millka26
06.01.03, 12:50
Witam,
chcialabym poradzic sie Was w pewnej dla mnie drazliwej i waznej sprawie.
Chodzi o matke mojego chlopaka, jest to osoba bardzo despotyczna i
nietolerancyjn. Bardzo czesto obraza i poniza mojego chlopaka publicznie. W
takim momencie chcialabym krzyknac, ze jest niesprawiedliwa i podla, ze nie
powinna sie tak do niego odnosic, ale nie wiem czy mam prawo ?. Moje stosunki
z nia nie sa poprawne, cokolwiek zrobie i tak jest zle, nie wazne jak bardzo
sie staram nigdy jej nie zadowole. Jej zachowanie spowodowala, ze jej nie
znosze, a kazde spotkanie z nia jest dla mnie koszmarem. Chcialabym w
momencie kiedy niesprawiedliwie oskarza swojego syna krzyknac stop nie ma
Pani racji,ale boje sie, boje sie ja urazic, boje sie uslyszec, ze to jej dom
i moze w nim robic co jej sie podoba, jak niejednokrotnie uslyszal moj
chlopak. Jak sie zachowac, zeby nie stac sie wrogiem nr 1, zeby nie spalic za
soba mostu i zeby uswiadomic matce jak bardzo rani i krzywdzi dziecko ?.