Dodaj do ulubionych

jak prowadzic dom??

IP: *.ruczaj.pl 21.01.03, 14:02
wkrótce wychodze za mąż. Mam problem, nie umiem prowadzić domu, boję się że
sobie nie poradze ze wszystkim, matka nie nauczyła mnie prać, gotować umiem
tylko wodę na herbatę, prasuję tylko ręczniki. Rzadko też robię zakupy
(jedzeniowe). Mam oczywiście w pewnym sensie do mamy pretensje, wypuszcza
mnie z domu zupełnie nieprzygotowaną do życia, w domu zawsze mnie wyręczała,
jedynym moim obowiązkiem było ładnie się uczyć i być grzeczna, a "wszystkiego
się człowiek nauczy we właściwym czasie" no i mam, 26 lat i przerażenie w
oczach. Wiem że kiedyś stopniowo się wszystkiego naucze ale to potrwa. Nigdy
z narzeczonym nie mieszkaliśmy razem , wyjezdzalismy tylko na wakacje, a tam
nic nie trzeba robic. Uprzedzalam go że marna ze mnie gospodyni, ale on chyba
myśli że ja żartuję.
Jak sobie poradzić na początku?? I to nie tylko z obowiązkami ale i ze
stresem??
Obserwuj wątek
    • xkropka Re: jak prowadzic dom?? 21.01.03, 14:38
      Zaangazowac do tego meza :)
      Jesli przyzwyczaisz go od poczatku, ze wszystko robisz sama, zostaniesz
      standardowa matka-polka na dwoch etatach. A tak - oboje jestescie bez
      doswiadczenia, macie swietna szanse na wspolne "dotarcie sie". Moze sie przy
      tym okazac, ze on np. swietnie sobie daje rade z prasowaniem koszul i spodni,
      wiec przy okazji da sobie wcisnac kilka twoich bluzek...
      Poza tym - pomysl, ile bedziesz miala do opowiadania swoim dzieciom... Mi sie
      kiedys przydarzylo ugotowac kapusniak z cynamonem :))) Tak wiec - podejdz do
      sprawy z humorem i nie wymagaj od siebie wszystkiego na perfekt. A gdyby sie
      obiad przypalil - zawsze jest pizza na telefon ;)
    • rooie Re: jak prowadzic dom?? 21.01.03, 14:50
      Nie panikuj przede wszyskim:) Gotowanie, prasowanie czy sprzątanie to nie jest
      coś, co przekraczałoby czyjekolwiek możliwości:)
      Poza tym wybranek nie żeni się z Tobą po to, żeby mieć czyste koszule i gorący
      obiad po powrocie z pracy.
      Wciągnij go w domowe obowiązki, razem będzie Wam łatwiej.
      A jeśli chcesz poczuć się trochę pewniej, zacznij trenować już teraz:)
      • Gość: Malwina Re: jak prowadzic dom?? IP: *.abo.wanadoo.fr 21.01.03, 15:04
        jak znajdziesz gen ktory mowi ze sie urodzilas z umiejetnoscia i obowiazkiem
        robienia tego wszystkiego to mi napisz !
      • Gość: agat1 Re: jak prowadzic dom?? IP: 195.116.92.* 21.01.03, 15:10
        Ja się zgadzam z poprzednimi postami, mam tylko jeszcze jedną uwagę - nie
        obwiniaj za swój brak umiejętnosci w wymienionych dziedzinach swojej mamy, w
        końcu gdybyś chciała, mogłaś sama się nieco zaangazować w pomoc w domu i teraz
        nie przeżywałabyś takich stresów. Po prostu wygodnie jest być obsłużonym.
        Ale nie martw się, w takiej sytuacji jest pewnie 90% młodych kobiet, które
        wychodzą za mąż, a mąż nie powinien wymagać od Ciebie obsługi w każdym
        względzie. Obowiązkami można się podzielić, a reszty się nauczysz.
        Pozdrawiam i życzę powodzenia
        • dociak75 Re: jak prowadzic dom?? 21.01.03, 15:14
          Nie przejmuj sie Marta, wszystko bedzie dobrze i do tego interesujaco :)
          Tez bylam w takiej samej sytuacji jak ty gdy zamieszkalam z moim chlopakiem
          (teraz juz mezem). Pamietam moj pierwsza samodzielna probe zrobienia obiadu i
          horror mojego ukochanego gdy przy hasle: 'dodac bulionu' ja zaczelam kruszyc
          kostke rosolowa nad miesem...
          A teraz umiemy i lubimy gotowac, choc rzeczywiscie, pizza poczatkowo czesto
          goscila w naszym menu ;), a innymi obowiazkami sie dzielimy.
          On nie chce byc z toba dla twoich kulinarno-zakupowych zdolnosci, tylko
          dlatego ze jestes fajna, sliczna, masz poczucie humoru itd i tak masz trzymac,
          a reszta sie ulozy, zobaczysz.

          Pozdrawiam
          Dorota
          PS A w chwilach eksperymentow kulinarnych dzwon do mamy i powiedz zeby ci
          wszystko dokladnie wytlumaczyla - zaoszczedzisz na czasie i skladnikach:)
          • rooie Re: jak prowadzic dom?? 21.01.03, 16:03
            dociak75 napisała:


            > Pamietam moj pierwsza samodzielna probe zrobienia obiadu i
            > horror mojego ukochanego gdy przy hasle: 'dodac bulionu' ja zaczelam kruszyc
            > kostke rosolowa nad miesem...

            Dobre:)))
            Mój brat postanowił kiedyś usmażyć kotlety. Coś mu świtało, że należy użyć do
            tego jajka, więc położył sztukę mięsa na patelni i po prostu wylał na to jajko:)
            A moja pierwsza własnoręcznie wykonana pizza na cieście drożdżowym miała tak
            twardy spód, że nie można było go przekroić żadnym nożem. Za bardzo do serca
            wzięłam sobie radę Mamy, żeby "dobrze wyrobić ciasto". Nawet pies podwórkowy
            nie chciał zjeść tego gniota:) Poza tym notorycznie przesadzałam z przyprawami,
            co zdarza mi się do dzisiaj, ale na szczęście sporadycznie.
    • joanna_1 Re: jak prowadzic dom?? 21.01.03, 15:11
      Podobnie uważam jak przedmówcy.
      Spokojnie bez paniki, nie demonizuj sytuacji, a baw się nią.
      Twórzcie zespół, świetną zabawą może okazać się wspólne pieczenie ciasta,
      składanie mebli, a nawet wymiana oleju w samochodzie :))
      Obok miłego spedzania czasu, zwykłe obowiazki tez moga być czynnością do
      przełknęcia i podczas nich może powstawac wiele ciekawych "systemów" ich
      lepszego działania.
      Co do gotowania, każda młoda gospodyni ma jakies wpadki. Moja mama pierszą
      zupę, kapuśniak gotowała chyba pół dnia, a upieczona przeze mnie golonka dla
      męża w mikrofali po prostu się zeschła :)) Oboje sie śmialismy, że teraz to
      tylko się nada na materiał ścierny dla ptaszków :))
    • naturella Re: jak prowadzic dom?? 21.01.03, 15:11
      Hej, ona nie pytała, czy się uczyć, ale jak się nauczyć!...

      Kochana, bez paniki. Ja dwa lata temu wyprowadziłam się z domu i to do zupełnie
      obcego miasta. Wcześniej przez całe życie miałam nianię i domową gosposię,
      która robiła wszystko - łącznie ze sprzątaniem mi pokoju, robieniem łóżka,
      kanapek do szkoły czy na studia, obiadku, praniem, a nawet zmienianiem siana
      mojemu królikowi. W weekend przychodziła pani, która robiła generalne
      sprzątanie i prasowanie. Też nie miałam kiedy nauczyć się czegokolwiek. Ale
      spokojnie - pranie w pralce wielkiej nauki nie wymaga (przeczytaj instrukcję),
      w gotowaniu pomocne są książki kucharskie (nie zabieraj się do robienia kaczki
      z pyzami, zacznij od rzeczy najprostszych typu jajecznica, jakieś omlety, potem
      może ryż z mięskiem i warzywami). Co do zakupów - sama zobaczysz, że to
      przyjdzie z czasem. Zobaczysz, co lubicie jeść, czy potrzeba wam bułek, czy
      jabłek, zreszą zakupy możecie robić raz w tygodniu razem. Nie przejmuj się, to
      wszystko przyjdzie samo.

      • Gość: Maryla Re: jak prowadzic dom?? IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 21.01.03, 16:22
        Wsztstkiego mozna sie nauczyć, a jak nie chcesz to zycie Cie
        nauczy.Jak zabraknie chlebka to na drugi raz kupisz wiecej, jak nie
        bedzie czystego recznika to wypierzesz, instrukcja obslugi pralki to
        pestka w porównaniu z komputerem ;-) i jak to mawiała moja babcia "jak
        sie nie wywrócisz to sie nie nauczysz". Ja paliłam zelazkiem bluzki bo
        nie umiałam go nastawić, gotowałam czjnik do miękkości:-) umiałam dobrze
        przygotować jajka na twardo,a zupe pomidorową gotowałam pierwszy raz kiedy
        moja córka miała rok :-). Wyobraź sobie ,że dozyła 20 lat i nie
        wyglada na zagłodzoną,mąż tez przezył, ciuchy mamy juz całe, czajnik dośc
        długo ten sam, a nawet mam czas wolny kiedy odgruzuję to całe
        pobojowisko:-)i ugotuję papu dla rodzinki. A tak powaznie to wychodzisz
        za mąż ,a nie wyjezdzasz na bezludna wyspę ,więc do pracy bedą 4
        rece ,wielka ochota,zapał no i miłość.Uda sie zobaczysz.Wszystko bedzie
        dobrze.Jak bedziesz miała problemiki to pisz, cos sie wymyśli :-)
        zobacz ile tu ludzi :-)
        Pozdrawiam
    • marina2 Re: jak prowadzic dom?? 21.01.03, 18:04
      Gość portalu: Marta napisał(a):

      > wkrótce wychodze za mąż. Mam problem, nie umiem prowadzić domu, boję się że
      > sobie nie poradze ze wszystkim, matka nie nauczyła mnie prać
      nie mieszaj kolorow z bialymi , przestrzegaj wskazowek producenta co do
      temperatury-sa przyszyte do ubran lub na metkach,sa ubrania , ktore oddaje sie
      do pralni sa takie , ktore pierze sie recznie

      gotować umiem
      > tylko wodę na herbatę - kup ksiazki kucharskie : jedna kuchnie polska druga
      chinska sa najlatwiejsze -wybierz takie , ktore maja precyzyjny opis co po
      cvzym sie robi a b c lub korzystaj z przepisow prasowych np w Claudi-jest nie
      do czytania ale kuchnia swietna podobnie w wysokich obcasach ,

      prasuję tylko ręczniki.

      z kim bedziesz mieszkac?tylko Wy?deska do prasowania plus mala do rekawow

      Rzadko też robię zakupy
      > (jedzeniowe).

      - WELL...



      Mam oczywiście w pewnym sensie do mamy pretensje, wypuszcza
      > mnie z domu zupełnie nieprzygotowaną do życia, w domu zawsze mnie wyręczała,
      > jedynym moim obowiązkiem było ładnie się uczyć i być grzeczna, a "wszystkiego
      > się człowiek nauczy we właściwym czasie" no i mam, 26 lat i przerażenie w
      > oczach. Wiem że kiedyś stopniowo się wszystkiego naucze ale to potrwa. Nigdy
      > z narzeczonym nie mieszkaliśmy razem , wyjezdzalismy tylko na wakacje, a tam
      > nic nie trzeba robic. Uprzedzalam go że marna ze mnie gospodyni, ale on chyba
      > myśli że ja żartuję.
      > Jak sobie poradzić na początku?? I to nie tylko z obowiązkami ale i ze
      > stresem??

      No co Ty ? jasne ,ze sobie prowadzisz ! proscizna.Jesli nadal masz obled w
      oczach napisz na priva moze podrzuce Ci jakies proste przepisy na ciasta ,
      ktore zawsze sie udaja i znikaja.Pozdrowienia.M
    • Gość: annie jak prowadzic dom? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.01.03, 20:26
      rowniutko, kochana to przede wszystkim, zeby sie gdzies nie stoczyl... bo to z
      takim domem to nigdy niewiadomo, co mu tam pod kominem strzeli... no i
      krociutko na nie zadlugich lejcach, najlepiej tuz przy pysku bo jak sie
      rozbryka to nie utrzymasz!!! czyli pewna reka, i do przodu. A! i najwazniejsze
      daj mu czasem odsapnac! bo sie znarowi...
      pozdrawiam
      a
      • onnanohito Re: jak prowadzic dom? 21.01.03, 21:24
        Martusiu, lub Marciu - tak mówi do mnie Babcia, bo jestem Twoją imienniczką.
        Nie martw się kochana!
        A Twój oblubieniec to też się martwi? Że On nie umie? Prasować? Myć podłóg? Bo
        chyba "w dzisiejszych czasach" :-) już rzadko kiedy pary zakładają odwieczny
        podział ról małżeńskich - kobita do garów itp. mężczyzna - w świat? No to jak
        to jest - martwi się, czy się nie martwi?

        O mnie: jak wyszłam za mąż to byłam już zatwardziałą samodzielną gospodynią -
        od 20 roku życia mieszkałam sama, a ślub brałam 10 lat później. No tak - z
        gotowania to umiałam głównie grzanki i spagetti :-), bo to lubię najbardziej. A
        mój W. wprowadził się do mnie po ślubie, wprost od swych (nad)opiekuńczych
        rodziców. Umiał sobie chłopak herbatkę zrobić ...

        Minął rok i dziewięć miesięcy (za tydzień :-)).
        Ja - mielone, rosół, sernik, tort czekoladowy, omlet, milion sałatek, kurczak
        pieczony, indyk curry, ciasteczka maślane, barszcz, ryby różne smażone - to
        wszystko gotowałam pierwszy raz po ślubie.
        W. - zakupy 100%, odkurzanie, mycie podłóg, okien, łazienki, zmywanie,
        śniadania i kolacje, kotlety kurczakowe, kanapki robocze, kawa, herbata itd.,
        robienie prania, wieszanie prania, składanie prania, śmieci, itd. itp.

        Wyjaśniając - nie mówię, że wszystkie czynności wymienione przy W, tylko On
        robi, chodzi mi o to, że te wszystkie wymienione rzeczy i jeszcze milion
        innych, robił pierwszy raz w życiu po ślubie mając lat 28 ukończonych :-) Wiem
        wstyd, ale takie życie :-) I co? I sobie poradził :-)

        Kochana Martusiu. Nie przejmuj się, naprawdę. My zawsze kupujemy za dużo chleba
        i potem jemy skamieniałay, bo wyrzucić nie można! :-) Z tym da się żyć.

        Także tzrymam za Was kciuki, bawcie się dobrze w dom i będzie naprawdę fajnie :-
        ) Myślę sobie, że będzie Wam bardzo fajnie dowiadywać się co kto umie robić
        najlepiej, poza tym nie macie żadnych nawyków: "a bo ja to zmywam tylko w
        takiej wodzie, a smażę na oliwie takiej to a takiej".

        P.S.: Pewnego dnai poślubnego zadzwoniła ciocia W. Odebrałam, a Ona pyta: Co
        robicie? W. robi kotlety z kurczaka - odpowiadam. Słuchajcie, cioci mowę
        odebrało i myślała, że żartuję :-)Czytaj: skoro mój W. (dwie lewe ręce
        kuchenne) robi pyszne kotlety z kurczaka to i Ty się wszystkiego nauczysz.

        Pozdrawiam i trzymam kciuki
    • Gość: ida Re: jak prowadzic dom?? IP: *.csk.pl 21.01.03, 21:26
      Gość portalu: Marta napisał(a):

      > wkrótce wychodze za mąż. Mam problem, nie umiem prowadzić domu, boję się że
      > sobie nie poradze ze wszystkim, matka nie nauczyła mnie prać, gotować umiem
      > tylko wodę na herbatę, prasuję tylko ręczniki. Rzadko też robię zakupy
      > (jedzeniowe).

      Kurcze, ja to nawet nie mam zielonego pojecia jak sie prasuje reczniki, a dom
      sie jakos sam prowadzi...
      Do prania sluży pralka. A do gotowania czegoś innego niz woda na herbate służa
      mężczyźni. Czyli jestes urządzona, z osobistym mężem! Ja to nawet nie wiem czy
      będe mogla liczyć jutro czy pojutrze, czy w ogóle w tym tygodniu na miseczke
      czegos ciepłego, bo jak nikt sie nie przybłąka, to z miseczki nici...;-(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka