Dodaj do ulubionych

królowa chaosu

06.01.03, 12:50
Witam,
chcialabym poradzic sie Was w pewnej dla mnie drazliwej i waznej sprawie.
Chodzi o matke mojego chlopaka, jest to osoba bardzo despotyczna i
nietolerancyjn. Bardzo czesto obraza i poniza mojego chlopaka publicznie. W
takim momencie chcialabym krzyknac, ze jest niesprawiedliwa i podla, ze nie
powinna sie tak do niego odnosic, ale nie wiem czy mam prawo ?. Moje stosunki
z nia nie sa poprawne, cokolwiek zrobie i tak jest zle, nie wazne jak bardzo
sie staram nigdy jej nie zadowole. Jej zachowanie spowodowala, ze jej nie
znosze, a kazde spotkanie z nia jest dla mnie koszmarem. Chcialabym w
momencie kiedy niesprawiedliwie oskarza swojego syna krzyknac stop nie ma
Pani racji,ale boje sie, boje sie ja urazic, boje sie uslyszec, ze to jej dom
i moze w nim robic co jej sie podoba, jak niejednokrotnie uslyszal moj
chlopak. Jak sie zachowac, zeby nie stac sie wrogiem nr 1, zeby nie spalic za
soba mostu i zeby uswiadomic matce jak bardzo rani i krzywdzi dziecko ?.
Obserwuj wątek
    • Gość: vicci Re: królowa chaosu IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 06.01.03, 13:02
      To trudna sytuacja, ja nie wytrzymalam i uniosłam sie, wykrzyczałam wszystkie
      swoje zale a po niej splynelo to jak po kaczce. Nadal zachowuje sie jak
      zachowywała, nic do niej nie dotarlo a ja zostałam z poczuciem bezradnosci i
      tak jak Ty nie wiem jak postepowac w takiej chwili.
      Życze wytrwałosci i świetnego pomysłu.
      Powodzenia.
      • Gość: Malwina Re: królowa chaosu IP: *.abo.wanadoo.fr 06.01.03, 13:23
        nic nie mowic, nie twoja sprawa. Nie chodzic do niej i koniec.
    • tessa13 Re: królowa chaosu 06.01.03, 13:43
      Hallo Millka,

      hey, hey, hey! Królową Chaosu (wielokrotnie koronowaną) jestem ja! ;-)))
      Twoja "teściowa" (zostanę przy tej nazwie, bo to się szybciej pisze niż "matka
      Twojego chłopaka", OK?) nie ma z chaosem nic wspólnego...

      Czy Twoja teściowa jest rozwódką albo wdową i wychowyła syna sama? Jeśli tak,
      to jej zachowanie w ogóle nie jest dziwne. Napisz, czy mam rację, to powiem Ci,
      jak się z tym najlepiej obchodzić.

      Pozdrawiam

      Tessa
      • millka26 Re: królowa chaosu 06.01.03, 14:31
        Hej Tessa,
        niestety moja tesciowa nie jest osoba samotna ma meza i 2 dzieci. Terroryzuje
        ich wszystkich tylko nie wszyscy tak sobie pozwalaja jak moj chlopak. On
        przeciwstawia sie jej, probuje tlumaczyc, prosic, rozmawiac a inni trzaskaja
        dzwiami i maja ja w nosie. Moze dlatego, ze inni sie z nia nie licza Ona
        traktuje ich troszeczke ulgowo bo wie, ze nic nie zdziala swoim postepowaniem,
        a my po takiej wymianie zdan mamy caly dzien popsuty i chodzimy struci i
        bezradni. Nie uwazam tez, ze rada Malwiny jest dobra, bo probowalam zrezygnowac
        z wizyt u niej ale byl to nastepny powod do awantur, problem urosl do takich
        rozmiarow ze dla spokoju mojego chlopaka zaczelam co jakis czas sie u nich
        pojawiac. Moja tesciowa nawet z prezentu swiatecznego potrafi zrobic problem i
        zwrocic mi uwage, ze ona sobie nie zyczy zebym kupowala jej synowi takich
        drogich prezentow (byl to swetr w cenie 160 zl, tesciowie sa zamoznymi ludzmi
        wiec jesli ktos pomysli, ze to dla niej duza kawota to sie myli), dla niej
        kazdy pretekst jest dobry zeby zepsuc humor. Nakreslilam wiec sytuacje i masz
        teraz jakis pomysl Tessa ?
        Z gory dziekuje.
        • Gość: Malwina Re: królowa chaosu IP: *.abo.wanadoo.fr 06.01.03, 14:40
          a ! bo uwazasz ze jak jej wygarniesz to nie bedzie to powod do klotni ????
        • tessa13 Re: królowa chaosu 06.01.03, 15:00
          Huhu jeszcze raz,

          zapytał jej się ktoś kiedykolwiek prosto z mostu, dlaczego ona się tak
          zachowuje i czego się właściwie boi? Moją byłą "teściową" to pytanie po prostu
          zatkało (mojego byłego zresztą też)...

          Wizyty u niej rozwijają się w kierunku katastrofy? Zaproś ją na kawę (tylko Ty
          i ona) i porozmawiajcie między kobietami. Niektóra matka jest trochę dziwaczna
          i próbuje przyjaciółce swojego syna w bardzo dziwne sposoby pokazać, że nie da
          odebrać sobie syna. Czasem też w ten sam sposób próbuje pokazać rodzinie, kto w
          domu rządzi. Ale teściową można sobie wychować i niektóre tylko czeka na to,
          żeby synowa krok w jej kierunku zrobiła... Nie reaguj na ataki, zapytaj czasem
          o radę (chociaż potem i tak zrobisz swoje), pójdzcie razem do fryzjera, itd.

          Wiem, że to nie jest łatwo, ale: no risk - no fun...

          Pozdrawiam

          Tessa
        • Gość: Sławek Re: królowa chaosu IP: *.telpol.net.pl / 172.16.10.* 06.01.03, 15:06
          Najlepiej trzymaj się od niej z daleka. Ogranicz kontakty do niezbędnego
          minimum. Takim osobom nie wytłumaczysz. One się nie zmieniają. Próbując
          naprawiać cokolwiek tylko pogarszysz sprawę.
    • Gość: mła Re: królowa chaosu IP: serwer:* / *.gazeta.pl 06.01.03, 14:45
      Na taki klimat lekarze nakazują potakiwać i powoli się oddalać. Wszelakie formy
      negocjowania i szukania kompromisów idą na marne. Trzymaj się i nie daj sobie
      po pagonach skakać:)
    • rlitwin Re: królowa chaosu 06.01.03, 18:42
      witaj Millka!

      Rzeczywiscie sprawa jest ciezka. Mysle, ze warto sobie zadac jedno pytanie?
      Czy Tobie zalezy na matce Twojego chlopaka? Przeciez nie musisz z nia sie wcale
      przyjaznic, ani utrzymywac kontaktow. Jak ona ma z tym problem to niech ona
      sobie z nim radzi. Mnie osobiscie strasznie mecza takie rzeczy i w takich
      sytuacjach staje zawsze bezkompromisowo. Bez obludy, bez klamstewek i ukrywania
      tego, ze mi sie nie podoba to czy tamto.

      Kazdy ma jakies swoje zasady, wartosci. Jesli nie jest spojny ze soba, nie
      potwierdza swoim dzialaniem swoich mysli to tak czy inaczej traci na tym jego
      poczucie wlasnej wartosci. A to akurat malo interesujaca sprawa. Mysle, ze
      wypowiedziec jasno i zwiezle swoje obawy, czy zdanie w stosunku do jej
      zachowania to sprawa nie tyle wazna bo ona sie zmieni, czy cos zobaczy,
      wazna bo Ty sama bedziesz ze soba wporzadku, a moze i Twoj chlopak bedzie
      mial nieco inne spojrzenie na ta relacje.

      Rozumiem, ze dobrze by bylo jakby wszystko bylo super, ale nie jest i nie ma
      sie co upierac by do tego doprowadzac, moim zdaniem oczywisice.

      Mowisz, ze chetnie bys krzyknela nieraz "stop! to nie tak" - nie powstrzymuj
      sie. Moze nie warto od razu wytaczac ciezkiego dziala, ale subtelne ale
      podkreslajace riposty, uwagi mysle, sa na miejscu. Na zasadzie odmiennej
      opinii, niekoniecznie kontrastowego zaprzeczenia.

      Powodzenia!
      pozdrawiam cieplutko ;)
      Radek
      • millka26 Re: królowa chaosu 07.01.03, 08:16
        Witam Wszystkich po nocnej przerwie,
        dzisiejsza noc byla dla mnie koszmarem co chwila mialam zle sny zwiazane z
        tesciowa, dzis jestem jednym wielkim klebkiem nerwow. Chcialam podziekowac za
        wypowiedzi i wyjasnic, ze wiele razy probowalam nawiazac z nia przyjacielskie
        stosunki, wspolne zakupy - nawet teraz przed sylwestrem, ktore okazaly sie
        wielkim fiaskiem, bo gdy zainteresowalam sie czyms innym niz sukienka dla niej,
        zarzucila mi, ze sie nia nie interesuje i ze to ona robi zakupy nie ja (chyba
        powiedziala "swinia jestes wiesz "). Wydaje mi sie, ze moglam udawac, ze mnie
        nie interesuja relacje matki i syna na poczatku tego calego zamieszania, ale
        nie teraz gdy trwa to juz rok, moj chlopak jest zmeczony ta sytuacja, oczekuje
        ode mnie wsparcia a ja, ja nie wiem co robic, boli mnie, ze ona
        niesprawiedliwie osadza syna, ze zadrecza go wiecznymi pretensjami.
        Rozmawialismy z nia kiedys, ale ona nie widzi swoich bledow, nic do niej nie
        trafia przy spokojnej rozmowie, dlatego pomyslalam, ze moze warto by bylo
        zareagowac w momencie gdy zaczyna krzyczec i bezpodstawnie oskarzac syna. Nie
        wiem jeszcze jak sie zachowam ale wiem, ze dluzej nie zniose jej awantur i
        obrazania.
        Dziekuje za rady i goraco pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka