Dodaj do ulubionych

Kobiety i dzieci ...

17.01.03, 14:50
Sporo na tym forum wątków o rozpadających sie związkach.
Jeśli owocem związku są dzieci to muszą one rozstać się z jednym z rodziców.
W naszym społeczeństwie utarło się tak jakoś, że tata ochodzi z domu - dzieci
zostają z mamą lub mama z dziećmi wyprowadza sie z rodzinnego domu.
Czy zdarzyło sie komuś spotkać z sytuacją kiedy maluchy zostają z ojcem?
Co czuje wtedy kobieta? Co czuje dziecko? Ciekawe...
Obserwuj wątek
    • Gość: Malwina Re: Kobiety i dzieci ... IP: *.abo.wanadoo.fr 17.01.03, 14:55
      znam. Dzieci chcialy zostac z ojcem i matka sie zgodzila bez problemu. Ma
      rajskie zycie - widzi je w wakacje - same przyjemnosci - i codziennie robi co
      chce z swoim rozkladem czasu i zyciem osobistym. Nie czuje sie winna. Jest
      zrownowazona i nie rozpacza.
      Dzieci ja uwielbiaja.
      • gso Re: Kobiety i dzieci ... 17.01.03, 15:19
        A co z tzw "instynktem macierzyńskim" - uczucie podobno pierwotne.
        Może to jednak nieprawda? Nie istnieje nic takiego.
        • Gość: Malwina Re: Kobiety i dzieci ... IP: *.abo.wanadoo.fr 17.01.03, 15:25
          przerabialismy :-(
          no wiec nawet jesli zalozyc ze istnieje to co on ma wspolnego z powyzszym ?
          Moja znajoma jest doskonala mama i uwielbia swoich synow
        • Gość: oak Re: Kobiety i dzieci ... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.03, 15:26
          gso napisała:

          > A co z tzw "instynktem macierzyńskim" - uczucie podobno pierwotne.
          > Może to jednak nieprawda? Nie istnieje nic takiego.

          "... został zastąpiony pędem ku karierze... weź pigułkę, weź pigułkę, weź
          pigułkę......"
          • Gość: Malwina Re: Kobiety i dzieci ... IP: *.abo.wanadoo.fr 17.01.03, 15:28
            rozumiem wiec ze istnieje i polega na obecnosci przy dzieciach 24/24 h ?
            • Gość: oak Re: Kobiety i dzieci ... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.03, 15:45
              odnoszę wrażenie że z prawdziwego życia to ty w ogóle mało co rozumiesz i tyle.

              I uważaj sobie co chcesz, a problem jest w tym: "zgodziła się bez problemu", bo
              to że uszanowała ich wolę, że wzieła pod uwagę ich dobro, to jest jak
              najbardziej chwalebne, ale to że zwisało jej to dokładnie to już jest chore i
              skreśla ją z listy matek. Jej występ w tym przedstawieniu (wątku) można uznać
              za nie były.

              Adieu. Badź szczęśliwa po Twojemu

              Żadna normalna matka i żaden ojciec bez bólu nie rozstanie się ze swym
              dzieckiem, nawet ta matka która poszła wyskrobać z tych czy innych przyczyn
              usunąć ciąże, dla niej to też ból i tragedia (tylko proszę nie rozwodzić sie na
              temat przyczyn aborcji, bo to nie ten wątek)
              • Gość: JO Re: Kobiety i dzieci ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.03, 15:49
                Gość portalu: oak napisał(a):
                >
                > Żadna normalna matka i żaden ojciec bez bólu nie rozstanie się ze swym
                > dzieckiem, nawet ta matka która poszła wyskrobać z tych czy innych przyczyn
                > usunąć ciąże, dla niej to też ból i tragedia (tylko proszę nie rozwodzić sie
                na
                >
                > temat przyczyn aborcji, bo to nie ten wątek)

                Co za szcyt nieonsekwencji!!!! Teraz jestem pewna,ze piszesz, byle piszac i
                komus dowalic, pokłócic sie!!!! W wątku Moni piszesz zupełnie co innego- jakos
                nie mozesz zrozumiec cierpienia jej prz7yajaciolki. Tam masz opisane
                cierpienie, ból rozstania z tym dzieckiem i tez sie kłócisz.
                • Gość: oak do JO - nie na temat IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 17.01.03, 17:36
                  Gość portalu: JO napisał(a):

                  > Co za szcyt nieonsekwencji!!!! Teraz jestem pewna,ze piszesz, byle piszac i
                  komus dowalic, pokłócic sie!!!! W wątku Moni piszesz zupełnie co innego- jakos
                  nie mozesz zrozumiec cierpienia jej przajaciolki. Tam masz opisane
                  cierpienie, ból rozstania z tym dzieckiem i tez sie kłócisz. >
                  ______________________________________________________________________________

                  teraz już mam pewność, że czytasz wyjątki, co siódmy nagłówek i co 15 wyraz.
                  Ale mimo to postaram Ci się w miarę krótko coś wyjasnić. Może w punktach
                  będzie Ci łatwiej pojąć.
                  1.) Ta "przyjaciólka" to nie opisuje żadnego bólu żadnego cierpienia, tylko
                  zamieszcza stek nie przystających i wykluczających się bzur. Próbuje stworzyć
                  jakąś mydlaną operę, w której jeden odcinek nie pasuje do kolejnego a trzeci
                  wyklucza pierwszy.
                  2.) Tamten "aniołek" też cierpi i doskonale wiem o tym. Tylko co ? Mam ją
                  pochwalić, pogłaskać, powiedzieć "nie ma sprawy" ? CIERPI PRZEZ WŁASNĄ GŁÓPOTĘ
                  TO NIE ZMIEJSZA CIERPIENIA ALE NIE CZUJE SIE W OBOWIĄZKU JEJ Z TEJ OKAZJI
                  WSPÓLCZUĆ.
                  3.)a ten wątek dotyczy czegoś zupełnie innego,.... tak trudno złapać tą
                  delikatną różnicę.
                  4.) CIERPIENIE TO JEDNA SPRAWA, A AKCEPTACJA TO DRUGA. Tu też nie napisałem że
                  pochwalam takie matki, napisałem że cierpią bo mimo wszystko są matkami.

                  i tak chyba za długie wyszło.... szkoda
                  • Gość: Malwina w imie matki IP: proxy / *.w.club-internet.fr 17.01.03, 17:56
                    zebys ty wiedzial jak matki leja na twoja pochwale !
                    M. (co za duzo to niezdrowo)
                    • Gość: oak a dajże matce spokój IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 17.01.03, 20:06
                      ..a to wypowiedź w imieniu matek francuskich ? polskich ? czy eskimoskich ?
                      Własne zdanie pramatka posiada ?
                  • Gość: JO głópota oak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.03, 18:07
                    Gość portalu: oak napisał(a):

                    > Gość portalu: JO napisał(a):
                    >
                    > > Co za szcyt nieonsekwencji!!!! Teraz jestem pewna,ze piszesz, byle piszac
                    > i
                    > komus dowalic, pokłócic sie!!!! W wątku Moni piszesz zupełnie co innego-
                    jakos
                    > nie mozesz zrozumiec cierpienia jej przajaciolki. Tam masz opisane
                    > cierpienie, ból rozstania z tym dzieckiem i tez sie kłócisz. >
                    >
                    ______________________________________________________________________________
                    >
                    > teraz już mam pewność, że czytasz wyjątki, co siódmy nagłówek i co 15 wyraz.
                    > Ale mimo to postaram Ci się w miarę krótko coś wyjasnić. Może w punktach
                    > będzie Ci łatwiej pojąć.
                    > 1.) Ta "przyjaciólka" to nie opisuje żadnego bólu żadnego cierpienia, tylko
                    > zamieszcza stek nie przystających i wykluczających się bzur. Próbuje
                    stworzyć
                    > jakąś mydlaną operę, w której jeden odcinek nie pasuje do kolejnego a trzeci
                    > wyklucza pierwszy.

                    CHyba po prostu nie dojrzałeś do sytuacji opisanej w tantym wątku. W którym
                    miejscu to dla ciebie bzdura? Dla mnie to tragedia, nie bzdura. I przestan
                    oglądać może telenowele, bo Ci sie fikcja z zyciem miesza.
                    > 2.) Tamten "aniołek" też cierpi i doskonale wiem o tym. Tylko co ? Mam ją
                    > pochwalić, pogłaskać, powiedzieć "nie ma sprawy" ? CIERPI PRZEZ WŁASNĄ

                    GŁÓPOTĘ

                    głópotę??????????????????????????????????
                    a może głupotę????

                    Teraz ja mam obraz twojego poziomu inteligencji.

                    > > i tak chyba za długie wyszło.... szkoda
                    DLugosc bym zniosla- ale twojej głópoty juz nie.
                    • sellma :( 17.01.03, 18:23
                      Ludzie, przestancie pic kawe i czepiac sie o byle pierdoly! Jestescie
                      niesamowicie rozemocjonowani.
                    • Gość: oak moja głópota i tfu-je kryteria wartości IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 17.01.03, 19:58
                      Chciałbym pogratulować Szanownej Pani Jo wykładni jakiej uzywa do oceny
                      wartości ludzi. Naprawdę godna pozazdroszenia.
                      Cała twoja inteligencja zbudowana jest właśnie na takich "głÓpotach". Życzę by
                      zawsze w dyskusji z tobą zawsze ktoś się przejęzyczył, zrobił orta, literówkę
                      albo się zająknął. Będziesz czuła się świetnie w twej jakże prawidłowo pisanej
                      GŁUPOCIE.
                      • procesor oak 17.01.03, 20:43
                        Oak, ty uwielbiasz wszystko ludziom wytykać.
                        Tak jest od poczatku twoich wystąpień na forum.
                        Ja staram po prostu nie pisac do ciebie (nie zawsze mi się jak widać udaje :)).

                        Twoje wypowiedzi budza wiele agresji. A ja nie lubie się wkurzać. :)
                        Czemu ty to tak bezinteresownie robisz?
                        Lepiej sie z tym czujesz?

                        Co ty wiesz o tej kobiecie opisanej przez Malwinę? Prawie nic. Wysnuwasz wiele
                        negatywnych wniosków z opisu (b.krótkiego) Malwiny. Skąd wiesz co ona naprawdę
                        wtedy ochodząc czuła? Tego do końca moż enikt poza nia nie wiedzieć. Moze
                        robiła dobra minę by dzieci przez to też łągodnie przeszły?

                        Oak, uwielbiasz oceniać ludzi. W większości negatywnie.
                        No nic nie poradze ale chyba cie nie lubię. Choc pewnie dałbyś się lubić gdybys
                        był odrobine barzdiej ludzki. A nie taki... drewniany. :)

                        Zauważ - pisze to na podstawie twoich tu wypowiedzi. W różnych wątkach.
                        Bo mimo że czasem się z toba zgadzam - sposób w jaki wyrażasz swoje zdanie jest
                        dla mnie zniechęcający do zajęcia z toba jednego stanowiska.
                        Ech.

                        • Gość: oak Procesor IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 17.01.03, 21:43
                          procesor napisała:

                          > Oak, ty uwielbiasz wszystko ludziom wytykać.
                          > Tak jest od poczatku twoich wystąpień na forum.
                          > Ja staram po prostu nie pisac do ciebie (nie zawsze mi się jak widać
                          udaje :)).

                          wiesz to chyba jest forum i mniej tu się chyba pisuje "do ciebie" a
                          bardziej "o czymś". I nie będę się zmieniał by łatwiej Ci było pisać do mnie.
                          A co do wytykania, to tak ! oburzają mnie wady przerabiane na małoznaczące,
                          przywary o których próbuje się mówić że są trywialne. Nie zaczynam swych opini
                          od "a ty co zrobiłeś(aś), jaka(i) jesteś" staram się (powtórzę staram się)
                          czepiać się zjawisk, zachowań, a nie ludzi. Czasem da się w tym wytrwać czasem
                          dyskusja przybiera taki a nie inny obrót i skoro już od początku przealizowałś
                          me wypowiedzi może do tego doszłaś może nie. Tak samo nie napisałem Malwinie
                          że głupio gada, ale wypowiedziałem swoje zdanie na temat tej postawy którą ona
                          pochwala. To co ? Jak ona pochwala wszyscy muszą ????

                          > Twoje wypowiedzi budza wiele agresji. A ja nie lubie się wkurzać. :)
                          > Czemu ty to tak bezinteresownie robisz?
                          > Lepiej sie z tym czujesz?

                          Na pewno lepiej niż gdybym miał się zachwycać czymś co mnie nie zachwyca, albo
                          zachwalać coś co uważam za pochwały niegodne

                          > Co ty wiesz o tej kobiecie opisanej przez Malwinę? Prawie nic. Wysnuwasz
                          wiele
                          > negatywnych wniosków z opisu (b.krótkiego) Malwiny. Skąd wiesz co ona
                          naprawdę
                          > wtedy ochodząc czuła? Tego do końca moż enikt poza nia nie wiedzieć. Moze
                          > robiła dobra minę by dzieci przez to też łągodnie przeszły?

                          Widzisz i tu jest twój problem. Wiem o tej kobiecie tyle co napisała Malwina.
                          I to też poddałem swej opinni. Ja nie wiem kim jest ta kobieta, ani czy tak
                          rzeczywiście jest jak zapisała to Malwina ale odnosze się do tego co pisze, a
                          nie do tego co mogłoby pisać, albo do tego czego niedopisano. Czy taka jest
                          prawda nie wiem, nie mnie pytaj. Moja opinia dotyczy "matki", która na wieść o
                          tym że dzieci wolą zostać z ojcem sama sobie odpowiada "ok, świetnie". TEGO
                          TYPU POSTEPOWANIA, TAKIEGO CHARAKTERU i naprawdę nieinteresują mnie personalia
                          tej osoby, ani to czy jest ona prawdziwa, czy tylko hipotetyczna (jeśli nie
                          istnieje naprawdę taka "matka", to tylko się cieszyć.)
                          Być może znajoma Malwiny przeżywała to dokładnie tak jak Ty to opisujesz, ale
                          tekst Malwiny mówi coś innego.... jesli dalej nie wiesz o co mi chodzi to
                          zapytaj spróbuję jeszcze raz.
                          /to jest jak pytanie "czy podoba ci się to ?", odpowiedź brzmi "nie", bez
                          przeprowadzania dochodzenia na ile pytanie jest dobrze sformułowane"/
                          Czy ktoś zabrania Malwinie napisać "powinnam jednak dodać, że to nie do końca
                          tak bo.....". To jest wtedy jakas dyskusja a nie odrazu przechodzimy "do
                          jesteś głupi i zły" ..... A JESTEM no i dobrze

                          > Oak, uwielbiasz oceniać ludzi. W większości negatywnie.

                          A właśnie nie ludzi, tylko nasze zachowania, nasze przywary i nasze
                          przymykanie oczu (NASZE). Zjawiska, nie Antka, Zosię, czy kogoś innego

                          <No nic nie poradze ale chyba cie nie lubię. Choc pewnie dałbyś się lubić
                          gdybys był odrobine barzdiej ludzki. A nie taki... drewniany. :)<

                          Obejdzie się, gdybym szukał kogoś do polubienia pisałbym na Towarzyskim

                          > Zauważ - pisze to na podstawie twoich tu wypowiedzi. W różnych wątkach.
                          > Bo mimo że czasem się z toba zgadzam - sposób w jaki wyrażasz swoje zdanie
                          jest dla mnie zniechęcający do zajęcia z toba jednego stanowiska.
                          > Ech.

                          To już twój wybór i mało mnie wzrusza czy zgadzasz się bo pokrywa się to z
                          twymi kryteriami, czy nie zgadzasz się bo Ci słownictwo nie odpowiada. Nie
                          byłem, nie jestem i nigdy nie będę gładkolicym i operującym ogólnikami
                          człowiekiem, byle tylko żyć w zgodzie ze wszystkimi.

                          Nie zależało mi na tym nigdy.
                          • Gość: Malwina Re: Procesor IP: proxy / *.w.club-internet.fr 17.01.03, 21:53
                            "Tak samo nie napisałem Malwinie
                            że głupio gada, ale wypowiedziałem swoje zdanie na temat tej postawy którą ona
                            pochwala. To co ? Jak ona pochwala wszyscy muszą ????"

                            POCHWALA ? od czasu jak poszla w swiat wiesc ze smiesznosc nie zabija, mamy
                            przeludnienie.
                            • Gość: oak piętnujący komplement czy jak to nazwać ........ ? IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 17.01.03, 22:15
                              Gość portalu: Malwina napisał(a):

                              > POCHWALA ? od czasu jak poszla w swiat wiesc ze smiesznosc nie zabija, mamy
                              > przeludnienie.

                              "Moja znajoma jest doskonala mama .............." - wręcz okrutna NEGATYWNA
                              opinia czyż nie ?
                              Jest parę gorszych ułomności od śmieszności, które jak widać też nie zabijają
                              • Gość: Malwina Re: piętnujący komplement czy jak to nazwać ..... IP: proxy / *.w.club-internet.fr 17.01.03, 22:45
                                to nie jest opinia :-)))))))))))) to jest fakt
                          • procesor Re: Procesor 17.01.03, 22:10
                            Nie zmuszam cię ani byś zachwycał się czymś co jest dla ciebie okropne, ani byś
                            mnie lubił.
                            Jakoś tak sie dzieje że mimo że niby krytykujesz postawy - wiele osób odbiera
                            to jako krytykowanie osób. Bo chyba wiele osób atakuje cie tu, co?

                            Z czego to wynika?
                            Sa tu osoby które kiedys mnie denerwowały - a teraz je lubię. Nie zgadzam się z
                            nimi nadal w wielu kwestiach - ale nie przeszkadza to lubic ich. Bo okazywały
                            tu różne oblicza na forum. Bo nikt nie jest jednowymiarowy.

                            Ja w ogóle lubie ludzi. Czasem mam ich dość, czasem gryzę jak mam gorszy
                            nastrój albo ktos atakuje.. :)
                            A u ciebie jakos nie widac tej sympatii do ludzi.
                            Nie lubisz ludzi?
                            Wiadomo każdy ma wady. I ja, i ty. A ty wypwiadasz sie tak jakbys był wzorem
                            cnót, ludzkie ułomności cie nie dotyczyły.

                            To forum ma specyficzną atmosferę.
                            Dzięki temu że nie tylko pisuje się o czymś. Także do kogoś.
                            To ze ostanio robi się nieco "bezosobowe" odstrasza chyba wiele osób które
                            wpadały tu jak do znajomych, posiedzieć pogadać, pogrzać się w cieple. Czasem
                            wygadać swój żal, wściekłość. Wiem z włąsnego doświadczenia że czasem się tu
                            wchodzi i cicho siedzi, czyta tylko i lepiej się robi na duszy.

                            Lubię lubic ludzi.
                            Jak tak sie zastanowię - to może się jeszcze okazac że i ciebie polubie.
                            Aż sie przesytraszyłam jednak co mi odpiszesz za chwilę.. :)
                            Oczywiście że masz to w ... nosie? :))
                            A moze się mylę? Kto wie.

                            Gdzie te czasy "Okruchów dobra", imprez u Vicci? Gdzie kabanet, rozważania o
                            jesieni (czas chyba na wiosnę powoli?), gdzie - oprócz poważnych tematów - to
                            co tyle osób przywiazało do tego forum?

                            A co do tej matki z Francji - weź pod uwagę że to spojrzenie z boku Malwiny
                            niekoniecznie jest zapisem RZECZYWISTYCH emocji tej kobiety. To nie ona tu
                            napisała jak sie wtedy czuła! A czyjaś opinia moż ebyc chybiona. Wole w
                            ludziach doszukiwac się dobra niz wytykając im wady krzyczeć: jak mogłaś?! co z
                            ciebie za matka?! co z ciebi za człowiek?!.. oak...
                            :))
                            • Gość: oak Re: Procesor IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 17.01.03, 22:41
                              procesor napisała:

                              > to jako krytykowanie osób. Bo chyba wiele osób atakuje cie tu, co?

                              duzo, mało pojęcie względne. Atakują to się bronię i jakoś leci )))

                              > Z czego to wynika?

                              Pewnie z tego, że mają odmienne zdanie, ich prawo, a że bronią go tak jak
                              bronią "każdy orze jak może". Jedni przyczepią się ortografii inni potencji
                              seksualnej jeszcze inni z uporem mania bedą nazywać Cię głupcem... ot
                              ludzie. )))

                              > Sa tu osoby które kiedys mnie denerwowały - a teraz je lubię. Nie zgadzam
                              się z nimi nadal w wielu kwestiach - ale nie przeszkadza to lubic ich. Bo
                              okazywały tu różne oblicza na forum. Bo nikt nie jest jednowymiarowy.
                              >
                              Wybacz "różne oblicza" to jednak nie kojarzy mi się z niczym przyjemnym... ot
                              taka autopsja.

                              > Ja w ogóle lubie ludzi. Czasem mam ich dość, czasem gryzę jak mam gorszy
                              > nastrój albo ktos atakuje.. :)
                              > A u ciebie jakos nie widac tej sympatii do ludzi.
                              > Nie lubisz ludzi?

                              Nie. Lubię X, nie lubię Y, pomogę Z ale na spoufalanie się z nią (nim) nie mam
                              ochoty. Nie znam "Ludzie", znam "człowiek"

                              > Wiadomo każdy ma wady. I ja, i ty. A ty wypwiadasz sie tak jakbys był wzorem
                              > cnót, ludzkie ułomności cie nie dotyczyły.

                              Dotyczą mnie tak samo, ale się z nimi niezgadzam, taka mała różnica.

                              > To forum ma specyficzną atmosferę.
                              > Dzięki temu że nie tylko pisuje się o czymś. Także do kogoś.
                              > To ze ostanio robi się nieco "bezosobowe" odstrasza chyba wiele osób które
                              > wpadały tu jak do znajomych, posiedzieć pogadać, pogrzać się w cieple.
                              Czasem
                              > wygadać swój żal, wściekłość. Wiem z włąsnego doświadczenia że czasem się tu
                              > wchodzi i cicho siedzi, czyta tylko i lepiej się robi na duszy.
                              > Lubię lubic ludzi.
                              > Jak tak sie zastanowię - to może się jeszcze okazac że i ciebie polubie.
                              > Aż sie przesytraszyłam jednak co mi odpiszesz za chwilę.. :)
                              > Oczywiście że masz to w ... nosie? :))
                              > A moze się mylę? Kto wie.
                              >
                              > Gdzie te czasy "Okruchów dobra", imprez u Vicci? Gdzie kabanet, rozważania o
                              > jesieni (czas chyba na wiosnę powoli?), gdzie - oprócz poważnych tematów -
                              to
                              > co tyle osób przywiazało do tego forum?
                              >
                              Zobacz ile tu wątków ? Głębszych płytszych, mądrych i głupich, to co wolałabyś
                              zamiast forum - Towarzystwo wzajemnej adoracji. Dla takich jak ja paru wątków
                              Ci szkoda.(bo wbrew teorii, że przypieprzam sie do wszystkich i wszystkiego na
                              wielu z nich mnie w ogóle niema ) Sa jeszcze fora prowatne, które można sobie
                              moderować wedle woli i wywalac na zbity pysk, takie czarne owce jak ja. Czy to
                              nie dobry sposób by zawsze było miło, słodko i przyjemnie. A świat taki nie
                              jest, więc dlaczego forum publiczne miałoby być inne niż rzeczywistośc

                              > A co do tej matki z Francji - weź pod uwagę że to spojrzenie z boku Malwiny
                              > niekoniecznie jest zapisem RZECZYWISTYCH emocji tej kobiety. To nie ona tu
                              > napisała jak sie wtedy czuła! A czyjaś opinia moż ebyc chybiona. Wole w
                              > ludziach doszukiwac się dobra niz wytykając im wady krzyczeć: jak mogłaś?!

                              Ja się nie doszukuję siódmego dna. Czytam (bez zrozumienia, jak zapewne
                              pamietasz) i na podstawie tego co przeczytałem wypowiadam się, albo milczę.
                              I napisałem już nie ja jestem od prostowania tego czy to były RZECZYWISTE czy
                              NIERZECZYWISTE jej odczucia. Bo jeśli ktoś pisze o swoim znajomym na forum
                              publicznym, to powinien sobie zdawać sprawę, z tego, że opinię mogą być rózne
                              i zadać sobie trochę trudu, by przedstawić mimo wszystko RZECZYWISTOŚĆ.
                              >
                              co z ciebi za człowiek?!.. oak...
                              > :))

                              brudny, brzydki, zły. )))
                              • procesor Re: Procesor 17.01.03, 23:03
                                procesor napisała:
                                Wiadomo każdy ma wady. I ja, i ty. A ty wypwiadasz sie tak jakbys był wzorem
                                cnót, ludzkie ułomności cie nie dotyczyły.

                                Oak odpisał:
                                Dotyczą mnie tak samo, ale się z nimi niezgadzam, taka mała różnica.

                                Nie zgadzasz się z ułomnościami? Jak to rozumieć? Że nie akceptuesz siebie?
                                Czy akceptujesz siebie z wadami ale starasz się je zwalczać?
                                Nie sztuka lubic ludzi - no, dobra człowieka! - który jest zawsze dobry, cacy,
                                nie ma wad, ZAWSZE postępuje włąściwie (?? co to znaczy?:)). A ty jestes tak
                                bezkompromisowy w swoich sądach że aż - jak to ująć? - okrutny? pogardliwy?

                                A co do oblicza - nie chodzi mi tu o dwulicowość! Kiedyś słyszałam ładne
                                określenie człowieka z rozdwojeniem jaźni - że to człowiek któremu z mnogości
                                wewnętrznych istnień zosatły się tylko dwa, kalece..
                                I o to mi chodziło - o to że poważny ekspert w dziedzinie XY, moż eokazać sie
                                wspaniałym opowiadaczem dowcipów, zażarty bojownik jakiejś sprawy okaże się nie
                                tylko twardym człowiekiem ale i wrażliwcem kochającym poezje Leśmiana. Internet
                                to barzdo ułomne medium. Mimo różnych rzuczków trudno tu oddac całą game
                                niewerbalnych przekazów towarzyszacych słowom.

                                A tak swoją droga - jak wg ciebie powinna się zachwoać ta matka by była w
                                porządku wobec swoich dzieci? Może byc krótko ale napisz prosze!
                                • Gość: JO Re: Procesor IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 01:32
                                  Ciesz sie , ze nie znasz oak na co dzien. super miec przyjaciela, ktory w
                                  teoim oku źbło widzi, a w swoim nie widzi belki.....
                                  • Gość: oak tartak pani Jo IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 18.01.03, 08:38
                                    Gość portalu: JO napisał(a):

                                    > Ciesz sie , ze nie znasz oak na co dzien. super miec przyjaciela, ktory w
                                    > teoim oku źbło widzi, a w swoim nie widzi belki.....

                                    No to masz tu swoją belkę, która wystarczy za cały kometarz tf(u)ej wypowiedzi:
                                    "Teraz jestem pewna,ze piszesz, byle piszac i komus dowalic, pokłócic sie!!!!"

                                    Jo !!!! czas na geriavit ))), bo zaczyna rwać ci się pamięć )))
                                    ------------------------------------------------------------------------------
                                    p.s i nie pisze się "w teoim" lecz "w twoim" - ))), jaki ten los bywa
                                    złośliwy, jak niedługo trzeba było czekać, by "ideał" sięgnął bruku również )))
                                    • Gość: JO Re: tartak pani Jo IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 15:20
                                      Gość portalu: oak napisał(a):


                                      > p.s i nie pisze się "w teoim" lecz "w twoim" - ))), jaki ten los bywa
                                      > złośliwy, jak niedługo trzeba było czekać, by "ideał" sięgnął bruku
                                      również )))

                                      Zrobic literówkę to jedno- a napisać GŁÓpota to zupełnie co innego. Chociaz
                                      chyba wystawiło Ci najlepszą opinie. Chyba nie przypadek, ze akurat to
                                      napisales zle.

                                      Pozaty JO cały czas podkresla,ze nie jest ideałem. To oak to robi.
                                      I za to jest nielubiany.
                                      • Gość: oak moralność Pani Jo IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 20:22
                                        Gość portalu: JO napisał(a):

                                        "oak to robi. I za to jest nielubiany. " PRZEZ WSZYSTKICH zapomniało Ci się
                                        dodać wyrocznio delfijska.
                                        ----------------------------------------------------------------------------
                                        błąd ortograficzny - ciężka zbrodnia przeciwko rozumowi i inteligencji

                                        uchlanie się do nieprzytomności, zajście w ciąże z przygodnym znajomych i
                                        aborcja - drobne potknięcie życiowe, kazdemu się zdarza przynajmniej dwa razy
                                        do roku. )))

                                        ileś milionów normalnych, porządnych ludzi, którzy nie mają przygodnych
                                        stosunków i nie skrobią się z reguralnością sygnału z wiezy mariackiej -
                                        garstka ekstremistów.

                                        To jest obiektywność na licencji Pani Jo ))) Obiektywność ze skrzydełkami ....
                                        na oczach (tyllko rany boskie, klejem na zewnątrz bo sobie powyrywasz brwi ).

                                        pozostający w nadziei, że Ci przejdzie, tak szybko jak mijają te trudne dni.
                                        oak. )))
                                        • Gość: JO Re: moralność Pani Jo IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 23:42
                                          >
                                          > ileś milionów normalnych, porządnych ludzi, którzy nie mają przygodnych
                                          > stosunków i nie skrobią się z reguralnością sygnału z wiezy mariackiej -
                                          > garstka ekstremistów.
                                          >
                                          >
                                          I Ty nie dowalasz ludziom??? Poznales historie kobietyy, która RAZ przespała
                                          sie z przygodnym facetem- i za to RAZ usunela ciaze.
                                          Dla ciebie to juz jest normalka dla tej osoby.
                                          Ortografie wytykam tylko tobie, bo jestes taki przemądrzały.

                                          • Gość: oak Re: moralność Pani Jo IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 20.01.03, 00:18
                                            Gość portalu: JO napisał(a):

                                            < Ty nie dowalasz ludziom??? >

                                            A Szanowna Pani sobie umniemała że jest "wszystkim ludziem" ? Powiedzmy
                                            szczerze Tobie dowalam !

                                            > Poznales historie kobietyy, która RAZ przespała
                                            > sie z przygodnym facetem- i za to RAZ usunela ciaze.

                                            A raz wolno z przygodnym facetem ? A ile razy wolno z przygodną panienką ?
                                            To, że takie rzeczy się zdarzają, to wg. Szanownej Pani powód do braw czy do
                                            przejścia nad tym do porządku dziennego ?
                                            A jesli ten 'przygodny" miał żonę (dziewczynę) - to on ZDRADZIŁ podły zdrajca,
                                            a jeśli ona miała partnera - raz to każdemu może się zdarzyć ))) (jak było
                                            naprawdę nie dowiemy się nigdy, gdyż "ofiara" nic nie pamięta, po za faktem,
                                            że alkohol spożywała DOBROWOLNIE. Bez uprzedniego związania, przystawienia
                                            noża do gardła i wlewania na siłe. (a dalej to sama nie wie czy stawiała opór,
                                            a może wręcz odwrotnie ... więc daruj sobie stwierdzenia, że ty wiesz.)

                                            > Dla ciebie to juz jest normalka dla tej osoby.

                                            Tak ? to ja poproszę cytat gdzie tak o tej Pani piszę ??
                                            Normalna to raczej dla Ciebie, to nie ja wypisuję brednie w damskim kąciku
                                            marzeń, pod szyldem "gdyby babcia miała kółka, to by sobie jako taksi do
                                            emerytury mogła dorobić" . To Ty bardzo się udzielasz w międzynarodówce
                                            skrobankowej na tym forum. A ja jestem przeciw uzywaniu takiego środka po to
                                            ażeby limit "tylko raz" mógł być zwiększany w imię tak zwanego "zwalczania
                                            ciemnogrodu i zacofania"

                                            > Ortografie wytykam tylko tobie, bo jestes taki przemądrzały.

                                            I tak mnie niecierpisz (powiedziałem delikatnie)))), że mały człowieczek z
                                            Ciebie wyłazi.)))) /uważaj, ty wiesz, że to uczucie jest? I to znacznie
                                            trwalsze od miłości )))/
                                            W każdym razie tym "przemądrzały" mnie zraniłaś, przeszyłaś mnie na wskroś,
                                            tego Ci nie daruję i nie zapomnę do końca swoich dni ))))))))))

                                            ------------------------------------------------------------------------------
                                            a zapomniał bym ... Masz pozdrowienia od Kalego
                                • Gość: oak Re: Procesor IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 18.01.03, 09:20
                                  procesor napisała:

                                  > procesor napisała:
                                  >
                                  > Nie zgadzasz się z ułomnościami? Jak to rozumieć? Że nie akceptuesz siebie?
                                  > Czy akceptujesz siebie z wadami ale starasz się je zwalczać?

                                  Bez martyrologii i bez rozdawania "krzyży walecznych" !!!!
                                  Nie staram się udawać, że ich nie ma albo, że są czymś innym niż są i nie
                                  próbuję w myśl relatywizmu moralnego przerabiać je na zalety.
                                  I bez wstrętu do samego siebie. Jesli się czegoś wstydze to swych błędów i
                                  potknięć ale konkretnych bez lamentów w stylu "jestem do niczego, chce umrzeć".

                                  > procesor napisała:
                                  > Nie sztuka lubic ludzi - no, dobra człowieka! - który jest zawsze dobry,
                                  cacy, nie ma wad, ZAWSZE postępuje włąściwie (?? co to znaczy?:)). A ty jestes
                                  tak bezkompromisowy w swoich sądach że aż - jak to ująć? - okrutny? pogardliwy?
                                  A co do oblicza - nie chodzi mi tu o dwulicowość! Kiedyś słyszałam ładne
                                  określenie człowieka z rozdwojeniem jaźni - że to człowiek któremu z mnogości
                                  wewnętrznych istnień zosatły się tylko dwa, kalece..I o to mi chodziło - o to
                                  że poważny ekspert w dziedzinie XY, moż eokazać sie wspaniałym opowiadaczem
                                  dowcipów, zażarty bojownik jakiejś sprawy okaże się nie tylko twardym
                                  człowiekiem ale i wrażliwcem kochającym poezje Leśmiana. Internet to barzdo
                                  ułomne medium. Mimo różnych rzuczków trudno tu oddac całą game niewerbalnych
                                  przekazów towarzyszacych słowom. <

                                  Ludzie oprócz wad i zalet, mają jeszcze poglądy, moralność, wyznają tą czy
                                  inną ideologię. Bładzi każdy i myli się każdy, ale lubienie mam zachowane dla
                                  tych, którzy mają zbliżony do mojego, nazwijmy to, "system wartości",
                                  nielubienie dla tych, którzy mają odmienny (np. trudno byłoby mi polubić kogoś
                                  niesłownego nawet jeśli byłby duszą towarzystwa i był niedościgniony w
                                  recytacji wierszy ... (wsio ryba czyich))
                                  Czy jestem okrutny ? Uważaj sobie jak chcesz, nie umiem się przymilać.
                                  Ilość „przyjaciół” nie jest dla mnie miernikiem jakości życia.

                                  Mniej wiecej zawiera się to w zdaniu: "na kompromis mozna iśc jeśli chodzi
                                  sposoby, nigdy jeśli chodzi o cele" ... czyli możemy dyskutować czy złodziejom
                                  obcinać dłonie, zamykać w kazamatach czy tylko pogrozić paluszkiem, ale nie
                                  będzie kompromisu w sprawie czy kraść wolno i czy to kradzież czy
                                  tylko "czasowy zabór mienia", tfu ... chyba w miarę jasne
                                  _______________________________________________________________________________
                                  > A tak swoją droga - jak wg ciebie powinna się zachwoać ta matka by była w
                                  > porządku wobec swoich dzieci? Może byc krótko ale napisz prosze!

                                  Krótko ? Chyba krótko nie dam rady. Zresztą krótko już napisałem. Może zamiast
                                  krótko spróbujmy powoli i dokładnie. (ale bez szukania tego co nie napisano,
                                  jedynie w oparciu o to co zostało odkryte)

                                  Malwina:
                                  „ znam. Dzieci chciały zostać z ojcem i matka się zgodziła bez problemu. Ma
                                  rajskie życie - widzi je w wakacje - same przyjemności - i codziennie robi co
                                  chce z swoim rozkładem czasu i życiem osobistym. Nie czuje się winna. Jest
                                  zrównoważona i nie rozpacza. Dzieci ja uwielbiają.

                                  i jeszcze raz głos Malwiny
                                  „Moja znajoma jest doskonałą mama i uwielbia swoich synów”

                                  A mnie tu coś nie gra bo: „„Moja znajoma jest doskonałą mama i ....... Dzieci
                                  ja uwielbiają” jednak „Dzieci chciały zostać z ojcem” ??? a pomimo
                                  tego „Nie czuje się winna i .... zgodziła bez problemu”.
                                  Dla mnie to jest powalająca logika. Tak na mój móżdżek, każda matka
                                  zastanowiła by się w tym miejscu na tą swoją „doskonałością”. Ja jej nie ganię
                                  za to, że nie robiła wojny o dzieci, że uszanowała ich życzenia, ale to że
                                  (uwaga wg. opisu a nie wiem czy naprawdę) spłynęło to po niej jak woda po
                                  kaczce to dla mnie zwyrodnienie.

                                  Co zresztą już napisałem.
                                  „a problem jest w tym: "zgodziła się bez problemu", bo to że uszanowała ich
                                  wolę, że wzięła pod uwagę ich dobro, to jest jak najbardziej chwalebne, ale to
                                  że zwisało jej to dokładnie to już jest chore....”

                                  Co zaś dotyczy tego uwielbiania, to spójrz też na to tak. Jeden z rodziców
                                  jest z tymi dziećmi ciągle, oprócz ciepła musi też, wyganiać je do spania,
                                  zabraniać, zmuszać do mycia zębów, sprzątania... każdego zwykłego szarego
                                  dnia... czasem zbyt mocno się uniesie, czasem skrzyczy ... czasem jest
                                  zmęczony. A drugi przyjeżdża sobie z paczką słodyczy w odwiedzinki, zabiera na
                                  wakacje i ogólnie jest chodzącą dobrocią i miłością. A potem „dzieci ją(go)
                                  uwielbiają”,.... nie znasz takiego „filmu” ? , ja znam ?

                                  Na dziś to wszystko, dziś sobota - wolna. "Wolna od forum" )))
                                  Pozdr.
                                  oakie
                                  • Gość: Malwina ciezka robota IP: proxy / *.w.club-internet.fr 18.01.03, 12:26
                                    ktora za mnie odwaliles oak opisujac relacje rozwiedzionych ojcow z dziecmi !
                                    dzieki ! zacytuje przy okazji (bom leniwa)
                                    • Gość: oak Re: ciezka robota IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 20:33
                                      Malwina napisała:

                                      "opisujac relacje rozwiedzionych ojcow z dziecmi"
                                      _____________________________________________________________________________

                                      Tak. ))) A "LIGA" siedzi i przyszywa .... te fallusy .......

                                      .... tym wszystkim mamusiom, które to wyszły na chwile do fryzjera, a wróciły
                                      po kilku latach z nowym, lepszym tatusiem, który wie jak kasę zrobić i dobrze
                                      się bawić, a nie tylko "ucz się', "umyj się", "odrób zadanie" i w dodatku
                                      wiecznie zmęczony.

                                      Dzięki Malwina, zrobiło sie jasniej, a właściwie czarno - biało, choć to niby
                                      ja mam czarno-białe poglądy, ...... jak to się można w zyciu pomylić ).
                                      Niech Ci Kinga D. błogosławi )
                                      • Gość: Malwina Re: ciezka robota IP: proxy / *.w.club-internet.fr 19.01.03, 01:08
                                        :-))))))))))))))))
                                        i jeszcze :-)))))))))
                                  • procesor Re: Procesor 19.01.03, 00:20
                                    Mijamy się i mijać będziemy.
                                    Sympatia dla ludzi - to nie przyjaźń z każdym.
                                    Nawet nie koleżeństwo.
                                    Nie zrozumiemy siebie nawzajem widzę, mamy odmienny sposób patrzenia na świat.
                                    No ale nie musimy na szczęście. :)

                                    Nie pisz jednak że krytykujesz sytuacje a nie ludzi.
                                    Tak nie jest .
                                    Uczepiasz się niektórych osób a nie poglądów. Jak widzisz niektóre nicki chyba
                                    w ogóle nie dopuszczasz myśli że choc nie zgadza sie z tobą - warto przemyśleć
                                    odmienne poglądy. Po prostu przyklejasz etykietkę.
                                    "Głupota" , "feministka", "niemoralna", "zbyt tolerancyjna"..

                                    ************cytat z twojego listu:
                                    Malwina:
                                    „ znam. Dzieci chciały zostać z ojcem i matka się zgodziła bez problemu. Ma
                                    rajskie życie - widzi je w wakacje - same przyjemności - i codziennie robi co
                                    chce z swoim rozkładem czasu i życiem osobistym. Nie czuje się winna. Jest
                                    zrównoważona i nie rozpacza. Dzieci ja uwielbiają.

                                    i jeszcze raz głos Malwiny
                                    „Moja znajoma jest doskonałą mama i uwielbia swoich synów”

                                    i tu Oak:
                                    A mnie tu coś nie gra bo: „„Moja znajoma jest doskonałą mama i ....... Dzieci
                                    ja uwielbiają” jednak „Dzieci chciały zostać z ojcem” ??? a pomimo
                                    tego „Nie czuje się winna i .... zgodziła bez problemu”.
                                    Dla mnie to jest powalająca logika. Tak na mój móżdżek, każda matka
                                    zastanowiła by się w tym miejscu na tą swoją „doskonałością”. Ja jej nie ganię
                                    za to, że nie robiła wojny o dzieci, że uszanowała ich życzenia, ale to że
                                    (uwaga wg. opisu a nie wiem czy naprawdę) spłynęło to po niej jak woda po
                                    kaczce to dla mnie zwyrodnienie.
                                    *********************

                                    Dzieci jak wyczytałam to chłopcy. Prawdopodobnie kilkuletni lub kilkunastoletni
                                    skoro pytano ich o zdanie. Czy dziwisz się z etaki Mały facet chce zostac z
                                    ojcem a nie nawet najwspanialszą mamą? Bo mnie nie. Jest to normalny etap w
                                    życiu chłopca - i chyba dobrze że tak się stało.
                                    "Matka zgodziła się bez problemu" to wg ciebie matka której to zwisało? Skąd
                                    taki wniosek? Twierdzisz że to wynika ze sformułowania "bez problemu"? To chyba
                                    tylko dla ciebie - bo może- i pewnie tak jest! - znaczyć tyle co "bez czynienia
                                    problemów prawnych związanych z przyznawaniem opieki nad dzieckiem przez sąd".
                                    I nie mów że to moja interpretacja zaledwie - bo to co TY robisz jest dokładnie
                                    tym samym czyli interpretacją i to w takim samym stopniu. Nie czepiaj się
                                    każdego słówka bo i ciebie w wielu miejscach na pewno da sie usadzić - ale
                                    szkoda mi na to czasu.
                                    Trochę pokory wobez świata i ludzi ani mnie, ani tobie nie zaszkodzi.
                                    Ja odbieram twoje wypowiedzi jako kazania wygłąszane z wysokosci nad maluczkimi
                                    ale to oczywiście moje subiektywne odczucie.

                                    Musze poszukac czy przyznałes komus racje na tym forum kto nie zachwycał się
                                    twoimi wypowiedziami.. :))

                                    To co napisała Malwina to nie atak femistyczny tylko prosta obserwacja
                                    rzeczywistości. W większości to matki zostaja z dziećmi i to one te opisane
                                    przez ciebie prozaiczne czynności wykonują a tatusiowie sa od rozpieszczania.
                                    Mam to odowodnic danymi statystycznymi w naszym kraju?? Zreszta czasem jest tak
                                    i w pełnych rodzinach. Weekendowy tatus wynagradza dzieciom ciagłą nieobecność
                                    (bo zarabia pieniądze na utrzymanie) kupowaniem zabawek i fundowaniem
                                    przyjemności a matka jest od nauczenia porządku i wymagań co do nauki,
                                    zachowania itd. Zaznaczam CZASEM bo znowu się przyczepisz. :)

                                    Moim zdaniem czasem co innego piszesz otwartym tekstem a co innego da sie
                                    czytac miedzy wierszami....

                                    ********* cytat z Oaka:
                                    A mnie tu coś nie gra bo: „„Moja znajoma jest doskonałą mama i ....... Dzieci
                                    ja uwielbiają” jednak „Dzieci chciały zostać z ojcem” ??? a pomimo
                                    tego „Nie czuje się winna i .... zgodziła bez problemu”.
                                    Dla mnie to jest powalająca logika. Tak na mój móżdżek, każda matka
                                    zastanowiła by się w tym miejscu na tą swoją „doskonałością”. Ja jej nie ganię
                                    za to, że nie robiła wojny o dzieci, że uszanowała ich życzenia, ale to że
                                    (uwaga wg. opisu a nie wiem czy naprawdę) spłynęło to po niej jak woda po
                                    kaczce to dla mnie zwyrodnienie.
                                    **********

                                    Może masz do tego osobisty stosunek? Coś cie zabolało, wspomnienie? Tak jak i
                                    ty czytam ten sam tekst - i tak jak i ty na jego podstawie oceniam sytuację.
                                    Ale ty zwykle na nie a ja na tak. Jestes tak bardzo pewny swej nieomylności w
                                    sądach?

                                    procesor_ka_z_mocno_przymruzonymi_oczami
                                    i wysunietymi pazurami :)))




                                    • Gość: oak Re: Procesor IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 19.01.03, 01:28
                                      procesor napisała:

                                      > No ale nie musimy na szczęście. :)

                                      tez kamień spadł mi z serca
                                      ----------------------------------------------------------------------------
                                    • Gość: Malwina Re: Procesor IP: proxy / *.w.club-internet.fr 19.01.03, 01:33
                                      w srodek tarczy w kazdym calu, procesorko :-)
                                      co jest najlepszym dowodem ze umiejetnosc czytania nie polega na skladaniu
                                      czcionek :-)
                                      • Gość: oak Re: Procesor IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 19.01.03, 11:29
                                        tak.. teraz widzę dokładnie. Jeden blondasek z niebieskimi oczkami, taki
                                        aniołkowaty typ urody. Ten drugi starszy poważniejszy,z ciemniejszymi włosami.
                                        Grają w piłkę w cieniu cyprysów.... tak świetnie napisane ...
                                        . tak świetnie, że równie dobrze mogłyby to być dziewczynki ... parowóz
                                        wjeżdżający na stacje .... prom kosmiczny czy tonący transatlantyk ... w
                                        zalezności co w danej chwili wygodne.

                                        Więc to jest ten kunszt czytania i pisania, tak ? Wszystko może znaczyć
                                        wszystko w zalezności od tego jak nam wygodnie.
                                        Na twarz padam przed tym kunsztem. )))... A potem poszukujecie szczerości u
                                        drugiej osoby.
                                        Brawa i kwiaty dla Pani ))) ... ale jak mam operować taką "sztuką" czytania,
                                        to wolę zostać analfabetą.
    • ciotka-klotka Re: Kobiety i dzieci ... 18.01.03, 11:17
      gso napisała:

      > Czy zdarzyło sie komuś spotkać z sytuacją kiedy maluchy zostają z ojcem?
      > Co czuje wtedy kobieta? Co czuje dziecko? Ciekawe...

      Nie ma sensu spierać się akurat na ten temat.
      Z taką sytuacją każdy mógł się spotkać, ale co czuje konkretna osoba,
      wie tylko ta osoba. Można domniemywać, co by było gdyby to spotkało
      mnie, ale to jest tylko gdybanie. Nie mamy pojęcia, co byśmy czuli w danej
      sytuacji. Można tylko wierzyć, że inni opowiadając o swoich uczuciach mówią
      prawdę.
      Najlepiej jest, jak się rodzice nie rozwodzą i nie musi być podobnych
      dylematów.
    • Gość: inka Re:oak IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.03, 00:24
      Jak z Tobą wytrzymują w realu? Jakiś niegrzeczny jesteś.Brzydki chłopczyk!
      • calusna Re:oak 20.01.03, 00:51
        Gość portalu: inka napisał(a):

        > Jak z Tobą wytrzymują w realu? Jakiś niegrzeczny jesteś.Brzydki chłopczyk!

        W realu to z nim się pewnie żyć chce! Nie jest nudny , wie czego chce,
        potrafi przeforsować swoje racje i mocną ręką trzyma interesy.
        Nie brzydki i nie chłopczyk lecz Prawdziwy Facet. Tak sobie wyobrażam oaka. :-)
        Czy wszystkie kobiety lubią i chcą mieć przy sobie , w domu "ciepłe kluchy"???!
        Bleeeeee ...
        • Gość: inka_sama Re:oak IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 20.01.03, 10:52
          Nie jestem tamta inka wyżej.
          Ale myslę ze jest duża różnica między ciepłymi kluchami a facetem który zawsze
          musi mieć racje.... naweet jak jej nie ma. :)

          A pokłady niechęci do ludzi przeglądaja z wypowiedzi oaka.

          "czemu pieknie nie umiemy różnic się?" jak śpiewa Budka Suflera?
          • Gość: oak Re IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.03, 12:59
            Gość portalu: inka_sama napisał(a):

            > musi mieć racje.... naweet jak jej nie ma. :)

            Czyżbym gdzieś generował jakieś groźby, albo szantażował kogoś ???

            >
            > A pokłady niechęci do ludzi przeglądaja z wypowiedzi oaka.
            >
            A czy Dobra Duszka w ramach nawracania bładzącego mogłaby wlać nieco światła w
            mą duszę, wyjasniając co rozumie przez życzliwość wobec ludzi?
            Czy chwalenie wszystkiego i wszystkich li tylko udawanie, że wszystko jest
            jednakowo dobre i wspaniałe. Takie "jestem za, a nawet przeciw" ?

            Mam przyjąć że wszyscy ludzie są dobrzy i wspaniali ? To jak odnaleźć tych,
            którzy naprawdę zasługują na miano dobrego ? No jak, nie mając żednej skali
            odniesienia. Dobro i zło istniało i istnieć będzie zawsze. I naprawdę nie
            rozumiem w imię czego mam twierdzić, że wszystko jest tyle samo warte.
            Tylko z tego powodu, że sam popełniam błędy ? Ach jakie to byłoby wygodne.
            Czy według Ciebie "życzliwość" pisze się teraz przez "samo ha" na poczatku ?
            Wyrozumiałość dla wszystkich i wszystkiego. Czy wg. Ciebie to najlepsza droga
            dla ludzkości ? Czy według Ciebie wszystko jest negocjowalne. Czy dziesieć
            przykazań też można poddać pod referendum. Demokracja to jest ustrój
            polityczny, a nie zagadnienie z dziedziny moralności, etyki czy wiary ?
            Ile by pozostało z tych dziesieciu przykazań gdyby możnaby poddać je ocenie
            społeczeństwa. Jedno ? dwa ?

            Owszem mam pokłady niechęci do ludzi. Żeby było dokładniej jednak, do pewnych
            grup ludzi (i nie chodzi tu o formalne organizacje, tylko zbiór ludzi o
            wspólnych cechach, np. łapówkarze), bo wbrew temu co popularne, ludzie są
            różni, bo ludzie to człowiek, a każdy jest inny. I nie będę pisał o kimś, kto
            dorabia do swych (złych, głupich czy wrednych ) wystepków ideologii, albo stara
            się zwalić winę na wszystko wokół, łacznie z układem barycznym. Nie będę o kims
            (lub czymś, np. klonowaniu ludzi) takim pisał w pozytywnym i ciepłym tonie.
            Jest tu wiele wątków i wiele pewnie jeszcze będzie, z którymi się zgadzam i je
            popieram ale nie musze udawadniać, że nie jestem wielbłądem. Ty widzisz mnie
            tylko gdy jestem "przeciw", bo fakt częściej wypowiadam się w tym tonie, ale ty
            takim chcesz mnie widzieć i niech tak pozostanie.

            Wygodniej byłoby sprzedać swoje poglądy i mizdrzyć się do wszystkiego -
            nazywając to tolerancyjnością, dystansem czy równie mądrym słowem, dla
            wszystkich i wszystkiego być miłym i lubianym przez wszystkich .... czyli przez
            nikogo ))). Nie da się być lojalnym jednocześnie wobec złodzieja i okradzionego.
            Wiem, mądrzy ludzie zawsze stoją pośrodku .... i myją ręce.
            • ciotka-klotka Re: Re 20.01.03, 13:20
              Oaku, witaj w klubie !
              Do Ciotki-Klotki Ci wprawdzie daleko,
              ale jesteś na dobrej drodze!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka