Dodaj do ulubionych

Jak żyć?

10.07.06, 17:38
Witajcie.Kiedyś podobno byłam wesołą, towarzyską osobą... teraz czuję się
bezradna, bezwartościowa i w ogóle nie wiem co mam z sobą zrobić. Mam 24 lata,
kończę studia, praktycznie wszyscy moi znajmoi są już w związkach, a ja sama:(
Niedawno rozstałam się z chłopakiem, byliśmy ze sobą ponad 4 lata ... zostawił
mnie już chyba 3 raz w ciągu tego roku (bez słowa). Ciągle o nim myślę i nie
potrafię sobie z tym poradzić. Dlaczego tak jest, że choć wiele razy mnie
skrzywdził i okłamał ja nadal rozpaczam?? Również jego rodzina dużo daje do
myślenia, ponieważ jego ojciec ma inną kobietę, w sumie wszyscy o tym wiedzą
ale nikt nic nie mówi. Co mam robić? Jak zapomnieć??
Obserwuj wątek
    • ela282 Re: Jak żyć? 10.07.06, 18:07
      Dlatego, że 3 razy za dużo Cię okłamał. Po co wróciłaś do niego po pierwszym
      porzuceniu? Po co wciąż do do niego wracasz? Chcesz żeby tak Cię rzucał w
      nieskończoność? Mogłaś nie przyjmować go drugi raz, teraz miałabyś kogoś
      innego. A tak żal straconych lat. On nie wart jest Ciebie. Daj sobie z nim
      spokój.
    • gustava Re: Jak żyć? 10.07.06, 20:39
      Przypomnij sobie kim jestes i czy oczekujesz takiej karuzeli w zwiazku.Czasem
      zdumiewa mnie wiara w wychowanie partnera,magnes?
    • ewa_xy Re: Jak żyć? 10.07.06, 23:28
      Spróbuj jak najszybciej zapomnieć o tym draniu. Skoro jak piszesz wiele razy
      Cię okłamał i srzywdził, tzn. że nie jest Ciebie wart. Wbij to sobie do głowy.
      Na tym świecie jest tylu wolnych facetów i napewno niedługo spotkasz KOGOŚ,
      kto wart będzie Twojej miłości. Czego Ci życzę z całego serca :).
    • annreal leki z domowej apteki czyli jak zapomniec 11.07.06, 10:45
      witaj kuiku1,

      rozpaczasz, bo boisz sie ze bez niego sobie nie poradzisz, czy tak nie jest?
      przyzwyczailas sie tez do bolu, ktory Ci zadaje- przeciez lepszy znany bol niz
      niepewnosc nowego zwiazku, dlatego boisz sie raz na zawsze zapomniec, czy to nei
      jest prawda?
      nie kochasz go, on Ciebie tez, to pewne. nie da sie kochac czlowieka takiego jak
      on. milosc to tez szacunek.
      jestes mloda dziewczyna, piszesz ze znajomi maja stale zwiazki- ostatnio tez tak
      na to patrzylam "moje kumpele maja juz zwiazki ze stazem, a ja wlasnie
      zakonczylam swoj- tez 4letni- i jestem obolala, sama i obawiam sie co bedzie dalej"
      ale czy tak naprawde Tobie i mi chodzi o to, zeby miec bylejaki zwiazek ze
      stazem, dla swietego spokoju? potem przezyc zycie z jakims lajdakiem, ktory nei
      zasluguje nawet na to by splunac na niego??? a potem - umrzec? i co koniec? tyle
      radosci z zycia??
      nie zamykaj sobei drzwi do szczesliwego zycia jakie mozesz wiesc!.. bez tego
      chlopaka. jest wyperdkiem dla ktorych nei powinno byc miejsca na swiecie. co
      czekaloby Ciebie z takim facetem??? wieczny bol i cierpienie?? myszlisz ze by
      sie zmienil?? gwarantuje Ci ze NIE. szkoda czasu nawet n myslenie o nim - jest
      dupkiem i hamem, niewrazliwym i podlym. miej szacunek do siebie i mysl o nim w
      taki sposob.
      rany ktore Ci zadal potrzebuja zaleczenia. daj sobie czas. zajmij sie soba. to
      dobre wyjscie.

      czym sie interesuejesz? jakie masz plany , marzzenia?

      wyznacz sobei jakis maly cel na poczatek i skup si ena nim. przypomnij sobie kim
      jestesi czego chcesz od zycia. przypomnij sobie o swoich atutach, kazdy je ma -
      wykorzystaj je dla wzmocnienia siebie. poszukaj sily dla siebie, jesli czujesz
      sie słaba. smutek nie rodzi racjonalnych mysli ,miej tego swiadomosc.
      co pomaga Ci w trudnych chwilach?

      naprawde, zycie jest tylko jedno. szkoda przetraic czas na rzeczy, ktore
      pochalaniaja nasza cenna energie. warto wykorzystac czas jaki mamy, mlodosc
      ktora jest teraz naszym skarbem, drugiej nei bedziemy miec.
      mezczyzn jest mnostwo, sa lespi i gorsi, ci co bardziej nam pasuja i ci co
      mniej. warto uswiadomic sobie czego oczekujemy od partnera i kogo chcemy miec u
      swego boku. warto poznac siebie, zeby sie dowiedziec przy kim mozemy doznac
      szczescia.

      kuiku1, daj sobei czas na przecierpienie jesli tego potrzebujesz. ja osobiscie
      tez przezywam teraz trudny moment, ktos kto byl dla mnei bardzo wazny.. zasypia
      teraz u boku innej kobiety. to tez boli..
      ale wiem ze nie moge sie odwracac - teraz musze patrzec do przodu, myslec o
      sobie. dlatego robie sobie plany, staram sie nie siedziec bezczynie na d.. gdy
      mi smutno lub czuje scisk w zoladku - probuje sie skutecznie tego pozbyc,
      rozmawiam z ludzmi, zapewniam siebie ze bedzie dobrze, ze potrzebuej czasu.

      zostaw tego faceta, lajdaka, dupka i nic niewarteo gowniarza. zaslugujesz na to
      by odczuwac szczescie i radosc zycia.
      zastanow sie jak do tej radosci zycia dotrzec samodzielnie. jak poczuc ze
      zyjesz, jak odetchnac z ulga.

      kuiku1, pozbadz sie zlych emocji, rozladuj je jakos, pomysl co pomaga Tobei na
      smutek, rozpacz, musisz sie z tego oczyscic, wyswobodzic. szukaj sposobu az
      znajdziesz.
      w tym czasie tez zajmij sie tym co kochasz, zadbaj o siebie. czas leczy- banal,
      ale jaki madry.



      zycze powodzenia i jestem dobrej mysli
      sciskam cieplo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka