Dodaj do ulubionych

zwolnienie

08.06.06, 15:17
mam w pracy koszmarnego szefa, wydziera sie na mnie, daje mi mase obowiazkow
dodatkowych, wymachuje mi piescia przed nosem, przeszkadza w pracy ciagle mnie
do siebie wzywajac(nie bede wiecej opisywac bo plakac mi sie chce), jestem na
skraju zalamania nerwowego,w pracy gdy uda mi sie wyrwac do toalety to mam
ochote wykoczyc przez okno, szczegolnie ze tylko tam jest bez krat.jestem
chora i od wczoraj mam zwolnienie lekarskie a i tak musialam przyjsc do pracy
tylko kazal mi karty przy wejsciu nie odbijac, caly czas ktos do mnie dzwoni i
pyta gdzie jest to a gdzie tamto i jak sie robi to albo tamto, mam dosc.jutro
rano ide zarejestrowac sie do psychiatry(mam nadzieje, ze mi sie uda,mam
przyjsc ok 7 to dostane sie na ten sam dzien)i mam w zwiazku z tym pytanie -
czy jest szansa zebym dostala zwolnienie lekarskie?, nie wyobrazam sobie na
razie powrotu do pracy, gdy tam ide to mam ndzieje ze mnie samohod potraci
albo szef bedzie mial jakis zawal czyu wylew.
Obserwuj wątek
    • etabeta Re: zwolnienie 08.06.06, 15:30
      bardzo prosze o pomoc, moze ktos wie czy z takiego powodu mozna uzyskac zwolnienie?
      • witch-witch Re: Wszystko zalezy gdzie mieszkasz... 08.06.06, 15:42
        Musisz przedstawić lekarzowi sprawę nie tyle twojego szefa co skutków pracy z
        tym idiotą. Oprócz tego mając świadków zgłosić sprawę do związków zawodowych!
        Lekarzowi przedstaw sprawę że masz lęk, stres, załamanie psychiczne, depresja i
        niechęć do życia. I nikt nie ma prawa zmusić osoby chorej do chodzenia do
        pracy! To jedynie dzieje się w Polsce, niestety!
        • shachar Re: Wszystko zalezy gdzie mieszkasz... 08.06.06, 15:53
          no prosze, a ja myslalam ze tylko w Stanach

          a w ogole to dlaczego to ty masz isc na zwolnienie?
          niech on idzie
          kup laleczke woo-doo
          slyszalam juz o takim sposobie radzenia sobie z szefem, nic nie zmyslam:)

          poza tym na dzis wieczor inspirujaca klasyka- film 'She-devil'
    • greengrey Re: zwolnienie 08.06.06, 16:20
      Ale po co Ci drugie zwolnienie skoro już na jednym jesteś?

      Skoro chodzisz do pracy na jednym zwolnieniu

      drugie w niczym nie zmieni Twojej sytuacji..
      • etabeta Re: zwolnienie 08.06.06, 17:00
        mieszkam w szczecinie,zwolnienie mam do poniedzialku, w pracy bylam tylko
        wczoraj a od dzisiaj nie odbieram juz telefonow, nie wyobrazam sobie pojscia tam
        i ogladania go znowu, staram sie o przeniesienie do innego dzialu(na innej
        ulicy, z daleka od tego cymbala)i dlatego chciala bym isc na zwolnienie.jak
        pomysle ze we wtorek mam tam isc to trzesa mi sie rece i mam ochote przez okna
        wyskoczyc.mam dosyc, mam 25 lat i nie zamierzam reszty zycia spedzic popijajac
        persen melisa.mam nadzieje ze uda mi sie jutro zalatwic jakies zwolnienie.
        • witch-witch Re: Oj .... 08.06.06, 17:12
          ja też mieszkałam i jestem ze Szczecina, choc Szczecin to wielkie miasto ale
          prawda,ze łatwo tam o szefa idiotę!
        • greengrey Re: zwolnienie 08.06.06, 17:21

          Jest pewien problem. Lekarz moze wystawic zwolnienie,ale wtedy kiedy skonczy
          sie to, na ktorym obecnie jestes.

          Nie mozna "podwojnie" stwierdzic niezdolnosci do pracy
          Czyli nowe zwolnienie mozesz dostac od srody.

          Rzecz jednak w tym, ze nie mozna Ci wystawic zwolnienia od srody- jutro, w
          piatek.

          Umow sie na wizyte z lekarzem we wtorek.

          A przede wszystkim przestan pozwalac sie szefowi traktowac w ten sposob..
          • etabeta Re: zwolnienie 08.06.06, 17:57
            nie zalamuj mnie prosze:)zwolnienie mam do poniedzialku wlacznie, czyli powinnam
            isc do lekarza w poniedzialek zeby ewentualnie dostac zwolnienie od
            wtorku(lekarz chyba moze wystawic zwolnienie z pozniejsza data, jak bylam we
            wtorek to poprosilam o zwolnienie od srody bo wiedzialam ze i tak bede musiala
            jeszcze we wtorek wrocic do pracy(zwolnilam sie tylko na chwilke na wizyte u
            lekarza)i bez problemu wystawil mi od srody.zobacze jutro moze tez sie uda
            dostac zwolnienie od wtorku, a jak nie to umowie sie znim na poniedzialek, bo ja
            naprawde nie moge pojsc do pracy bo nawet tam nie dojde tyko po drodze sobie
            jakas krzywde zrobie jak nie dostane w pon wieczorem zawalu ze zdenerwowania.
            • witch-witch Re: O rety.... 08.06.06, 18:12
              A nie możesz szukac gdzie indziej pracy! Przecież ten twój szef to psychopata!
              • etabeta Re: O rety.... 08.06.06, 18:18
                wlasnie staram sie o przeniesienie do innego dzialu,ale mausze miec na to troche
                czasu, nie wyobrazam sobie w tej chwili isc tam do pracy, boje sie tylko ze
                lekarz mi po prostu nie wytawi zwolnienia, nigdy nie staralam sie o zwolnienie i
                wiem ze n ie bede miala odwagi poprosic jak mi sam nie bedzie chcial
                wystawic.nie wiem tez ile moze trwac takie zwolnienie.
            • 7zahir Re: zwolnienie 08.06.06, 18:14
              Nie partw się, na pewno dostaniesz zwolnienie
              ze wzgledu na zmeczenie psychiczne.
              Będziesz miala czas na wyciszenie emocji i przemyslenie decyzji zmiany
              pracy.
              Spróbuj zasięgnc porady w Państwowej inspekcji pracy.
              Oni maja obowiązek udzielić Ci bezplatnej porady prawnej.
              Nie możesz przecież bez końca być na zwolnieniu lekarskim
              na którym na dodatek tracisz finansowo.
              Będzie dobrze!:-)
              • max-chamisko Panstwowa Inspekcja Pracy.... i prawnicy 08.06.06, 18:39
                W knapie raz dosiadł się mocno znietrzeźwiony gość, desperat jakich mało.
                Powiedział, ze jest prawnikiem z PIP, młody facet, a zniszczony okrutnie.
                Zaczął opowiadać o układach panujących wsród prawników inspekcji. Daliśmy mu
                jeszcze zioła przyjarać, to jezyk mu sie zupełnie rozwiązał. Więc jest tak:
                prawnicy z PIP sa absolutnie skorumpowani przez nieuczciwych pracodawców.
                Wchodzi petent z zalem na firme, a jak wychodzi, pracodawca w tym samym
                momencie ma cynk kto i w jakiej sprawie.
                Ów prawnik jest spalony, nie może zrobić nic, ma związane ręce. Knajpiany
                rozmówca rozpił się z tego właśnie powodu. Tragedia życiowa na własne życzenie.
                • 7zahir Re: Panstwowa Inspekcja Pracy.... i prawnicy 08.06.06, 19:04
                  A ja poza knajpą spotkałam kilka osób,
                  które skorzytały na takiej poradzie prawnej
                  i poradziły sobie z durnowatymi szefami
                  z uczuciem godności osobistej i ogromnej satysfakcji!
                  • max-chamisko Re: Panstwowa Inspekcja Pracy.... i prawnicy 08.06.06, 19:05
                    Jak widać, różni są ludzie, jak wszędzie:)
                    • 7zahir Re: Panstwowa Inspekcja Pracy.... i prawnicy 08.06.06, 19:09
                      I dzięki temu zycie jest takie ciekawe.
                      Nauczyłam się traktować problemy jak lekcje,
                      które musze zaliczyć, dzieki temu nie wpadam w dola
                      psychicznego, tylko od razu szukam sposobu rozwiązania.
                      Dzieki temu nie marnuję bezcennej energii życiowej :-)
    • illiterate Re: zwolnienie 08.06.06, 20:39
      Dziewucho, tak na neifachowe oko to masz depresje, a ta sytuacja u Ciebie w
      pracy to regularny mobbing. Masz jakiekolwiek dowody? SMSy od szefa,
      nieuprzejme, chamskie, szantazujace e-maile? Odwaznych swiadkow? Etc? To Twoj
      majatek na wszelki wypadek - wygrasz z tym w kazdym sadzie. Jesli jeszcze do
      tego pokazesz zaswiadczenie, ze leczylas sie psychiatrycznie (a tego Ci teraz
      potrzeba, przeciez marzylas, o tym, zeby CIe potracil samochod bylebys nie
      poszla do pracy! Jezu) - facet, gdyby chcial Cie wyrzucic albo co przegra jak
      nic.

      Trzymaj sie i koniecznie idz do psychiatry.
      • etabeta Re: zwolnienie 08.06.06, 21:20
        pokrzepiona radami jutro bladym switem wstane i udam sie do lekarza, dam znac co
        i jak, a do tej pracy wiecej nie wroce, nie mam ochoty tego majora z buraczanego
        pola wiecej ogladac,wole byc bezrobotna, ale moze mi sie uda to prezniesienie do
        innego dzialu.pzdr
        • illiterate Re: zwolnienie 08.06.06, 21:29
          A to trzymam kciuki. Jakby co, zajrzyj sobie np tu:

          pl.wikipedia.org/wiki/Mobbing
          www.mobbing.most.org.pl/
          • etabeta Re: zwolnienie 09.06.06, 10:20
            wlasnie wrocilam od lekarza, wspanialy czlowiek:)ja sie oczywiscie pobeczalam
            jak glupia i nic nie moglam z siebie wydusic ale mi przeszlo i cos tam
            nieskladnie opowiedzialam.mam sie w poniedzialek zglosic po zwolnienie na razie
            na 2-3 tygodnie, potem zobaczymy.dostalam xanax ale kurcze chyba nie bede brala
            bo mi sie chyba jakas dzidzia zagniezdza pod serduchem,a jej to moze
            szkodzic:)pzdr:)
            • max-chamisko Re: zwolnienie 09.06.06, 10:23
              Czy do poruszenia problemów istniejacych w niektórych firmach i relacji
              pracodawca-pracownik, trzeba siegac do tak daleko posunietej mitomanii?
              • etabeta Re: zwolnienie 09.06.06, 10:26
                a konkretnie to o co Ci chodzi?
                • max-chamisko Re: zwolnienie 09.06.06, 10:28
                  Ja juz wiem o co, moze teraz zaczniesz etapy wirtualnej ciazy opisywać, jak to
                  robisz na wielu innych forach?
                  • etabeta Re: zwolnienie 09.06.06, 10:31
                    zycze powodzenia w szukaniu osoby o ktora ci chodzi, a odnosnie ciazy to i
                    owszem jest moj watek mowiacy o tym ze sie o nia staram:)
                    • max-chamisko Re: zwolnienie 09.06.06, 10:35
                      Psychologia pustosłowia
                    • etabeta Re: zwolnienie 13.06.06, 12:46
                      dostalam zwolnienie do 30.06.2006r. mam nadziej, ze do tego czasu uda mi sie
                      przeniesc:)pzdr:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka