Gość: dodo
IP: *.sympatico.ca
04.01.03, 18:54
wlasnie sobie zrobilam dobrze:-)
wstalam rano, odsniezylam driveway, bo choc syn
odsniezal wieczorem jeszcze cos tam trzeba bylo rano
odsypac. wypilam cieple kakao i poczytalam gazetke.
potem wstal pan i wladca, wsunal owsianke i poszlismy
na narty do parku za rogiem. pobiegalismy ponad 2
godziny, spotkalismy kilku znajomych z okolicy, na
drzewach biala koroneczka sniegu - ach jak pieknie!
teraz pije kawke, zagryzam mandarynkami i ciasteczkami,
ktore sie "kompletnie nie udaly" (co za bzdura!)
narzeczonej mojego syna i... jest mi dobrze.
patrze za okno, snieg bialy, swietlisty lezy na
galeziach choinek. pisze do "calego swiata" czyli do
wszystkich milych ludzi, ktorzy moze rzuca na to okiem
i... jest mi dobrze.
czegoz jeszcze mozna chciec?
:-)
mam nadzieje, ze tez wiecie jak sobie "robic dobrze" -
bez zadnych anatomiczno-fizjologicznych podtekstow ;-)