15.06.06, 16:48
Próbuję sobie od półtora roku ułożyć sobie życie. Mąż mnie opuścił i znalazł
sobie kochankę, dziecko zabrał ze sobą. Mam w sumie dwoje dzieci, z tym, że
jedno nie z meżem.
Mam problem, każdy mężczyzna traktuje mnie wyłącznie jako obiekt seksualny i
jako partnerkę do spożywania dużej ilości wysokoprocentowego alkoholu. Są
wygodni, nie chcą kobiety z dzieckiem, tym bardziej, że mialam bogatą
przeszłość seksualną.
Od dluższego czasu mam układ z trochę młodszym od siebie mężczyzną. Myślę, że
się we mnie zakochał, ale boi się swojej rodziny i odpowiedzialności za moją
dwójkę dzieci. Wpędziliśmy się w alkoholizm, on zarzuca mi, że to przeze
mnie, bo "się puszczałam z innymi".
Próbowałam związać się z mężczyzną, który ma dziecko i jest od dawna z żoną w
separacji (mężczyzna mojej koleżanki). Niestety też skończyło się na piciu
alkoholu i seksie.

Od półtora roku próbuję ulożyć sobie życie i mi nie wychodzi. Nienawidzę
wszystkich wokół, dlaczego inni mają lepiej?
Obserwuj wątek
    • ewaaa06 Re: Problem 15.06.06, 16:52
      skad wiesz ze maja lepiej? maja inaczej
      • horpyna4 Re: Problem 15.06.06, 17:00
        Spróbuj jakiś czas żyć bez mężczyzn i bez alkoholu. I nabierz do wszystkiego
        dystansu. Bo takie pakowanie się na siłę w związki nie jest najszczęśliwszym
        rozwiązaniem. Naprawdę można (przynajmniej przez jakiś czas) żyć solo.
    • ewaaa06 Re: Problem 15.06.06, 16:59
      no i wydaje mi sie, ze jak zmienisz swoj sposob bycia to wtedy i mezczyzni beda
      cie inaczej odbierac...jak nic klub AA się kłania - dla twojego dobra i dzieci.
      • lola165 Re: Problem 15.06.06, 17:02

        --to Ty zawsze.smutna zawsze wesola?
        ...iii tam
        • przyjezdna Re: Problem 15.06.06, 17:08

          Tak. Odstaw alkohol i zapomnij na jakis czas o facetach. Poznaj siebie: + i -.
          I zobaczysz, co zminic.
    • ela282 Re: Problem 15.06.06, 17:23
      Każdy jest kowalem swojego losu. Twoje życie do tej pory nie było przykładne.
      Mam koleżankę, która uwielbia alkohol i o wszystkie złe rzeczy jakie jej sie
      przytrafiaja obwinia innych. Widzę, ze Ty też masz ten sam problem. Przyczyna
      tkwi w nadużywaniu alkoholu. Bo jak człowiek sobie wypije to jest mu dobrze,
      tylko, że ta chwila nie trwa wiecznie. Problemy urastają a Ty czujesz się jak w
      matni. Tobą rządzi alkohol. Taka jest prawda. Jak z tym nie skończysz to
      będziesz nadal miała takie życie. Masz dzieci - a jaki one mają przykład? Czy
      możesz spojrzeć w lustro i powiedzieć, że jesteś dobrą matką?
    • maureen2 Re: Problem 15.06.06, 19:18
      inni mają lepiej ponieważ nie piją w łożku.
      • ogon_trolla Re: Problem 15.06.06, 19:29
        Pomysl o dziecku. Zobacz jaki bal dla twojego dziecka z pijanymi bolkami
        urzadzasz dziecku. Jest takie forum dda aaa poczytaj tam sobie sobie. No nie
        moge.
    • zawsze.smutna Re: Problem 15.06.06, 19:38
      Co jest najsmutniejsze:(
      Jak ktokolwiek o mnie wspomni, każdy mówi -ja nie znam "zawsze smutnej"-;((((
      • anarfan Re: No to masz problem. 15.06.06, 21:22
        Alkohol to największa krzywda jaką sobie możesz sama wyrządzić niszczy ci
        organizm, zabiera młodość i spadasz w swój własny dół. Przy tym pogarszasz
        żywot dziecka, który ma destruktywny obraz matki przed swoimi oczami. Weź się w
        garść, szukaj pomocy u psychologa i w poradniach. A przede wszystkim zostań
        przez jakiś czas sama ze sobą, odbuduj swoją wartość, a przede wszystkim zadbaj
        o dzieci, jesteś im potrzebna, nie niszcz tego młodego życia!
    • ewaaa06 Re: Problem 15.06.06, 19:52
      spojrz w lustro i zobacz czy sama siebie chcesz taka znac/ jak sie opisujesz/.
      styl pisania, wypowiedzi/ jesli to ty osobiscie pisalas/ nie wskazuje, bys byla
      z jakis "dołów społecznych".
      Problem jest w tobie a nie w innych ludziach. Zmień sie sama.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka