala koroneczka sniegu - ach jak pieknie!
teraz pije kawke, zagryzam mandarynkami i ciasteczkami,
ktore sie "kompletnie nie udaly" (co za bzdura!)
narzeczonej mojego syna i... jest mi dobrze.
patrze za okno, snieg bialy, swietlisty lezy na
galeziach choinek. pisze do "calego swiata" czyli do
wszystkich milych ludzi, ktorzy moze rzuca na to okiem
i... jest mi dobrze.
czegoz jeszcze mozna chciec?
:-)
mam nadzieje, ze tez wiecie jak sobie "robic dobrze" -
bez zadnych anatomiczno-fizjologicznych podtekstow ;-)
Obserwuj wątek
    • ta_ Re: o robieniu sobie dobrze 04.01.03, 18:58
      Też sobie zrobię :)
      Śniegu nie ma, plucha, szaro, markotno, ale coś wykombinuję ;)

      Ta_
    • joanna_1 Re: o robieniu sobie dobrze 04.01.03, 19:14
      Jasna sprawa
      Jasna sprawa, że robienie sobie dobrze w moim wydaniu to wysiłek fizyczny.
      I dla przykładu jest mi fajnie wtedy gdy:
      przejadę na rowerze minimalnie 70 km, najlepiej w terenie- widoki cud miód :)
      przejdę po górach, najlepiej z doładowanym plecakiem min. 8 godzin, w innych
      przypadkach jest mi dobrze nie do końca :(
      a to sobie popływam, a to poukładam kafelki, a to pomontuję meble,a to
      ponaprawiam samochód
      ogólnie rzecz ujmując jest dobrze, gdy krąży energia w żyłach i plączą się
      myśli tęskne, niespokojne, co by tu jeszcze zrobić...
      • onnanohito Re: o robieniu sobie dobrze 04.01.03, 19:59
        O tak ...
        Lampka szampana posylwestrowego,
        resztka ciasteczek poświątecznych,
        jeden kocur pod lampką się wygrzewa,
        drugi na kolanach W.,
        za oknem zadymka a w domu cieplutko,
        nowy fioletowy atrament w nowym "podchoinkowym" piórze już wypróbowany -
        wypisałam w moim ... hm... pamiętniku wszystkie Ważne Wydarzenia zeszłego roku,
        które wcześniej w sylwestrowy wieczór wspominaliśmy z W.,
        słodkie sobotnie lenistwo,
        wieczorny spacer ...

        Jest dobrze, nie ma co gadać :-)

        Pozdrawiam zimowo!
    • goga.74 Re: o robieniu sobie dobrze 04.01.03, 20:48
      ja sobie dzisiaj tez robie dobrze
      pije sobie wlasnie winko grzane
      wczesniej zjadalam pyszy obiadek przez narzeczonego ugotowany
      i zaraz zabieram sie do wklejania do albumu zdjec z letnich wakacji, bo juz
      najwyzszy na to czas :-)
      • alka_xx Re: o robieniu sobie dobrze 04.01.03, 21:16
        Czytajac te wypowiedzi dochodze do wniosku i pewno nie tylko ja, ze dogodzic
        kobiecie, czyli zrobic jej dobrze , to nie taka prosta sprawa. Nie ma na to
        reguly, niestety!
        Jedna dopiero jak hektar lasu wyrąbie czuje sie usatysfakcjonowana, innej do
        szcescia potrzebne "dolce far niente", niektorym zas pomaga lampka czegos
        mocniejszego...
        Oj, to chyba rzeczywiscie tylko same mozemy dac rade temu wyzwaniu....

        a_xx ;))

    • re_ne Re: o robieniu sobie dobrze 04.01.03, 22:04
      Zeby zrobic sobie dobrze, nie trzeba wyszukiwac nie wiadomo czego!
      Wystarczy mi dobra kawa, z dodatkiem np likieru migdalowego. A jak jest
      jeszcze do tego tort orzechowy,... OOOOOOO!!!!! To juz prawdziwa extaza! :)))
      • anima Re: o robieniu sobie dobrze 05.01.03, 00:17
        wrrr... zazdroszczę i walę głową w ścianę, bo mogłam sobie (i nie tylko sobie)
        zrobić dzisiaj sobie dobrze, a się nie udało! Miały być łyżwy, miły poranek i
        popołudnie, a wyszła WIELKA KLAPA, niesmak i dyskomfort psychiczny!!
        Ku przestrodze moi Kochani: komunikujcie swojemu partnerowi/partnerce jasno i
        otwarcie o tym, co i w jakich godzinach chcecie robić!!

        z nadzieją na lepsze jutro - pozdrawiam serdecznie...
        • Gość: Renka Re: o robieniu sobie dobrze IP: *.home.cgocable.net 05.01.03, 08:16
          Za oknem zima biala i czysta,ubrana w czapy sniezne, a w domu tropik. To
          lubie, kiedy temperatura powietrza przekracza 30C i nie musze sie rzesko
          budzic ze snu. Nade mna wisza pnace paprocie i drza ich delikatne nitki.Spod
          przymruzonych powiek obserwuje ich ruch i znowu zapadam w sen.Promienie
          sloneczne zalamuja sie na paskach zaluzji i wedruja po scianach i lustrach,
          odbijajac sie tysiacami malych promykow. Pieszczotliwie dotykaja zdjec
          czarnobialych w starych, zloconych ramkach. Kiedy blyszczaca mozaika osiadaja
          na mojej twarzy, czuje niemilosierne swedzenie w okolicy nosa.Moze to armia
          pylkow kurzowych, a moze laskotanie porannej energii jednak wymusza na mnie
          akcje wyjscia z mojej jaskini snu.Dobry, piekny sen odplywa w nicosc, a gorace
          swiatlo wypelnia caly pokoj.I jeszcze sie zastanawiam, czy naprawde mam juz
          sie obudzic, czy jeszcze raz zanurzyc sie w te parujace mgly z marzen.Kusza
          slodko, a ja nie moge sie powstrzymac i znowu wracam..
          • Gość: Ismena Re: o robieniu sobie dobrze IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 05.01.03, 15:33
            Po calym tygodniu ciezkiej harowy stwierdzilam, ze robie sobie dzis dobrze bez
            wyrzutow sumienia. Ani jednego, najmniejszego wyrzuciku, ze sie obijam.
            Wstalam w poludnie i caly dzien bawie sie z moja 2,5 letnia coreczka. Spiewamy
            o jasnym ksiezycu, ktory swieci, o bajce, ktora idzie na spacerek i czytamy o
            kotku, ktory zrzucil wszystko ze stolu. I jest mi po prostu genialnie
    • wannia Re: o robieniu sobie dobrze 06.01.03, 13:46
      I o to własnie chodzi, kochana, o to chodzi... Plus o podteksty, oczywiście...
    • Gość: Imagine Re: o robieniu sobie dobrze IP: *.unl.edu 06.01.03, 15:31
      Robic sobie dobrze to nie miec zadnego celu w robieniu. To obserwowac raczej
      niz uczestniczyc. To byc TERAZ I TUTAJ, to przezuwac kazda sekunde istnienia.
      Zyc tak jakby nie istnialo wczoraj i jutro. To zachwycac sie zapachem dzwieku
      i delikatnym brzmieniem zapachu. To dac sie unosic raczej niz plynac.
      Dodo, ja wlasnie w ten sposob robie sobie dobrze. Dzieki za porcje ZENU.
      Pozdr, Imagine.
    • Gość: arcus Re: o robieniu sobie dobrze IP: *.proxy.aol.com 08.01.03, 03:49
      ja uwielbiam po pracy /w koncu mam nieodpowiedzialna robote,HURA!!!!/ wsiasc w
      samochod puscic radyjko i jechac powolutku do domu gdzie nikt na mnie nie czeka
      i do nikogo sie nie spiesze, a jade osniezonymi gorami vermont, nareszcie z
      dala od polskiego piekielka /za ktorym czasem tesknie/ ,czy moze byc piekniej?
      • Gość: Imagine Re: o robieniu sobie dobrze IP: *.unl.edu 08.01.03, 23:06
        Gość portalu: arcus napisał(a):

        > ja uwielbiam po pracy /w koncu mam nieodpowiedzialna robote,HURA!!!!/ wsiasc
        w
        > samochod puscic radyjko i jechac powolutku do domu gdzie nikt na mnie nie
        czeka
        >
        > i do nikogo sie nie spiesze, a jade osniezonymi gorami vermont, nareszcie z
        > dala od polskiego piekielka /za ktorym czasem tesknie/ ,czy moze byc
        piekniej?
        Arcus, skrobnij do mnie na alewicki@unlnotes01.unl.edu.
    • Gość: pom Re: o robieniu sobie dobrze IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 08.01.03, 08:39
      Jeszcze nie zrobiłam sobie dobrze w tym roku, ale mam taki plan: wsiąść w
      pociąg i pojechać do tych, których bardzo lubię i gadać z nimi przez noc całą
      przy najlepszym grzańcu na świecie.:)
      • Gość: noida Re: o robieniu sobie dobrze IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 08.01.03, 23:00
        Przepraszam, że to napiszę, wiem, że to nie na temat, ale mnie jest właśnie
        tak okropnie, okrponie źle i żadno zrobienie sobie dobrze w ten sposób, w jaki
        wy sobie akurat robicie by mi nie pomógł ani trochę, wręcz przeciwnie, gdzieś
        w okolicach nieudanych ciastek okropnie bym się rozryczała, no.
        Ale jak mi się zrobi lepiej to może też zrobię sobie dobrze...
    • hermina Re: o robieniu sobie dobrze 08.01.03, 23:29
      A jak ktoś sobie robi dobrze trunkami wysokoprocentowymi albo narkotykami (i
      jest mu od tego dobrze), to sobie robi dobrze czy niedobrze?

      A jak ktoś wyładowuje agresję (bo na przykład sfrustrowany i jak wyładuje, to
      mu dobrze), to sobie robi dobrze czy niedobrze?

      A jak robicie te rzeczy, o których opowiadacie, to skąd wiecie, czy sobie
      robicie dobrze, czy niekoniecznie?

      Zaczepnie pytam, ale poważnie :-)
      • maly.ksiaze Re: o robieniu sobie dobrze 08.01.03, 23:31
        Bajke Bursy o aniolku pamietasz? Wlasnie stad wiem...

        Pozdrawiam,

        mk.

        • hermina Re: o robieniu sobie dobrze 08.01.03, 23:37
          Bajkę pamiętam. Metody zazdroszczę. Chociaż Ci nie wierzę, ale wyjaśnienie jest
          przednie :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka