voker
27.05.06, 12:18
Czytałem niedawno list pewnego faceta, który pisał o swoim kłopotach z kobietami. Był dla nich miły, dobry, uprzejmy (bardziej typ misia, niż macho-jeśli operować stereotypami), a one po jakimś czasie lekceważyły go i odpychały. W końcu znalazł kobietę, która jest w niego wpatrzona i bardzo go kocha. Jednak teraz to on zaczyna ją lekceważyć, jest dla niego nudna, a jej dobroć denerwuje go.
Zacząłem zastanawiać się nad szerszym aspektem takiego postępowania. Zdarza się, że gdy A pomaga B, okazuje dobroć, zainteresowanie itp., to B nie tylko nie dziękuje, ale zaczyna ignorować i lekceważyć A. Dlaczego tak się dzieje? Jak temu zaradzić?